DJ6

1

Oby, do cholery, oby, trzeba zrobić wszystko, żeby do nas trafił.

DJ6

1

Co do opierdolu za ten mecz, to wszyscy są zgodni, nawet sokot, tyle że on uważa, że to nie przekreśla całego sezonu, a moim zdaniem przekreśla, bo było jeszcze bardziej nijako niż rok temu i na dodatek znów najedliśmy się wstydu.

DJ6

1

Statystyki w Barcelonie nie są tak wymierne, bo np. Busquets przez całą swoją karierę nie zaliczył zbyt wielu asyst i jeszcze mnie goli, to samo Iniesta, jak na swoją pozycję ofensywnego pomocnika lub skrzydłowego, też nie miał tego za wiele, ale myślę że nikt nie śmiałby ich oceniać przez pryzmat suchych liczb. Ich udział w sukcesy Barcelony był ogromny i bezdyskusyjny. Natomiast Coutinho... w jego przypadku te liczby doskonale odzwierciedlają obraz nędzy i rozpaczy jaką pokazywał w tym sezonie. Fakt, też uważam że mógłby dać nam więcej w pomocy niż na skrzydle, ale to nie usprawiedliwia jego formy, która była gorsza od znacznie mniej grającego Malcoma. Valverde wystawiał go ze względu na jego potencjał i renomę, liczył że w końcu się odblokuje, nie miało to nic wspólnego z jego formą. Potwierdzają to regularne występy Dembele, który połykał Brazylijczyka bez popity, niestety dla Barcelony Ousmane okazał się trochę szklany i byliśmy skazani na oglądnie tej nieporadności Philippe. Jeśli Chelsea sypnie solidnym groszem to chyba nie ma się co zastanawiać.

DJ6

1

Liverpool zagrał świetnie, ale nie doskonale, to Barcelona oddała pole, szczególnie w drugiej połowie, nie postawili się fizycznie, szybkościowo i zupełnie przestali myśleć. Nie mieli prawa tego powtórzyć, nie w ten sposób. Liga została podbita strategicznie, możliwie jak najmniejszym nakładem sił, jednym z nielicznych meczów gdzie dali z siebie wszystko było 4:4 z Villarealem. Wybaczałem im jednak tą nudę, masę niedokładności i ciągłe liczenie na Messiego, bo wszyscy widzieliśmy na co te siły są zachowane. Oczywiście tutaj mamy też kolejny błąd Valverde, który nadal za mało rotował składem, co też miało duży wpływ na katastrofę na Anfield. Liverpool był w jeszcze gorszej sytuacji przed rewanżem, niż rok temu Roma, a Barca znów podeszła do tego meczu z ekstremalną nonszalancją, prawie każdy nasz zawodnik jest indywidualnie lepszy niż ci, których wystawili do walki The Reds. Nic dwa razy się nie zdarza, to prawda, bo teraz było jeszcze gorzej i wyciąganie wniosków zajmie jeszcze dłużej...

DJ6

4

Nie zgadzam się z Tobą, ten mecz przekreślił ich dokonania w tym sezonie, dlatego że pozwolili na powtórzenie punkt w punkt tej samej porażki, niczego się nie nauczyli i chyba nawet nie mieli zamiaru. Nie oczekuję od nich doskonałości, tylko zaangażowania i walki do ostatniego tchu. W zamian dostałem, bezsilność, chaos, strach i arogancję. Nie oczekuję wygrania wszystkich meczy, bo to niemożliwe i to jest tak oczywiste, jak kolor nieba. Nie byłbym nawet w ćwierci tak zawiedziony, gdyby oni o ten awans walczyli, tymczasem w wymarzonych wręcz warunkach odpadli z kretesem, to są piłkarze na najwyższym poziomie i z ogromnym doświadczeniem, nie mieli prawa odpaść w ten sposób, nie po raz drugi pod rząd.

DJ6

2

Liverpool zagrał świetnie, ale Barcelona zrobiła bardzo wiele, żeby to przegrać, fatalne i bardzo liczne błędy indywidualne, kompletny brak drużyny, strach amatora i nawet nie przetrwali do dogrywki. Jedną taką absurdalną wtopę można wybaczyć, ale kolejną rok później przy prawie takim składzie i tym samym trenerze? Nie, w takim przypadku trzeba siedzieć cicho i przyjmować wszystko na klatę, bo to już śmierdzi kompletnym brakiem pokory i refleksji. Tym razem nie czuję kompletnie współczucia, bo zarabiają ogromne pieniądze wykonując swoją pasję, nie mają nic na swoją obronę.

DJ6

0

Trochę arogancka odpowiedź, nie sądziłem, że Alba będzie tak fikał zaraz po Anfield. Oczywiście że uważaliśmy was za najlepszych, bo tak mówiły wyniki, a na dodatek Messi wszystko maskował, ale przepierdzielić tak żałośnie i stać się pośmiewiskiem drugi rok z rzędu, no nie trzeba być fizykiem jądrowym żeby zrozumieć że ludzie na nich wsiądą. Jordi, chyba jednak nie rozumiesz co się stało, albo masz głęboko.

DJ6

9

Jestem zdziwiony postawą części redakcji na temat Mourinho. Tak, jest nam potrzebny trener z jajami, ale moim zdaniem The Special Five takim nie jest, to bardziej bezczelna i wredna wersja Valverde. Taktycznie również nędza, bo Mourinho gra z kontry i stawia autobusy w bramce, a wygrane na 1:0 to u niego reguła, brzmi znajomo?
Poza tym on zawsze wprowadza ferment, czy to w klubie, czy w mediach, czy w szatni i najważniejsze w tym momencie, czy on jest trenerem z jajami?
Moim zdaniem nie, nie dał sobie rady z fochami i gwiazdorzeniem w Manchesterze United, gdzie poziom jest aktualnie znacznie niższy niż Barcelonie, a największą gwiazdą jest w mojej ocenie przereklamowany Pogba. Wcześniej jego największym wkładem w Real było stworzenie całego pokolenia psychopatów i oszustów z którymi Blancos męczą się do dzis. Żoze jest wrzodem na dupie całej dyscypliny i nie ma żadnego argumentu za jego przyjściem na naszą ławkę.
Potrzebujemy kogoś, kto rozumie, że posiadanie piłki musi być też efektywne, a środek pola Barcy powinien być też kreatywny i dynamiczny i nie chodzi mi tu tylko o szybkość, ale ciągły ruch. Dlaczego Xavi był genialny? Min. dlatego że ciągle był w ruchu i robił to inteligentnie, zawsze znajdywał przestrzeń i zawsze był opcją do podania dla kolegów, czy to w obronie czy w ataku. Aktualnie nie mam pojęcia kto mógłby zastąpić Valverde, nie widzę realnego kandydata, Ten Hag chyba nie dałby rady ogarnąć ego naszej szatni.

DJ6

1

Ivan Rakitic przez ostatnie lata stał się jednym z najważniejszych zawodników dla Barcelony, jest bardzo pracowity i pokorny, miał swoje lepsze i gorsze chwile, raz na jakiś czas popisał się prostopadłym podaniem, czy golem z dystansu, ale jego gra z czasem negatywnie wpłynęła na dynamikę i kreatywność środka pola. Na dodatek jego defensywne atuty zaczęły blednąć przy mocniejszych rywalach.
To jest dobry moment na rozstanie, koncepcja z Chorwatem się wyczerpała, nadal możemy na nim zarobić, a on nadal może coś osiągnąć w innym klubie i innej lidze.

DJ6

0

Obydwaj powinni odejść, jeden już się wyczerpał, a drugi nie dał żadnego powodu żeby go zostawiać.

DJ6

1

Już od pewnego czasu było wiadomo że mu to kolano doskwiera, prawdopodobnie doszło do tego że już musi przejść ten zabieg. No cóż, wygląda na to że z Valencją gramy Boatengiem, czyli w dziesięciu.

DJ6

2

Trójka De Jong-Arthur-Vidal/Busquets będzie znacznie bardziej kreatywna i aktywna przy zachowaniu atutów defensywnych niż to co mamy dziś (w obwodzie jeszcze zostanie Sergi Roberto i Alena), także myślę że Coutinho powinien odejść, zawiódł na całej linii, nie wykazuje żadnej poprawy i najlepiej się przysłuży Barcelonie, jeśli pozwoli jej odzyskać część fortuny jaką na niego wydali, a ta na pewno przyda się na konkurencję/następcę dla Suareza i zmiennika Alby.

DJ6

1

Boże widzisz i nie grzmisz...

DJ6

0

Na pewno Coutinho zaprzepaścił swoją szansę i roztrwonił nasze zaufanie, nie widzę już powodu by go bronić, powinien odejść. Uważam że Barcelona powinna się rozejrzeć za konkurentem dla Suareza, to też chora sytuacja, żeby nie mieć nikogo w zamian. Mam nadzieję że nie będą się rozglądać za skrzydłowym, bo to Dembele i Malcom powinni tu wskoczyć. Czy Griezmann to dobry pomysł? To na pewno nie wściekły pies jak Suarez, a tacy nam najlepiej pasują, ale Villa też nim nie był a sprawdził się genialnie.
Środek pola musi zostać przebudowany, bo jest za mało kreatywny i coraz częściej daje się zdominować w ważnych meczach, Koncepcja Rakitica, którego darzę ogromnym szacunkiem za tytaniczną pracę i pokorę, już się wyczerpała. Busquets również słabnie w oczach, jego zwiększająca się nieskuteczność w obronie i brak wyczucia, są już zbyt widoczne. Czas na kogoś kto zrównoważy atak i obronę dlatego cieszę się z przyjścia De Jonga. Pytanie tylko czy powinniśmy sprowadzać kogoś na kształt Iniesty? Ja jestem bardziej za tym, aby zaufać Arthurowi, Aleni i Roberto, ale to też duże ryzyko, ciężko stwierdzić, czy są gotowi by udźwignąć tą odpowiedzialność.
W obronie musimy jedynie zadbać o zmiennika dla Alby i zaklepać De Lighta, bo to prawdziwy diament, szkoda Umtitiego, jego czas w Barcelonie wydaje się kończyć przedwcześnie, ale nie obraziłbym się gdyby został. O pozbyciu się niepotrzebnego balastu wspominać szczegółowo nie trzeba, wszyscy znają te nazwiska.

DJ6

0

Zgadzam się całkowicie z felietonem. Niestety, drugi raz taki blamaż nie przejdzie, gładka i pewna przeprawa przez La Ligę przysłoniła nam oczy i stworzyła fałszywy obraz drużyny. Drużyny, w której jedni są zarzynani do oporu, podczas gdy inni marnują się na ławce. Fakt, w tym sezonie wyglądało to lepiej niż rok temu, ale to nadal stanowczo za mało i wczoraj się o tym brutalnie przekonaliśmy...znowu! Ale nie tylko do Valverde mam żal, zawodnicy którzy byli na boisku to nie jakieś świeżaki, tylko gwiazdy największego formatu, od nich też należy się spodziewać odpowiedniej reakcji, zamiast tego uciekali z podkulonym ogonem. Przyczyn tej porażki jest wiele i to jest najbardziej dołujące i przerażające - to że dopuszczono do aż tylu zaniedbań i złych decyzji.

DJ6

7

Moim zdaniem zmiana Valverde jest potrzebna także ze względu na potrzebę zmian kadrowych, EV nadal będzie się kurczowo trzymał Busquetsa, Rakitica, Roberto jako obrońcy i nie będzie miał odwagi powiedzieć zarządowi, że Coutinho to cholerny niewypał. Busi i Rakieta już od dłuższego czasu mają niewielki wkład w ofensywę i nie napędzają akcji jak należy. Arthur, De Jong i Alena to przyszłość na którą czas postawić, ze wsparciem Vidala i Roberto, powinno to wystarczyć. Barca zawsze słynęła ze środka pola, a jego indolencja w ostatnich latach woła o pomstę do nieba.

DJ6

2

Niesamowite że zawodnicy grający od tylu lat w takich drużynach i o najwyższe trofea nie potrafią wymienić trzech podań pod rząd i popełniają co chwila amatorskie błędy. Byli na tyle aroganccy, że nie wyciągnęli ŻADNYCH wniosków po żenadzie z Romą rok temu i na Anfield popełnili dokładnie te same grzechy. Brak zaangażowania, brak pomysłu i strach tak duży że można było usłyszeć klekot kolan tych małych dziewczynek podczas transmisji. Można wybaczyć wiele, nawet takie porażki, ale po walce na całego, a nie po takim ostentacyjnym pokazie braku szacunku dla siebie, piłki nożnej i kibiców.
Przez cały sezon broniłem Coutinho i byłem wobec niego cierpliwy, ale to właśnie była ta chwila gdzie musiał udowodnić swoją wartość, ostatni dzwonek - oblał ten egzamin tragicznie i moim zdaniem nie ma już tu dla niego miejsca. Czas na wymianę na kogoś, komu zależy i nie boi się własnego cienia.
Jestem zszokowany postawą obrony, dotychczas był to prawdziwy monolit, tymczasem postawa całego bloku plus Busquets była jak z najgorszego koszmaru, po murze nie do przejścia zostało ledwie kilka nędznych cegieł.
Trzy bramki przewagi, przeciwnik pozbawiony dwóch swoich gwiazd i wypoczęta kadra - ja się pytam jakich jeszcze warunków oni potrzebują żeby awansować? Kolejny sezon i znów zgarnięty tytuł frajerów roku.

DJ6

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

DJ6

0

Cholernie ciężkie spotkanie, ogromny pressing i żelazne płuca MU nie dawały nam spokoju nawet na chwilę. Bardzo szwankowała precyzja podań, po dobrym początku meczu dopiero pod sam konie potrafiliśmy utrzymać piłkę. Straszny mecz Busquetsa, dużo błędów i niechlujstwa, z czasem się ogarnął, ale wiele groźnych akcji United wynikało z jego nieuwagi. Brawo dla Semedo, bardzo uważny w obronie i spora aktywność w ataku.
Bardzo ważne że mimo nawałnicy Manchesteru i naszej chaotycznej postawy wygraliśmy ten mecz z czystym kontem, teraz trzeba zagrać u siebie jakby się było u siebie.

PS. Smalling musi otrzymać lekcję prawdziwej piłki na Camp Nou.

DJ6

2

Jestem zdecydowanie za pozostaniem Coutinho , bo to wielki talent i jedyny w naszej kadrze mogący zastąpić do pewnego stopnia Messiego. Jednak jego dołek się przedłuża i może się okazać że ugryzie nas to w dupę, kiedy będziemy go najbardziej potrzebować.
Jeśli już miałby go ktoś zastąpić, to ja chętnie widziałbym Eriksena, od dawna mi pasował do Barcy, jest już gwiazdą światowego formatu od paru ładnych lat, więc presja mu niestraszna i ma wszystkie potrzebne cechy żeby odnieść tu sukces.
Ale priorytetem powinien być Coutinho bo jest jednak bardziej utalentowany i młodszy od Duńczyka. Moim zdaniem Cou w końcu odpali, ale więksi piłkarze nie dawali rady w Barcelonie, więc niestety wszystko jest możliwe.

DJ6

0

Pamiętam jedną sytuację za Mourinho podczas klasyka, kiedy to graczom Realu nie spodobało się starcie z naszymi i decyzja sędziego. Postanowili zasłonić chyba Busquetsa, przed sędzią (Xabi Alonso i Diarra), a przechodzący obok Marcelo kopnął w kostkę Sergio. Nawet gówniarze na orliku tak nie robią, jedna z wielu wizytówek The Special Five.

DJ6

23

No cóż, śmietnik po Mourinho ostał się tylko w postaci Ramosa i Marcelo, pierwszy to nie mający nad sobą kontroli prostak, a drugi to utalentowany cwaniak i krętacz. Poza nim to nowa generacja w Realu jest znośna i w miarę możliwości wychowana i spokojna, ewentualnie Casemiro przejawia typowo "białe" cechy, ale czasy, gdy było dużo przypadkowych łokci, podniesionych nóg, spacerów po plecach rywali, wślizgów na wyprostowanej, ciągłego nurkowania, dyskusji z sędziami i szarpaniny zaczynają mijać. Z pozdrowieniami dla Jose - jego wątpliwej jakości spuścizna odchodzi na szczęście w niepamięć, oby został bezrobotny jak najdłużej, bo jest prawdziwym pasożytem piłki nożnej.

DJ6

0

Nic tylko dodać dźwięk nagle zatrzymanej płyty winylowej ;)

DJ6

8

Było ciężko, Real nie odpuszczał i grał konkretniej od Barcy, a my głównie czyhaliśmy na kontry i jakieś pomyłki. Zagraliśmy bardzo skutecznie i mocno z zaskoczenia, bo żadna z tych dwóch akcji nie wskazywała na gola, postawiliśmy na nagłe przyspieszenie (Dembele!) i łapaliśmy Real z opuszczonymi gaciami.
Suarez znów zagrał po swojemu, całą pierwszą połowę knocił co się dało, żeby w drugiej wyjaśnić cały mecz.
Dla mnie jednak to Ter Stegen jest bohaterem meczu, bez niego Real mógłby nas zmiażdżyć, utrzymał nas przy życiu, jednocześnie mocno frustrując białych i odbierając im siły.
Brawa również dla Rakitica, nie grał bezbłędnie, ale tym meczem kolejny raz pokazał, dlaczego jest tak ważny dla Valverde.
Natomiast Semedo...no rozumiem czemu grał, Roberto nigdy nie dałby rady nadążyć za Viniciusem, ale gdyby nie sędzia, to mielibyśmy karny dla Realu i grę w dziesiątkę po kartkach. Semedo podjął bardzo duże ryzyko i mogło się to skończyć tragicznie.
Ogólnie ciężko nie być zadowolonym, nie tylko wygraliśmy po ciężkim meczu, ale wygraliśmy 3:0 na Santiago Bernabeu, lepiej mogłoby być tylko gdyby Pique strzeliłby gola przy akompaniamencie gwizdów i jego uśmiechniętej mordzie :P

DJ6

1

Oj tak, zgadzam się w 100%. Suarez gra coraz bardziej niefrasobliwie, dziwne nieskoordynowane ruchy i zagrania, złe decyzje, trudność z przyjęciem i prowadzeniem piłki. Jak tak dalej pójdzie to następca będzie potrzebny szybciej niż się spodziewaliśmy.

DJ6

0

Myślę że Coutinho powinien grać jako ofensywny pomocnik i pewnie z taką myślą go kupowali. Jednym z problemów jest tu Rakitic, który jest absolutnie fundamentalny dla Valverde (trudno się dziwić), a to na jego pozycji grałby Arthur (jak kiedyś Xavi), zamiast bliżej napastników. Kadrowo mamy bardzo bogaty środek pola, bo jest jeszcze Vidal i Alena, oraz dojdzie De Jong, ale to nie zmienia faktu że Cou najlepiej czuł się na pozycji Iniesty.

DJ6

0

Jedyny, który stwarza zagrożenie pod bramką Realu i nie możesz patrzeć tak? No pewnie, bo Cou nie widać w ogóle, Suarez po paralitycznym prowadzeniu piłki też zupełnie zniknął z radarów.

DJ6

1

Cholerna żenada, wyszli sobie na boisko tylko ciałem i bez zaangażowania, środek pola nie istnieje, szkolne błędy na miarę estraklapy, co jeszcze musi zrobić Malcom żeby ktokolwiek strzelił gola?

DJ6

2

Szkoda mi go, bo potencjał z pewnością ma, widać tutaj różnicę siły mentalnej między piłkarzami z La Masii i spoza niej, przykład pierwszy z brzegu - Sergi Roberto. mocno krytykowany na początku ery Enrique, wielokrotnie sprzedawany, a jednak wytrzymał i teraz, może trochę z przymusu jest jednym z pierwszych wyborów do obrony i nie narzeka na fakt że to nie jego ulubiona pozycja, bo wie że tam ma największe szanse na występy, a Barca jest dla niego priorytetem. Taka frustracja Malcoma wyraźnie pokazuje że mu zależy, i powinno się to docenić, uważam że rezygnacja z takiego piłkarza tak wcześnie to duży błąd, szczególnie że tyle trzymaliśmy takich asów jak Andre Gomes, czy Douglas.

DJ6

0

I to jest właśnie ten problem. Sprzedawać kiedy pojawia się okazja na duży zysk, czy też okazać cierpliwość? Raz, że w Barcelonie zazwyczaj potrzeba więcej czasu na adaptację niż w innych klubach, a dwa że Barca ogólnie gra dość przeciętnie, skupiając się przede wszystkim na zdobywaniu punktów i ewidentnie skupiając uwagę na lidze mistrzów.
Co do Malcoma to tu byłbym jeszcze bardziej cierpliwy, chłopak gra mało, przyszedł z zupełnie innej ligi i ma dopiero 21 lat, nie można od niego wymagać tak samo jak np. od Pedro który grał tu całe życie i wchodził do drużyny, która niszczyła wszystko na swojej drodze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: