0

@Chwytliwy Tak jak i obecna ekipa rządząca nie będzie siedzieć, gdy poprzednia włada wróci na tron ;)

0

@Gall W tym przypadku uważam, że swoje zrobiła gargantuicznych rozmiarów Frenkiemania, która opanowała LaRamblę i z De Jonga uczyniła jakiegoś magika, połączenie Iniesty i Xaviego. Mówiąc szczerze, oglądałem około 4 mecze Holendra w barwach Ajaxu, wszystkie w LM, począwszy od spotkania z Realem Madryt. Byłem zachwycony Ziyechem, Neresem, Tadiciem, Donnym van de Beekem, imponował mi nawet De Ligt. Gdyby nie szał na naszym barcelońskim forum to prawdę mówiąc, nie zwróciłbym WIĘKSZEJ uwagi na Frenkiego, ot fajny zawodnik, dobrze wykonuje powierzone mu zadania, do tego widać, że się stara i pracuje. Ale, no właśnie - żaden z niego uzdrowiciel pomocy, praktycznie w ogóle niekonkretny z przodu, a u nas z tyłu operuje Busquets. Ostatnio zaliczył kilka poważnych błędów, ale nie uważam, by jego gra jakoś diametralnie różniła się od początkowych występów. Aha, wracając do tematu, tak jak napisałem - nie wiem czy spadek jakości wynika z posunięć Ernesto.

1

@Viscael11Barca Moim zdaniem lepiej grają Ter Stegen, Lenglet, Alba, nawet Pique zaliczył niedawno najlepszy sezon w życiu (o czym sam mówił), Arthur, Dembele jak kontuzji nie ma to też dobrze gra, był moment, w którym wręcz wystrzelił z formą. Jednocześnie nie uważam, że lepsza gra tych zawodników to jakiś efekt Valverde, na to się składa wiele różnych czynników, zresztą tak jak i na spadek formy, regres innych zawodników. Innymi słowy - równie dobrze wpływ Ernesto na wszystko mógł być zerowy, jednakże ci zawodnicy, mimo totalitarnego reżimu tego wstretnego Gargamela, potrafili zdobyć dublet, a nawet byli o włos od zostania The Invincibles. Ktoś powie: "Dzięki Messiemu!". Można i tak, ale trofea mówią same za siebie. Oczywiście mam nadzieję, że moje obawy są niepotrzebne, może Setien zrobi rewolucję i odnowi oblicze tej drużyny, z całego serca mu tego życzę.

5

Mam dziwne obawy, że może zaistnieć taka sytuacja, w której Ernesto z obecnego składu (czyt. wiecznie kontuzjowany Dembele, Arthur, starzejący się zawodnicy itd.) wyciągnął niemal maksimum i okaże się, że to on poprzez stosowanie takiej taktyki, myśli szkoleniowej miał rację. Obyśmy podołali wyzwaniom, oby nowy trener wprowadził właściwe zmiany. Jeśli chodzi o Valverde to wypada tylko podziękować za okazane poświęcenie i życzyć powodzenia w przyszłości :)

1

@Hushovt Nie rozumiem twojej logiki prawdę mówiąc :D Idąc takim tokiem rozumowania, to zachowanie Valverde było słabe i niezrozumiałe, bo mógł zrobić krzywdę Moracie, a Luisito tylko wybił piłkę z linii bramkowej rękami, nikogo nie skrzywdził.

0

@AmigoBlancos Chodzi o finały? Ostatnio widziałem grafikę, która mówiła, że Real pod wodzą Zizou wygrał 10/10.

0

@pax Oczywiście zrobił to, co musiał. Niezgodne z przepisami? Racja, dlatego też dostał czerwoną kartkę.

0

@Kcprlxx Żeby było jasne - nie mam absolutnie żadnych pretensji czy żalu do Realu Madryt, że wygrał trofeum, taka była formuła, wygrali w pełni uczciwie. Samą formułę natomiast krytykować będę, bo zespoły nagle, bez jasno określonych zasad zostały wybrane do jakiegoś miniturnieju zwanego superpucharem, w dodatku w Arabii Saudyjskiej. Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów to kompletnie absurdalna analogia.

0

@RaulGarciatoGbur Na Boga, widzę różnicę, wiem, że liczą się tutaj tylko i wyłącznie pieniądze, przecież nie o to mi chodzi. Poprzez to pytanie wyrażam po prostu krytykę tej formuły superpucharu, patrzę tylko i wyłącznie na wymiar historyczny i czysto sportowy tego trofeum.

0

@koziar Rozumiem po co to zrobili, to żadna tajemnica. Po prostu uważam, że ze sportowego, sprawiedliwego punktu widzenia powinien być tradycyjny dwumecz pomiędzy mistrzem krajowym a zwycięzcą pucharu króla. Równie dobrze mogli zaprosić Betis, który był w półfinale pucharu, czym się to różni od 2 czy tam 3 miejsca w lidze?

0

@koziar Wszystko fajnie, ale to nie ma w sobie żadnego, ale to żadnego sensu. Z jakiej paki grają tam akurat te 4 zespoły, kiedy to Barca i Valencia zdobyły trofea krajowe?

1

@Yoshi94 Tyle, że on nie tylko brał udział w akcji, tylko ją w całości zwyczajnie zrobił, poczynając od rozegrania do dobrego zamknięcia. Moim zdaniem zresztą wtedy popisał się bardziej Oblak niz Suarez zmarnował, bo strzał był bardzo mocny i celny. W każdym razie i tak moim zdaniem całą postawą w trakcie meczu Luisito zasłużył na więcej niż 5.

2

Nie zgadzam się z oceną Suareza - był najjaśniejszą postacią w ofensywie po Leo, miał udział przy dwóch bramkach, w tym przy 2. znaczy udział (piękne rozrzucenie gry i zamknięcie dośrodkowania), ponadto kilka dobrych zrywów, tworzenie zagrożenia, strzały. Dla mnie oczko w górę na pewno. Oczywiście Arturo z pewnością także oczko w górę, walka na całym boisku, odbiory, a do tego ciągle pod bramką, cały czas starał się pokazywać i kreować sytuacje.

1

@Nakeruto Jeśli chodzi o poziom okręgówki to tak, miał taki przypadek miejsce. Mój znajomy tak sponiewierał gościa na boisku (ostro gra to fakt, ale nie było w zagraniu celowości), że ten dostał krwotoku wewnętrznego, stracił ileś tam litrów krwi, połamany zapadł w śpiączkę i ponoć jedną nogą był już na tamtym świecie. Oczywiście rodzina wystąpiła o pozew, ale skończyło się bodaj na 2 letnim zakazie gry, nic większego.

2

@Nano22 Swoją drogą, wydaje się to zabawne, ale też jakże wymowne i w pewnym sensie ukazujące cholernie dużą odpowiedzialność i ciężar gatunkowy jakie spoczywają na trenerze Barcelony - od trypletu dzieliły nas 3 mecze, dosłownie 3 pieprzone mecze. Powiem więcej, gdybyśmy wygrali pierwszy z owych meczów to - jestem w 100% pewny - zdobyliśmy potrójną koronę. Po spotkaniu na Camp Nou z Liverpoolem byliśmy w niebie, drużyna była w niebie, a Ernesto stał się geniuszem. W jeden tydzień sytuacja odwróciła się o 180°, a Valverde jest znienawidzony po dzień dzisiejszy.

2

@Hushovt Kowal w wielu sprawach mądrze się wypowiadał, w końcu grał w piłkę na całkiem wysokim poziomie, do tego naprawdę nieźle, więc coś tam wie, po prostu jego ostatnie wypowiedzi kładą straszliwy cień na całą resztę.

1

Cieszy mnie fakt, że Luisito jest szalenie groźny pod bramką przeciwnika. Dzisiaj znów dobra gra ciałem przy bramce Leo, genialne rozegranie i zamknięcie przy bramce Gryzka, do tego raz też świetne pokazał się do podania prostopadłego i dobrze uderzył po akcji Leo. Złapał formę i to cieszy, bo gdyby nie on i Messi to nie wiem, czy byśmy w ogóle byli w stanie oddawać jakieś celne strzały na bramkę przeciwników.

8

Za błędną uważam tezę, jakoby nasza Barcelona miała największy potencjał w składzie ze wszystkich zespołów czy też najbardziej kompletny zespół. Uważam zgoła inaczej mamy poważne braki i to na kilku pozycjach. Przede wszystkim nie mamy na chwilę obecną, (Ousmane szklanka) oprócz Messiego, pół przebojowego zawodnika, ani na skrzydle, ani w środkowej strefie. Luisito nie liczę, bo on ciągnie zespół w inny sposób, o czym napiszę w innym wątku. Ileż to asyst, szybkich wejść, indywidualnych akcji, otwierających podań, goli, a nawet niebezpiecznych strzałów z bliższych czy dalszych odległości zaliczają nasi pomocnicy? Odpowiem - praktycznie w ogóle. Każdy jeden pomocnik za długo trzyma piłkę, kręci się niepotrzebnie w kółko, kombinuje, by w większości przypadków oddać piłkę do boku, zero konkretów. Jedynie Arturo się wyłamuje ze schematu, dla mnie to prawdziwe klasowy zawodnik, nie przypadkiem grał pierwsze skrzypce w Juve, Bayernie czy Chile. Brakuje nam takich typowych De Bruynów, którzy sieją zniszczenie dosłownie w każdym elemencie gry. My nie mamy żadnych konkretów w konstruowaniu akcji. Szalenie podobały mi się zagrania przy bramce Gryzka - właśnie takiej bezpośredniej gry nam trzeba, błyskawiczne przeniesienie piłki na drugą stronę, precyzyjne - a jakże - dośrodkowanie, pewne wejście na piłe i bramka. Przechodzę do skrzydłowego, a raczej braku skrzydłowego. Każda, dosłownie każda drużyna z topu ma kręciołów na bokach, którzy biorą na siebie grę i robią przewagę, robią wiatrak. W życiu nie zdobędziemy nigdy przewagi nad przeciwnikiem bez tego elementu, nie będziemy mieć kontroli przy obecnym składzie, nie da się i tyle. Na końcu napomknę tylko o luce na prawej obronie, tam w ogóle nie ma nominalnego, klasowego bocznego obrońcy, który wie, co sie robi z piłka (po raz tysięczny - Dani Alves).

2

@mmaciass Bo widzisz, ja jestem z tych, co właśnie nie gloryfikują Frenkiego i uważam, że jego ostatnie występy są w stosunku do obiegowej, laramblowej opinii o De Jongu kompletnie, zupełnie, na całej linii niewspółmierne. Skoro Busi gra jako defensywny pomocnik, cofnięty, bardziej z tyłu, rozgrywa piłkę mniej więcej na wysokości połowy boiska to gdzie do jasnej cholery gra nasz młody talent? Przecież Frenkie dzisiaj nie zrobił pół kreatywnego, ofensywnego zagrania, zerowe zagrożenie, zero wejść i to przy tak defensywnym i miernym Atleti. Bezbarwny występ. Na drugim biegunie jest Vidal, chłop zapieprza dosłownie na całej linii pomocy, lewa, prawa, środek, wchodzi ofensywnie z boku, pokazuje się w polu karnym, non stop tworzy zagrożenie, a podobno to on jest ten nieco surowy technicznej, wolniejszy i mało kreatywny.

0

Ciekawi mnie jedna kwestia, jak dzisiejszy występ Frenkiego ocenia LaRambla?

1

@Cochise W 100% racja, prezentowaliśmy się na tle mocnego zespołu dużo lepiej niż w meczu z Espanyolem i tym razem naprawdę są czynniki, do których można się przyczepić, ale bez przesady z tym Ernesto.

0

@BarcaInfo Ja wcale nie mam za złe Valverde, że wypowiada się tak, a nie inaczej na konferencjach. Powiem więcej, mam to gdzieś, nie interesuje mnie to, bo umiem się wejść w skórę trenera obecnie. Przecież chłop coś musi powiedzieć, jakoś opowiadać na te pytania zadawane mu ze wszystkich stron przez ciekawskich dziennikarzy, nie będzie krytykował jawnie danych zawodników czy na konferencji na gorąco analizował gry. Mnie interesuje tylko i wyłącznie gra, a dzisiaj paradoksalnie niezłe się prezentowaliśmy.

0

W zasadzie to nie mam się o co przyczepić do gry jako takiej, wyglądało to dobrze, kontrola przez 90% meczu i potem dwa wylewy, które niszczą cały wysiłek. Graliśmy 10x lepiej niż w ostatnim spotkaniu, wielka szkoda. Swoją drogą mam nadzieję, że w końcu doprecyzują pojęcie spalonego, bo niektóre sytuacje naprawę zakrawają o śmieszność. Postulowałbym, żeby spalony obejmował tylko i wyłącznie pozycję stóp w momencie podania, przy takiej technologii z miejsca eliminuje to wszelkie niejasności. Poza tym moim zdaniem bramka Messiego w pełni prawidłowa, nie widzę tam żadnych nieprawidłowości, ręka (o ile w ogóle można nazwać tak odcinek ręki, w który trafiła Messiego piłka) całkowicie przy ciele, zero intencji ze strony Leo, w ogóle nie pomogło mu to ustawić sytuacji, piłka się po nim przeźlizgnęła. W życiu bym tego nie zagwizdał, idąc z duchem gry. Mogło być spokojnie 3,4:1, a na końcu odpadamy. Swoją drogą, mógłby ktoś wyjaśnić jakim cudem zawodnik Atleti fauluje, DOSTAJE ŻÓŁTKO, a sędzia każe grać różnego zamiast karnego?

0

@Tomek54321 Jak na jakichś gminnych zawodach w podstawówce, 4 drużyny i mecz o 3. miejsce :D

0

@FafitFCB Tak jak wspomniał @SeeleyBooth, to zależy od piłkarza. Vardy niedawno powiedział, że bodaj na śniadanie czy tam przed meczem wypija kawę, 2 Red Bulle i zajada się jajecznicą z boczkiem - jak widać nie przeszkadza mu to w walce o Złotego Buta :D

7

@rainyy Arda ogólnie nie grał źle, ze swoją techniką wręcz pasował do Barcelony jako takiej. Mógłbym nawet zaryzykować stwierdzenie, że jak grał to radził sobie lepiej niż Antoine - może wpływ na to miał fakt, że obok siebie miał Iniestę czy młodszych Luisito, Messiego, Albe, Busiego i resztę, tego nie wiem, ale na pewno nie był to słaby zawodnik.

1

@Chwytliwy Oczywiście wiem na czym polega wrestling, zawodnicy nawet jakby chcieli to nie unikną wielkiego bólu w wielu sytuacjach, szczególnie tych akcjach powietrznych, z drabinami, stołami itp. (np. te chore swanton bomby Jeffa z wielkich wysokości, po których mógł spokojnie skręcić kark). Były też przypadku śmiertelne, o poważnych kontuzjach nie wspominając. Myślę jednak, że doskonale rozumiesz, z której części wrestlingu wyrosłem - tej oskryptowanej. Wiadomo, że zawodnicy nie kopią się po twarzach, nie uderzają łokciami, nie wyprowadzają normalnych ciosów jak np. w boksie czy UFC, są po prostu takimi "aktorami", może bardziej dokokszonymi kaskaderami, których zadaniem jest dawanie show.

5

@Kajtek77 Oczywiście, każdy ogląda to, na co ma ochotę i co mu się podoba, nie zabraniam. Po prostu mnie, po wielu latach oglądania WWE w dzieciństwie, dziwnie patrzy się na dwóch 2 metrowych drabów, którzy udają, że dają sobie z piąchy w twarz, robią jakieś suplexy, po czym padają po tym mistycznym finisherze typu chokeslam i nie wstają. Najzwyczajniej w świecie mnie to po prostu przestało bawić, pasjonować - przestałem to brać na poważnie, jako dorosła osoba nie potrafię i jednocześnie zaznaczam - każdy ma prawo do oglądania czego tylko zapragnie. Btw, wyjdę na zapyziałego dziada, ale oglądania CS też nie zrozumiem (a w 1.6 pykałem :D ).

1

@xJLx Ogólnie musimy sobie zdać sprawę z faktu, że w Polsce - kraju cywilizowanym, nowoczesnym, rozwiniętym - jest dobrze, po prostu dobrze i na to w dużym stopniu nie mają wpływu rządy PISu czy PO. Oczywiście, że nie jest idealnie, nie jest nawet bardzo dobrze, narzekamy jako ludzie świadomi, chcemy zmian na lepsze i to normalne, ale wcale nie dziwi fakt takiego dużego poparcia dla PISu - spełnili obietnice wyborcze, budują jakąś tam atmosferę przyjazną dla prostych Polaków to i dostają głosy, żadna wielka filozofia.

7

@Nakeruto Muszę przyznać, że jako dzieciak fascynowałem się wrestlingiem, ale naprawdę nie wyobrażam sobie dorosłego faceta, który mógłby się tym podniecać. Po prostu z WWE się po jakimś czasie wyrasta - tak jak ze Świętego Mikołaja i innych tego typu, z pewnością przyjemnych i dających frajdę, rzeczy.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: