1

Nie ma to jak przeczytać 500 odrębnych komentarzy, zbić je w kupkę, a potem zaszpanować komentarzem z ironicznym wydźwiękiem. Więc może Ci wytłumaczę jakieś pojedyncze obawy/odgłosy niezadowolenia, które mogły paść:
1) Dembele generalnie od początku widzi mi się jako transfer nietrafiony, a przede wszystkim przepłacony. Póki co facet nie potrafi zrobić 3 kroków na boisku prosto bez poślizgnięcia się, w skrajnym wypadku połamania. Także minęło ile, 9? miesięcy od jego transferu do klubu, a on ma mniej więcej tyle samo dobrych meczów w kadrze co ja. Oczywiście jest młody i, jak to się teraz mawia popularnie, "perspektywiczny", ale gdy się pomyśli, że za niedużo większe pieniądze można było mieć Mbappe - maszynkę do strzelania i asystowania - to faktycznie przychodzi do głowy coś, co Ty spłyciłeś do tępego "sprzedać Dembele".
2) Dołek Barcelony jest widoczny gołym okiem i można to połączyć z punktem 5. To, że to są tylko 2 remisy nie świadczy o niczym - Real w zeszłym sezonie potrafił wygrywać seryjnie, ale większość trzeźwo patrzących kibiców i tak do kwietnia w ich grze widziała tylko nieporadność i masę szczęścia. W Barcelonie z kolei widać coraz większe problemy w kreacji w ciągu ostatnich 4-6 tygodni, łatwe nadziewanie się na kontry, dość sporo błędów indywidualnych. Jeżeli ktoś pisze o zmianie trenera (to pewnie kolejne z Twoich dennych spłyceń, ewentualnie posiłkowanie się jednym czy dwoma z tysięcy komentarzy), to pewnie dlatego, że nie odpowiada mu styl - i szczerze mówiąc, trochę można tu takim przyznać racji, bo to na pewno nie jest Barca pełna magii i polotu. Ale w takie dyskusje póki co nie ma co się wdawać.
3) Nie wiem czy Atletico odrobi 7 punktów lada moment, ale znając sędziów la liga i ich wyczyny z tego i poprzednich sezonów, ja osobiście nie uważam, żeby 7 punktów nad tak pragmatycznym zespołem jak Atletico, było jakimś ogromnym komfortem. Przydarzy się jeszcze jeden zeszłoroczny "Betis", jeszcze jeden tegoroczny "Espanyol" gdzie przeciwnik powinien kończyć w 8, a kończy się niemal na zawieszeniu Pique, i będzie naprawdę nieciekawie.
4) Strach przed Chelsea po tym co się stało w 2012 (?) za Pepa i cudzie chyba większym niż 6:1 z PSG, gdy grali katastrofalnie, a awansowali z jakimś pachołkiem jako trenerem, jest i będzie przez długie lata uzasadniona. Zresztą LM pokazuje podobne sytuacje co rok, bo gdyby miała wygrywać drużyna najlepsza wizualnie na przestrzeni całego sezonu, to Real o dwóch ostatnich LM mógł pomarzyć.
5) Patrz punkt 2.

2

To że na każde 100 osób słuchających Miley Cyrus przypada jedna słuchająca Beethovena to raczej gówno, a nie demokracja, no i średni wyznacznik czegokolwiek. To tylko tak nawiasem.

67

To jeszcze analiza 116 fauli Wakaso by się przydała.

0

Barca to już od dłuższego czasu wielki club senor, organizacja charytatywna zasilająca inne kluby swoimi zawodnikami za paczkę chipsów. Patrząc na transfery zespołów chińskich ostatnich 2 lat powinni wziąć 3x tyle ile wzięli za Masche, ale tu każdy powyżej 3 lat stażu staje się legendą w nagrodę za co dostaje kontrakt do łapy i odchodzi gdzie chce. Jakby sprzedaż za sensowne pieniądze wręcz urągała zawodnikom.

0

widzę więc, że warto postawić na Fiore

0

Jak napiszesz "poszedłem na gurę" to też będę wiedzieć o co chodzi, ale to trochę nie w tym rzecz.

0

Acha, czyli nie obroniony? No to mi się przywidziało, że Lopez go wyciągnął.

0

To jaki ten karny był jak nie obroniony? Wpuszczony?

0

Jakbym miał oceniać formę zawodników w presezonie i na tej podstawie ich wystawiać w ciągu roku, to nie wiem czy po tym ostatnim bym znalazł trójkę, której bym zaufał, zwłaszcza po dwumeczu o SPH. Początki u LE też miał nieciekawe, ale jak zaczęto na niego stawiać częściej, to pokazywał się z naprawdę fajnej strony, notując przy tym bardzo dobre statystyki.

0

Które wyrazy masz na myśli? Ciebie/Tobie? Przecież to tylko forma szacunku dla rozmówcy, co w tym głupiego?

1

To nie jest nagroda - chociaż tak to wygląda - za rok, tylko za sezon. Inaczej nikt o zdrowych zmysłach nie wstawiłby Ramosa, Marcelo, Kroosa czy CRa, bo nie może w 11tce za rok być ludzi, którzy przez 3/4 jego trwania grają kaszanę. Liczy się tak naprawdę wyłącznie okres luty - maj w LM oraz fundamenty pod mistrzostwo kraju budowane nie od stycznia danego roku, tylko już pół roku wcześniej.

0

No 4 lata a 4 miesiące to trochę różnica jak na moje oko, no ale dla Ciebie żadna widać. Deulofeu przy dzisiejszych transferach powinien iść za 2x tyle, a idzie za cene paralityka Albiola który dobijał 30tki. A jak jesteś już taki dokładny, to nie pierdziel o 100 mln za Jamesa, bo to samo źródło na które się powołujesz podaje kwotę o 25% niższą. Detal jak z tymi latami, co nie? Wrzucaj dalej tępe emotikonki, dodają powagi Twoim wypowiedziom na poziomie.

0

Za tyle co my sprzedajemy Deulofeu on opchnął starego, zmurszałego pionka Albiola, przy okazji nie musząc go wykupować 5 miesięcy wcześniej za 70% kwoty, którą teraz mamy uzyskać. I na tym możemy skończyć wszelakie porównania.

3

Jak można mówić o postępie, gdy ktoś zagra 1 niezły mecz na 50 złych? I stawiam miliard, że następnych 50 będzie takich, jak poprzednie.

23

"Na pomocnika Barcelony głosowało 13,64% kibiców i o ponad sześć procent głosów wyprzedził on Casemiro."

Procent czy punktów procentowych?

6

Nie wiem w jaki sposób doszedłeś do wniosku, że po dwóch zmianach tego lata - trenera (z taktycznego przeciętniaka, na jednego z większych specjalistów w tej materii) i pozbyciu się konkretnego gracza (prawdopodobnie jednego z 3 najlepszych ofensywnych zawodników na świecie), to akurat to drugie ma wpływać tak dobrze na drużynę. Zasadniczo w ten sposób deprecjonujesz całą pracę Valverde, ale nawet nie chce mi się rozpisywać na ten temat dalej. Generalnie w dwóch słowach - śliczna bzdura.

0

Mam nadzieję, że niejaki Hawajczyk oglądał dziś uważnie spotkanie swego, jak go zwał, LEGENDARNEGO Ramosa, bo mieliśmy kolejny cudowny, podręcznikowy wręcz przykład, jak przereklamowany to jest obrońca, czyli mocno przeciętnie w obronie, co przykrywa akcjami w ofensywie + rozum 13-letniego brazylijskiego gangstera z faweli.

2

"Żeby zdobyć mistrzostwo, trzeba wygrywać wielkie spotkania"



Albo mieć sędziów, bo Real zeszłego sezonu miał najgorszy bilans w meczach z zespołami z top4+Valencią.

40

Idealny materiał na odegranie roli Mathieu i wrąbanie bramki na wagę 3 punktów.

0

To już Twój problem, że nie odróżniasz faktów od zawiści.

3

Jestem za, ale w odwrotnej kolejności. Najpierw 5:0, a potem szpalerek z wyciągniętych dłoni, Pique im pokaże jak to się robi.

2

Jak dobrze pójdzie, to król Ronaldo na 1/8 zakończy swój udział w LM, a wtedy o ZP może pomarzyć, chyba że by wygrał MŚ jakimś cudem z tymi pastuchami.

0

Z dwóch powodów - po pierwsze styl, a po drugie wałki.

1

Najlepsze jest to, że Lucho czy Valverde też śmiało mogliby tak robić, zwłaszcza ten pierwszy miał wiele meczów, gdy prowadziliśmy grę i nie groziło nam nic ze strony rywala, ale zamiast jakichś Aleni czy Arnaizów ogrywamy Gomesa i inne Delelelelele, którzy wnoszą do gry tyle co ja z fotela.

42

Myślę, że razem z Xavim i Busquetsem stworzyli najlepszy środek w ogóle w historii.

0

Każdy z pomocników wrzucony w ten las grałby piach, bo problem nie polega na 1 zawodniku, a na kilku jednocześnie + systemie gry. Gdzieś koło 20 min. było cudowne ujęcie, jak któryś z obrońców holował piłkę, a pomocnicy się rozleźli po okręgu, jakby piłka parzyła.

0

Jezu Chryste Roberto znów na prawej. Jeden z dwóch zawodników pod nieobecność Iniesty, którzy kiedyś kogoś przedryblowali na tak kretyńskiej pozycji. A na domiar złego naoglądałem się dziś Barcy z czasów Rijkaarda i Guardioli, strach telewizor odpalać.

1

A bez SR w środku cała pomoc zawodzi. Wolę brak Roberto na prawej niż w środku. Pomoc Rakitic - Paulinho - D.Suarez - Busquets jest kreatywna jak ślepe dziecko z jedną kredką. Patrząc na skład mamy 1 zawodnika ofensywnego, który potrafi kogoś przedryblować.

4

Jezu, nie trzeba być typowym rozgrywającym stojącym na środku boiska i noszącym 6 na plecach, tylko pewnie brali pod uwagę kreowane okazje, asysty, kluczowe podania, dokładność podań i szereg podobnych rzeczy.

0

Nie chodzi o to, że miał nie strzelać, tylko że bramka bramce nie równa. I nie mówię tego tylko dlatego, że CR, tylko generalnie - można strzelić 5 bramek raz na 5 meczów a można po 1 co mecz - średnia ta sama, a korzyści trochę odmienne. Dlatego to, że CR ma akurat statystyki zbliżone do Messiego mnie nie rusza ani trochę, bo średnia bramek na mecz to wszystko, co ma chociaż zbliżone do niego, resztą odstaje nieziemsko.

"Oni tez w wiekszosci laduja po patelni / sam na sam / karne rowniez / z glowki"

No właśnie nie, są piłkarze, którzy sami sobie potrafią wypracowywać okazję - Messi ma najwięcej goli po minięciu 1,2 oraz 3 lub więcej zawodników z czołowych lig - po takiej np. statystyce widać, kto "dokłada nogę", a kto dokłada poza bramką coś extra od siebie. Można minąć pół ekipy przeciwnika i strzelić bramkę, a można dobić chu*** wykonanego karnego - i tu będzie +1 w bramkach i tu, a różnica kolosalna. To tylko przykład oczywiście.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: