60

Jeśli coś tu jest skandalem, to tylko to, że sędzia musiał w ogóle iść sprawdzać na monitorze tę rękę obrońcy Betisu...

0

@forest To jakaś widocznie zmiana, bo dopiero co zakładali niby mecze z widownią od stycznia czy lutego.

1

@Midast Ale rezerwy wtedy nie grały swoich meczów, to Koeman brał i Peñę, i Tenasa. Gdy rezerwy rozpoczęły ligę, Peña gra tam każdy mecz, a Tenas jeździ sobie z pierwszą drużyną na wycieczki.

I Peña przynajmniej zbiera mecze i minutu, a wtedy nie mógł, bo Barça B zaczęła grać dopiero 18 października. Tenas zbiera sobie za to piątki od Messiego czy ter Stegena i w sumie... na tym koniec.

0

W porównaniu z poprzednim ,w którym i tak masy biletów już niesprzedano, czy poprzednim „normalnym” (2018/2019)? Jeśli w porównaniu z poprzednim, to katastrofa.

0

@Tomek54321 To już trzeba byłoby wejść mocno w szczegóły, a nie chcę pomieszać. Chociaż co do zasady masz rację – zarząd musiał robić dziwne kombinacje, żeby móc kupować.

0

@cules100pro Ale czy taka groźba była? Raczej nie.

0

@Jon_Snow I niestety wielu takimi kliszami żyje. Podobnie jak rzekomo skromny i grzeczny Messi kontra pyszałkowaty i bucowaty Ronaldo. Takie wrażenie tworzą media, tak sobie ludzie prosto nieraz odbierają świat...

0

@Tomek54321 Wymiany z Cillesenem i Arthurem nie miały raczej z budżetem wiele wspólnego. Tam chodziło o FFP.

3

@Kismeth Nikt nie chce nikomhlu obniżyć pensji bez zgody obu stron, więc „nierespektowanie umowy” to jednak nadużycie.

0

@dawid230188 „Śmieszna Liga Narodów” jest tylko w Europie, a poza tym Wenger wcześniej już ją krytykował.
A skąd wziąłeś wniosek, że to chodzi o obecną nietypową sytuację, a nie ogólnie o przeładowanie kalendarza piłkarskiego, to nie wiem.

0

@dawid230188 Zupełnie się nie zgadzam, reprezentacje potrzebują ich chyba jeszcze bardziej niż takie kluby jak Barça. Przede wszystkim to ligi 20-zespołowe wydają się za duże.

1

@Fabik Było inaczej, masz rację.

0

@grubiorz No właśnie tego kolega @WaFen pewnie nie zrozumiał, bo chodzi o inną wartość nabywczą pieniądza, a nie o inflację. ;)

0

@Avatarr A ja szukałem brazylijskiej perły z numerem 19. ;)

0

@Greenalley Nie no, jest coś między 30–40 mln a 100 mln. Chociaż nie zdziwi mnie już nic, zwłaszcza że wiele wskazuje na to, że nowy zarząd może być wybrany dopiero w ostatnich dniach okienka.

0

@_Specjalista Przedwczesne wybory a głosowanie ws. wotum nieufności to są dwie różne sprawy. Wybory miały być w marcu, głosowanie ws. wotum miało być w listopadzie. Zarząd uznał, że nie ma jak przeprowadzić głosowania, więc podał się do dymisji. Gdyby to głosowanie rzeczywiście nie odbyło się w tym miesiącu, to Farré czy Font poszliby do sądu.

Nie rozumiem, jaką dywersję akurat tu zrobił Bartomeu. Gdyby przegrał wotum nieufności, to tak samo musiałyby być ogłoszone przedterminowe wybory. Dymisją w zasadzie to przyspieszył, a nie opóźnił. Co innego, gdyby zarząd nie został odwołany, ale tego się już nie dowiemy.

0

@_Specjalista Ale jakie przedterminowe wybory?

0

@Greenalley Gdyby sprzedali za tyle Messiego, to byłby kolejny żart.

1

@Avatarr Gorzej, że ten trzeci komplet też ma jakieś dwa podwarianty – raz turkusowe gacie, raz granatowe...

0

@Rewolucja123 Dziękuję, ciekawie to rozpisałeś. Mimo wszystko uważam, że Piqué nie musiał podawać do Neto (a już na pewno nie tak mocno) i chyba nawet nie do końca patrzył, jaka jest między nimi odległość (wygląda tak, jakby patrzył na piłkę zamiast na kolegę), za to Neto, na własne życzenie, dostał to podanie na wykroku. A na wykroku nie miał już raczej opcji udanego podania do nikogo innego.
I przypominam też prastarą zasadę, żeby nie podawać do bramkarza w światło bramki. Jeszcze większa komedia byłaby wtedy, gdyby piłka w ogóle minęła Neto przy podaniu (a skoro Piqué patrzył w ziemię, to nawet taka groźba było).

Więc zdania nie zmieniam, ogromna część odpowiedzialności za tego farfocla spada na Brazylijczyka, ale wydaje mi się, że w ogóle nie musiał i nie powinien tego podania dostać.

0

@normasubiektywna Tyle że to nie miasto odpowiadało za projekt, lecz... wiadomo kto. Dla mnie jest to jest zupełna porażka zarządu Bartomeu. Albo porwali się z motyką na słońce i jeszcze zdołali nabrać na to socios, albo mieli jakiegoś niesamowitego pecha. Tego drugiego raczej jednak nie było, meteoryt w Barcelonę nie uderzył, wojny też nie było.
Za wiele różntch dupereli i błahostek Bartomeu obrywa, ale to jest naprawdę coś poważnego. Aż się dziwię, że tak mało media to drążą.

1

@Kuba0605 Hmm... jednak coś jest: „Problemy finansowe Katalończyków mogą sprawić, że drużyna prowadzona przez Pepa Guardiolę może spróbować kupić Leo nawet zimą, ofertując niezbyt wygórowaną kwotę”.

1

@kaamil1910 Oczywiście, dlatego nie rozumiem, po co mieliby go ściągać pół roku wcześniej.

0

@normasubiektywna Referendum było sześć lat temu, to szmat czasu. Bartomeu tłumaczy się między innymi zmianą władz miejskich, która była już... pięć lat temu. Naprawdę słabe przebicie polityczne musi mieć klub, który jest jedną z wizytówek miasta i przynosi mu niemałe pieniądze.

Za to pandemia to dopiero ten rok, a już w zeszłym było wiadomo, że trzeba nowego planu finansowego i nowego referendum.

0

@Rewolucja123 Będę ciekawy, o ile na screenach da się to sensownie zrobić. Problem jest taki, że przeciwnik zdążył się chyba zorientować, że coś tam może wskórać. I niestety miał rację.
Nawet gdyby założyć, że Piqué miał tam jakieś 5% winy, to jednak więcej niż zero.

0

@Rewolucja123 Moim zdaniem rywal zdążyłby już wbiec między nich i wtedy też zaczęłaby się kaszana.
Mieli wymienić miedzy sobą aż trzy podania, żeby tylko uniknąć wywalenia piłki w aut? Trochę przerost formy nad treścią.

1

@Maker0 To co w tym tzw. projekcie sportowym miałoby być, jeśli nie nazwiska? Taki Laporta ma powiedziec, czy woli 4-3-3 od 4-2-3-1?
A na lata miało być Espai Barça, sensowny projekt, który oczywiście Bartomeu też spartolił (oczywiście winę zrzuca na wszystko dookoła).

0

@Rewolucja123 Gdyby Piqué dostał piłkę z powrotem, też miałby problem, rywal był zbyt blisko. Jak dla mnie pozostałby do wyboru tylko aut.

0

@Tomek54321 Ale to Piqué powinien widzieć, że Neto jest za blisko. Neto niczego by nie schrzanił, gdyby nie było tego wątpliwej jakości i sensu podania.
Widzę to tak – dla obu jedynym sensownym wyjściem było wybicie na aut. Piqué sam mógł to zrobić, nie potrzebował do tego pomocy. A Neto nie bardzo miałby jak wybić do przodu, bo mógłby nabić nadbiegającego rywala.

7

@RobsonPL Na kontrakt? Może chce opchnąć np. Griezmanna?

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?