0

Moje zdanie? Przy obecnej formie naszych wirtuozów co "łatwiejszy" mecz w podstawie któryś z wychowanków. Raz Thiago za Xaviego lub Iniestę, później Nolito czy Jeff za Pedro. Jeśli mamy na nich liczyć w ważnych momentach, trzeba okazać zaufanie, bo człowiek ma potrzebę za nie odpłacać.

0

Cóż to się porobiło, więcej milanistów niż madridistów...

Ujmę to tak - a kto nie chciałby spróbować sił w Barcy? Szkoda tylko, że rzeczywistość boleśnie weryfikuje większość takich marzeń.

0

Nie "lepszy". Szerszy. I to o kilka numerów.

0

Jeśli nie macie lepszego pomysłu niż wypisywać pseudoironiczne pierdoły, naprawdę ekonomiczniej będzie oszczędzić palce.

Największy problem to chyba naprawdę słaba, nieefektywna gra Pedro, który bardzo dużo dawał drużynie w poprzednim sezonie. Takie przynajmniej jest moje odczucie.

W ogólnym zarysie, jak zazwyczaj zresztą, zgadzam się z Challengerem. Różnią nas niuanse, których nie warto nawet przytaczać. Z jednym wyjątkiem.

Przyszedł czas na samokrytykę. Oglądam sobie właśnie nagranie rzymskiego finału i tylko... Eto'o szkoda. Patrząc na jego grę dochodzę do pewnego wniosku: mimo mojego poparcia dla transferu Ibry (człowiekiem okazał się małym, ale nie wycofuję się z przekonania o jego piłkarskiej przydatności dla klubu), póki co okazuje się, że spośród trzech klasowych napastników, występujących ostatnio w Barcelonie (tak, wiem, że Villa jest w zespole bardzo krótko; tak, wiem, że często daleko mu do środka ataku - Zlatan z kolei spędził w Katalonii tylko sezon przychodząc z ligi włoskiej, a rok 2009 niezaprzeczalnie był dwunastym rokiem Samuela na Półwyspie Iberyjskim - a jednak...) najlepiej dawał sobie radę właśnie Kameruńczyk. Powiem więcej, śmiem twierdzić, że nie jest to bynajmniej kwestia umiejętności, które wszyscy trzej panowie mają na mniej więcej równym poziomie, a psychiki.

Eto'o nie przejmował się tym, czy występuje obok najlepszych piłkarzy świata - Ronaldinho, Deco, Messiego czy Henry'ego. Po prostu grał swoje wierząc (wiedząc?), że jest z nimi na równi. Pomijając już kwestię szybkości, pracowitości, ambicji, które, przynajmniej w porównaniu z Ibrahimoviciem (Szwed, powtórzę uparcie, ma inne walory; szkoda tylko, że nie należy do nich klasa), trzeba mu przyznać. Tak, przeszło mi to przez palce. Nadzwyczaj wręcz lekko.

Stwierdzenie, że sytuacje marnowane przez Villę irytują mnie bardziej byłoby mocno przesadzone z powodu upływu czasu - na pewno jednak przynajmniej tak samo, a Eto'o zdobywał przy tym gola za golem.

Być może problemem jest też zbyt duża swoboda dawana Messiemu - bo to właśnie moim zdaniem robi Guardiola. Leo gra tam, gdzie chce, gdzie ma w danym momencie najwięcej miejsca albo gdzie mu po prostu najwygodniej. Stąd pozostałym zawodnikom nie zawsze łatwo jest znaleźć miejsce dla siebie. Powtórzę jednak - na niedużym Argentyńczyku spoczywa teraz największa odpowiedzialność za grę ofensywną. Mam nadzieję, że chłopak z Teneryfy szybko odnajdzie formę.

Przepraszam za rozwlekłość, taką już mam manierę.

0

ahahahahahaha...

Stokrotnie przepraszam, ale nie stać mnie w tym temacie na nic więcej. ^^

0

Mógłby ktoś zweryfikować kwestię zawieszenia Davida? Wydawało mi się, że nie zagra w dwóch meczach, ale mogło mi coś umknąć. Z góry dziękuję. :)

marco9512 - Zaczynasz mnie gościu wnerwiać. Autorytet się znalazł. A błędy się popełnia.

0

zxcvbnmasdqwe - David nie zagra z Valencią, dostał dwa mecze zawieszenia.

Twój komentarz doprowadził mnie do jeszcze jednego wniosku. "Spróbuję zdobyć tak wiele bramek, ile jest to możliwe i powtórzyć wyczyn Messiego (...)". Momencik, Leo jest ciągle z nami i nie wygląda, jakby zamierzał zwalniać tempo, drugi mecz po kontuzji i już bramka. Albo nauczą się grać ze sobą, albo będzie kiepsko.

0

Oby David nie fundował nam więcej takich wybryków. To chyba w ogóle "najbrudniejszy" start sezonu za kadencji Guardioli. Villa musi się nauczyć trzymać nerwy na wodzy, żeby więcej w głupi sposób nie osłabiać zespołu, choć Bojan wczoraj nawet umiarkowanie nieźle go zastąpił.

0

zxcvbnmasdqwe - ...rzecz jasna w trakcie urlopu. ;)

0

Sam nie potrafi niczego, dobre sobie. Już miewa podania tak zabójcze jak te Xaviego. A Iniesta byłby lepszy od Leo, gdyby miał instynkt strzelecki. A tak są najwyżej na równi, przy czym to Messi gra pierwsze skrzypce.

0

Zgodzę się, że gra Javiera była wczoraj zdecydowanie jasnym punktem. Jeśli utrzyma takie tempo adaptacji, już niedługo powinniśmy mieć z niego pożytek.

kilof8 - Leżę i kwiczę. Dzięki, stary.

0

KaBe - Mam dokładnie ten sam problem, Orłowski doprowadza mnie do szału swoją znajomością polszczyzny, ale poza tym nawet go lubię. W duecie z Laskowskim są moim zdaniem całkiem fajni.

Szpaka nie trawię zdecydowanie bardziej. No i nie przepadam za Nahornym, jakoś tak mnie irytuje. Chociaż Wojtka Jagody to chyba nikt nie przebije...

I zgodzę się z kolegą z Hiszpanii - żywiołowość tamtejszych komentatorów jest fantastyczna. Jeśli w internecie nie ma transmisji z GolTV (uwielbiam), to pozostaję przy hiszpańskich linkach.

No ale kogo to obchodzi? ;)

0

A dobrze tak pismakom, za te wszystkie ogórkowe artykuły! ;P

0

Marzy mi się jak najdłuższy występ Thiago. Ostatnio przez pięć czy dziesięć minut świetnie, bez kompleksów się pokazał, ma chłopak potencjał, zasługuje na szansę.

A co do Bojana... Cóż, forma zdecydowanie uzależniona jest od gry. Na tę chwilę nie mamy chyba lepszego rozwiązania, niż Krkić.

0

Fajny bajer. Niech oślepiają obrońców przeciwnika. :)

0

marco9512 - Uwierz, że utratą tych 80% to my bylibyśmy najbardziej zachwyceni.

Podtrzymuję moją opinię na temat Cristiano. Porównując postury jego i Lionela naprawdę zabawnie to wygląda. Z tym pluciem to śmieszną historię odgrzewasz - sam "poszkodowany" przyznał, że nic się nie stało.

I jeszcze jedno. Dlaczego głównie Realu, Chelsea i United? Bo to te drużyny najwięcej ostatnio z nami przegrały. Tyle w temacie.

0

Faul był, sędzia zdecydował tak a nie inaczej, tyle w temacie.

Pomijanie wielkiego Cristiano uważam natomiast za co najmniej niegodne. Dziwi mnie tylko, że taki kawał chłopa nie wstydzi się przewracać, podczas gdy o głowę niższy Messi w podobnych sytuacjach kontynuuje akcje na tak zwanych "czterech". Cóż znaczy klasa...

Moja opinia co do Iniesty pozostaje niezmienna. Jego symulacje w finale bardzo mnie zawiodły, i nie pozwoliły cieszyć się zdobytą przez niego bramką, mimo kibicowania La Roja od początku mundialu. Szkoda, że tak świetny zawodnik poświęcił dobre imię dla złotego krążka.

A Baskowie mają pełne prawo nie czuć się częścią tego sukcesu. Drużyna pod szyldem "Hiszpania", grali w niej głównie Katalończycy, Llorente zagrał ile? Pewnie maks kilkadziesiąt minut. Poza tym znani są z gorących głów.

0

Faul był, sędzia zdecydował tak a nie inaczej, tyle w temacie.

Pomijanie wielkiego Cristiano uważam natomiast za co najmniej niegodne. Dziwi mnie tylko, że taki kawał chłopa nie wstydzi się przewracać, podczas gdy o głowę niższy Messi w podobnych sytuacjach kontynuuje akcje na tak zwanych "czterech". Cóż znaczy klasa...

Moja opinia co do Iniesty pozostaje niezmienna. Jego symulacje w finale bardzo mnie zawiodły, i nie pozwoliły cieszyć się zdobytą przez niego bramką, mimo kibicowania La Roja od początku mundialu. Szkoda, że tak świetny zawodnik poświęcił dobre imię dla złotego krążka.

A Baskowie mają pełne prawo nie czuć się częścią tego sukcesu. Drużyna pod szyldem "Hiszpania", grali w niej głównie Katalończycy, Llorente zagrał ile? Pewnie maks kilkadziesiąt minut. Poza tym znani są z gorących głów.

0

Villa zagrał słabe zawody? To może powiecie mi, kto zaliczył fenomenalne odegranie do Keity, które de facto otworzyło wynik?

Co w żaden sposób nie zmienia faktu, że David mnie jeszcze do siebie nie przekonał, a jego wczorajsze chamstwo jest po prostu wyrazem głupoty i frustracji. I tak btw, mecz z Paragwajem, mówi to coś komuś?

Dobrze wiemy, że Villa w Valencii potrafił wygrywać mecze w pojedynkę. Blokada psychiczna?

Kartka dla Pique zupełnie z czapy, należy złożyć odwołanie, bo w przypadku stopera może w pewnym momencie zaważyć. Inna sprawa, że dostał ją chyba głównie za gadanie.

Cieszy naprawdę dobry mecz Keity i ładna bramka Busiego, zachował się jak rasowy snajper.

0

W takim razie kontuzja Toquero jest dla nas równie "korzystna", sporo krwi napsuł Barcelonie w ostatnim czasie.

0

No właśnie, nieźle gra na WŁOSKICH boiskach, a to kompletnie inna liga. Ogólnie jednak pan Pastore wydaje się być grajkiem utalentowanym, a jeśli wytrwa w swoim postanowieniu, być może kiedyś będzie mu dane je wypełnić. A pan prezes, ojej, chyba nie przepada za Mou. ;)

0

Być odpowiedzialnym za coś, być winnym czemuś. Piję do ostatniego akapitu.

Mou mówił nawet z sensem, szkoda tylko, że nie wspomniał o drużynach regularnie podkładających się Realowi.

0

W Kazaniu gra będzie ostra, więc lepiej bez nadmiernego pośpiechu.

0

8 ma Messi, który zaliczył gola i asystę, a gdyby David miał więcej zimnej krwi, mógł mieć dwie. Ma ją też Pique, który ośmieszył Godina przy bramce i faktycznie czyścił w obronie.

Xavi i Iniesta więcej w tym meczu odwalali czarnej roboty (bo nie było Keity :P), i obaj zbierali za to niezłe cięgi, na co niestety pozwalał sędzia. Męska gra - jak najbardziej, niemiłosierne kopanie po kostkach - chyba nie. Co do Pedro - zaliczył ładną asystę, co daje podstawy do 7.

I parafrazując klasyka - sport kontaktowy to taniec, piłka to sport kolizyjny. ;)

0

Zmiana stylu nastąpi bezsprzecznie. Naprzód Villa.

0

A Leoś lepiej żeby się za bardzo nie spieszył. Dajmy szansę Villi.

0

Bojan potrzebuje minut, będę to powtarzać do znudzenia.

0

Man of the match?... :P

0

Akurat jeśli chodzi o Masche to najbardziej boję się jego bezpardonowych wślizgów, liga hiszpańska to nie miejsce na tego rodzaju interwencje, a on wyraźnie się w takich lubuje. Bezsprzecznie przyda się za to w Europie.

Leo -> Dani. :)

0

Ważna bramka: Kopenhaga 1-0 Rubin, N'Doye.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: