Ermitano
Dołączył/a: luty 2019
tam, gdzie cisza i spokój
7 obserwujących
7 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Co nie? Im więcej czasu mija od tego blamażu, tym emocje cichną i cichnie też kwestia odejścia Ernesto. Też nabieram przekonania, że zostanie.
1
Tak, myślę, że odejście Coutinho jest najbardziej prawdopodobne, niestety
0
Niestety pewnie odejdzie. Kasy za mało na tyle gwiazd
0
Tych użytkowników kojarzy się już po kilku dniach korzystania z serwisu. Fakt nie opinia.
36
Wciąż pozostaję zwolennikiem zostawienia Cou u nas, bo wierzę, że przy innym trenerze może rozwinąć skrzydła. Nie uda mu się w pół roku - sprzedaż w zimie. Taka opcja ma sens jednak tylko przy odejściu Valverde. Jeśli zostanie - Coutinho faktycznie nie ma tu już czego szukać.
12
Jak sobie przypomnę swoją ekscytację z zeszłego poniedziałku, a potem to, co widzieliśmy na Anfield we wtorek, to mi się słabo robi.
13
Oczy bolą, jak się na to patrzy...
To Barcelona czy jakaś przefarbowana Chorwacja...?
0
To faktycznie słabo, z tego co mówisz. Życzę dużo siły, bo jak się nie ma oczywistej choroby, to w tym kraju lekarze rozkładają ręce. Trzymaj się!
0
A to niestety Ci nie powiem, bo u mnie refluksu nie zdiagnozowano. To przykre zjawisko zdarza mi się 1-2 razy w roku, jak przesadzę z jedzeniem na święta :P wiem tylko jak to wygląda i zdecydowanie nie da się tego nie zauważyć, wręcz fizycznie czujesz, że staje coś w gardle i piecze (od kwasu). Tak czy inaczej zdrówka :)
0
Mnie się zdarzało takie zarzucanie, to zdecydowanie czuć! Trochę smak ostatniej potrawy, ale głównie kwas. Bardzo to nieprzyjemne :/
0
Taktyczna kropka .
0
Też tak miałam przez pierwsze 2-3 dni po wtorku, ale teraz już jest normalnie. Unikam tylko wszelkich newsów o LFC, bo mi się przypomina i gorycz ściska serce
1
Ech, tamten mecz był zdecydowanie chorobogenny...
0
Beznadzieja, od środy w łóżku z infekcją. Dziwnym trafem rozłożyło mnie rankiem po meczu na Anfield xD
0
Oby to był stan przejściowy. Niestety, w ostatnich latach sporo tych dołujących porażek Leo przeżył...
1
No cóż, pozostaje liczyć, że w przyszłym sezonie nas popowadzi do triumfu w LM :)
2
Szkoda, wielka szkoda. W krytycznych momentach umiał wziąć ciężar gry na siebie...
9
Strzelcem bramki jednak nasz kochany Own Goal!
0
Widzę, że Ernesto do bólu konsekwentny w kwestii zmian
0
Busi...
1
Dokładnie, to jest jakaś kpina ze strony trenejro. Obudzimy się niedługo z ręką w nocniku...
18
Też City! Jazda!
1
Ok, jeśli chodzi o ten chaos, to powiem szczerze, że też się skłaniałam ku temu, tylko wciąż miałam z tylu głowy jednostki, które będą silniejsze i stwierdzą że przemocą zapanują nad innymi, mając na względzie swoje dobro. Ale w takiej jakkolwiek zorganizowanej osadzie już by to nie przeszło, bo ludzie zorganizowaliby się w obronę. Jest kwestia jeszcze na przykład kradzieży, no ale ją chyba ten argument też rozwiązuje. Dzięki za dyskusję :)
1
Cieszę się, że podobnie myślimy :) Żeby nie było - moim zdaniem Messi jak najbardziej zasługuje na opaskę kapitana, swoimi osiągnięciami oraz doświadczeniem. I jego nieludzkich czynów nie da się zapomnieć (przynajmniej ja nie potrafię) i nigdy nie przestanę twierdzić, że jest po prostu najlepszym piłkarzem na świecie. A co do tych różnych spekulacji i teorii, no cóż, kwestia ogromnego rozczarowania i rozgoryczenia. Też ciężko się dziwić. Poza tym na Rambli tak to już jest z tymi sympatiami i antypatiami, zmienne jak rękawiczki :)
0
Rany, przecież wiem. Nie chodzi mi przecież o cały mecz, tylko końcówkę
0
Okej, dziękuję za wyjaśnienie. Ma to sens w takim razie :)
1
Myślę, że przede wszystkim jest to nierealne, bo Leo ma na pewno ogromny autorytet wśród kolegów z drużyny i chyba żaden nie czułby się na siłach wziąć na barki taki ciężar, wciąż grając z Leo w drużynie. Problem z Messim jest taki, że jego kiepska sytuacja na boisku strasznie przybiła, zamiast zmotywować. Gdy pozostali widzieli, jak sparaliżowany jest najlepszy piłkarz świata, to sami zrobili pod siebie. Pod tym względem rzeczywiście nie sprawdził się w swojej roli.
0
Czyli zasady moralne krótko mówiąc wzięły się ze strachu przed karą? Bo chodzi mi o to, czemu człowiek wie, że coś jest złe, a nie, czemu nie czyni tego, bo wie ze zostanie ukarany
0
"Niecywilizowanemu" człowiekowi. Człowiekowi, który nie ma wpojonych zasad moralnych, jakie mamy my
0
Tylko czy człowiek rodzi się z empatią, czy jest to zdolność cywilizacyjnie wyuczona?