0

jamjestjam - Facet, czy Ty naprawdę nie masz co robić? Nudzisz się? To poczytaj książkę, obejrzyj film czy nawet mecz, cokolwiek. Niczego do dyskusji nie wnosisz oprócz śmiesznych zarzutów, a widać Cię co drugi komentarz.

"Nie nawidzę", "lubiał", ludzie, czy wy przespaliście wszelkie lekcje języka ojczystego? Jak już musicie siedzieć w necie to poczytajcie sobie chociaż kurna jakiegoś e-booka. Aha, i ort w artykule: na przeciw -> naprzeciw.

0

No tak, ledwie punkt przewagi w tabeli i już napinka. Jak ja to kocham...

0

jamjestjam, to po co wchodzisz na taką słabą "stronkę"? i nie mów mi proszę, że Motta dostał czerwień za nic. nie wspominając już o tym, że gra w 10 paradoksalnie pomogła Interowi. a co i jak w lidze rozstrzygnie dopiero bezpośrednie starcie tytanów, tak że moim zdaniem póki co nie ma o czym mówić.

0

Ot i cała zagadka w kwestii Dos Santosa. Stawiać na Thiago, i to szybko.

0

Chociaż Palop jest jedną z ulubionych ofiar Lionela, ten facet to klasa sama w sobie. Przeciwko Varasowi może być chyba tylko łatwiej, ale nie należy się spodziewać łatwego spotkania.

0

Podział zysków za transmisje proporcjonalny do miejsca zajętego w poprzednim sezonie, dziękuję za uwagę.

0

Arsen258

Walcott - 2006, Southampton; Ramsey - 2008, Cardiff; jedyny podany przez Ciebie wychowanek Arsenalu z prawdziwego zdarzenia to Wilshere.

Gibsona lubię, od dawna siedzi w United, poza tym niezły grajek. Smalling natomiast to wychowanek Maidstone United, Diabły kupiły go z Fulham, więc nie wiem, o czym my tu w ogóle mówimy.

Sturridge zaczynał w Aston Villi, pierwsze poważne kroki stawiał w City, skąd sam postanowił odejść, ale w kwestii jego wychowywania przez Chelsea mogę się tylko roześmiać.

Poza wszystkim, Gibson 23, Walcott, Sturridge & Smalling 21, Ramsey 20, Wilshere 18. Jak łatwo zauważyć, to wiek w latach. Rocznikowo Samper ma 15. Widzisz różnicę czy nie bardzo?

Poza tym zadam Ci lepsze pytanie. Pokaż mi chłopaków, którzy dzięki występom w klubie mogliby zadebiutować na Mistrzostwach Świata w wieku 22 i 23 lat, jak Busquets i Pedro, przy czym ten młodszy był ważnym graczem pierwszego składu. Obaj zostali w stu procentach wypromowani przez Guardiolę. Obecnie realną szansę na podobną karierę ma Thiago, za którego mocno trzymam kciuki. Oby tylko Pep dał mu więcej minut.

0

Czepiacie się nieistotnych szczegółów w miejscu bynajmniej do tego nie przeznaczonym.

Oceny dobrze uzasadnione i odpowiednio wyskalowane. Bardzo podobała mi się postawa Abidala, wielokrotnie asekurował kolegów, ale jeśli bilans wyszedł na szóstkę, cóż, trudno.

Keita jest w formie, oby tak pozostało.

0

Pawelec, nie obrażaj Pyrkosza.

Wałkowanie w kółko tej samej sytuacji zupełnie jak w przypadku Busquetsa. Był ruch ręką w kierunku twarzy? Był. A więc arivederci.

0

amazemecr7 - Zlituj się, facet. Czyszczenie butów przesada, zdecydowanie. Ale mówisz może o tym Ibrze, który w sezonie zaliczył bodajże 10 asyst, zdobył zwycięską bramkę w Gran Derbi, a tylko we wrześniu strzelił ich przynajmniej pięć?

Villa dogaduje się z zespołem idealnie? Bujda na resorach. Gdyby tak było, nikt nie wspominałby już Zlatana, czego oczekuję z niecierpliwością.

5 razy szybszy? Szkoda tylko, że od piłki też. Spalony za spalonym, a mnie za każdym razem krew zalewa.

Nie było Messiego, ale na dobrą sprawę nie było też Villi. Mecz z Valencią wygrali Xavi, Iniesta i Puyol. Z małą pomocą Hernandeza.

A że wczoraj Villa zrobił bramkę to już inna sprawa. Bardzo ładna akcja i na szczęście to Leo miał być egzekutorem, a nie odwrotnie.

Sprawa Ponzio banalnie prosta. Zachował się jak kretyn, dając koledze w ucho? I owszem. Czyli adieu.

0

No właśnie, krytykanci. Możecie zgłosić się do redakcji jako oceniający, proszę bardzo. Nikt nie chce poświęcić swojego jakże cennego czasu? Toż to szok.

Oceny jak oceny. Tak wyskalowane, że jestem w stanie się z nimi zgodzić.

0

Moi mili, hiszpańska piłka jest tak skonstruowana, że każdy piłkarz musi mieć określoną w kontrakcie klauzulę odejścia, którą klub jest zobowiązany zaakceptować.

Wszystko zależy od zawodnika. Nikt nie zmusi go do podpisania kontraktu z innym klubem, więc myślę, że nie ma o czym dyskutować.

0

Przepraszam, że nie mam siły brnąć teraz przez te osiemdziesiąt komentarzy. Jedynym, co mnie uderzyło w tym wywiadzie, jest "(...)drużyny z 22 zawodnikami z osobowością(...)". Dla mnie brzmi to trochę jak zarzut. Człowiek skromny nie równa się człowiek bez osobowości.

Poza tym nic zaskakującego, ale też nic wybitnie bezsensownego czy obraźliwego. Nie żywię już do Ibry takiej sympatii jak jeszcze rok temu, ale szanuję jego umiejętności piłkarskie.

0

Nie mogę. Po prostu nie mogę. Nie mam już siły komentować usprawiedliwień Villi. Moim ulubionym piłkarzem jest Messi, a wcale nie staram się go bronić po wczorajszym meczu, bo w pierwszej połowie w ogóle go nie było, a w drugiej ciągle jeszcze miał trochę związane nogi. Zlitujcie się.

Keita najsłabszy, chyba ryknę śmiechem. Od jakiegoś czasu jest w bardzo niezłej formie.

Oczywiście, że ustawienie z Xavim i Iniestą w środku i triem Pedro-Villa-Messi byłoby chyba najbardziej optymalne. Rzecz w tym, że ostatnio ciągle któryś z tych zawodników wypada ze składu i trzeba rotować, poza tym w niektórych meczach Pep nie chce ryzykować duetu artystów w pomocy i stawia na któregoś z defensywniej usposobionych piłkarzy, a Andresa, o ile jest zdrowy, przesuwa na skrzydło.

Swoją drogą wciskania Villi na skrzydło wciąż nie rozumiem, bo chyba po to go kupiliśmy, żeby mieć środkowego napastnika z prawdziwego zdarzenia, na co wciąż mam nadzieję, bo kiedyś musi znaleźć formę.

0

endriuuu2 - Zgadzam się. Seydou chyba odnalazł formę.

Wybaczcie, ale mnie bardziej irytuje szarpanie się bez skutku, niż faktyczne nicnierobienie. Poza tym wydawało mi się, że Villa został sprowadzony do klubu między innymi po to, żeby drużyna nie traciła na jakości, kiedy Messi akurat nie ma swojego dnia. I o ile Leo coś niecoś już w tym sezonie pokazał, o tyle Villa nie miał jeszcze takiego faktycznie dobrego meczu.

Wczoraj podobał mi się jeszcze Pedro. Przez te dziesięć minut grał z dawnym błyskiem, miejmy nadzieję, że tak mu już zostanie. Moją absolutną irytację wywołało tylko jego podanie do bramkarza, kiedy miał do gry dwóch partnerów na dobrych pozycjach.

0

lukasoon15 - Pozwolę sobie dodać, że nie pomogły transfery. Villa póki co również jest wypalony, przynajmniej fizycznie, a Mascherano gra zbyt mało, żeby wnieść do drużyny głód zwycięstw. Przesyt, wypalenie, jak by tego nie nazwać, jest faktem. Na pewno wypadamy blado na tle Realu czy Valencii, jeśli chodzi o motywację.

0

Magican - Moim zdaniem w pierwszej połowie Villa grał z lewej, Iniesta z prawej, a Messiego nie było. W drugiej Andres przeniósł się bliżej lewej i trochę bardziej do środka, Messi grał wolną rolę w pobliżu prawego skrzydła, a Villa przed Iniestą, bardziej z lewej niż na środku. Wiem, że nieskładnie opisuję, ale tak samo wyglądało to wczoraj na boisku.

Culé a muerte - Jak zwykle głos rozsądku. ;)

0

Brawa dla Valencii za pierwszą połowę, ale jak wszyscy dobrze wiemy, mecze piłkarskie trwają minut dziewięćdziesiąt, a nie czterdzieści pięć. Potrzeba konsekwencji i kondycji na półtorej godziny, ewentualnie niemocy przeciwnika przez tyle samo czasu. Czasem przydaje się też trener, który potrafi zmotywować zawodników w przerwie.

O ile Emery zawsze budził moją sympatię, wczoraj jakoś tak mnie irytował. Dobrze, że przynajmniej po meczu mówi sensownie.

0

~Messi10 - Chyba wcale nie musimy szukać daleko. Naprawdę uważam, że jeśli Thiago dostanie kilka meczów ze słabymi rywalami, pokaże, na co go stać. Nie można udowodnić, że się coś potrafi, jeśli nie otrzymuje się szans.

Pep ma rację, bo to mądry facet. Filozof futbolu. Bo co w tym złego? Wczoraj potrafił odmienić drużynę w przerwie meczu, to mi wystarczy.

0

Ludzie, bo mnie krew zaleje... Villa nie miał SZCZĘŚCIA? Sytuację sam na sam spaprał przeszczęśliwie. Za dwie pozostałe setki można go rozgrzeszyć, bo dobrze bronił Cesar, jedyną winą Davida jest, że strzelał za bardzo w bramkarza.

Kuba1899 - Nie mogę tego zrozumieć, bo jest to po prostu nielogiczne, chłopie. Gdybyśmy w wyniku okazji zmarnowanych przez Villę przegrali ten mecz, to też mielibyśmy machnąć na to ręką? Jakoś osoby związane z Nietoperzami mówią, że zrobili na jego sprzedaży "w sumie dobry interes", więc niby dlaczego nie miałby im udowodnić, że jednak popełnili błąd? Sytuację sam na sam wyraźnie oddał, nie patrzył nawet, gdzie jest bramkarz. Teraz David gra dla nas, a ja wymagam od niego bramek. Niech się adaptuje, dobra. Przypomnę tylko, że miał od razu wskoczyć na najwyższe obroty, bo przecież tak dobrze zna się z Xavim i Iniestą. Niedługo cierpliwość się skończy.

Villa zdecydowanie za często znajduje się na pozycji spalonej. Wczoraj tylko jednego podania nie spalił. W pierwszej chwili nie spalił, bo było to właśnie zmarnowane przez niego sam na sam. Ogólnie jednak przyznaję, że David zagrał nienajgorzej. Na pewno powyżej oceny wyjściowej, sześć, może siedem.

Przejdźmy dalej. Za obie sytuacje Hernandeza winę, przynajmniej częściowo, ponoszą obrońcy. Przy bramce Puyol nie zatrzymał akcji na skrzydle, ale zawalił moim zdaniem Busquets. Naprawdę nie wiem, co on robił, ale w polu karnym był chyba raczej na alibi. Nawet Keita, który miał do Sergio kilka metrów straty, prawie zdążył wepchnąć się przed skrzydłowego Valencii, zanim dotarła do niego piłka.

Druga sytuacja spada już prawie wyłącznie na defensywę, na szczęście pan Pablo pozwolił Valdesowi obronić, za co naprawdę powinniśmy mu podziękować, bo Victor nabrał od tego momentu pewności i chętniej brał udział w rozgrywaniu piłki, grał po prostu na swoim poziomie.

Coś jeszcze? Może Messi. Tak, zajęło mi trochę czasu domyślenie się, że jest na boisku. Długa podróż, podenerwowanie obecnością mamy na trybunach, słabsza forma, kto wie? Mnie wydaje się, że Leo ma jeszcze braki kondycyjne po kontuzji. Z reguły po słabszym meczu udowadnia, że o obniżce dyspozycji nie ma mowy, więc być może to on rozstrzygnie mecz "o pierwsze miejsce w grupie".

Warto też powiedzieć parę słów o Inieście. Świetny mecz Andresa. Z prawej strony grał trochę słabiej, po przesunięciu na lewą było już lepiej niż dobrze. Piękne podanie zmarnowane przez Villę (wiem, że piszę o tym już piąty raz, ale strasznie mnie to boli), pewny w rozegraniu, prawie nie tracił piłek, do tego bramka po świetnej akcji z Xavim. Chyba najjaśniejszy punkt Barcelony. Więcej takich meczów Iniesty. Definitywnie takimi właśnie występami zbliża się do Złotej Piłki, a już na pewno do zniwelowania różnic w głosach między kandydatami do maksimum.

Na Xaviego brak mi już słów. Wielki, imponujący. Nie w pełni sił, mówi trenerowi "Gram!", no i gra. I to jak.

Cieszę się, że nasi chłopcy potrafili zetrzeć uśmieszek z ust Emery'ego i możemy powiedzieć "dumni po zwycięstwie", a nie "wierni po porażce". Punkt do Realu, nic strasznego. Liga pewnie jak w dwóch poprzednich sezonach rozstrzygnie się w bezpośrednich pojedynkach, a jak pokazało wczorajsze spotkanie, co jak co, ale na wielkie mecze piłkarze Barcelony potrafią się zmobilizować nawet wtedy, gdy jeszcze szukają optymalnej formy.

0

W zimie.

0

a co potrafi imć domciu?

0

To kiedy Yaya kończy się kontrakt z MC? :P

Leppus - No, fajnie tylko, że większość z tych pazernych Afrykańczyków kupę kasy ładuje w ogólnie pojętą działalność charytatywną w ojczyźnie. Wstyd i hańba.

Że nie wspomnę o dzieciakach z Ghany czy Nigerii mamionych przez w dupę ******** agentów, wywożonych na przykład na Filipiny i grających tam za miskę zupy, bo nie mają jak wrócić do domu. Lepiej doceń, że się urodziłeś w Europie, cwaniaku.

0

SIMONZAOOO - Tobie najwyraźniej już puścił.

Nie wydaje mi się, żeby takie ciśnienie na bramkę miało dobry wpływ na szanse jej zdobycia, vide świetne podanie od Messiego w meczu z Mallorcą, które Eric zmarnował. Pozostaje tylko życzyć, żeby jak najprędzej spełnił swoje marzenie i wyluzował.

0

cesc - Prawdziwy z Ciebie superhiroł, normalnie tytan sarkazmu.

0

Powtórzę, Ramos jakoś późno ogarnął, że właśnie powiedział coś zabawnego. Był zirytowany, miał prawo, ale błagam, nie forsujcie tego jako umyślny dowcip, bo nie tak to wygląda.

Czy dziennikarz zachował się niewłaściwie? Nie sądzę. Telewizja nadaje po katalońsku, niech Katalończyk odpowie po katalońsku. Takie standardowe wbijanie szpileczek, podkreślanie autonomii na każdym kroczku. Mogą? Mogą.

0

Alcantara - rzecz w tym, że właściwie każdą grupę społeczną można tak podsumować. ;)

0

Gramy u siebie, no excuses, trzeba wygrać. I albo panowie się zmobilizują, albo zaczną się schody.

Swoją drogą Valencia jak na razie całkiem nieźle wygląda. Kolejny zespół, któremu oddaliśmy przysługę?

0

Jim - spokojnie, wszystko z przymrużeniem oka. ;)

0

Coś mi się wydaje, że kolega Ramos jednak późno zrozumiał, że właśnie zażartował. Nie mam nic do niego - mógł nawet całkiem po prostu mieć gorszy dzień, w motywy nie wnikam.

Uzurpuję sobie prawo do częściowego zrozumienia Katalończyków - my Wielkopolanie też całe życie jesteśmy ciśnięci przez resztę kraju, podobno uważamy się za lepszych. Też Was kochamy.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: