Batigol22
Dołączył/a: styczeń 2026
1 obserwujący
0 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Guillegavira Zakładając, że Barcelona ma do wydania jakieś 70-80 milionów funtów.
0
@MikiSmith Tak, ale na pewno nie za 70-80 milionów EUR. To jest klub z Premier League, więc realia finansowe są zupełnie inne niż w przypadku transferowania piłkarzy z Hiszpanii czy Włoch. Chelsea będzie musiała sprzedawać z powodu regulacji, ale oni mają tak obszerną kadrę, że bez problemu mogą zmieścić się w limitach oddając piłkarzy z zaplecza lub rezerwowych.
Czysto teoretycznie: piłkarz może się zbuntować, ale to nie oznacza, że będzie tanio. Isak nie trenował w Newcastle przez całe lato, a i tak Liverpool musiał zapłacić za niego 130 milionów. Joao Pedro nie jest tak dobry jak Isak, więc cena nie będzie sięgać takich pułapów, ale i tak nie będzie tanio, o ile w ogóle Chelsea będzie skłonna go sprzedać.
1
@SirChuck Malen to piłkarz Aston Vilii, plus jest dużo gorszy niż Joao Pedro. Gakpo to skrzydłowy i raczej nie byłby sporo tańszy niż Brazylijczyk.
5
@Safrani Aż mi się przypomniało:
I ten przygłup uchodzi w Polsce za znawcę ekonomię, zresztą podobnie jak Gwiazdowski i nawet Korwin.
0
@DJ6 Przecież grali z Bayernem w tym sezonie i ta przesławna monachijska ofensywa została całkowicie spacyfikowana.
1
Latynoskie cwaniaczki. Aż przypomniało mi się TO:
W Premier League Valverde bardzo szybko utraciłby renomę boiskowego twardziela.
1
@Qaz123 PSG zrobiłoby z Barceloną mniej więcej to samo, co swego czasu Bayern: 8:2. Nie łudź się, że z tymi obrońcami Barcelona ma jakiekolwiek szanse w starciach z najmocniejszymi zespołami, bo nie ma. Nawet w poprzednim sezonie z LM wyrzucił Was cienki Inter, podczas gdy Arsenal walczył z PSG jak równy z równym.
0
@DJ6 Arsenal w formie robi jajecznicę z Atletico i deklasuje Bayern, tylko co z tego? Poza Francją i Niemcami raczej trudno o zespół, który jest w stanie przez cały sezon utrzymać tak samo wysoką dyspozycję (Atletico to wyjątek, bo oni od dawna odpuszczali rozgrywki ligowe).
1
@DJ6 Skoro odpadliście z Atletico, to tym bardziej odpadlibyście z Arsenalem: dużo lepsi obrońcy, jeszcze szybsi zawodnicy w ofensywie i lepszy środek pola.
0
Komentarz usunięty
0
@stone80 Wzrost PKB to tylko jeden z wielu wskaźników, które obrazują stan gospodarki, i wcale nie jest to wskaźnik najbardziej istotny.
4
@Bolton Problem polega na tym, że w Polsce dzietność niedługo spadnie poniżej 1, a w takiej już wzmiankowanej Danii, wśród rdzennych mieszkanek, współczynnik to ponad 1,5. Polska rozwinęła się jakoś bardziej niż Dania czy może Dania jest bardziej konserwatywna?
Masowa imigracja to nie jest pozytywne zjawisko, ale te manifesty o upadającej Europie to brednia, zwłaszcza z perspektywy takiego kraju, jak Polska.
Lewica oraz prawica również się cieniują, btw. Co innego np. Zandberg a co innego odklejony, kawiarniany woke-left z Krytyki Polityczny. Tak samo nie ma znaku równości pomiędzy Morawieckim a ekonomicznymi analfabetami z Konfederacji. Co nie zmienia faktu, że na ten moment imigrantów do Polski sprowadzają januszeksy i korporacje, i nie ma w tym żadnego podłoża ideologicznego: tak działa kapitalizm w wersji turbo i przyznanie wolnemu rynkowi statusu wartości prymarnej.
4
@Aequlibre Genialny wywód, jednakowoż jest tutaj parę drobnych mankamentów. Po pierwsze: patrząc na statystyki demograficzne, to skończona jest raczej Polska, która wymiera i będzie wymierać jeszcze szybciej.
Po drugie: ten mit o "białych, którzy się nie rozmnażają, bo pracują na Muzułmanów" (lol), to właśnie mit, który nie ma żadnego poparcia w statystykach. Dla przykładu: w Danii rdzenne, białe mieszkanki rodzą wyraźnie więcej dzieci niż imigrantki i nieznacznie więcej niż potomkinie imigrantek. Pomijam już rozumienie transferów socjalnych i ich roli w rozwiniętych gospodarkach, bo to jest wiedza ekonomiczna level: Korwin-Mikke.
Po trzecie: wskaźniki standardu życia, PPI, średniej długości życia, wyleczalności nowotworów, mobilności społecznej, uzależnień, i tak dalej, i tak dalej, w tych krajach upadającej Europy nadal prezentują się nieporównanie lepiej niż w zdrowej w Polsce.
I wreszcie po czwarte: Polska bynajmniej nie jest wolna od imigrantów (np. osób hiszpańskojęzycznych jest już około 100 tysięcy) i wcale nie stoi za tym jakieś wyimaginowane lewactwo;)
3
@Bolton Mhm, już widzę tych Norwegów, Finów i Duńczyków, którzy opuszczają swoje upadające kraje z najwyższym standardem życia na świecie, żeby mieszkać w Polsce hehe
Btw, migracja to bardziej złożone zjawisko i "politycy" są tylko jedną ze składowych: główna siła napędowa to zawsze biznes, który chce mieć tanią i nieświadomą swoich praw siłę roboczą, ale dla fanów konfederacji to chyba jest zbyt skomplikowane;) https://www.rp.pl/rynek-pracy/art40926011-biznes-dopomina-sie-o-legalnych-imigrantow
3
@Aequlibre Chelsea generalnie będzie musiała sprzedawać, zwłaszcza że niemal na pewno nie awansują do LM, ale tam pierwsi do odstrzału są Delap, Gittens i Garnacho, plus oni mają tak szeroką kadrę, że spokojnie mogą "dopchnąć" bilans sprzedając któregoś z młodych zawodników.
0
@Ibunk Wystarczy sprawdzić, za ile Brentford sprzedawał swoich najlepszych ofensywnych zawodników: https://www.transfermarkt.com/fc-brentford/alletransfers/verein/1148
0
@KamilS689 Jeżeli Barcelona szuka lewonożnych i o podobnym profilu do tych już posiadanych, to Senesi byłby idealną opcją, ale z nim ta wysoko ustawiona defensywa będzie wyglądać mniej więcej tak samo, jak do tej pory. Jest van de Ven, ale Tottenham raczej utrzyma się w PL, więc tam cena nie zejdzie poniżej 80-90 milionów funtów.
6
Chelsea będzie sprzedawać piłkarzy, ale Caicedo, Palmer i Joao Pedro prawdopodobnie są nietykalni, już pomijając kwotę ewentualnego transferu Brazylijczyka. Btw, Cunha zawsze był lepszy, chociaż to trochę inny rodzaj zawodnika.
0
@KamilS689 No środkowi obrońcy kosztują. Mam wrażenie, że spośród ŚO w Premier League najbardziej wzmocniłby Barcelonę ten kocur:
Jest naprawdę szybki (ponad 36 km/h), ma świetne statystyki w pojedynkach z dryblerami (tutaj jest najlepszy w Premier League, nawet lepszy niż Saliba), jest dobry taktycznie i potrafi w krycie (co odróżnia go od np. Khusanova, który jest raczej typowym ścigaczem). No ale CP nie sprzeda go za czapkę gruszek.
2
@kombo13 Senesi to jest obrońca o mniej więcej takim profilu, jak aktualni stoperzy Barcelony: świetnie rozgrywa, jest niezły w defensywie, ale brakuje mu szybkości. Iraola również gra wysoko ustawioną defensywą, bazuje na pressingu, kontrpressingu oraz pułapkach ofsajdowych i jeżeli rywal to obejdzie, to już nie ma czego zbierać:
4
W poprzednim sezonie w finale LE grały dwa zespoły teoretycznie należące do BIG6 (to już od dawna sztuczny koncept, btw). W obecnym sezonie takie Nottingham dochodzi od 1/2 LE, grając rezerwami, a Tottenham, czyli potencjalny spadkowicz z Premier League, zdobywa w fazie ligowej LM więcej punktów niż Villareal i Bilbao razem wzięte. Ten rodzaj odklejenia od rzeczywistości przywodzi na myśl program gospodarczy Konfederacji. Prawda jest taka, że La Liga to 3 zespoły i rzesza ogórków, a w Premier League taki Tottenham, który dopiero co wygrywał LE i grał o Superpuchar Europy z PSG, za chwilę może spaść z ligi.
1
@addept To jest odrobinę bardziej złożony problemat: społeczeństwa nie działają w taki sposób, że ludzie kolektywnie podejmują decyzje, mając na uwadze dobro wspólne. Jeżeli państwo kreuje warunki, w których młodzi ludzie pracują na śmieciówkach i w każdym miesiącu ogromna część wynagrodzenia idzie na sam wynajem mieszkania, to przyrost naturalny leci na ryj. Jeżeli z kolei państwo tworzy realia, w których spora część obywateli ulega pauperyzacji, to naturalną konsekwencją jest popularność różnych form ucieczki od rzeczywistości, jak np. właśnie alkohol.
Pomijam już fakt, że służba zdrowia w Polsce już w teraz jest w pewnej mierze finansowana nie z podatków, tylko z deficytu budżetowego, a w przyszłości to zjawisko będzie się jeszcze nasilać.
1
@Deathwing112 To wymagałoby wprowadzenia specjalnego, celowanego podatku lub odgórnego regulowania cen (oba warianty istnieją w różnych krajach europejskich). Problem polega na tym, że statystyczny Polak nie ma większego pojęcia na temat tego, jak działa państwo oraz jakie funkcje spełniają podatki, a ponadto: alkohol to najstarszy znany ludzkości neuroleptyk, a statystyczny Polak, po 8 czy 9 godzinach roboty za psie pieniądze w Januszeksie, potrzebuje czegoś, co działa odmóżdżająco, więc najlepiej żeby to coś było jednocześnie jak najtańsze.
0
@TR3YWAY Zapytaj mamę.
0
@Bzyczekk Chodzi o ten "niewypał" Manchesteru United?
Btw, Cunha to również nie jest środkowy napastnik. Bardziej "10", która porusza się po różnych rejonach boiska. Poza tym, bramek w Premier League nie przelicza się na bramki w La Lipie czy Bundsefarmie w stosunku 1:1.
1
@Bzyczekk Pedro jest tak ze dwa razy lepszy od Ferrana, a pod względem techniki nawet nie ma sensu ich porównywać. Problem polega na tym, że Chelsea go nie sprzeda, a ponadto: to nie jest klasyczna "9", tylko podwieszony napastnik i sam przyznawał, że nie lubi grać na szpicy.
0
@Emerald No jak widać nie był o pietruchę, skoro zajęcie pierwszego miejsca w fazie ligowej pozwoliło trafić do tej części drabinki, gdzie są ogórki pokroju Atletico czy Barcelony, a nie Bayern i PSG.
0
@Emerald Źle przeczytałem... No właśnie, stracili 5 bramek, a grali już z Atletico i Bayernem. Arsenal gra bardzo mało atrakcyjną piłkę, ale te liczby w defensywie nie biorą się z niczego. Serio wierzysz w to, że Bayern właduje im 3 czy 4 bramki? Na Emirates ich ofensywa była całkowicie spacyfikowana.
0
@Emerald Strzelą w finale 27 bramek?
4
@architect Jak dla mnie to powinniście zacząć od środkowych obrońców, bo taki Cubarsi to miałby problem, żeby wywalczyć sobie pierwszy skład w Bournemouth, a w Tottenhamie grałby tylko wtedy, gdyby van de Ven lub Romero akurat leczyli kontuzję. Bayern ma znacznie lepszych i szybszych stoperów (i do tego Daviesa, który w pierwszej połowie pozwalał im blokować prawą stronę PSG), a i tak dostał 5 bramek w Paryżu.