DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#8 Hamburger SV W końcu trzeba coś z niemieckiej piłki wrzucić na bęben. Klub został założony 29 września 1887 roku, chociaż nie... jest to data założenia SC Germania Hamburg, a dopiero w 1919 roku nastąpiła fuzja trzech klubów z Hamburga: SC Germania, Hamburger FC, oraz FC Falke. HSV, podobnie jak Girondins de Bordeaux jest klubem wielosekcyjnym. Oprócz sekcji piłki nożnej znajduję się tam między innymi sekcja tenisa stołowego, baseballa, badmintona, czy hokeja na lodzie. Ich przydomek to między innymi "Bundesliga-Dino" (Dinozaury Bundesligi), "Rothosen" (Czerwone róże). Wybranie tej drużyny na opis, może wydawać się nieoczywiste, ale naprawdę jest to zespół z bogatą historią i wielkimi sukcesami. Dwa fakty, które zasługują na szczególny szacunek są takie, że od momentu powstania Bundesligi (Sezon 63/64) Hamburger nigdy nie spadł z ligi. Dopiero na koniec sezonu 2017/2018 zajęli 17 miejsce, co było równoznaczne z tym, że następny sezon będą zaczynać w drugiej Bundeslidze. Drugi fakt jest taki, że klub przez całą swoją historię miał wyłącznie niemieckich trenerów. Obecnie klub znajduje się na 1 miejscu w drugiej Bundeslidze. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Uwe Seeler, Manfred Kaltz, Rafael van der Vaart, Hans Jörg Butt, Hasan Salihamidzic, Franz Beckenbauer, Oliver Bierhoff, Jérôme Boateng, Ruud van Nistelrooy, Niko Kovac, Emile Mpenza, Zé Roberto, Vincent Kompany, Heung-min Son.
Wspominałem przed chwilą o wielkich sukcesach? HSV udało się zdobyć najważniejsze klubowe trofeum. W finale Ligi Mistrzów(82/83) zmierzyli się z Juventusem i wygrali 1:0. Nie był to ich jedyny finał w europejskich pucharach, jednakże pozostałe mecze finałowe przegrali, poza finałem Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 76/77. Wygrali wtedy 2:0 pokonując Anderlecht. PZP mogli zdobyć już wcześniej w sezonie 67/68 ale ulegli Milanowi 2:0. Hamburger miał również szansę na drugi puchar Ligi Mistrzów, lecz przegrali finał 1:0 z innym zapomnianym wielkim klubem... Nottingham Forest. Następnie w sezonie 81/82 doszli do finału Pucharu UEFA, lecz w dwumeczu przegrali 4:0 (1:0, 0:3) ze szwedzkim klubem IFK Göteborg. [Tekst z małą pomocą wikipedii]
Największe sukcesy: Puchar Europy [Liga Mistrzów] (1): 82/83 Puchar Zdobywców Pucharów (1): 76/77 Mistrzostwo Niemiec (6): 22/23, 27/28, 59/60, 78/79, 81/82, 82/83 Puchar Niemiec (3): 62/63, 75/76, 86/87 Puchar Ligi Niemieckiej (2): 72/73, 03/04
# Najwyższa wygrana w lidze: 8:0 Karlsruher SC (1966r) # Najwyższa porażka w lidze: 0:8 Bayern Monachium (2015r), (2017r) # Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 8:0 Steagul Rosu Brasov (1974r) # Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 0:6 FC Liverpool (1977r) # Najwięcej występów w historii: Manfred Kaltz (723) # Najwięcej goli w historii: Uwe Seeler (259)
DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#6 Real Zaragoza [Saragossa] Klub założony 18 marca 1932 roku. Powstał w wyniku połączenia Iberia SC i Real Zaragoza CD. Ich przydomek to "Blanquillos" i "Maños". Nigdy nie zdobyli Mistrzostwa Hiszpanii, lecz w sezonie 74/75 zajęli 2 miejsce w tabeli, tuż nad Barceloną (1 pkt różnicy). Od sezonu 32/33, aż do 55/56 klub regularnie przemieszczał się między pierwszą, drugą, a trzecią klasą rozgrywkową. Od sezonu 56/57 dołączyli do La Liga i od tamtej pory, aż do końca sezonu 2012/2013 spadli z ligi tylko cztery razy! Sezon 13/14 rozpoczęli już w La Liga 2 i do dziś nie potrafią powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej i niewiele wskazuje na to, żeby coś miało się poprawić w tym kierunku. Obecnie zajmują 10 miejsce w lidze. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Pablo Aimar, Roberto Ayala, Kily González, Cafu, Frank Rijkaard, José Luis Chilavert, Hélder Postiga, Diego Milito, Gabriel Milito, Savo Milošević, Marcelino Martínez Cao, Fernando Morientes, Gerard Piqué, David Villa, Radomir Antić, Jorge Valdano.
Podobnie jak z Deportivo, mam nadzieję, że Zaragoza w końcu się dźwignie i powróci do La Liga, ponieważ tak po prostu, po ludzku lubię ten klub. Po mimo niewybrzmiałej historii jest to obok Realu Sociedad mój ulubiony "Real". Dzisiaj króciutko, bo po prostu nie ma o czym opowiadać.
Największe sukcesy: Puchar Zdobywców Pucharów (1): 94/95 Puchar Miast Targowych [Nieoficjalnie Liga Europy] (1): 63/64 Puchar Hiszpanii (6): 63/64, 65/66, 85/86, 93/94, 00/01, 03/04 Superpuchar Hiszpanii (1): 04/05
# Najwyższa wygrana w lidze: 8:1 Sevilla (1987r), Espanyol (1979r) # Najwyższa porażka w lidze: 1:10 Athletic Bilbao (1951r) # Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 5:0 Grasshopper Club Zurych (1974r) # Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 0:5 Inter Bratislava (1975r), Borussia Mönchengladbach (1974r) # Najwięcej występów w historii: Xavi Aguado (473) # Najwięcej goli w historii: Marcelino Martínez Cao (117)
Dzisiaj jak wiadomo Lille OSC gra z Ajaxem. Oto dwie XI złożone z graczy, tych dwóch klubów biorąc pod uwagę czynnych obecnych piłkarzy i tych, którzy te kluby opuścili.
Cristiano Ronaldo (127) Lionel Messi (113) Raúl (71) Karim Benzema (64) Robert Lewandowski (63)
Raúl jak najbardziej do łyknięcia. Finalnie Polski piłkarz może być trzecim strzelcem w historii Ligi Mistrzów, brzmi jak abstrakcja, a może się to stać na naszych oczach. Następny Polak z największą ilością bramek w LM? Krzysiu Warzycha... osiem goli.
@Colon To trzeba usiąść na spokojnie. Nawet jeśli wygra Messi, to dla mnie i tak ten plebiscyt jest od dawna bezsensu. Zdania nie zmienię. Poza tym jednym jedynym aspektem o którym napisałem niżej.
W całej tej gali Złotej Piłki widzę jeden jedyny pozytyw. Mianowicie to, że jeśli Messi wygra będzie miał tą jedną piłkę więcej od C. Ronaldo i nie chodzi mi tutaj, że jestem jakimś antyfanem CR7, czy źle mu życzę, nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, że jak za kilkanaście lat następne pokolenia kibiców, piłkarzy, czy nawet dziennikarzy, którzy będą patrzeć na tych dwóch zawodników tylko przez pryzmat statystyk, nagród itd. a niekoniecznie przez pryzmat gry i innych boiskowych aspektów, to zobaczą: "Ajć, Leo miał 6 ZP, Ronaldo 5 ZP. Argentyńczyk był lepszy." Wiadomo, normalnym ludziom nie trzeba tego tłumaczyć, jedynie takim zaściankowcom i piwniczakom, których niestety jest pełno na całym świecie i w taki sposób patrzą na takie sprawy, przez różowe okulary.
@student97r statystyka dla Ciebie. Giannis Antetokuompo został czwartym zawodnikiem w historii, który zdobył w meczu 50 punktów, 10 zbiórek i nie stracił przy tym ani jeden piłki. [Historia NBA]
Gdy w 2003 roku znakomity defensywny pomocnik Claude Makelele opuszczał Real Madryt, jego rodak Zinedine Zidane załamywał ręce: "Po co kładziemy kolejną warstwę złotego lakieru na naszego Bentleya, skoro tracimy cały silnik?". Skromny, cichy, a przy tym nieefektowny Makelele nie pasował do blichtru i przepychu, jaki panował w Madrycie. Odszedł niedługo po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii, do budującej potęgę Chelsea. Już w drugim sezonie sięgnął z londyńskim klubem po pierwsze od 50 lat mistrzostwo Anglii - przegrywając w drodze po to trofeum tylko jedno spotkanie. Gdy Chelsea miała już zapewniony tytuł, Mourinho poinstruował swoich piłkarzy przed meczem z Charltonem: jeśli będzie karny, strzela Lampard, jeśli jednak będziemy prowadzili 2-0 i będzie 90. minuta, niech strzela Makelele.
Francuz, delikatnie rzecz ujmując, nie słynął z bramkostrzelności - w Realu przez trzy sezony tylko raz trafił do siatki, w Chelsea jego bilans w 93 spotkaniach wynosił 0 goli. Mourinho był nim jednak zachwycony, chciał go w ten sposób docenić. W 90. minucie spotkania z "The Addicks" sędzia faktycznie wskazał na jedenasty metr, jednak przy wyniku 0:0. Strzelać powinien więc Lampard. Powinien...
Do piłki podszedł reprezentant Francji. Bramkarz rywali, Duńczyk Stephan Anderson, zdołał odbić jego strzał, ale przy dobitce urodzonego w Kinszasie pomocnika był już bezradny. Mourinho przyznał później, że na treningu dzień przed meczem Makelele podszedł do dwóch rzutów karnych i nie wykorzystał żadnego.
Warto dodać, że po odejściu swojego defensywnego pomocnika Real w trzech kolejnych sezonach nie wygrał żadnego trofeum.
DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#5 Deportivo de La Coruña Klub założony w 1902 roku, gdy José María Abalo wrócił ze studiów z Anglii i rozpowszechnił piłkę nożną w swoim mieście. Z czego można kojarzyć tę drużynę? Na pewno z bardzo znanych i dobrych zawodników, którzy grali tam swego czasu, ale na pewno też z pewnego przegranego meczu grupowego Ligi Mistrzów z AS Monaco zakończonego wynikiem 8:3. Swoją przygodę z piłką, klub zaczął od Segunda Division[La Liga 2] i tak naprawdę do sezonu 90/91 cały czas w niej grał, z niewielkimi epizodami awansując kilka razy do La Liga. Dopiero sezon później Deportivo awansowało do najwyższej klasy rozgrywkowej na dobre. Wtedy również osiągali największe sukcesy. Praktycznie sezon w sezon kwalifikowali się do Ligi Mistrzów, lub Pucharu UEFA. Trwało to tak do sezonu 2010/2011 w którym zajęli 18 miejsce i spadli z ligi. Rok później zajęli 1 miejsce w Segunda Division, co pozwoliło im wrócić do La Liga, żeby po jednym sezonie spaść ponownie. Następnie wrócili do hiszpańskiej ekstraklasy na cztery sezony, a od sezonu 18/19 ponownie goszczą w La Liga 2. Obecnie w tym sezonie ligowym są na 22 miejscu. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Bebeto, Roy Makaay, Diego Tristán, José Francisco Molina, Djalminha, Juan Carlos Valerón, Rivaldo, Joan Capdevila, Pauleta, Filipe Luís, Txiki Begiristain, Ryan Babel, Luizão.
Osobiście mam dość spory sentyment do tego klubu, wynikający chyba z zawodników, którzy tam grali. Kto nie pamięta takich gwiazd jak Makaay(tak, to ten, który strzelił najszybszego gola w LM - 10,12s. Grał już wtedy w Bayernie), czy Bebeto, został wspomniany nawet w utworze Mezo&Pan Duże Pe - Futbol(Makaay, Valerón i Tristán zresztą też tam zostali wspomniani :D). Mam wielką nadzieję, że klub w końcu wróci do La Liga i dobije się do czołówki. Nie oczekuję poziomu Realu, czy Barcelony, taka Valencia, Sevilla, czy Real Sociedad w zupełności wystarczy.
Największe sukcesy: Mistrzostwo Hiszpanii (1): 99/00 Puchar Hiszpanii (2): 94/95, 01/02 Superpuchar Hiszpanii (3): 95/96, 00/01, 02/03
# Najwyższa wygrana w lidze: 10:1 Unió Esportiva Lleida (1950r) # Najwyższa porażka w lidze: 0:8 FC Barcelona (2016r) # Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 8:0 Apoel FC (1995r)[Puchar Zdobywców Pucharów] # Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 3:8 AS Monaco (2003r) # Najwięcej występów w historii: Fran (499) # Najwięcej goli w historii: Bebeto (100)
2
Trenerzy, którzy w Lidze Mistrzów mają ponad 100 rozegranych spotkań.
https://zapodaj.net/68bfe7e5e6df6.jpg.html
0
@RichardWinters Brałem już Kaiserslautern na celownik, ale nie mogłem się jakoś przemóc, więc na razie odpuściłem. Ale na pewno będzie :)
2
@Czechuton Jeśli będę chciał poznęcać się sam nad sobą psychicznie, to rozważę Twoją propozycję :)
3
@Transu96 I tak najlepszy był użytkownik, który nominował @ViscaBarca123 ^ ^
0
@gorgota Jestem poważnym dziennikarzem.
1
@Bykunn Wiem, że to żart, ale tą złotą piłką brzydzę się tak samo, jak tą, którą przyznaje France Football :]
16
DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#8 Hamburger SV
W końcu trzeba coś z niemieckiej piłki wrzucić na bęben. Klub został założony 29 września 1887 roku, chociaż nie... jest to data założenia SC Germania Hamburg, a dopiero w 1919 roku nastąpiła fuzja trzech klubów z Hamburga: SC Germania, Hamburger FC, oraz FC Falke. HSV, podobnie jak Girondins de Bordeaux jest klubem wielosekcyjnym. Oprócz sekcji piłki nożnej znajduję się tam między innymi sekcja tenisa stołowego, baseballa, badmintona, czy hokeja na lodzie. Ich przydomek to między innymi "Bundesliga-Dino" (Dinozaury Bundesligi), "Rothosen" (Czerwone róże).
Wybranie tej drużyny na opis, może wydawać się nieoczywiste, ale naprawdę jest to zespół z bogatą historią i wielkimi sukcesami. Dwa fakty, które zasługują na szczególny szacunek są takie, że od momentu powstania Bundesligi (Sezon 63/64) Hamburger nigdy nie spadł z ligi. Dopiero na koniec sezonu 2017/2018 zajęli 17 miejsce, co było równoznaczne z tym, że następny sezon będą zaczynać w drugiej Bundeslidze. Drugi fakt jest taki, że klub przez całą swoją historię miał wyłącznie niemieckich trenerów. Obecnie klub znajduje się na 1 miejscu w drugiej Bundeslidze. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Uwe Seeler, Manfred Kaltz, Rafael van der Vaart, Hans Jörg Butt, Hasan Salihamidzic, Franz Beckenbauer, Oliver Bierhoff, Jérôme Boateng, Ruud van Nistelrooy, Niko Kovac, Emile Mpenza, Zé Roberto, Vincent Kompany, Heung-min Son.
Wspominałem przed chwilą o wielkich sukcesach? HSV udało się zdobyć najważniejsze klubowe trofeum. W finale Ligi Mistrzów(82/83) zmierzyli się z Juventusem i wygrali 1:0. Nie był to ich jedyny finał w europejskich pucharach, jednakże pozostałe mecze finałowe przegrali, poza finałem Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 76/77. Wygrali wtedy 2:0 pokonując Anderlecht. PZP mogli zdobyć już wcześniej w sezonie 67/68 ale ulegli Milanowi 2:0. Hamburger miał również szansę na drugi puchar Ligi Mistrzów, lecz przegrali finał 1:0 z innym zapomnianym wielkim klubem... Nottingham Forest. Następnie w sezonie 81/82 doszli do finału Pucharu UEFA, lecz w dwumeczu przegrali 4:0 (1:0, 0:3) ze szwedzkim klubem IFK Göteborg. [Tekst z małą pomocą wikipedii]
Największe sukcesy:
Puchar Europy [Liga Mistrzów] (1): 82/83
Puchar Zdobywców Pucharów (1): 76/77
Mistrzostwo Niemiec (6): 22/23, 27/28, 59/60, 78/79, 81/82, 82/83
Puchar Niemiec (3): 62/63, 75/76, 86/87
Puchar Ligi Niemieckiej (2): 72/73, 03/04
# Najwyższa wygrana w lidze: 8:0 Karlsruher SC (1966r)
# Najwyższa porażka w lidze: 0:8 Bayern Monachium (2015r), (2017r)
# Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 8:0 Steagul Rosu Brasov (1974r)
# Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 0:6 FC Liverpool (1977r)
# Najwięcej występów w historii: Manfred Kaltz (723)
# Najwięcej goli w historii: Uwe Seeler (259)
@Misanthrope @JimMorrisonFCB @Odesseiron @Don-Corleone @student97r @Forza_Juve @Janiama @Striker
Wiem, że Zaragoza była nr 6, ale przy Bordeaux dałem nr 7, a powinna być "czwórka". Trochę pokiełbasiłem.
----------------------------
Poprzednia notki:
Real Zaragoza: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7953736
Deportivo de La Coruña: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7945273
UC Sampdoria: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7943291
FC Girondins de Bordeaux: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7942923
Nottingham Forest: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7942377
Parma Calcio 1913: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7935780
Leeds United: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7933865
1
@Striker @Janiama Jak tak dalej pójdzie to dostanę bana za oznaczenie więcej niż 10 osób ^ ^
15
DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#6 Real Zaragoza [Saragossa]
Klub założony 18 marca 1932 roku. Powstał w wyniku połączenia Iberia SC i Real Zaragoza CD. Ich przydomek to "Blanquillos" i "Maños". Nigdy nie zdobyli Mistrzostwa Hiszpanii, lecz w sezonie 74/75 zajęli 2 miejsce w tabeli, tuż nad Barceloną (1 pkt różnicy). Od sezonu 32/33, aż do 55/56 klub regularnie przemieszczał się między pierwszą, drugą, a trzecią klasą rozgrywkową. Od sezonu 56/57 dołączyli do La Liga i od tamtej pory, aż do końca sezonu 2012/2013 spadli z ligi tylko cztery razy! Sezon 13/14 rozpoczęli już w La Liga 2 i do dziś nie potrafią powrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej i niewiele wskazuje na to, żeby coś miało się poprawić w tym kierunku. Obecnie zajmują 10 miejsce w lidze. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Pablo Aimar, Roberto Ayala, Kily González, Cafu, Frank Rijkaard, José Luis Chilavert, Hélder Postiga, Diego Milito, Gabriel Milito, Savo Milošević, Marcelino Martínez Cao, Fernando Morientes, Gerard Piqué, David Villa, Radomir Antić, Jorge Valdano.
Podobnie jak z Deportivo, mam nadzieję, że Zaragoza w końcu się dźwignie i powróci do La Liga, ponieważ tak po prostu, po ludzku lubię ten klub. Po mimo niewybrzmiałej historii jest to obok Realu Sociedad mój ulubiony "Real". Dzisiaj króciutko, bo po prostu nie ma o czym opowiadać.
Największe sukcesy:
Puchar Zdobywców Pucharów (1): 94/95
Puchar Miast Targowych [Nieoficjalnie Liga Europy] (1): 63/64
Puchar Hiszpanii (6): 63/64, 65/66, 85/86, 93/94, 00/01, 03/04
Superpuchar Hiszpanii (1): 04/05
# Najwyższa wygrana w lidze: 8:1 Sevilla (1987r), Espanyol (1979r)
# Najwyższa porażka w lidze: 1:10 Athletic Bilbao (1951r)
# Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 5:0 Grasshopper Club Zurych (1974r)
# Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 0:5 Inter Bratislava (1975r), Borussia Mönchengladbach (1974r)
# Najwięcej występów w historii: Xavi Aguado (473)
# Najwięcej goli w historii: Marcelino Martínez Cao (117)
@Misanthrope @JimMorrisonFCB @student97r @Forza_Juve @Don-Corleone @Odesseiron @Striker @Janiama
2
Tego dnia, w 2010 roku Dimitar Berbatov stał się piątym graczem w historii Premier League, który strzelił 5 goli w jednym meczu.
https://pbs.twimg.com/media/EKNnaExWsAETHpm?format=jpg&name=large
Robert Lewandowski i jego liczba bramek w poszczególnych sezonach.
https://pbs.twimg.com/media/EKXukvsXsAApWOt?format=jpg&name=medium
Dzisiaj jak wiadomo Lille OSC gra z Ajaxem. Oto dwie XI złożone z graczy, tych dwóch klubów biorąc pod uwagę czynnych obecnych piłkarzy i tych, którzy te kluby opuścili.
Lille OSC
https://pbs.twimg.com/media/EKOSypRWoAESb5N?format=jpg&name=medium
Ajax
https://pbs.twimg.com/media/EKOSyo_XYAEXUUF?format=jpg&name=medium
No taki Ajax to bym z chęcią zobaczył.
6
@kerouac Bredzisz byku. Tylko Etoto - LEGALNY polski bukmacher.
5
Tylko pięciu piłkarzy strzelało bramki w każdym z meczów pięciu pierwszych kolejek grupowych LM:
• Alessandro Del Piero (1995)
• Serhiy Rebrov (1997)
• Cristiano Ronaldo (2017)
• Neymar (2017)
• Robert Lewandowski (2019)
[Squawka]
47
Cristiano Ronaldo (127)
Lionel Messi (113)
Raúl (71)
Karim Benzema (64)
Robert Lewandowski (63)
Raúl jak najbardziej do łyknięcia. Finalnie Polski piłkarz może być trzecim strzelcem w historii Ligi Mistrzów, brzmi jak abstrakcja, a może się to stać na naszych oczach. Następny Polak z największą ilością bramek w LM? Krzysiu Warzycha... osiem goli.
0
Powołani na mecz z Borussią.
4
@kerouac Brak filmów z kategorii fantastyki?
2
@Kengo Tak, wiedziałem :). Przy Zlatanie dałeś 5 klubów. Brakuje Interu.
0
@Colon To trzeba usiąść na spokojnie. Nawet jeśli wygra Messi, to dla mnie i tak ten plebiscyt jest od dawna bezsensu. Zdania nie zmienię. Poza tym jednym jedynym aspektem o którym napisałem niżej.
0
@LuisSalvano Jesteś po prostu inspirujący :]
0
@LuisSalvano Na swoją pozycję tutaj pracowałem całe życie. Też kiedyś będziesz tak samo wysoko jak ja :]
0
@bixmix Miękko.
1
@bixmix Ćwierćinteligenta dla jasności :]. Nie, chłopaki z Pruszkowa odwołani.
76
W całej tej gali Złotej Piłki widzę jeden jedyny pozytyw. Mianowicie to, że jeśli Messi wygra będzie miał tą jedną piłkę więcej od C. Ronaldo i nie chodzi mi tutaj, że jestem jakimś antyfanem CR7, czy źle mu życzę, nie, nie o to chodzi. Chodzi o to, że jak za kilkanaście lat następne pokolenia kibiców, piłkarzy, czy nawet dziennikarzy, którzy będą patrzeć na tych dwóch zawodników tylko przez pryzmat statystyk, nagród itd. a niekoniecznie przez pryzmat gry i innych boiskowych aspektów, to zobaczą: "Ajć, Leo miał 6 ZP, Ronaldo 5 ZP. Argentyńczyk był lepszy."
Wiadomo, normalnym ludziom nie trzeba tego tłumaczyć, jedynie takim zaściankowcom i piwniczakom, których niestety jest pełno na całym świecie i w taki sposób patrzą na takie sprawy, przez różowe okulary.
7
@student97r statystyka dla Ciebie.
Giannis Antetokuompo został czwartym zawodnikiem w historii, który zdobył w meczu 50 punktów, 10 zbiórek i nie stracił przy tym ani jeden piłki. [Historia NBA]
Pozostała trójka graczy w grafice poniżej. Jeżeli nie widziałeś tego jeszcze, to jesteś w stanie wymienić pozostałą trójkę, bez sprawdzenia na obrazku? ^ ^
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/78996584_3585374454806336_6868816539362000896_n.jpg?_nc_cat=106&_nc_ohc=chRKpz2PeYAAQnaFJwwAsJUsH1FCKeC9tsjcDCTo-D1ezpCLyQidRHjlw&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=f8165397f9e6ab4aefe7523fc32cfe6c&oe=5E3E4D9B
4
Psy 3 - W imię zasad. Pierwszy oficjalny zwiastun.
1
@Kengo Przecież Mbappe jest tylko szybki :]
49
Gdy w 2003 roku znakomity defensywny pomocnik Claude Makelele opuszczał Real Madryt, jego rodak Zinedine Zidane załamywał ręce: "Po co kładziemy kolejną warstwę złotego lakieru na naszego Bentleya, skoro tracimy cały silnik?". Skromny, cichy, a przy tym nieefektowny Makelele nie pasował do blichtru i przepychu, jaki panował w Madrycie. Odszedł niedługo po zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii, do budującej potęgę Chelsea. Już w drugim sezonie sięgnął z londyńskim klubem po pierwsze od 50 lat mistrzostwo Anglii - przegrywając w drodze po to trofeum tylko jedno spotkanie. Gdy Chelsea miała już zapewniony tytuł, Mourinho poinstruował swoich piłkarzy przed meczem z Charltonem: jeśli będzie karny, strzela Lampard, jeśli jednak będziemy prowadzili 2-0 i będzie 90. minuta, niech strzela Makelele.
Francuz, delikatnie rzecz ujmując, nie słynął z bramkostrzelności - w Realu przez trzy sezony tylko raz trafił do siatki, w Chelsea jego bilans w 93 spotkaniach wynosił 0 goli. Mourinho był nim jednak zachwycony, chciał go w ten sposób docenić. W 90. minucie spotkania z "The Addicks" sędzia faktycznie wskazał na jedenasty metr, jednak przy wyniku 0:0. Strzelać powinien więc Lampard. Powinien...
Do piłki podszedł reprezentant Francji. Bramkarz rywali, Duńczyk Stephan Anderson, zdołał odbić jego strzał, ale przy dobitce urodzonego w Kinszasie pomocnika był już bezradny. Mourinho przyznał później, że na treningu dzień przed meczem Makelele podszedł do dwóch rzutów karnych i nie wykorzystał żadnego.
Warto dodać, że po odejściu swojego defensywnego pomocnika Real w trzech kolejnych sezonach nie wygrał żadnego trofeum.
[Usiądź opowiem Ci o piłce]
1
@student97r Chyba przeceniasz moje możliwości ^ ^.
13
@AmigoBlancos Gdyby ktoś wiedział jakich rzeczy dokona w przyszłości, to owszem, można było mu dać za nim się urodził ^^
4
@Misanthrope Haha, ta ^ ^. Dla zielonych wszystko.
18
DannyTV - Zapomniane, wielkie kluby, kiedyś na pewno wyjdą z tej "dziury".
#5 Deportivo de La Coruña
Klub założony w 1902 roku, gdy José María Abalo wrócił ze studiów z Anglii i rozpowszechnił piłkę nożną w swoim mieście. Z czego można kojarzyć tę drużynę?
Na pewno z bardzo znanych i dobrych zawodników, którzy grali tam swego czasu, ale na pewno też z pewnego przegranego meczu grupowego Ligi Mistrzów z AS Monaco zakończonego wynikiem 8:3. Swoją przygodę z piłką, klub zaczął od Segunda Division[La Liga 2] i tak naprawdę do sezonu 90/91 cały czas w niej grał, z niewielkimi epizodami awansując kilka razy do La Liga. Dopiero sezon później Deportivo awansowało do najwyższej klasy rozgrywkowej na dobre. Wtedy również osiągali największe sukcesy. Praktycznie sezon w sezon kwalifikowali się do Ligi Mistrzów, lub Pucharu UEFA. Trwało to tak do sezonu 2010/2011 w którym zajęli 18 miejsce i spadli z ligi. Rok później zajęli 1 miejsce w Segunda Division, co pozwoliło im wrócić do La Liga, żeby po jednym sezonie spaść ponownie. Następnie wrócili do hiszpańskiej ekstraklasy na cztery sezony, a od sezonu 18/19 ponownie goszczą w La Liga 2. Obecnie w tym sezonie ligowym są na 22 miejscu. Przez klub przewinęło się wiele znanych nazwisk piłkarzy: Bebeto, Roy Makaay, Diego Tristán, José Francisco Molina, Djalminha, Juan Carlos Valerón, Rivaldo, Joan Capdevila, Pauleta, Filipe Luís, Txiki Begiristain, Ryan Babel, Luizão.
Osobiście mam dość spory sentyment do tego klubu, wynikający chyba z zawodników, którzy tam grali. Kto nie pamięta takich gwiazd jak Makaay(tak, to ten, który strzelił najszybszego gola w LM - 10,12s. Grał już wtedy w Bayernie), czy Bebeto, został wspomniany nawet w utworze Mezo&Pan Duże Pe - Futbol(Makaay, Valerón i Tristán zresztą też tam zostali wspomniani :D). Mam wielką nadzieję, że klub w końcu wróci do La Liga i dobije się do czołówki. Nie oczekuję poziomu Realu, czy Barcelony, taka Valencia, Sevilla, czy Real Sociedad w zupełności wystarczy.
Największe sukcesy:
Mistrzostwo Hiszpanii (1): 99/00
Puchar Hiszpanii (2): 94/95, 01/02
Superpuchar Hiszpanii (3): 95/96, 00/01, 02/03
# Najwyższa wygrana w lidze: 10:1 Unió Esportiva Lleida (1950r)
# Najwyższa porażka w lidze: 0:8 FC Barcelona (2016r)
# Najwyższa wygrana w europejskich pucharach: 8:0 Apoel FC (1995r)[Puchar Zdobywców Pucharów]
# Najwyższa porażka w europejskich pucharach: 3:8 AS Monaco (2003r)
# Najwięcej występów w historii: Fran (499)
# Najwięcej goli w historii: Bebeto (100)
@Misanthrope @JimMorrisonFCB @student97r @Forza_Juve @Don-Corleone @Odesseiron
Poprzednia notki:
UC Sampdoria
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7943291
FC Girondins de Bordeaux
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7942923
Nottingham Forest
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7942377
Parma Calcio 1913
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7935780
Leeds United
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-7933865