Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Jeśli w tym jest chociaż cień prawdy, to jest nic innego, jak kolejna kompromitacja władz Barçy i trudno z tym dyskutować. Suárez to legenda klubu i kropka. Nawet jeśli rzeczywiście miałby odejść, to jakieś minimum godności trzeba zachować.
Chciałbym tylko wierzyć, że to plotki, bo coś za duży ostatnio wysyp „newsów” podsłyszanych przez sprzątaczkę w Ciutat Esportiva czy jakiegoś lokalnego esbeka i w mig podesłanych mediom (średnio wiarygodnie to po prostu brzmi).
1
@pomi11 Grunt, że się to nie wymieszało. ;)
Po polsku mamy tylko dwa prawidłowe separatory tysięcy – spację lub kropkę (kropki w sumie używamy rzadko). O tyle mnie te przecinki zaskoczyły, że w oryginale „AS” ich... nie miał.
0
@bsojka10 Zresztą nie wiem, czego nie rozumiesz Ty. 5,500 pkt to jest według Ciebie pięć i pół tysiąca?
1
@bsojka10 Dziękuję, wystaczy mi dobra znajomość mechanizmów tworzenia rankingów UEFA. Autor omyłkowo potraktował przecinki jako separatory tysięcy (jak np. po angielsku).
UEFA przyznaje dwa punkty za zwycięstwo do rankingu krajowego. Gdyby hiszpańskie kluby miały uzbierać ponad 100 tysięcy pkt w pięć sezonów, musiałyby wygrać ponad tysiąc meczów w każdym z nich. ;)
2
Cały artykuł opiera się na błędnym założeniu, że te współczynniki to tysiące punktów. A to są dziesiątki punktów, np. 74 całych i 784 tysięcznych. Za jedno zwycięstwo do rankingu krajowego UEFA dają dwa punkty...
1
@bsojka10 Tylko te współczynniki to nie tysiące, więc @PizzerMan ma rację.
4
Ciężka nadal żałoba w prasie katalońskiej, jeśli Martínez czy nawet Gayá są ważniejsi od finału Ligi Mistrzów. Mnie tam nie zdziwi, jeśli i jutro tak będzie. ;)
0
@dominik127pl Zatem nie czytaj. ;)
2
@challenger Dziękuję, odpowiedź Autora zawsze będę cenił. Nawet jeśli utwierdza mnie w przekonaniu, że to mocno przekombinowane, a jednym z przykładów mojej ignorancji jest fakt, że nie umiem wpaść na wpisanie do wyszukiwarki jakże oczywistej frazy „puma nubia cinquecento”...
0
@AxelF No takiej epopei to się nie spodziewałem w odpowiedzi na tak prostą uwagę, jak to, że to konkretne zdanie ciężko przetrawić. Wyobraź sobie, że właśnie czytałem komuś ten felieton na głos. I niestety potrzebowałem kilku prób, żeby mój słuchacz w ogóle połapał się w sensie i logice tego zdania...
„Trochę grammar nazi” i „10 zł miesięcznie za subskrypcję treści” to już dla mnie wyższy poziom absurdu, aż się dziwię, że na to odpowiadam. Nie mówimy o tłumaczeniu trzytomowej biografii Czyngis-chana z mongolskiego na polski, tylko o felietonie na 10 minut czytania...
2
@AxelF Może to i jest nawet ciekawostka, ale ten fragment to ewidentny dowód na to, że Autor nie czyta swojego tekstu na głos po napisaniu. To jest napisane dramatycznie, tę ciekawostkę mógł chociaż wrzucić na koniec zdania.
14
Matko najmilsza, rozumiem, że w felietonie czasem są nawiązania do kultury, historii, świata celebrytów, internetu itd., ale litości. Ciężko to przetrawić, ile razy trzeba się odrywać od tekstu, żeby w ogóle coś zrozumieć?
A kilku rzeczy nadal nie skumałem, widocznie zbyt wysoko wisi poprzeczka. Bo kim są np. „pustelnicy z pumami”, jaki „Uszaty”, co to nagle za „satrapa Gwinei Równikowej”...?
0
Oczywiście nic o audycie, cóż za niespodzianka. Skoro Bartomeu powiedział, że sprawa jest zamknięta, to znaczy, że jest zamknięta, zwłaszcza dla jego posłusznych gazetek. Proste.
1
@hugz Aleñá jest w kwarantannie.
0
@MJW „L'Esportiu” to już faktycznie typowo lokalna gazeta, to można zrozumieć. Ale „intransferible” jako główny temat „MD” to już trochę jaja.
0
„Mundo Deportivo” chyba dramatycznie bez pomysłu na okładkę, skoro takim „newsem” się chwalą...
0
@Kimirionum Po prostu nie uważają Sevilli za swoją ekipę. Reprezentację Hiszpanii jeszcze od biedy tak, ale odkąd Katalończycy nie są tam kluczowymi postaciami, to też już jakby mniej.
1
@cat_r37 Czyli co konkretnie?
0
@Greenalley Mimo wszystko 2:8 z Bayernem walnąłby na okładkę nawet dziennik sportowy z Fidżi, co się dziwić.
0
@Byczek9393 Nie ma mistrzów w oryginale. ;)
0
@syngoku1 Po polsku to jest Liga Młodzieżowa UEFA. Tak damo nie piszemy w kółko UEFA Champions League, UEFA Europa League itd., co najwyżej jako zamienniki. A Ligi Młodzieżowej to ja tu chyba jeszcze przez te wszystkie lata nie widziałem...
4
Dlaczego zawsze uparcie piszecie tylko „UEFA Youth League”? To jest po polsku Liga Młodzieżowa UEFA.
3
„Krzysztof Zając podkreślił, że Maciej Bartoszek pożegnałby się z Koroną nawet w przypadku, gdyby kielecki zespół wywalczył tytuł mistrza Polski”.
Tak mi się jakoś skojarzyło. Po trzech latach ten sam Zając wezwał tego samego Bartoszka, by ratować Koronę przed nieuchronną degradacją. Nieskutecznie, Korona jest w I lidze.
3
„W grudniu rozpoczęliśmy rozmowy z różnymi trenerami. Wtedy zaprzeczyliśmy rozmowom z Koemanem, ale teraz mogę potwierdzić, że do nich doszło”.
O, to ciekawe, bo Valverde miał przecież „pełne poparcie zarządu” jeszcze w styczniu, przed Superpucharem. Niech Koeman uważa, ja bałbym się „pełnego poparcia” ze strony Bartomeu i jego gromadki...
0
Przecież każdy cokokwiek myślący człowiek wie, że tu chodzi głównie o pieniądze. „Sport” nie wie albo udaje, że nie wie (żadnej opcji nie wykluczam, gdy widzę skalę tamtejszego bajkopisarstwa).
0
Espai Barça to jest kolejna kompromitacja tego zarządu, wprost trudno pojąć, że tak wielki klub z takim wpływem na swoje miasto nie potrafił przez tyle lat pokonać biurokracji.
A oni jeszcze muszą babrać się z tym referendum, bo tak wcześniej pokpili sprawę... Zakałapućkał się ten zarząd niemal we wszystkim, w czym mógł.
2
Już widzę te radykalne i stanowcze decyzje u gościa, który nie potrafił opanować nawet rebelii Arthura...
0
@Zbyszard Boniek nie był snajperem, więc może rzeczywiście lepiej nie porównywać. ;)
0
@ForcaMilosz Nie widzę do końca analogii, ukochany klub się wybiera, a ojczyznę raczej nie. Ale jeśli już taki przykład dahesz, to raczej w Niemczech nie bardzo takimi dziadkami bym się chwalił.
1
@VenoM Tylko czy wtedy opowiadałby o tych garnkach, o dziadku zakładającym penyę, o pokoju w barwach Barçy itd.? Pewnie nie. Trochę ten kontrast mnie bawi.
U nas jest chyba inna mentalność. Mało kto tutaj mówi, że do jakiegoś klubu na pewno nie pójdzie, albo jakiś inny tak kocha, że bardziej się nie da. Tam opowiadają o tym dużo, a później bez mrugnięcia okiem idą do głównego rywala tej ukochanej do śmierci drużyny.