Ermitano
Dołączył/a: luty 2019
tam, gdzie cisza i spokój
7 obserwujących
7 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dzięki za wyrażenie zdania :) Właśnie po to w zalążku dyskusji zaznaczyłam, że nie jestem wierząca, żeby nie było, że bronię kościoła czy szukam jakichś argumentów, na dowód jego wspaniałości. Zauważ, że każde ludy, nawet prymitywne, zakładały jakieś religie. Potrzebowały, jako te owce ;), żeby ich ktoś poprowadził, potrzebne im było wyjaśnienie zjawisk, których nie rozumieli. Jednostki mądrzejsze upatrywały w tym interes i stawały w środku hierarchii, jako ten łącznik miedzy "niebem a ziemia", dając przy tym zasady służące temu, aby lud jakoś zorganizować, żeby nie było chaosu. Widziałabym wiec to odwrotnie. To ewolucja jest produktem moralności, nie na odwrót.
0
Oczywiście, że nie będzie to pierwszy odruch. Ale co z zabijaniem dla własnych korzyści na przykład? Jak wytłumaczyć, że jest to złe?
0
Nie mówimy o obronie własnej, tylko np. on upolował więcej zwierza, więc zabiję go i mu zabiorę. Czyli innymi słowy o zabójstwie dla własnej korzyści. Ty wiesz i ja wiem, że jest to moralnie nieakceptowalne, ale jak wytłumaczyć takiej "pustej tabliczce", że jest to złe?
0
To prawda wszystko co piszesz, ale są inni polujący, z którymi nie masz bliskiej relacji. Co byłoby moralną motywacją, żeby takich nieznajomych nie mordować?
0
Odpowiadam na pierwszy komentarz - Nie mówimy o wykolejonych jednostkach. Chodzi mi o to - skąd się bierze takie pierwotne poczucie dobra i zła? Wyobraźmy sobie człowieka kompletnie odizolowanego od cywilizacji - jakbyś mu wytłumaczył, że nie wolno zabijać? Z moralnego punktu widzenia, pomijając fakt że jest to karalne w naszej cywilizacji.
0
A skąd wiedzieli, że to zle i niemoralne? Skąd znali pojęcie dobra i zła? Mówiąc o religii, nie chodzi mi tylko o katolicyzm, ale i starsze wierzenia
0
A skąd w takim razie pochodzi moralność?
1
Jako, że temat religii ostatnio gorący, to naszła mnie taka rozkmina.
Wielu ludzi upatruje w religii samego zła. Wyobraźmy sobie więc, że religii nie ma wcale. Nikt nigdy nie założył żadnej. W takim wypadku, co byłoby źródłem zasad moralnych? Jaką ludzie mieliby motywację, żeby się wzajemnie nie zabijać?
Uprzedzę od razu - niezbyt mi po drodze z religią. Ten post nie ma na celu ani promowania jakiejkolwiek wiary, anj jej piętnowania. Jest to tylko luźne rozważanie. Zapraszam do dyskusji :)
0
Ja pisałam po kontuzji Salaha "No tego już się chyba nie da z...epsuć", ale drużyna pokazała mi że jak najbardziej się da i to w jakim stylu.. Los pokarał za brak wiary :P
0
Najpierw masakra w meczu z Live, a teraz się szpital robi. Pięknie.
0
"Czas tęsknoty" i "Czas burzy" Adriana Grzegorzewskiego (wojna, rzeź wołyńska); "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego
0
Mógłby tak 1 milion odpalić, toć to zaledwie 0,5% wygranej xD
1
U mnie szaro za oknem, a ja w łóżku z gorączką...
0
Z całym szacunkiem dla tego, co nam dał będąc w Barcelonie, ale za 50 milionów to się nie ma nad czym zastanawiać, tylko życzyć mu powodzenia w nowej drużynie :)
0
Niby tak, ale w tym roku jest gorzej niż po Romie w zeszłym. Obawiam się po prostu, że tym razem ich to złamało, ale oby to była tylko kwestia braku obiektywizmu z emocji po wtorku
2
Nasi po Liverpoolu też powinni być wściekli... Z drugiej strony mogą też być totalnie zdołowani. Mam złe przeczucia co do tego CdR
0
Tak. I nie zgadzam się z jego słowami. "Słyszałem ostatnio, ze kiedy Barça przegrywa, cała wina spada na Valverde, Coutinho ale nigdy na Messiego".
To po pierwsze nie jest prawdą, bo w mediach po porażce roiło się od tekstów "Messi niewidoczny, cień siebie z pierwszego meczu, tchórz, który nie umie zmotywować drużyny, słaby kapitan". Jak najbardziej ma spory udział w odbiorze krytyki za ten blamaż. Już o sytuacji z kibicami na lotnisku nie wspomnę. Dopiero w analizach pisze się, że w tym meczu na tle innych zawodników zrobił bardzo dużo.
I tu druga sprawa, za ten mecz zdecydowanie nie ponosi głównej winy, właśnie chociażby ze względu na sytuacje bramkowe. Dlatego nie zgadzam się z tymi słowami.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
6
I takie brednie mówi były piłkarz? On oglądał w ogóle ten rewanż? Przecież Leo we wszystkich sytuacjach bramkowych brał udział/kreował je!
0
23 w lipcu będzie
1
Co za czarna seria...
0
No i spoko, ale tu się zbiega kilka czynników. Był jednym z najgorszych na boisku, nic nie napisał, do kibiców nie podszedł (jak większość) i teraz pojawia się zdjęcie z nim uśmiechniętym od ucha do ucha, jakby nic się nie stało. Mnie tam szczerze mówiąc jest to obojętne, ale rozumiem wkurzenie niektórych, i obiektywnie rzecz biorąc, był to wizerunkowy strzał w stopę. Mógł jakoś zadbać, zeby to nie wypływało przynajmniej teraz, przecież tu nie chodzi o to, zeby siedział w domu i się biczował. Po prostu sytuacja jest napięta, kibice rozsierdzeni i taka akcja jest co najmniej ryzykowna. Nie ma porównania z odreagowywaniem po złym dniu w "zwykłej" pracy, bo Ivan jest osobą rozpoznawalną, a nie szarym Kowalskim (bez urazy dla wszystkich Kowalskich).
0
Nie chcę nikogo urazić, ale on dla mnie zawsze tak wygląda na zdjęciach :P
0
Dobre podsumowanie.
Szacunek dla Ajaxu za tę LM. Za walkę, za piękny futbol, za tę młodzieńczą bezczelność. Myślę, że i tak wygrali serca wielu kibiców.
0
A ja uważam, że Cou od skrzydłami nowego trenera mógłby odżyć i dać nam to, co w nim najlepsze. Jakby się nie sprawdził, to można by go sprzedać w okienku zimowym i tyle
0
Nie chodzi o to, że dublet to dla nas zadne osiągnięcie, tylko o sposób, w jaki odpadli z tego półfinału. Po raz kolejny (!)...
0
Dokładnie, jakby odpadli po zaciętej walce, to by mi nawet nie było smutno. Jasne, goryczy porażki by się nie dało uniknąć, no ale za oddanie serca na boisku byłby ogromny szacunek. A my dostajemy coś takiego....
1
Czasem taki mecz to przy problemach osobistych gwóźdź do trumny. Coś, co ma Cię rozweselać i rozjaśniać dojmującą szarość życia codziennego, dodatkowo dobija. Coś w stylu "upadł mi widelec i to już było za dużo"
0
Ale przynajmniej była sinusoida, z magią w maksimach, a nie równia pochyła jak u nas. Powody tak kiepskiej formy Cou były wałkowane już wielokrotnie, ale uważam, że dobry trener poradziłby sobie z 90% z nich. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość
1
To widzę, że myślimy podobnie. Moim zdaniem kwestia bariery psychicznej też jest do rozpracowania przez trenera. Może coś się zmieni w przyszłym sezonie, zobaczymy