APTAPT
Dołączył/a: kwiecień 2025
5 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Gdyby Yize był klubem, to by był Arsenalem
0
Żal Allena. Strasznie. De facto - nie ma takiego czegoś jak maksymalny czas trwania frejma.
0
50 minut bez wbicia! Az publika w crucible zaczela se robic jaja
0
Komentatorzy tam narzekają na tego 14 frejma, a ja kocham takie partie, gdzie się szachują i grają na dotoczenia.
Zaraz 40 minut bez wbicia w partii Yize - Allen.
W meczu, gdzie chińczyk prowadził 6-2, a przegrywa 6-7
1
@Bzyczekk o ile dobrze rozumiem, to Tebas bierze pod uwagę także gospodarowanie klubu w innych dyscyplinach.
3
No dymi się z koszykarskiej sekcji Barcelony, w końcu jakieś dobre wieści, gdyż katalońskie media huczą od kilku dni, że Joan Laporta, w końcu coś zrobił w kierunku rozwoju tej sekcji. Z drugiej strony, moim zdaniem nie jest tak różowo, jak opisują to niektóre lokalne gazety.
Budżet Barcelony ma wzrosnąć do 36 milionów euro, co jest sporym ruchem, gdyż ostatnie lata, też ze względu na cudowne zasady Javiera Tebasa, sprawiały, że Laporta ucinał budżety, przynoszącej straty koszykówki, bo wpływało to bezpośrednio na FPP naszych najważniejszych sekcji czyli piłka męska i piłka kobieca. (gdzie też zrobiono i tak cięcia przed tym sezonem). Katalońskie media, dosyć jednogłośnie twierdzą, że Barcelona już jest na finiszu zakontraktowania uwaga, aż czterech zawodników. Do Barcelony od przyszłego sezonu mają dołączyć Josh Nebo, Moses Wright, Mike James i Alpha Diallo. Barcelona niczym hiena rzuci się na padlinę upadającej sekcji AS Monaco, wyciągając ich dwóch kluczowych zawodników (inna sprawa, że to upadłe Monaco wyrzuciło nas z fazy play-off, ale jak wiemy moralność i projekt sportowy nie ma większego znaczenia, a i też w gruncie rzeczy czemu koszykarze mają grać w klubie, który podobno ma nawet problemy z wypłatami, a klub miał ratować sam książę Grimaldi). To byłaby świetna wiadomość, bo to wzmocnienie na każdą pozycję, którą aktualnie Barcelona musi wzmocnić. Mamy dwóch, wiekowych, grających coraz gorzej centrów (no i w dodatku tego Falla, ale to niezły kabaret, że on w ogóle dalej jest w tym klubie, kto śledził moje wpisy, pamięta absurdalne okoliczności pozostanie Yousuouphy Falla w Barcy). Willy Hernangomez nie ma raczej żadnych szans, na przedłużenie kontraktu, a on zarabiać ma podobno aż 2.5mln rocznie. Jednak co mi się tu nie klei, skoro Barcelona chce sprowadzić tych czterech zawodników, no to logicznym jest to, że odejść będzie musiało więcej. Fakt, tutaj się to znów niby składa, bo odejście Milesa Norrisa i Mylesa Cale'a, zwolni limity dla zawodników spoza UE, w dodatku trzech z "amerykanów" , których ściągamy, jest wiadomo cwaniacko naturalizowana przez różne europejskie reprezentacje, tak, aby bez problemu poruszać się po ligach europejskich. Natomiast, skoro nie przedłużymy z nikim z sześciu wygasających umów, to czy nie zrobią się dziury? Ściągnięcie aż tylu zawodników, w dodatku każdy z klubów Euroligowych raczej sprawi, że wydatki będą spore, więc miejsce na jakieś zapchajdziury się skończy, więc tutaj Pascual stoi przed problemem, bo albo wyciągnie kogoś z drużyn młodzieżowych, co jak już wspominałem rano, nie jest takie proste, skoro amerykańscy działacze z klubów NCAA, wyciągają nasze największe talenty, albo netto będzie musiał sobie radzić z kadrą o 2-3 zawodników mniejszą. Z jednej strony, stawiamy na jakość, a nie ilość, z drugiej strony, patrząc jakie w zeszłym sezonie i na początku tego, potrafiły nas trapić problemy zdrowotne w klubie, to jest to pewnego rodzaju ryzyko. Oczywiście, dobrze, że idziemy w kierunku pieriestrojki, z drugiej strony, nie wszystko takie kolorowe, jak opisują katalońskie media.
Ta taktyka budowania zespołu przypomina mocno, tą taktykę z sekcji piłkarskich, jednak tam zwróćmy uwagę, z jakim materiałem zaczynają pracować trenerzy. Barca Femeni, faktycznie została ogolona do tak naprawdę kadry złożonej z 18 zawodniczek i reszta jest dobierana z zdolnej młodzieży. Jednak, tam materiałem bazowym, jest kilka zawodniczek, które co roku biją się o złotą piłkę i są najlepsze w tym co robią na świecie, patrz Pina, Pajor, Bonmati, Putellas, Hansen, czy Guijarro. W dodatku konkurencja w Hiszpanii, póki co nie istnieje, w Europie też jest w miarę skromna, więc to może działać i kobiety faktycznie dokładają masę trofeów co sezon. Natomiast w męskiej sekcji piłkarskiej, jak już widzimy, skromna kadra, potrafi nam naprawdę sprawić sporo problemów. I co z tego, że jakościowo jesteśmy w stanie wyłożyć świetną wyjściową jedenastkę, o ile każdy jest zdrowy, skoro Ligę Mistrzów wygrywa się szeroką ławą, patrz przykład PSG, Realu czy City z ostatnich lat. Ciężko stwierdzić, jak ta kadra radziłaby sobie, gdyby Real nie miał takich ogromnych problemów organizacyjnych jak w ostatnich dwóch sezonach, być może i w Hiszpanii by był kłopot. Dlatego, to trochę wciąż bolesne, że takie metody budowania naszych sekcji, są jedyną możliwością. Miejmy nadzieję, że następne lata, pozwolą finansowo powstać jeszcze bardziej Barcelonie, a klub stanie się dużo bardziej konkurencyjny, również transferowo i to w każdej możliwej sekcji.
1
@mkord moim zdaniem bardziej przez nierozważne przedłużanie co półtora roku kontraktów z naszymi super gwiazdami. W przypadku takiego klubu jak Barcelona, nie ma wydatków ponad stan, bo jeszcze w 2018 roku, przypominam ci, że wcale nie było takiej narracji, że Barcelona w Europie nie jest żadnym dominantem, tylko to był jeszcze czas, gdzie co roku stawiano nas w gronie faworytów do Champions League. Uwierz mi, że gdyby tamta ekipa Bartomeu, może nieco przepłacona, dorzuciła 2-3 puchary europy, to Bartek dalej by był Prezydentem, a Barcelona wciąż nie miałaby problemów z wydawaniem po 100mln i taki Alvarez, czy Diaz już dawno byłby nasz.
4
@TR3YWAY no raczej nie jest stygmatyzacją pomyślenie, że dorosły, 23-letni facet, ma większe oczekiwania seksualne, niż nastolatka, która ledwo co przekroczyła wiek zgody i emocjonalnie jeszcze jej daleko do dojrzałości. I tutaj nie ma znaczenia jakaś inteligencja, mądrość, bo można mieć 15 lat i być geniuszem, z ogromnym zasobem wiedzy i jakiegoś rozgarnięcia w życiu, i można mieć 35 lat i być pierdołą, która w dodatku nie grzeszy inteligencją, oczywiście. Natomiast życiowo ten 35 latek w 99,99% przeżyje więcej, tez jest z nieco innej epoki, pokolenia i dlatego po prostu jak chodzi czysto o emocjonalność jest gotowy na więcej. W dodatku w wieku 16 lat, chcąc, nie chcąc, bierzemy dużo bardziej pod uwagę zdanie rodziców, nie jesteśmy osobami pełnoletnimi i zdziwiłbym się, gdyby rodzice byli zadowoleni z takiego związku córki. Plus, ja uważam, że jeśli dorosły mężczyzna wiąże się z nastolatką, to, też świadczy o jakiejś niedojrzałości, bo wiadomo, że łatwiej zdobyć nastolatkę, która często jeszcze w takim wieku nie miała głębszej relacji, niż zdobyć kogoś w swoim wieku, na swoim poziomie.
Plus, sorry, ty wyjechałeś z prywatnym przykładem, ja też wyjadę. Dla mnie jest to niezwykle obleśne, jak licealistki, nastolatki, liżą się z jakimś dorosłym chłopem. Po prostu. Nie muszę się z tego tłumaczyć, to prywatne odczucia.
7
@TR3YWAY to nie jest logika starych bab, tylko logika jakiegoś podstawowego kręgosłupa moralnego. Jeśli uważasz, że 23 latek, czyli wiek, w którym kończy się studia, może być w związku z laską, która jest w pierwszej klasie liceum, to gratuluję procesów myślowych w twojej głowie.
0
póki nie mamy potwierdzenia, że mamy zasadę 1:1, to za przeproszeniem możemy sobie pierdnąć w oponkę, bo nawet odejście Lewego i Ferrana nie starczyłoby na jednego Alvareza. Biorąc przecież pod uwagę, że kwota odstępnego, która w tym przypadku będzie ogromna jest istotna w procesie rejestracji, a i sam Julek za chrupki ci grać nie będzie.
Póki nie będzie jasnego sygnału, że jesteśmy w zasadzie 1:1, to Barcelona powinna kurczowo się trzymać Lewego, może wypchnąć Ferrana, żeby mieć pieniądze i walczyć o Bastoniego i Cancelo, bo ten klub jakoś sobie poradzi w ofensywie, ale bez co najmniej dwóch obrońców, którzy mają nieco oleju w głowie, będziemy odpadać w LM tak jak odpadaliśmy dotychczas.
1
@Zbyszard najgorsze jest to, że na próżno wówczas było szukać, że ten facet się nie sprawdzi.
Swoją drogą, można wiele gadać, ale to były czasy, kiedy Barcelona była liderem na rynku i mogła rozstawić wszystkie inne ekipy po kątach, wyciągając gorące wówczas nazwiska jak Coutinho, Griezmann, Frenkie de Jong. Aktualnie na rynku jesteśmy takim pariasem, że możemy co najwyżej sobie finansowo porywalizować z Benficą.
0
@Gall a to ty myślisz, że potencjalny Alvarez i Bastoni będą grali za dwie puszki coli i spotify premium? Ich dwie pensje zdecydowanie będą wyższe łącznie, niż ta Lewego.
0
@Gaucho Casado na sprzedaż, ew. De Jong jeśli by była jakaś świetna oferta.
3
Transfer Bernardo Silvy to jest taki oczywisty i łatwy pick dla Barcelony.
- Grał pod Pepem Guardiolą
- nie łapał kontuzji dłuższych niż 2-3 tygodnie. Końskie zdrowie.
- ma ogromne doświadczenie
- nawygrywał się sporo w piłce
- dalej jest wyjściowym zawodnikiem
- ściągamy go na pozycję, gdzie rotacja jest konieczna.
To będzie historyczny obciach, jak my go nie weźmiemy, za darmo przypominam, w dodatku chłop ponoć czeka na nasz ruch. Jeśli chcemy zbudować kadrę to, to jest oczywisty ruch. Gundogan był starszy jak przychodził i był najlepszym piłkarzem w sezonie 23/24.
Próbujesz wypchnąć Casado, może uda się opylić Fatiego i już powinno styknąć na takiego Silvę. Jak my go odpuścimy to będę podobnie zły jak z Tahem, który teraz gra once de gala w Bayernie (:
1
Strasznie przykra sprawa. La Masia produkuje genialne talenty jak właśnie ten Boumtje, Keita i prawdopodobnie Kusturica. I co z tego? Jak przychodzi jakiś amerykański grubas i ściąga ich w wieku 18 lat do ameryki, bez żadnej gwarancji, że te chłopaki w ogóle tam zadebiutują w NBA. W piłce nożnej jak się takie coś dzieje, że duży klub wykupuje talent z mniejszego, to poza tym, że z reguły już musi słono zapłacić (patrz Pietuszewski do Porto, albo Kwaratskhelia) to w dodatku są takie klauzule zabezpieczające te kluby, z których wywodzi się ten młody chłopak wyjeżdżający na zachód. Przecież Lewy z Delty Warszawa odszedł chyba w 2004 albo 2005 roku, a po 17 latach, Barcelona miała obowiązek wypłacić im ileś tam set tysięcy złotych odstępnego. W koszu? Nic takiego nie kojarzę. Może jest, a ja jeszcze zbyt mało wiem, ale nie wydaje mi się.
No i potem ciężko się dziwić, że kadra Barcelony to emeryci, którzy albo odbili się od NBA, albo NBA się już nimi znudziło jak Vesely, Satoransky, czy Hernangomez. To jednak są trochę nierówne zasady gry.
5
Barcelona w pierwszym kroczku po 13 ligę mistrzów, pokonuje w pierwszym meczu 1/4 finału Nantes 32:30. Jednak, ja odczuwam po tym meczu zawód. Wiadomo, rewanż na Palau Blaugrana, więc powinno być z górki, ale +2 to tyle co nic, a szkoda. Barca miała genialny fragment między 35 a 45 minutą, gdzie grała spektakularnie jak z nut i miała w pewnym momencie już +4, kilka akcji na +5, ale potem pojawiła się z strony FC Barcelony spora nieskuteczność, przez co przez ostatnie z 10 minut rzuciliśmy może z dwie bramki i skończyło się ledwie +2, po utracie bramki w ostatniej akcji. Jestem dobrej myśli, bo no final four, to absolutne minimum z minimum i nie można brać innej opcji pod uwagę, choć jednak liczyłem, że będzie większy spokój, tak jak choćby Magdeburg raczej zamknął dwumecz pokonując Pick Szeged 28-35 na wyjeździe.
W rewanżu dużo więcej oczekuję od Diki Mema i N Guesaana, totalnie zagrali poniżej możliwości.
Ciekawą sprawą jest to, że trener Ortega nie wiem, czy chce przyzwyczaić klub, do gry bez Emila Nielsena, czy Nielsena coś zabolało, ale dzisiaj prawie całą drugą połowę grał Hallgrimsson, owszem, miał kilka niezłych interwencji, ale to jednak nie jest ta sama klasa co Nielsen, który jest handballowym Courtois.
Nie ukrywam, rozwaliło mnie na łopatki, gdy Nielsen całą 2 połowę siedział na ławce, w końcu Ortega w 58 minucie jakoś kazał mu wejść na karnego, ten wziął, wstał z ławki, obronił karnego i zszedł z boiska. No kot, ależ my wiele stracimy po tym odejściu... To jest zawodnik wygrywający ci puchary w pojedynkę, co udowodnił w tegorocznym KMŚ choćby, czy LM 23/24, gdzie grał jak z nut.
4
Było sporo emocji. Faktycznie. Szczęka pada, panie Dariuszu.
2
tak jak się spodziewałem, Atletico dużo więcej z gry.
1
Florentino Perez ogląda z kielbasą w ręku.
3
Lookman wiadomo mecz życia na Barcę, dzisiaj kopie się po czole.
1
Dawno nie widziałem tak dobrze wykonanej jedenastki.
2
Barcelonie po takiej samej akcji rok temu z Interem urwa jego mać Szymon nie dał. Kocham to "sędziowanie", zawsze konsekwentne.
1
@blakkudium ja jestem za.
1
Ta droga Arsenalu sztyni takim przepychaniem meczy im. Carlo Ancelottiego. Oby nie zrobili jakiejś przykrej dla futbolu niespodzianki w finale LM.
Chociaż dalej wierzę w boskiego Simeone.
1
Wieczór Euroligowy bez Radka Spiaka na majku jest bolesny.
2
I dalej klątwa crucible działa. Coś pięknego.
0
@tomek8756 wystarczyło, że Real odpadł.
1
No napisała się niezwykła historia, aż szkoda, że ta główka nie siadła jeszcze w ostatniej akcji. 5:5 to byłby uczciwy wynik, ale i tak kwestia jeszcze otwarta, Bayern gra na Allianz, a z drugiej strony Luis Enrique ma dream team.
Autentycznie szkoda, że ktoś odpadnie, tymbardziej szkoda, że dziś to nie był finał.
Lepszych meczów w moim życiu ledwo policzę na palcach jednej ręki i to tylko z powodu kontekstu jaki towarzyszył, bo sportowo jeszcze ciężej by mi było wskazać.
0
co za piła Kane'a.
Kocham taki futbol totalny, nikt mi nie wmówi, że właśnie to co dzisiaj oglądamy, to jest kwintesencja futbolu.
2
To definitywnie mecz sezonu.