0

tylko że tydzień temu to Girona była stroną przeważającą i cisnęła ich jak dzieciaków, przed tym jak Real strzelił na 1-0 powinien dostać już ze 2 bramki, tu Real raczej kontroluje spotkanie :) liczę że taki wynik utrzyma się do jakiejś 80 minuty i Las Palmas wciśnie jakiś farfocel z stałego fragmentu.

8

:) polecam czytać mniej gazety wyborczej, oglądać mniej tvn24 i używać więcej swojego mózgu.

1

ostatnio obojętne mi było czy Barcelona albo Real zdobędą pierwsze czy drugie miejsce w grupie, bo przeciwnicy do wyłapania byli bardzo zróżnicowani, rok temu paradoksalnie chyba lepiej było wyłapać 2 miejsce. W tym sezonie zapowiada się że z pierwszych miejsc będą wychodziły praktycznie same mocne ekipy :) więc trzymamy kciuki za Totków.

0

terminarz nam się trafił ideolo, 2 mocnych rywali po spotkaniach w których można odpocząć. Jedynie na Valencie wyjdziemy po Juve.

0

musiał by odejść na zasadzie wolnego transferu, bo żeby jakoś wyjść na sprzedaży szejki musiałby krzyknąć z pół miliarda eurasów. po co mieliby sprzedawać za 250 - 300 kogoś kupionego za 222.

34

Śmiejemy się z Realu :) ja też mam z nich bekę, ale wydaje mi się że taka Girona wtłukła by i nam, niesamowite że nie spuchli przy takim pressingu. Nasz mecz z Gironą wyglądał zupełnie inaczej, graliśmy piach (chyba najsłabsze spotkanie w sezonie) ale Girona nie miała tam w ogóle chęci żeby nam zaszkodzić. Miejmy nadzieję że w końcu doczekaliśmy się swojego własnego Getafe :)

1

pamiętam jak po 2 niezłych spotkaniach na notatniku jeden gość napisał że Messi w wieku Asensio, w ogóle do pięt mu nie dorastał. Ja od początku przypominałem taką postać ja Jese. Gość grał lepiej niż Asensio i miał być drugi Raul, a jak się skończyło wszyscy wiemy :) gwiazdę można robić z zawodnika po 2 udanych sezonach, a nie po 3 niezłych meczach.

0

Niech oni to utrzymają błagam

0

spalony :) dobre pół metra SZKOOOOOOOODAAAAAAAAA hahahaha

0

:) i bum

0

wcale bym się nie zdziwił jakby poszedł za 25 - 30, co innego jakby Barcelona po niego wystartowała, wtedy pewnie krzyknęli by 70.

0

A to że nas sędziowie dymali w 1/3 spotkań to inna sprawa

4

świadomie czy przypadkiem w pierwszym sezonie Lucho, Pomoc była mało kreatywna, ale wykonywała najlepszy na świcie pressing, a potem przekazywała piłkę do najbardziej kreatywnego ataku w tamtych czasach i to względnie działało. Potem Rakitić został zajechany bo grał w każdym możliwym spotkaniu, Xavi który go odciążał odszedł, a Iniesta więcej się leczył niż grał ito wszystko się posypało. Lekiem miał być Arda, idealny do tej taktyki, taki bardziej waleczny i minimalnie bardziej kreatywny Rakitić, nauczony przez Simeone tyrania na boisku ale jak się skończyło każdy wie. w 2 i 3 sezonie nic już nie działało :) ale jak ma się Messiego i Neymara to zawsze jakoś to będzie, wydaje mi się ze nawet jakby Lucho nie błaznował z Gomesem to moglibyśmy złapać mistrza kraju, bo ten gość to był sabotaż w czystej postaci, zachowywał się jakby był na grzybach nie na boisku, jeszcze te jego rotację, albo nikt albo pół składu naraz. Wciąż nie mamy kreatywnej pomocy, nasza gra w tym sezonie opiera się na świetnej obronie i konsekwentnym pressingu i przede wszystkim nie tracimy panowania nad spotkaniem. W tamtym sezonie to była normalna że drużyna przestawała funkcjonować na 30-45 minut, wtedy traciła 1-2 bramki i już nie było z czego wracać, teraz nawet jak gramy topornie to jest konsekwencja w dążeniu do zwycięstwa. Pytanie jak pogramy z mocniejszym przeciwnikiem. Coutinho mógłby być lekiem na całe zło, gość świetnie prowadzi grę.

24

Za darmo, 3 razy w przeciągu 10 sekund został wycięty z premedytacją, podszedł do przeciwnika, który go faulował i dotknął go głową, bo ciężko tu mówić o uderzeniu, a ten zwinął się jak po spotkaniu z tirem.

0

Nie mówię że mają grać wrzutkami, rzecz w tym że jeśli piłka krąży blisko bramki przeciwnika to zawsze coś może wpaść nawet przez przypadek, jakieś złe wybici, rykoszet, błąd bramkarza i tak dalej. Tak padła bramka w spotkaniu z Getafe, Deulofeu sam nic klarownego nie zrobił, ale powalczył, pociągnął, zrobiło się zamieszanie, potem piłka poszła do Denisa i bum, w tamtym spotkaniu własnie brakowało ciągu na bramkę, był marazm w naszej grze, klepanie w środku pola bez próby jakiegokolwiek zagrania do przodu. Zresztą dlatego też strasznie podoba mi się Paulinho który przy każdej okazji wbiega w pole karne, nie stoi jak widły w gnoju, bo przy całym szacunku do Iniesty który obu Panów przerasta o lata świetlne, to czasem aż prosi się o zagęszczenie w okolicach pola karnego, bo nawet jak bramkarz przeciwnika skiksuje, to nie będzie miał kto dobić do pustej bramki, a on się trzyma swojej pozycji aż do bólu.

0

kogo ci w obronie brakuje ? pytanie jak w ataku odnajdzie się Dembele. Mi się wydaje że będzie bardziej jak w sezonie Tito, że ligę zdobędziemy, ale pierwszy poważny przeciwnik w lidze mistrzów nas odeśle. Rzecz jasna to jest początek sezonu, w formę trzeb się wstrzelić na wiosnę.

3

Real Madryt przez ostatnie 2 sezony zdobywał tak ligę mistrzów. piła do boku i wrzutka na pałę, jak się przeprowadza 30 prób w spotkaniu to w końcu coś wejdzie, jak się klepie na 40 metrze bez pomysłu, nie wprowadzając piłki w pole karne, bo i tak jest tam jedna osoba otoczona obrońcami to nigdy nic z tego nie będzie, więc ciesze się że jest w Barcelonie osoba która ma ciąg na bramkę i nie boi się podjąć ryzyka. Skuteczności na razie mu brakuje ale mam nadzieje że to poprawi, na razie nadrabia zadziornością. Mimo wielu strat nie przypominam sobie spotkania w jego wykonaniu w którym nie ocenił bym go pozytywnie.

1

Barcelonie często brakuje chęci i pomysłu, a Deulofeu ma tą chęć i ma niesamowite przyśpieszenie. Była cała masa takich spotkań, gdzie Barcelona nie stwarzała sobie okazji, bo w polu karnym był tylko Suarez, i 6-7 zawodników przeciwnika, a Deulo ma ten ciąg, widać że ma parcie żeby grać do przodu. Wiadomo że jest czasami jeźdźcem bez głowy, ale i tak on najbardziej podoba mi się z wszystkich zawodników dobijających się do pierwszego składu (może prócz Paulinho). Szkoda że nie wpadają mu żadne bramki, jakby załadował 3-4 bramki w krótkim odstępie czasu to wywarł by presje na Valverde.

0

Osobiście wystawił bym w środku Paulinho i Denisa za Busiego i Iniestę, kiedy mają odpocząć jeśli nie teraz, w Lidze trzeba wywierać ciągłą presję na Realu, nie dać im zbyt szybko nadziei na odrobienie strat, więc w lidze trzeba podchodzić do obszernych rotacji bardzo ostrożnie. Jeśli mamy przegrać z Olympiakosem u siebie to przez podejście mentalne. Dał bym tez Masche do środka obrony, niech sobie pobiega.

0

Ja się w 100% zgadzam, co nie zmienia faktu że lepiej żeby grali przed spotkaniem z Levante :)

0

I to mnie bardzo martwi zważywszy na to z kim gramy w sobotę, na dodatek Messi i Suarez (bo Masche pewnie nie załapie się do 11) będą musieli jeszcze wrócić. Dodatkowo Messi gra na mniej więcej 2,5 tyś metrów co chyba też nie wpływa za korzystnie na organizm.

0

Piszę żeby nie napalać się na finał mistrzostw świata jak połowa Januszów w Polsce, bo mamy skład i potencjał co najwyżej średni i może nas odprawić co druga drużyna na turnieju, nie mówiąc już o ekipach z topu do których nie mamy startu. Mamy 3 poważnych piłkarzy, a kiedy z Grosika (którego bardzo lubię) czy z Kuby (który jest moim ulubionym Polskim piłkarzem) robi się graczy światowego formatu to chce mi się śmiać. Jeśli trafimy dobre losowanie jak na Euro, to może wyjdziemy z grupy, jak trafimy na jakiegoś średniaka w play off, typu Szwajcaria jak ostatnio to może coś się tez uda podziałać, ale w końcu władujemy się na Francję, Niemców czy Brazylijczyków i będzie niewesoło. Jak trafimy w grupie na Hiszpanów z 2 i USA czy Danię z 3 to jak to mawia Hajto :) będą decydowały detale.

5

Mamy trzech graczy na najwyższym poziomie, Lewy, Piszczu i Szczęsny :) większość topowych Europejskich kadr ma z takich graczy ułożone całe jedenastki, nie mówię tu rzecz jasna o Islandii czy Szwajcarii, ale Głupia Chorwacja ma cracka na każdej pozycji, nie mówiąc o Francji, Anglii, Niemcach czy Hiszpanii, a u nas z Zielińskiego który jest rezerwowym z Napoli czy z Grosika robi się gracza światowego formatu, a w topowych drużynach tacy zawodnicy nie znaleźli by się nawet w szerokim planie. Jak dla mnie jesteśmy porównywalni potencjałem z takimi Ekipami jak Dania czy zespoły z Bałkanów. Trzeba przyznać że mieliśmy turbo łatwą grupę, a i tak gdyby nie Lewy to byłby poważny problem z wejściem nawet do baraży :) mam nadzieje że pójdzie dobrze, ale liczę się z tym że jeśli trafimy na 2 mocne ekipy z 2 i 3 koszyka to może być cieniutko, bo takie Chile czy Urugwaj mogą nas pyknąć bez większego problemu, bo potencjał kadr mają większy od nas.

0

wiadomo dlaczego boski kris nie gra dziś? toż to idealny przeciwnik żeby nastukać bramek.

6

Chodziło mi o styl, w którym wygrywa się nie jakością sportową, tylko dzięki pomocy instytucji. Trzeba było być ślepym żeby nie zobaczyć jak sezon temu Real był pchany na mistrza, praktycznie w każdym spotkaniu gdzie Real nie miał wyraźnej przewagi nad przeciwnikiem działy się cuda, odwrotnie, jak Barcelonie nie szło i spotkanie było stykowe, to zawsze albo nie uznali nam bramki, albo nie gwizdnęli karnego. Ja rozumiem że sędziowie to też ludzie i są omylne, ale w tamtym sezonie zawsze mylili się w jedną stronę... przypadek ?

47

To byłby miód na białe serduszka jakby Barcelonie przywalili kare 6 pkt, odrobili by straty w swoim ulubionym stylu :)

0

wiadomo było już przed sezonem jak się skończą pojedynki Realu z Espanyolem i Getafe :) szkoda ze my nie mamy podkładaczy, chociaż liczę cicho na Gironę, zespół z Katalonii, a w ostatnim spotkaniu, całkowicie abstrahując od 2 swojaków, zagrali z nami bez jakiejkolwiek chęci zwycięstwa, zagraliśmy z nimi na stojąco wygraliśmy 3 - 0, nawet przez chwilkę nie zastosowali Pressingu. Miejmy nadzieje że to początek dobrego zwyczaju :)

0

ten po prawej przesadził z solarium.

0

:D tak czułem. Ilu krotnie ? (na betclic było bez obrotu, nie weszło i mogłeś od razu wyciągnąć)

2

gdyby nie sędziowie to dziś zapewne miałby Ligę Mistrzów bo 11 na 11 dominowali nad Realem w każdym aspekcie (i 2 bramki w prezencie)

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?