0

whatis

Ale pieprzysz. Gwarantuję Ci, że Pepe ze swoimi ostrymi wejściami w nogi rywali jest dużo groźniejszy niż człowiek wbiegający na murawę z transparentami i próbujący założyć komuś czapkę na głowę. Czy on komuś robi krzywdę ? Słyszałeś żeby ktokolwiek na jego występki reagował czymś innym niż salwami śmiechu ?

0

Już się nie mogę doczekać powrotu Isaaca. Wyobraźcie sobie te zabójcze skrzydła - z jednej strony Alexis, a z drugiej Cuenca. Raz piłę do tyłu oddaje Hiszpan, a raz Chilijczyk...

0

buciej

Nie przypominam sobie żeby za czasów Van Gaala, Rijkaarda, czy też krótkich epizodów Anticia i Rexacha Barcelona grała tak ospale jak w ciągu ostatnich dwóch lat. Nie było bezsensownej wolnej tiki-taki 40 metrów od bramki przeciwnika (nie chodzi mi o pierwsze 2-3 sezony Pepa), a szybkie podania rozrywające defensywę.

0

Dinio

Zawsze zawodnik, który próbuje odebrać piłkę atakuje właśnie ją, a nie nogi no bo gdyby było odwrotnie to mielibyśmy do czynienia z jakimś innym sportem. Problem w tym, że wczoraj Pepe nie trafił w piłkę gdy chciał ją odebrać Andresowi. A Ty tu wyskakujesz z jakimś wybiciem piłki. On jej nawet nie drasnął. Trzeba było zostać po meczu na C+ i zobaczyć powtórki w zwolnionym tempie to byś nie pieprzył farmazonów.

0

Przynajmniej nie będzie latających sombrero :)

0

Wydawało mi się oczywiste, że porównywałem go do Toure w kontekście jego gry na pozycji DP, B2B, a nie jako obrońca.

Po drugie nigdzie nie napisałem, że na obronie gra fenomenalnie, tylko broniłem stwierdzenia, że gra fatalnie. Jest różnica, nie ?

Przypomnij sobie początki Mascherano na pozycji obrońcy.

0

juliancarax

Przy obu bramkach z Sevillą zawinił Song ?

Rozumiem. To przecież jego wina, że Jefecito nieszczęśliwie odbił piłkę, a w dalszej części akcji Alves zamiast blokować strzał myślał o tym co będzie jutro na śniadanie.

Przy drugiej bramce zapewne kazał Busquetsowi podać pod nogi rywala umożliwiając mu w ten sposób rozpoczęcie zabójczej kontry, którą gdyby zdecydował się zatrzymać Kameruńczyk to mógłby spokojnie iść pod prysznic bo byłoby to równoznaczne z czerwoną kartką.

Na mecz z Realem tylko Song. Nie chcę widzieć latających sombrero nad głową Pique. Wystarczy. Poza tym z jego zwrotnością i przy tak szybkich kontrach Realu nie może się to dobrze skończyć.

0

P.S.

Do czego to doszło, że kibice Realu wręcz chcą żeby zagrał Pique... Nie da się ukryć, że w pojedynkach z Portugalczykiem brakuje mu zwrotności.

0

duch toma joad

Dziwisz się ? Ronaldo i Benz są w gazie także jeśli wyjdzie Pique w podstawie to niech uważa na sombrero... Boję się, że początek meczu może wyglądać tak samo jak w rewanżu o Superpuchar Hiszpanii. Jak taka Benfica kilkoma podaniami potrafiła zrobić wiatrak z naszej defensywy to co dopiero taki Real.

0

Na mnie największe wrażenie zrobił po raz kolejny Goetze. Kilka razy zrobił taką mielonkę z Toure że aż nie mogłem uwierzyć. No a co do Lewego, po raz kolejny pokazał, że jest jednym z inteligentniejszych napastników na świecie i nikt nie gra tyłem do bramki lepiej niż on co pokazał wczoraj kilkukrotnie. Szkoda tej setki, gdyby nie chciał popisać się przed Fergiem to prawdopodobnie byłoby po meczu.

0

Ryje mi mózg jak widzę jego wjazdy do środka i paniczne szukanie kompanów co by potem po meczu przypadkiem ktoś mu nie wytknął, że mu nie zagrał piły. No tak nie można, on musi być też pazerny na gole. Ile razy po zejściu do środka aż się prosiło o torpedę w stronę bramki Artura. Na pewno dużo lepszy występ niż w meczu z Sevilla aczkolwiek brakuje mi tej pazerności. Bycie altruistycznym jest w porządku, ale do pewnego stopnia.

0

Czegoś tu nie rozumiem. Dajecie minusy za ironię, a wcześniej niektórzy próbowali udowodnić, że właśnie przez Tito, Sanchez gra tak jak gra.

0

misiaty7

Henry i Villa to nie są skrzydłowi, a pomimo to dużo częściej podejmowali pojedynki 1vs1 niż typowy skrzydłowy, Sanchez. Jeśli nie dryblowali to przynajmniej często schodzili do środka i szukali miejsca do oddania strzału. Sanchez tego po prostu nie robi.

Co do swobody. Niestety ale nie mogę się z tym zgodzić. Cóż, widocznie nie znam się na piłce, ale wydaje mi się, że skrzydłowych potrafiących zrobić z bocznego obrońcy mielonkę bez pasa startowego jest naprawdę wielu.

0

juliancarax

Nie widziałeś tego w Barcelonie bo póki co gra cały czas na obronie. Jedynie w meczu z Valencią i krótko z Realem zagrał na zbliżonej pozycji do tej, na której grał w Arsenalu. Dlaczego zbliżonej ? Bo w Arsenalu to Arteta bardziej pełnił rolę DP, a Song był typowym B2B stąd pokaźna ilość asyst w zeszłym sezonie.

0

misiaty7

Nie przemawia do mnie fakt, że takie dostaje wytyczne i tylko ich się trzyma. Nie uwierzę, że klub kupuje gościa z łatką największego dryblera w Serie A tylko po to żeby kazał mu odgrywać piłkę do tyłu. Poza tym dziwnie wygląda sytuacja, w której młokos Tello może sobie pozwolić na zabawę, a Sanchez nie.

To po prostu siedzi w jego głowie i tyle. A jeśli nie i masz rację to w takim razie szykujmy się na Neymara oddającego piłki do tyłu...

0

juliancarax

Popatrz jak wygląda Toure gdy się porusza po boisku, ten to dopiero wygląda na ospale człapiącego wielkoluda, a wszyscy wiemy jak w mgnieniu oka doskakuje do rywala czy też pędzi jak błyskawica na bramkę rywala z piłką przy nodze. Z Alexem sprawa wygląda podobnie, mnie osobiście bardzo podoba się taki typ zawodnika.

Z tym brakiem agresywności i szybkości to lekka przesada :) Nie pamiętasz jak "witał" zawodników Valencii w początkowej fazie meczu ?

0

misiaty7

Oczekuję od niego choć zbliżonej gr do tej, którą prezentował w Serie A. Branie ciężaru gry na siebie, robienie miejsca przede wszystkim Messiemu, dryblowanie z kilkoma obrońcami na plecach (w Udinese to było jego firmowe zagranie). Bramki to nie wszystko bo nieco zaciemniają obraz tego co prezentował w zeszłym sezonie. Najlepszym przykładem niech będzie Ibra. Statystyki też miał bardzo dobre, ale jednak to nie było to.

Prawda jest taka, że w zeszłym roku mecze, które zagrał na miarę swojego talentu można policzyć na palcach jednej ręki. Reszta to przeciętne, czasem po prostu solidne mecze. Cały czas mało jest spotkań, w których da od siebie ten pierwiastek magii, który przecież posiada. Brakuje zagrań przesądzających o wyniku meczu.

0

misiaty7

Nie byłoby mi głupio gdyby wygrał nam jakikolwiek mecz. Czekam na jego przebłysk już ponad rok. Wiem jaki ten chłopak ma potencjał, pisałem o tym wczoraj. Jego problemem jest on sam i dopóki nie przezwycięży strachu to takie mecze będą mu się przytrafiały niestety dość często.

Czekam tylko na moment kiedy zagra koncertowy mecz i posypią się komentarze: "Hahahaha i co znafcy gdzie jesteźcie, muwiłem rze Sanczes jest najleprzy".

Kocham ten moment, tak samo było w przypadku Pedro. Niektórzy nie rozumieją, że krytyka nie dotyczy ich talentu, który przecież mają nieprzeciętny, a ich obecnej dyspozycji.

0

Lenioq

No jasne, przecież Sanchez w ogóle nie oddaje piłek kolegom. Cały czas drybluje, ośmiesza defensorów, robi miejsce innym zawodnikom zespołu i aktywnie uczestniczy w każdej oskrzydlającej akcji. A nie czekaj... To nie on, pomyliłem się.

0

Alexis tylko 1.5 ? Ale jak to, przecież biega za trzech i haruje jak wół !

0

PanSprawiedliwy

Wstęp był po to bo niektórzy nie rozumieją co to konstruktywna krytyka i jest ona tutaj w dużej mierze postrzegana jako objaw bycia sezonowcem czy tam hejterem, jak zwał tak zwał.

Przecież ja nie piszę, że mają go sprzedać bo jest słaby i nie przerzuca piłek nad głowami obrońców. Nie wiem czy czytałeś moje wypowiedzi jakiś czas temu gdy poruszałem kwestię jego gry. Nie chce mi się teraz nad tym rozwodzić aczkolwiek przyznaję rację co do wolności słowa, za dużo jest tu wypowiedzi nic nie wnoszących do dyskusji, no ale tego nie unikniemy.

Co do braku zastrzeżeń odnośnie jego dyspozycji. No chyba nie wyobrażasz sobie, że Tito przychodzi na konferencję i zaczyna od: "Alexis dno i trzy metry mułu, znowu podawał do tyłu i kładł się przy pierwszym lepszym kontakcie z przeciwnikiem. Jest słaby i w następnym meczu usiądzie na ławce, a za karę na treningu zrobi 100 pompek". To nie jest Mourinho, który się nie patyczkuje. Vilanova go wspiera tymi słowami bo na pewno oczekiwali od niego, oprócz zaangażowania, także bramek i brania ciężaru gry na siebie. Gość, który przychodzi za 30 parę baniek z łatką dryblera nie może ograniczać się jedynie do zapieprzania po całej szerokości boiska.

0

PanieSprawiedliwy słuchaj Pan. Funkcje komentarzy właśnie po to zostały wymyślone żeby większa ilość ludzi mogła się powymieniać swoimi poglądami, także tymi dotyczącymi danych piłkarzy, ich formy oraz tego co prezentują swoją postawą na boisku. Pomijam komentarze jednozdaniowe bo one nic nie wnoszą do dyskusji. Tak się jednak składa, że formę Alexisa oceniamy już od dobrych kilku miesięcy i nic się nie zmienia. Krytyka jest uzasadniona, to nie jest samo rzucanie słowami.

0

Jestem długo cierpliwy, ale Chilijczyk ewidentnie wystawia mnie na próbę. To już naprawdę trwa za długo. Musi w końcu zacząć nie tyle podejmować próby dryblingu co zacząć brać grę na siebie, a nie 9 na 10 piłek oddawać do tyłu. Irytuje mnie jego asekuranctwo, wręcz strach przed straceniem piłki podczas dryblingu. Dalej ma oczy jak pięciozłotówki jak zrobi coś źle. Nie wiem jak wygląda sytuacja w szatni, ale można założyć, że Sanchez raczej nie należy do ludzi potrafiących się komuś postawić (vide Villa).

0

Santana10

Wyobraź sobie teraz, że Fabregas w tym starciu zamiast na Medela trafia np. na Sancheza. Daje sobie rękę uciąć, że Chilijczyk byłby na ziemi dużo szybciej niż Hiszpan i wtedy o żadnym chamskim zachowaniu nikt by nie mówił bo przecież Sanchez udawał i wykorzystał tą sytuację.

0

Od razu przypomniała mi się sytuacja z poprzedniego weekendu w PL. Starcie Evansa z Shelveyem to podobna sprawa. Oboje idą wyprostowanymi nogami, w tym Anglik robi nawet obunożne sanki, ale po wszystkim udaje poszkodowanego, a Shelvey wstaje jak gdyby niby nic czym dał do zrozumienia sędziemu, że to on jest winny.

0

Maciek

Musisz zwrócić uwagę na fakt, że gdyby Fabregas nie chwycił się za twarz to żadnej czerwonej kartki by nie było. Oboje nadstawili łby, a Fabregas to wykorzystał. Na tym powinna się skończyć dyskusja. Medel to zakapior i ujmą na honorze byłoby dla niego w tym momencie postąpienie jak Cesc. To wszystko.

0

Mister Fabregas przede wszystkim pokazał kolegom, że bramka zdobyta zza pola karnego ma taką samą wartość jak ta zdobyta z jego wnętrza.

0

Tempter

Ta ręka była tak samo oczywista jak ręka Ramosa, czy Higuaina w zeszłym sezonie, po których sędzia również nie dyktował oczywistych rzutów karnych. Czy Real cieszyłby się wtedy z mistrzostwa ? Czy wtedy Wy, kibice Realu, najbardziej obiektywni kibice na świecie, w dalszym ciągu wierzylibyście w mit wielkiego Realu 100 punktów ?

0

klaudia140

No popatrz, to zupełnie tak jak niejaki Portugalczyk.

0

konrado6

Wiemy, wiemy, dwa Manchestery też olały w tamtym sezonie LM bo przecież tytuł Barclays Premier League jest dużo bardziej wartościowy niż LM. To samo w przypadku Ligi Europejskiej. Lepiej bić się o 4-5 miejsce w BPL niż spróbować wygrać LE. No przecież to oczywiste.

Przykład meczu z Young Boys jest nietrafiony, żaden trener na mecz z takim zespołem nie wystawiłby optymalnego składu.

BPL nie jest silniejsze od LL o czym dobitnie świadczy ranking lig. Pierwsze miejsce okupuje liga hiszpańska. Z takim faktem się nie dyskutuje, przykro mi. A to czy dane mecze ogląda się ciekawiej czy też nie to już całkiem inna kwestia. Siła ligi, a atrakcyjność spotkań składających się na nią to co innego.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?