Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Fernando Torres
Cieszę się, że przy okazji masz też trochę dystansu do samego siebie :)
Jestem kontent zawsze, kiedy ktoś korzysta z moich porad, bo wiem, że dzięki temu może się rozwinąć. Nie mam wobec Ciebie żadnych negatywnych emocji i nie zamierzam Cię glanować - każdy sobie rzepkę skrobie. Jak tylko będziesz fair w stosunku do moich kibicowskich pobratymców, ja również odwzajemnię się szacunkiem. To tyle.
0
Twoje posty poza stylistyka wypowiedzi zawieraja taka sama biede intelektualna jak jego wypowiedzi wiec nie wiem czym sie szczycisz...
Fernando Torres, 3 minuty temu:
100% zgody caratan!
Skwituję to tak ->
0
Zaczyna mi pachnieć siarką - czyżby któryś z diabolicznych i bezwzględnych Administratorów tej strony zbliżał się niosąc w rękach kadzidło oraz pergamin z banami?
0
Caratan
Zgoda, ale ja nie odpowiadam za wszystkich. Nie dam się w tej sprawie ukrzyżować. Jestem odpowiedzialny za własne czyny i słowa, a to że cebulaków nie brakuje po obu stronach barykady - to masz rację. Nie zamierzam jednak atakować tych, którzy piszą u Was - bo to nie moja strona i to oni sami wystawiają sobie świadectwo, tak jak i kibice Królewskich wchodzących na nasz portal. I takich już będę ściągał za smycz do żłoba, wybacz ale nie pozwolę im rujnować ciężkiej pracy i redakcji, i zamiłowania wielu prawdziwych kibiców Dumy Katalonii.
0
Drogi Caratanie!
Treneiro zostanie, gdyż tak ogłosił zarząd, więc się mylisz i muszę zwrócić Ci w tej materii uwagę. Odprawiliśmy już mszę żałobną i nie ma co dłużej płakać tylko po takim kopniaku od życia zebrać się w sobie i iść z żywymi naprzód. Nie dyskutowałbym tutaj z kibicami Królewskich, gdyby nie prowokowali mnie swoją bezczelnością. Mamy kryzys i to jest pewne, ale nikt nie będzie tutaj musiał detonować wszystkich budynków w promieniu -set metrów, gdyż mamy wyrobioną własną tożsamość i filozofię. Jednym pasuje - i ci są kibicami Barcelony, drugimi nie i nie zajmują się tymi kwestiami. Chciałbym jeszcze tylko dodać, iż nie wchodzę na stronę Realu Madryt po to, aby prowokować tamtejszych kibiców. W ogóle bardzo rzadko tam pisuję - ostatnio wcale. Stąd moje zdziwienie fenomenem abordażu na naszą witrynę piratów z szablą w ręce. Po raz kolejny rzucę w eter - Porque?
0
Fernando Torres
Ok już nie trzeba, abym to podkreślał - ciężką pracą swoich rąk uczyniłem to, iż napisałeś zwracając się do mnie z dużej litery. Z głębi serca Ci dziękuję :)
0
Viking
Dziękuje Ci Wikingu! I doceniam bardzo - szczególnie, że napisałeś pierwszy raz od 4 miesięcy i to w sprawie małego, zagubionego podróżnika w rozległym świecie internetu. Cóż mogę więcej dodać - na znak braterstwa uderzmy z radości toporem o puklerz :)
Fernando Torres
Włączam także polityków, postacie fikcyjne, historyczne i inne, jeśli uznam to za stosowne i nie godzi to w czyjeś dobra osobiste. Widzisz, ja niezależnie od tego z kim prowadzę konwersację zawsze piszę z dużej litery, bo to świadczy o moim stosunku do takiej persony, a to, że ktoś szczeka i mnie szanuje to nie mój problem, tylko jego - ja jak już pisałem znam swoją wartość i to w żadnym wypadku mnie nie boli.
0
EdB
Oczywiście, że piłkarski, ale nie znam się na tych serwisach i chciałbym, żeby ktoś mi doradził gdzie najlepiej taki blog założyć.
0
constantine16
Co ja na to poradzę? Boku przecież sobie nie wyrwę z tak błahego powodu.
0
Fernando Torres
Twoje zdanie najbardziej mnie interesuje. Nie czekam na potwierdzenie poziomu swojego IQ z ust/rąk dyletanta. Znam swoją wartość i to mi wystarczy, także to, iż są ludzie na tym portalu, którzy mnie doceniają i również prezentują sobą odpowiednią klasę. Pierwsze zdanie to sama prawda - opisuję piłkarza, a nie człowieka. Jako że to Twój idol to dziwne gdybyś się ze mną zgodził. Nikt przecież nie załatwia się do swojego gniazda. Poza tym pisz Tobie, Cie etc - z dużej litery to świadczy o pewnej dystynkcji, kiedy nawet się nie zgadzasz to respektujesz swojego adwersarza. I to by było na tyle.
0
Fernando Torres
Żałosny to jest napastnik, którego nickiem się sygnujesz. Po co tutaj wchodzisz, żeby bić pianę? Z chęcią czytam komentarze normalnych madridistów, ale Ty do takich nie należysz. Wiem, że jesteś mandragorą, którą wyhodował w swojej szklarni El Jarek, więc nie mogę mieć pretensji do Ciebie - tak samo jak o to, że Ziemia kręci się wokół Słońca. Wkraczasz na terytorium wroga, bezczelnie z buta wykopujesz drzwi, a potem jak dostajesz serią z CKM po jądrach to udajesz skrzywdzonego eunucha. Schizofrenia? Pierwsze objawy czy może wścieklizna, hę? Jaki jest cel przebywania Twojej osoby tutaj? Do zarzutów o kibicowanie od niedawna nawet się nie odniosę, bo są tak żałosne jak zapewnienia rządzących - wiadomo jak mówią, to mówią, a nie robią. Człowieku, wrzuć na luz, spójrz w lustro, stwierdź co już w życiu dokonałeś, a czego nie. Postaw przed sobą jakieś konkretne cele, a nie wchodzenie do obozu rywala i sianie swojej propagandy. Mnie to już naprawdę nie bawi. Czy Wy wszyscy pouciekaliście z jakiegoś domu wariatów, żeby teraz biegać po prywatnych własnościach i gwałcić nas umysłowo? Czasami nie mam już sił na takich frustratów, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić swoją rację. Zapisz się do jakiejś naszości albo waszości i tam się realizuj - nie tutaj.
0
Fernando Torres
Sam się zapakujesz w te kartony za 200 euro czy mam Ci pomóc?
0
Wielce czcigodny xname!
Piszę do Ciebie ten list stroskany Twoim stanem psychicznym. Rozumiem, że kurczowo trzymasz się swoich teoryj i chwała Ci za ten konserwatyzm, jednak czy chociaż przez chwilę podczas tej Twojej internetowej peregrynacji od strony do strony niczym z ikoną Matki Przenajświętszej nie dostrzegasz, że nas to mało interesuje? Jak jeden mąż cały zastęp barcelonismo już wie, że dla Ciebie od Gran Derbi ważniejszy jest pojedynek w elitarnej lidze Mozambiku bądź też uganianie się za szmacianką po jakże mistycznych krajobrazach Pampy. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, iż uważasz, że górnik mający do dyspozycji kilof i łopatę w latach 30 ubiegłego wieku jest bardziej wydajny niż nowoczesny pracownik operujący sprzętem technicznym. Tak samo Kukulcan strzelający bramki w cieniu zikkuratu będzie zawsze dla Ciebie bardziej wymowną postacią futbolu niż Messi. My to już wszystko wiemy - my to znamy. Krytykujesz tiki-takę i nazywasz ją antyfutbolem (od razu zaznaczam, że nie gramy obecnie tiki-taki)? Chwała Ci za to! Dzięki Tobie wielu psychoterapeutów wciąż w dobie kryzysu będzie miało pracę. Kontynuując wątek - szukasz poklasku, przecinania wstęg? Tutaj tego nie zaznasz. Wyjdź czasami na zewnątrz i poharataj w gałę. Zbyt duża ilość testosteronu w organizmie szkodzi. Poradziłbym Ci znaleźć kobietę, ale uważasz, że jesteś mizoginem - doradzam oprócz piłki nożnej, siłownię, bieganie lub zorganizowanie klubu podziemnych walk z różnej maści Szczepanami czy Januszami. To pomoże. Ciśnienie zejdzie, a Ty przechodząc katharsis staniesz się nowym człowiekiem, my - odzyskamy wolną przestrzeń na rozmowy i dysputy. Kończę swą opowieść zamiatając czapką kurz spod Twoich stóp, których niegodzien jestem całować.
0
Dodam od siebie tylko jeszcze to :
"Planował pan dymisję?
Planowałem kontynuację. Planowałem kontynuację"
Czas przeszły. Nie planuje, a planował. Najwyraźniej Mou odchodzi. To koniec.
0
Skwituję tę sytuację aforyzmem :
"W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął :
- Nie ustępuję drogi durniom.
- A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok."
0
Polscy siatkarze pod wodzą trenera Wagnera przebyli mordercze wręcz treningi w górach, aby móc być przygotowanym do walki na najwyższym poziomie przez całe mecze. Rąbali drzewa, przenosili je gołymi rękoma, biegali po stromych zboczach. Każdy kto chciał być w tej drużynie musiał się mu podporządkować. Nie byli to tylko i wyłącznie młodzieniaszkowie. Hubert Wagner powiedział im, że każdy kto pójdzie razem z nim - odniesie sukces, ale musi włożyć w przygotowanie fizyczne całe swoje serducho, wyliczać hektolitry potu, porozbijać ręce po których ma spływać krew. Można to podsumować słowami Churchilla - Krew, pot i łzy. Wyniki były niemal natychmiastowe - najpierw tytuł Mistrza Świata, a później tryumf na Olimpiadzie w 1974 roku z ZSRR. Coś co nikomu nie mieściło się w głowie. Oto Polska Ludowa, zapyziały kraj trzymany za mordę przez komunistów dokonał cudu.
Barcelono, dlaczego nie pójdziesz tą drogą ?
0
Oj było tych wirtuozów futbolu i naprawdę ciężko ich wszystkich porównywać do siebie, gdyż byli rozrzuceni na przestrzeni epok. Cudowni bramkarze - Schmeichel, Zoff czy Jaszyn. Obrońcy jak Maldini, Beckenbauer czy Roberto Carlos. Pomocnicy - Vieira, Makalele, Zidane, Deyna. Ofensywni piłkarze jak - Ronaldinho, Garrincha, Best, Maradona, Cruyff, Pele. Nie da się tak po prostu wrzucić ich wszystkich do jednego kotła. Potrzebna byłaby dogłębna analiza, żeby wykazać kto z nich zasługuje na palmę pierwszeństwa.
Celowo nie wspominam o Messim. On ma przed sobą jeszcze sporo lat kariery, a to, że posiada dokumenty na bycie najlepszym i zapisanie się złotymi zgłoskami w annałach futbolu to jest jasne.
Tak poza tym, zna się ktoś na blogach i innych tego typu pierdołach? Mógłby mi ktoś polecić jakiś serwis? Bardzo lubię pisać - i chyba zdecyduje się na prowadzenie takiego internetowego dziwadła. Życzliwych proszę o kontakt na PW.
0
Chivo312
Dokładnie tak - masz absolutną rację. Wiadomo o co im chodzi (euro-federastom, ale także światłemu Prezydentowi USA). Polskie obozy - Baraki Obamy.
0
pluszek
Kolego nie bądź taki do przodu, zjedź niżej i tam masz jak byk - prawą nogą 6 bramek, lewą nogą 40. To o czym napisałeś to typologia.
0
cudzych wersji*
0
wpwelement
Dobra - różnimy się zdaniem, nie przekonamy się co do własnych wersji w tej sprawie. Przekazuję Ci znak pokoju. Amen.
0
wpwelement
"Grać z Barceloną a grać z reprezentacją to co innego"
W tym momencie na pierwszym planie pojawiają się trąby jerychońskie oraz surmy i z namaszczeniem grają Ci fanfary. Z szacunku do Twojego awatara nie będę czynił wycieczek osobistych w Twoją stronę, ale jeśli jeszcze raz nazwiesz mnie maturzystą to nie gwarantuje, że nity-nirwany puszczą i zacznie się rzeź.
0
wpwelement
Opisuję Barcelonę, a Ty mi wyjeżdżasz z reprezentacją Hiszpanii. Argumenty się kończą?
Morał mojej fraszki był taki, że trzeba go wziąć za kark i pobudzić do działania, bo wiadomo, że go nie sprzedamy, a Pedro w formie to pożyteczny gracz - chyba każdy kibic przy zdrowych zmysłach chciałby takiego oglądać, czyż nie tak? Dla mnie polityka lukrowania prowadzi donikąd.
0
Suavemente
Napisałem - prawie okrągłą )
0
wpwelement
Pedro od dwóch lat gra wielką kupę. Za zasługi to się odznacza medalami, a nie gwarantuje miejsce w pierwszej jedenastce. Poza tym czytaj między wierszami - zaznaczyłem, iż miał dobre okresy w Barcelonie. Na maturę zaspałem - co ja teraz zrobię?
0
Jako, że mamy sezon na matury to warto tegorocznym abiturientom przypomnieć przez egzaminem z historii, iż pierwsze quasi-obozy koncentracyjne były rychtowane przez Rosjan na Polakach, którzy sprzeciwili się propagandzie ówczesnego króla i zawiązali konfederację barską. Potem to już pełna profeska ze strony Anglików i głodzenie, mordowanie Burów, którzy się im sprzeciwili. Warto o tym pamiętać w dobie euro-socjalistycznej miazgi robionej ludziom z mózgów. Każde bestialskie traktowanie człowieka powinno być srogo karane i wspominane ku przestrodze przyszłych generacji.
0
wpwelement
Jak już zacząłeś całkiem na serio to ja odwrócę Twój świat do góry nogami i troszkę się pośmieję. Mogę?
Pedro to zawodnik-maszyna. Na platformie jego umiejętności dumnie widnieje dziewiczy wąsik. Lubi bawić się w chowanego, warto przy tym zaznaczyć, iż jest w tym mistrzem (rzadko go widujemy, hę?). Asystuje, strzela jak nikt inny, jednym słowem geniusz. Cudowny w ręcznym piłowaniu ja do ciebie - tym do mnie tzn. w grze wzajemnej. Charakteryzuje się grą obunóż, tylko zapomniał najwyraźniej wkładek do butów i teraz ma takie odciski, że wcale mu się nie dziwie, iż stopy poranione i posiniaczone odmawiają posłuszeństwa. Nie do końca to produkt La Masii, bo bodajże w wieku lat 15-nastu zawitał do naszej fabryki marzeń. Złapał go jeden ze skautów klubowych jak uciekał przez kanaryjskie lasy w samych chodakach. No i ledwo go złapano, zawieziono do Barcelony - tam obcięto brodę, włosy, ogolono włosy na klacie, nie ma co się dziwić tyle czasu biegał po odległych rejonach buszu. Jednak na znak ugody pozwolono mu zachować wąsik Zorro, aby nie porzucił swojej tożsamości. Następnie Rodriguez został wyszorowany mydłem i pumeksem, przyodziany jak należy, łachmany Piętaszka już się zużyły, a poza tym nie wypadało tak spacerować uliczkami Gaudiego. Następnie zamiast główki kapusty rzucono pod nogi futbolówkę i zgodnie z oczekiwaniami stała się jego przyjaciółką natychmiast. Potem to już wiadomo kariera Dyzmy i wdrapywanie się po katalońskiej piramidzie zaszczytów. Wspaniałe występy w pierwszej drużynie, masa bramek, asyst, tylko ostatnio chyba zatęsknił za domem rodzinnym na bujnych drzewach kanaryjskich dżungli i myślami odfruwa nam daleko. Kluczową rolę powinien odegrać tutaj nasz kapitan Tarzan i troglodyckim językiem przekazać mu, że będzie go zabierał na bujanie się po pnączach i wyjadanie karaluchów spod tonowych głazów.
0
Suavemente
Tak - prawie okrągłą rocznicę strzelenia przez Hitlera sobie w baniak.
0
Geble
To pokłosie zakontraktowania Reinkarnacji Pelego. Teraz będą dusić każdy grosz i wydawać albo na emerytów albo trepów ze śmietaną pod nosem.
0
Zatłuczcie mnie cepami - błagam. Nie wytrzymam tego.