0

Jeszcze coś dodam. Musi występować coś takiego jak prawdopodobieństwo złamania kończyny ponieważ każda osoba zbudowana jest inaczej. Ktoś jest cięższy i po upadku nacisk na kości jest większy co oczywiście sprzyja pęknięciu. Jeszcze inna osoba posiada grubsze czy tam bardziej gęste kości i u niej ryzyko jest jeszcze mniejsze. O pechu można by mówić gdybyśmy "na próbę" wystawili dwie identyczne pod każdym względem osoby co w teorii jest niemożliwe. Jedynie w tym wypadku byłoby możliwe stwierdzenie, że to pech ma tutaj decydujące znaczenie. W przeciwnym razie musi być jakiś stopień występowania złamań u poszczególnych osób. Fizyki oraz biologii oszukać pechem się nie da :)

0

Pavu

Pewnie nie bo różnica jest niewielka. Ty jesteś specjalistą.

0

Pavu

W takim razie inaczej. Biegnie 10 osób i nagle każda z nich wywraca się w ten sam sposób i część z nich łamie rękę czy tam nogę, a część nie. Z czegoś to wynika. Nie jest to pech.

Zapewne będąc dzieckiem znałeś osoby w swojej dzielnicy, które częściej niż inne biegały w gipsie. Prawdopodobieństwo, że każda z nich cierpiała na ostepenię jest bardzo małe.

0

Pavu

Masz Ci los, następny nie mający zielonego pojęcia o czym pisze. Takie terminy jak grubość kości, twardość kości, łamliwość, poziom wapnia są Ci zapewne obce.

0

dmnkzl

Jedyną osobą, która mogła nie mieć styczności z piłką na żywo, a jedynie przed komputerem czy też konsolą jesteś Ty. Trzeba było uważać na biologii, wtedy nie wypisywałbyś takich bzdur.

0

szymonst

Jasne, że przesadzamy. Cuenca jest tego najlepszym przykładem. Z jakiej strony bym na niego nie patrzył to nie potrafię dostrzec w nim tego niebywałego talentu. Ani jakiegoś dynamicznego dryblingu, który pozwoliłby mu na zrobienie przewagi, a podobno zajmował się freestylem, ani silnego uderzenia, ostatniego podania. No taki Walcott tyle, że wolniejszy i wyższy. Przez przypadek go nie wyrzucili ze szkółki. Taka historia na podniesienie prestiżu. To się dobrze sprzedaje. Jak to chłopak z ulicy, wyrzucony przez klub nagle wraca by udowodnić wszystkim, że się mylili. Jakież to inspirujące.

0

szymonst

Jak to na co ? Aż zaoszczędzą więcej pieniędzy. To nie wiesz jeszcze, że każdego zawodnika pierwszej drużyny można spokojnie zastąpić młokosem z drugiej drużyny bez utraty jakości gry ?

0

Fake69

Pomijam już fakt tych bluzg, ale najbardziej rozbawiło mnie:
"straciłem szanse na dosyć fajną piłkarską karierę..." - pewnie mijał na wf-ie 13 latków ważących 90 kg i wydawało mu się, że jest Messim.

0

Kwestia kiepskiego przepracowania okresu przygotowawczego nie ma tutaj nic do rzeczy. Takie poważne kontuzje jak zerwanie więzadeł czy też złamanie to tylko i wyłącznie kwestia indywidualnych predyspozycji danego zawodnika do borykania się z takimi urazami.

Sprawy mięśniowe to zupełnie inna historia.

0

Nie wiem o jakim zmienniku mowa, przecież ten chłopak był piątym (!) środkowym obrońcą w zespole. Naprawdę nie wiem po co Guardiola wyciągał go z rezerw. W obliczu kontuzji Pique lub Puyola wolał stawiać na Jefecito czy też rewelacyjnego na środku obrony Busquetsa.

0

Jasne, że szkoda chłopaka, ale nie ma co panikować, wszak można powiedzieć, że w tym sezonie był bardziej widzem aniżeli czynnym uczestnikiem większości spotkań. Poza tym nigdy zbytnio mnie nie przekonywał, jak większość lewonożnych środkowych obrońców.

Gdyby nie ta głupia dziecinna strata to kto wie.

0

I jak tu się nie obawiać Realu jeśli w bramce stanie Pinto ? Przecież to było do wyjęcia.

0

Dla mnie ten spór jest totalnie bezsensowny i cały czas zachodzę w głowę jakim cudem komentatorzy z C+ (notabene najlepszego piłkarskiego kanału) dalej wymawiają jego nazwisko "Alwesz". Skoro w rodzimym kraju wymawia się "Alwis" to tak należy robić to również u Nas.

To tak jakby ludzie nagle zaczęli sobie "spolszczać" angielskie wyrazy i mówić np. zamiast "kar" "car" bo tak wygodniej. Litości.

0

Miejsce trzecie tego rankingu mówi o nim wszystko.

0

Jest to zawodnik, którego najbardziej jest mi szkoda. Haruje jak wół w każdym meczu, kilkukrotnie potwierdził, że obecnie w defensywie spisuje się dużo lepiej od Waka-Waka Boya, a i tak nie może liczyć na miejsce w podstawowym składzie. Nie zdziwiłbym się gdyby skończyło się podobnie jak z Toure, który również niesprawiedliwie rozpoczynał większość spotkań na ławce.

Kilkukrotnie już mówiłem, że w niektórych przypadkach walka z wychowankami przypomina walkę z wiatrakami. Przykre ale prawdziwe.

0

Armandi

Śmiech na sali to była nominacja tej jakże średniej bramki Messiego do trójki najlepszych. W tamtym sezonie zdobył kilka dużo ładniejszych bramek. Triumf bramki Neymara jak najbardziej zasłużony. Znajdź mi drugą taką bramkę, w której zawodnik na początku mija dwóch obrońców jak tyczki, potem rozgrywa genialną klepkę by na sam koniec po prostu "zabić" ostatniego obrońcę i w końcu wpakować piłkę do siatki ? Nie znajdziesz. Jak już to będą to rajdy i mijanie rywali na szybkość al'a Bale, ale co w tym jest pięknego ?

0

Lionel0MessiRMKaT

Kto to jest ten CB ?

0

zbiku

Nie można też powiedzieć, że zarząd Laporty słynął z negocjowania dobrych cen, zarówno sprzedaży jak i kupna. Odejście Henry'ego czy też Marqueza za darmo było dla mnie kpiną. Zawodników, którzy odeszli za darmo czy też za psie pieniądze w przeciągu ostatnich kilku jest całe mnóstwo.

0

Ah to wykończenie. Jeden z niewielu napastników na świecie potrafiący pociągnąć wewnętrzną częścią stopy po długim jak trzeba. Większość po prostu zamyka oczy i wali na siłę. Henry i Bergkamp - te dwa nazwiska kojarzą mi się z idealnym wykończeniem oraz przyjęciem piłki. Jak sobie przypomnę bramkę Holendra przeciwko Argentynie z Mundialu w 98 r to myślę sobie, że lepiej przyjąć piłki oraz uderzyć w takiej sytuacji po prostu się nie da. Bramkę zdobytą Srokom mogę oglądać w nieskończoność, zdecydowana większość napastników na jego miejscu po takim ośmieszeniu obrońcy strzeliłaby w 14 rząd na trybunach, ale nie on.

Brakuje takich napastników w obecnej piłce, takich grających z niewiarygodną lekkością, stawiających na technikę, a nie siłę.

0

duch toma joad

Niestety tak właśnie jest, Messi musi grać 90 minut. Podobnie wygląda sytuacja w Realu, gdzie Cristiano pomimo słabszych meczów i tak zawsze dogrywa spotkania do końca. Pewnie to kwestia wiary trenera w cud, że jedną akcją będzie w stanie przesądzić o losach meczu.

Tak sobie teraz myślę, że chyba dobrze, że nie było tego karnego wczoraj w doliczonym czasie gry bo zapewne za egzekwowanie wapna wziąłby się właśnie Argentyńczyk. Każdy doskonale wie, że Messi specjalistą w tej dziedzinie nie jest, a jeśli dołożymy do tego jego wczorajszą dyspozycję to można mieć spore obawy o końcowy sukces.

0

szafarz

Twoja wypowiedź była do mnie, bo nie wiem czy mam już zacząć szukać słabych meczów Barcelony ?

0

Kismeth

Kompletnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Nigdzie nie widziałem żeby ktoś pisał o sprzedaży Messiego oraz Sancheza. Widzę tylko krytykę, jak najbardziej uzasadnioną bo zarówno Messi jak i Sanchez zagrali wczoraj fatalnie. Jeśli według Ciebie konstruktywna krytyka jest równoznaczna ze sprzedażą to nie mamy o czym rozmawiać. Chwal dalej każdego zawodnika nawet jeśli potyka się o własne nogi.

0

Najgorsze było to, że gra trzema obrońcami na wyjazdach po prostu się nie sprawdza, a Guardiola dalej jak uparciuch stawia na ten wariant pomimo, że już kilka razy się sparzył. Może chce komuś coś udowodnić i ta chęć przesłania mu zdrowy rozsądek ? Innego wytłumaczenia nie widzę bo przecież Papużki wjeżdżały w Nas wczoraj jak w masło często robiąc wiatrak z naszych obrońców. W pewnym momencie Pique pokazywał mu na palcach cyfrę "3", na podstawie której wywnioskowałem, że nawet zawodnicy nie czuli się zbyt komfortowo. Guardiola jednak nie reagował, a my dalej oglądaliśmy popis Sergio Garcii i spółki. Tylko dzięki indolencji napastników gospodarzy Valdes skończył wczoraj mecz z bagażem jednej bramki.

Sanchezowi kompletnie wczoraj nie szło i powinien udać się pod prysznic po 45 minutach. Zmarnował tyle sytuacji i tak bardzo spowalniał wczorajsze akcje, że aż przecierałem oczy ze zdumienia.

0

piotrek.spoko

Masz rację, ale zwróć uwagę na jakże istotny fakt, którym jest informacja o braku Messiego. Po co przygotowywać taktykę pod Messiego skoro go nie będzie ? Nie powiesz mi, że miał sobie ją przygotować skoro był pewien, że go nie będzie.

Brudna zagrywka, ale skuteczna. Taka trochę w stylu boskiego Żoze.

0

Siatki mogliby wymienić. Te nowe są okropne, śnieżnobiałe i w dodatku nienaciągnięte do końca. Gdzie są siatki sprzed kilku ostatnich sezonów ? Optycznie powiększały bramkę, a i dla oka były przyjemniejsze. Pewnie tylko ja mam z tym problem :)

0

Nigdy nie zrozumiem piłkarzy. Zarabiają miliony, a ciągle im mało. Abidal zachowuje się jak gdyby po wprowadzeniu tego nowego podatku miało mu nagle zacząć brakować na chleb dla rodziny. Świat zwariował. Zero szacunku dla zawodników światowego formatu narzekających na zbyt niskie zarobki.

0

Królewski94

Nie chciałeś tak napisać, nie kompromituj się. Jesteś jednym z tych kibiców, którzy do teraz myśleli, że trenerem Barcelony jest Pepe Guardiola.

No cóż, Pepe za nic nie dorobił się takiego przydomku, zdziwić byś się mógł gdybym napisał tak o Lewandowskim, ale nie o nim.

0

Królewski94

Naprawdę nikogo nie interesuje czy rzeźnik z Madrytu chce przedłużyć kontrakt. Nikt tu o nim nie wspominał, a wyskoczyłeś z tym jak filip z konopi.

0

No cóż, jak słyszę te brednie o Neymarze, że by się sprawdził, że za młody, że za drogi, że za chudy, że zero pokoru, że, że że... To robi mi się powoli niedobrze. Problem polega na tym, że skoro tyle się o nim mówi to musi coś być na rzeczy.

Mówicie, że nic nie osiągnął to nie ma go po co sprowadzać. Ludzie, Ronaldinho, Robinho, Romario, Ronaldo też zaczynali grając w Brazylii i też kiedyś byli tymi, którzy nic nie osiągnęli. Chyba nikt nie wyobraża sobie, że ktoś pokroju Neymara mógłby się nie sprawdzić. Mając taką technikę i szybkość po prostu nie można nie przystosować się do stylu gry Barcelony. Prawda jest taka, że świat dawno nie widział kogoś kto w wieku zaledwie 19 lat wyczyniałby z piłką takie cuda. Technika użytkowa, szybkość oraz niezwykła łatwość mijania przeciwników efektownymi zwodami tworzy z niego grajka o nietuzinkowych umiejętnościach. Mówcie co chcecie, ten chłopak jest po prostu skazany na sukces.

0

Ziros

Ta wypowiedź jest beznadziejna bo niby przyznał, że Barcelona jest lepsza, ale oczywiście musiał powiedzieć, że Santos był uznawany za najlepszą drużynę globu przez dekadę, co więcej, Barcelona przecież nie ma w klubowej gablocie pucharów za tytuły, które Santos ma. Idiotyzm bo przecież ten sam bzdet o pucharach można obrócić w drugą stronę.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?