DJ6
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Łódź
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie, nie i jeszcze raz nie. Od początku byłem przeciwny jego obecności w Barcy i nadal twierdzę że nie ma tu dla niego miejsca. Arogancka, egocentryczna i zwyczajnie głupia gwiazdeczka, na dodatek żałosny symulant. Mam gdzieś jego umiejętności, w Barcelonie trzeba być kimś więcej niż piłkarzem, trzeba być wzorem. On takowym na pewno nie jest i nie jest wart wizerunku FCB choćby był gwarantem 100 bramek na sezon. Barca systematycznie odchodzi od swoich ideałów i ten powrót byłby kolejnym krokiem w tym kierunku. Rivaldo kiedyś powiedział że pociąg do Barcelony odjeżdża tylko raz, dla Neymara już odjechał mam nadzieję że biletów brak
1
Szkoda straconej bramki, bo obrona funkcjonowała niemal wzorowo, ale przy samej bramce okrutnie zaspali. Jak można zostawić Costę zupełnie bez opieki? Rafinha miałby szansę to wybronić tylko przy użyciu broni palnej. Profesorski powrót Umtitiego, czyścił wszystko i był jak ściana z żelbetonu.
Niestety atak zawiódł niemal całkowicie, eksperyment z Vidalem się nie udał, ale Arturo i tak dał nam dużo w walce o piłkę. Suarez był niemal kompletnie stłamszony i bezproduktywny, ciągle się potykał i tracił, jedynie Messi coś próbował i ten jeden arcypotrzebny raz wypaliło. Dembele znów powoduje ból głowy, kiedy większość była na niego wkurzona, on ratuje nam tyłki, trzeba przyznać że te jego strzały po ziemi to klasa sama w sobie.
Ogólnie takiego meczu się spodziewałem, było jasne że Atletico będzie czyhać na tą jedną bramkę, bo to w obronie leży ich siła, my zdecydowanie za późno ruszyliśmy do ataku i na dodatek byliśmy w nim praktycznie bez jednego zawodnika(Luisito), patrząc na cały mecz remis to sprawiedliwy wynik.
1
Cieszę się, że do tego doszło, Paco był w Barcelonie niedoceniany i pewnie nieszczęśliwy, a w BVB odżył z nawiązką. Można pisać, że słabsza drużyna i słabsza liga, ale jeśli idzie i czujesz się spełniony, to chyba nie ma się nad czym zastanawiać.
Borussia zawsze walczy o największe tytuły, więc moim zdaniem Paco nie ma czego żałować, a suma jaką zarobi Barcelona była ustalona kiedy Paco ciągle grzał ławę i jego wartość znacznie spadła, więc to adekwatne pieniądze. Dla mnie najważniejsze, że Barca nie zmarnowała kolejnego piłkarza.
0
No cóż, to kolejny fatalny mecz w wykonaniu naszej obrony, Betis wchodził w pole karne jak w masło, niemal każda akcja kończyła się strzałem. Lenglet chyba zupełnie zapomniał jak się broni, początek w Barcy miał obiecujący, ale dzisiaj to była totalna katastrofa, Roberto już też nie daje rady, błędy mnożą się przerażająco szybko.
Ale to nie tylko wina samych obrońców, Busquets również zawiódł na całej linii, fatalnie podawał i nie istniał w obronie. Rakitic naprawdę potrzebuje odpoczynku, po co nam Vidal, który na dodatek udowadnia prawie w każdym meczu, że jest w formie?! Do Ter Stegena trudno mieć pretensje, facet dwoi się i troi na tej bramce, nawet komuś tak dokładnemu zdarzają się błędy, a obrońcy doprowadzali go do rozpaczy. Przy takiej organizacji Betisu atak nie funkcjonował tak źle, El Haddadi wniósł dużo więcej niż się spodziewałem, ale to nie wystarczyło, szczególnie jak się traci bramkę zaraz zdobyciu kontaktowej...dwukrotnie.
Ten mecz to poważne ostrzeżenie, za dużo podobieństw do Ekstraklapy w naszej grze, jest nad czym myśleć.
0
Ciekawe czy to w ogóle prawda, mam wrażenie, że to gorący temat i ktoś chce tu zarobić na większym nakładzie. Jeśli jednak tak się stało, to Ousmane chyba nie dorósł do wielkiej piłki.
5
Już dawno nie widziałem takiego wsparcia dla nowego piłkarza jak w przypadku Malcoma. Ja też uważam, że to jedna z największych perełek w naszej rezerwie i należy o niego zadbać, ale należy też pamiętać o innych, to w żadnym wypadku nie może się stać kosztem Dembele. Jakby Ousmane nie grał, to w niedalekiej przyszłości będzie bardzo ważnym ogniwem naszej drużyny, w końcu odpali, choć irytuje okrutnie, póki co wygląda jak dużo lepsza wersja Deulofeu, ale wszystko da się jeszcze poprawić. Mam wrażenie, że przy Malcomie będzie mniej pracy, choć zdecydowanie za wcześnie na takie wyroki. Jeśli obaj kiedyś odpalą, to drżyj Europo!
0
Dzielił i rządził to za dużo powiedziane, grał dobrze, ale nie na miarę swoich możliwości.
1
To był prawdziwy festiwal zmarnowanych okazji. Z takimi drużynami jak Inter to szczególnie trudne żeby sobie taką wypracować, jednak Barcelonie udało się to wielokrotnie, jednak skuteczność była po prostu fatalna, szczególnie u Suareza i Rakitica. niezbyt dobrze też pokazali się skrzydłowi, Coutinho nadal jest pod formą, chociaż chwała mu za kilka konkretnych szarpnięć w drugiej połowie, mimo że już był wyraźnie zmęczony.
Dembele natomiast zawodzi w rozgrywaniu, za wolno podejmuje decyzje o podaniu co z reguły kończyło się osaczeniem, desperackim dryblingiem i na końcu stratą. Była też masa akcji, w których kompletnie nie rozumiał się z kolegami, zamiast wychodzić na pozycję to stał i...czekał właściwie nie wiadomo na co. Szkoda bo poza tym Dembele wyglądał nie najgorzej gdy miał miejsce i czas na przemyślenie. Jakby nie było, przez te kilka minut Malcom rzucił na Dembele spory cień, świetnie wyszedł na pozycję, sam sobie wypracował miejsce do strzału i mimo że był wzięty w kleszcze to oddał strzał nie do obrony, coś co Suarezowi nie udało się z 10 razy w tym meczu. Ponadto znakomicie się zastawiał, był ruchliwy, sprytny i zawsze pod grą, wreszcie. Duża bura dla obrony za tą straconą bramkę, mnóstwo błędów i przypadku, szczególnie Pique, który nie wiem po jaką cholerę pobiegł na linie bramkową, zamiast podwoić Iicardiego, bez Gerarda kapitan Interu bez trudu wziął sobie Roberto na plecy i wyrównał.
Ogólnie krzywda się nie stała, ale ten mecz można było wygrać spokojnie i zdecydowanie.
1
Kurcze, byłaby wielka szkoda, gdyby ten transfer kompletnie nie wypalił, czyżby kolejny Hleb, lub Afellay? Wydaje się że to za wcześnie żeby dochodzić do takich wniosków i i wszczynać alarm, ale z drugiej strony to dziwne, że nie łapie się nawet na ławkę. Najbardziej nurtuje mnie powód. Czy on tak słabo wypada na treningach? Czy Rafinha i Suarez wypadają lepiej? Czy to może osobiste preferencje i uraz Valverde? Z takim talentem i potencjałem powinien wchodzić w niemal każdym meczu z ławki, myślę że dowiemy się więcej dopiero kiedy sam Malcom się wypowie.
4
Dlaczego tyle osób wymienia takich zawodników jak Firmino? Przecież to w ogóle nie ten profil, widzicie jak wygląda i gra Suarez? To ma być wściekły pies, ciągły pressing, konkretna siła fizyczna przy dobrej technice i grze na jeden kontakt. On ma się rozpychać i ściągać jak najwięcej obrońców na siebie robiąc miejsce innym, to dla 9tki w obecnej Barcelonie jest równie ważne co strzelanie bramek.
Na ta chwilę nie widzę ani jednego takiego napastnika na rynku, może za jakiś czas, albo nie jest jeszcze znany szerszej publice.
1
Niestety pech chciał, że byłem w pracy podczas tego spektaklu, ale udało mi się obejrzeć drugą połowę na komórce i byłem w siódmym niebie, choć nie od razu. Real natychmiast wziął się za odrabianie strat i widać że w obliczu tej presji trochę się pogubiliśmy, szczególnie wyróżniał się Marcelo, który szarpał raz za razem.
Na szczęście po tych kilkunastu minutach horroru Barca zaczęła grać swoje i to jak. Suarez jak za dawnych lat, do mocnego pressingu i odwracania uwagi dorzucił bramki i i przy odrobinie szczęścia byłoby ich więcej, Arthur daje o sobie znać coraz śmielej i świetnie się ogląda jego podania i regulowanie tempa gry. Sergi Roberto, naprawdę wiele mu zawdzięczamy, świetny ruch bez piłki, mądre rozgrywanie i super asysty, których mogło być więcej, bardzo pozytywna postać Barcy.
Coraz bardziej podoba mi się gra Lengleta, jest nieustępliwy i dużo silniejszy niż wygląda, na dodatek imponująco radzi sobie w powietrzu. Alba jest naprawdę w wielkiej formie, widać duży luz i pewność siebie, prowadzi piłkę znacznie lepiej niż zwyczajowy obrońca, no i ta szybkość. Vidal zdecydowanie zasługuje na więcej minut, Rakitic jest na pewno zmęczony, można mu trochę odpuścić, a Chilijczyk imponuje zaangażowaniem i doświadczeniem. Ogólnie nieobecność Messiego wyszła nam trochę na dobre, drużyna nie czuje tego podskórnego obowiązku szukania go przy każdym podaniu, a rywale chyba nie bardzo wiedzą czego się spodziewać bez Leo na boisku, więc przez przypadek staliśmy się nieprzewidywalni. Real jest teraz w naprawdę fatalnej formie,a najgorsze dla nich jest zanik liderów, nikt nie jest w stanie pociągnąć drużyny, ale to nie umniejsza naszemu zwycięstwu, które było bardzo kompletne, wszyscy na to pracowali i wszystkim należą się oklaski.
1
Niech idzie, u nas się tylko marnował, a że mała kwota? Cóż to tylko głupota zarządu, objawiająca się od dawna. Może jeszcze da się to jakoś renegocjować, ale zmarnowanie komuś kariery za kilka dodatkowych milionów byłoby zwyczajnym świństwem.
Tak na marginesie to widać jak dobrze czują się zawodnicy teraz w Barcy, tak samo zmarnujemy Dembele, Semedo, a być może nawet Coutinho i Arthura.
1
Nie będę nawet dyskutować, same zaprzeczanie faktom, mnie skutecznie zniechęciło.
0
Hmmm, chyba nie oglądasz go zbyt regularnie ;)
1
Cóż, takie dołki zdarzają się od lat, więc nie ma co się dziwić. Brak kreatywności na pewno nie wynika z braku umiejętności, wszyscy widzieliśmy jak grał Rakitic na MŚ, był on zawsze pierwszym wyborem dla Modrica do rozegrania. Ivan ma mój dożywotni szacunek za ogromną pracę, zaangażowanie i fair play, ale nie raz widzieliśmy już że z tej pracy nic nie wynikało, to się teraz powtarza i myślę że Rakitic powinien na tą chwilę być wpuszczany tylko do zadań defensywnych, bo Vidal wydaje się mieć dużo więcej pomysłów na grę. Tyle Ze Arturo musi też zastępować Busquetsa, bo inaczej to będzie kolejny sezon gdzie zajedziemy Sergio. Innymi słowy musi odpalić Arthur, aby stać się tym łącznikiem między obroną i atakiem.
Linia obrony to już sobie robi jaja, Pique biega z głową w chmurach, Roberto chyba ma już dość bycia obrońcą, a pozostali środkowi jeszcze nie zaczęli sezonu.
Co do ataku, to Suarezowi wróciły chęci, ale jeszcze nie forma, natomiast Dembele musi wreszcie wziąć się w garść, bo czas na aklimatyzację i tak już wydłużony przez kontuzję, kończy się. Messi nie będzie nas wiecznie wyciągał z bagna, a Coutinho chyba jeszcze nie jest na to gotowy. To początek sezonu, jest jeszcze mnóstwo czasu na zmianę, ale musi być reakcja, impuls.
0
Ech do kitu, nie dość że wygląda jak tania podróbka z bazaru, to jakiś taki bez charakteru. Ale ta zmiana ma logiczne podstawy, więc pewnie przejdzie...szkoda, bo aktualny herb jest zdecydowanie najlepszy.
0
Nie będę się powtarzał.
0
Przy czterech już nie, to chyba oczywiste, ale przy jednym tak, to gdybanie takie trochę z dupy. Ja nie wymagam miazgi 5:0, nawet wymęczone zwycięstwo by mnie zadowoliło, ale wymęczony remis u siebie to raczej słaby wynik. Girona zagrała dobrze i mądrze, ale chyba nikt nie powie, że nie była do ogrania.
25
Podoba mi się jak ludzie zwalają winę za remis na sędziego. Tak, czerwona kartka należała się Lengletowi jak cholera i tak, należał nam się karny. Jednak jeśli Barcelona musi żebrać o karnego bo nie potrafi wygrać z Gironą na własnym stadionie, to chyba jest to trochę śmieszne. Tak, grali w osłabieniu, ale tylko i wyłącznie na własne życzenie i mieli mnóstwo czasu na wygranie tego spotkania. Na boisku byli Messi, Coutinho, Suarez, Alba, Dembele, Arthur, Rakitic i Vidal - ja się pytam ilu jeszcze trzeba żeby strzelać bramki? Nie, to nie była wina sędziego, to niemoc Barcelony.
0
Myślę że jakieś zawieszenie na pewno mu grozi
0
Myślę że to było jednak zamierzone, bo ręka była nienaturalnie podniesiona na wysokości twarzy, co wydaje się tym bardziej głupie biorąc pod uwagę że miał już tą piłkę i w najgorszym przypadku sam byłby faulowany, co z resztą było pierwszą decyzją sędziego.
57
Nie wiem jak można bronić Lengleta, ewidentny łokieć w twarz z premedytacją. Bardzo głupie zagranie i w pełni zasłużona czerwona kartka, no sorry, ale Ramosa w Barcy to chyba nikt sobie nie życzy. Tępić jak najwcześniej się da, var dalej działa.
0
Masz rację co do indywidualnych przyczyn, ale to i tak nie tłumaczy takiego regresu w kwestii całej drużyny, tak jak napisałeś, nie tak nagle i tak znacząco.
W temacie skrzydeł, uważam że to by nadal działało, gdyby ci wyżej wymienieni mieli lepiej nakreślony plan na te mecze, w meczu z Senegalem było kiepsko niemal wszędzie, ale ta charakterystyczna współpraca na linii Błaszczykowski - Piszczek nadal była obecna i w lepszych okolicznościach mogła wypalić całkiem konkretnie.
Zgadzam się do Jędrzejczyka, ale Rybus to moim zdaniem jeszcze lepsza opcja, bo jest to nadal silny zawodnik, dużo szybszy i lepszy technicznie, tylko czy tak samo skuteczny w obronie...tutaj trudno powiedzieć, bo Jędrzejczyk miał jednak tą agresję i zdecydowanie.
Milik to już wkurzał na Euro swoją okrutną nieskutecznością, ale jakby nie patrzeć to właściwie była jego jedyna poważna wada, więc mimo tragicznej postawy teraz nadal bym go nie skreślał, zobaczymy czy się wreszcie ogarnie po kontuzji, która jednak była bardzo poważna i długa.
Po turnieju nastąpi konkretne wietrzenie kadry, bo większość filarów jest już po 30 i ci, którzy pozostaną będą tylko po to żeby wprowadzić tych nowych...w każdym razie mam nadzieję że tak się stanie, bo inaczej już kwalifikacje na następne turnieje zawalimy.
0
Na tych słabszych rywalach aż tak bym się nie skupiał, oczywiście, to ma fundamentalny wpływ na nasze wyniki, ale zwróć uwagę jak wtedy wyglądała nasza gra, a jak wygląda teraz, staram się nie gloryfikować drużyny sprzed dwóch lat, jednak uważam że sposób gry, zrozumienie zawodników, dynamika, ruch bez piłki, koncepcja...no moim zdaniem różnica jest bardzo znacząca - niezależnie od rywali. Twoje ostatnie zdanie podsumowuje wszystko w sam raz, lepiej bym tego nie ujął.
2
Zgadam się niemal całkowicie, może prócz naszej gry na Euro, gdzie ja osobiście widziałem spory postęp, bo i było widać zgranie i grę na jeden kontakt i dośrodkowania były lepsze, a i obrona jakaś taka solidna. To nie był jakiś tam europejski super top, ale wreszcie coś się ruszyło i zaczęliśmy przypominać zachód.
To wszystko jednak zniknęło zupełnie i nie mogę się bardziej zgodzić z opiniami zagranicznymi, prezentowaliśmy paskudny, miałki i nudny futbol i według mnie sztab dał ciała tak samo, albo nawet i bardziej niż sami zawodnicy, nie było żadnego pomysłu na zwycięstwo, żadnych alternatyw w razie czego, dużo zagrań na aferę, panika w razie pressingu i minimalny pressing z naszej strony.
To tak jakby przed oboma meczami odprawa wyglądała w ten sposób: "Pamiętacie jak było dwa lata temu? No, to zagrajcie mniej więcej tak samo i będzie git"
0
Niestety w grze Argentyny nic się nie zmieniło, a wręcz jest gorzej. Barcelona od lat próbuje wyzbyć się uzależnienia boiskowego od Messiego i idzie jej to ze średnim skutkiem, bo brak Leo lub jego słabsza forma zazwyczaj sprawia że się męczymy, lub wręcz gramy totalny piach. Jest w tym jednak pewien postęp, widać pewne alternatywy w rozegraniu, choć nadal tego za mało.
Argentyna natomiast pogłębiła to uzależnienie, pozostałych 9 zawodników z pola jest kompletnie bezradnych, bramka Aguero wynikła z przypadkowego odbicia piłki i jego instynktu strzeleckiego. Messi potrafi świetnie rozgrywać piłkę, to fakt który potwierdza już od paru lat, ale nic z tych umiejętności nie wyniknie, jeśli reszta tak fatalnie się porusza, bądź nie porusza się w ogóle.
Jedyny inny zawodnik który na serio próbował coś indywidualnie to Di Maria, ale jego próby był bardzo miernej jakości, pozostali w ogóle się z Leo nie rozumieją. Widać to było w tym meczu wielokrotnie, kiedy Messi posyłał podanie i natychmiast ruszał do przodu licząc na piłkę zwrotną, co w ogóle nie przeszło przez myśl adresata. Często dało się też zauważyć jak Leo oczekiwał ruchu do przodu skrzydłowych, aby posłać prostopadłą, ale nie mógł tego wykonać bo stali w miejscu, albo biegli nie tam gdzie była choćby namiastka przestrzeni. To straszne że po tylu latach ci piłkarze nadal ni cholery nie rozumieją Messiego na boisku, a on musi patrzeć jak miotają się po boisku w swojej bezmyślności.
Sampaoli śmie twierdzić że ta drużyna jest stworzona dla Messiego i pod Messiego, raz że to megapodpowiedź dla rywali, choć i bez tego łatwo się tego domyśleć, a dwa - ja się pytam gdzie?! Kiedy ta drużyna gra dla i pod Messiego? Bo z tego co widzę, to zamiast mu pomagać, to oddają mu piłkę i liczą że reszta zrobi się sama. Durna strategia pod wieloma względami. Po raz kolejny wystawili go przed pluton egzekucyjny krytyki, nie mając pojęcia jak wykorzystać jego nieziemski potencjał.
Dybala jest tu cholernie potrzebny, ale nie wiem czy teraz to coś da, bo wypowiedzi selekcjonera mówią nam, że tu także nie ma pojęcia co robić. Śmieszne to i smutne, obyśmy się wszyscy mylili.
5
Redakcjo, może mała wzmianka o Marquez'ie i jego rekordzie? W Końcu to nasz ziomek :)
0
W sumie racja, nie przemyślałem tego Eriksena, ale 200 to też przesada w drugą stronę, sądzę, że ze 150 może za niego wyjść.
0
Myślę że lepszymi opcjami są Eriksen i Thiago. Na tą chwilę uważam Pjanica za najlepszego z całej trójki, ale za to tamci są młodsi i prawdopodobnie będą tańsi. Thiago zna już Barcę wzdłuż i wszerz, więc problemów z adaptacją raczej nie będzie, a Eriksen też raczej do nas pasuje. Ciekawa opcja, ale raczej jedna z wielu plotek które nas czekają.
0
Moim zdaniem najważniejsze jest że już wiemy jak będzie, nie ten to inny. Griezmann jest świetny, ale bez przesady, nie jest jakimś wielkim geniuszem żeby za nim płakać, teraz przynajmniej możemy szukać dalej.
Inna sprawa że Barca nadal jakoś tak koślawo przekonuje piłkarzy do przeprowadzki na Camp Nou, średniaki i młodziki raczej przychodzą chętnie, ale kogoś z topu już trochę zbyt ciężko ściągnąć i to już od dłuższego czasu.
Swoją drogą śmieszy mnie cała drama wokół tego transferu, nagrano osobny filmik, telewizja puszczała jego fragmenty "przedpremierowe", afera jakby zależały od tego losy świata - żenujące.