4Fabregas4
Użytkownik zbanowany
Dołączył/a: czerwiec 2020
5 obserwujących
7 obserwowanych
Użytkownik zbanowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Debfc
Lewy większość kariery grał w lidze, w której jak jego drużyna nie wygrała mistrzostwa i pucharu to była mega sensacja, tam druga 11 była warta więcej niż pierwsza kolejnej drużyny w lidze.
Jeśli chodzi o trofea, które można jakkolwiek porównywać, czyli w takiej samej drużynie, z takimi samymi rywalami, to Lewy w 4 lata w Barcelonie wygrał 7, Suarez w 6 lat w Barcelonie 13. Wyciągając średnią, Lewy miał 1.75 pucharu na sezon, Suarez 2.16.
Jeśli chcesz np. porównywać tytuły wygrywane przez Suareza z Liverpoolem, który miał jakieś 6-8 lepszych rywali w lidze niż najmocniejsza poza Bayernem drużyna w Bundeslidze, do tych wygrywanych przez Lewego z Bayernem to nie mamy o czym rozmawiać.
1
Byleby idealny dla Atletico, więc pewnie będą nim o próbowali obniżyć cenę Alvareza
0
@kanver_
A od kiedy to od jednego zawodnika zależą trofea drużynowe?
Porównywanie ilości zdobytych trofeów drużynowych przy porównywaniu jakości pojedynczych zawodników to odklejka totalna.
3
Napastnik kompletny vs wykończeniowiec.. tu nie ma co porównywać. Jeden sprawiał, że drużyna grała dobrze, drugi istniał tylko gdy drużyna grała dobrze, jeden grał dla drużyny, na drugiego musiała grać drużyna. Dla Suareza samo takie zestawienie w ankiecie jest uwłaczające.
0
Problem w tym, że jakby wybierać na finał hiszpańskiego sędziego, który nie popełnił takich błędów to nikt by nie sędziował..
0
@Rupert_Haubica
Ile można powtarzać te brednie?
Fakty są takie, że podliczając wyniki bez 23 goli Lewego w pierwszym sezonie wciąż bylibyśmy na 1 miejscu w lidze, bez 6 goli Pedriego już nie.
1
Przyszedł w tym samym okienku co Lewy, daje drużynie kilkukrotnie więcej niż on, a i tak "znafcy" pieprzą, że to przyjście Lewego odmieniło drużynę..
0
@Kapitan9
Ja to myślę, że wystarczyłaby minuta ich wspólnego treningu, albo niech go chociaż na trybuny wpuszczą żeby chwilę poparzył jak "mistrz" Lewy trenuje i już się wszystkiego nauczy..
0
Przecież on płakał, bo nie został królem strzelców, to dla niego ważniejsze niż trofea drużynowe, ten sam mental co Lewy.
0
@liberoFCB
Nam nie trzeba takiego co będzie (tylko) kończył akcje, bo przez ostatnie 4 lata widzieliśmy, że z takim napastnikiem wyglądamy gorzej niż z grającym dla drużyny skrzydłowym przerobionym na "9". Nam potrzeba zawodnika, który będzie współpracował ze skrzydłowymi, tworzył im przestrzeń do grania, grał z nimi kombinacyjnie, a i co równie ważne, był świetny w pressingu. W skrócie, potrzebujemy napastnika, który będzie posiadał wszystko to czego najbardziej brakowało Lewemu, a jak do tego będzie jeszcze strzelał to super.
0
@Ws7
Jeśli nas stać żeby kupić kogoś kto będzie grał dla drużyny jak Ferran, ale bardziej regularnie, a do tego dokładał jeszcze gole to dlaczego mamy nikogo nie kupować? Mamy zostać z jednym napastnikiem na cały sezon?
Lewy to jeden z najlepszych strzelców, wykończeniowców w historii, to oczywiste, ale napastników to lepszych od niego było setki, a piłkarzy tysiące.
Lewy to zawodnik jednej umiejętności, bez odpowiedniego serwisu nie istnieje, jak ktoś taki może być nazywany najlepszym zawodnikiem czy nawet napastnikiem?
Jak przykładowo jakiś boczny obrońca będzie super dośrodkowywał, ale będzie słaby w kryciu, odbiorach, dryblingu, grze pozycyjnej, etc. to będzie uznawany za jednego z najlepszych bocznych obrońców?
Napastnik nie jest tylko od strzelania goli, ma wiele więcej zadań na boisku, w każdym z pozostałych Lewy jest mega słaby, w wykończeniu jeden z najlepszych. Zliczając z tego średnią wychodzi gracz przeciętny, taka jest prawda.
Dokładnie tak samo pisałem rok temu i dwa lata i trzy temu też, bo gra Lewego się nie zmienia, nie ważne ile strzela goli, wciąż tak samo mało daje drużynie poza nimi, wciąż drużyna gra o wiele lepiej bez niego niż z nim i osiąga lepsze wyniki- to fakty, nie moja opinia. Ponad 90% wygranych w 31 meczach bez Lewego, punktowo ponad 92% w tych 31 meczach, to statystyki kosmiczne, które pokazują jaki potencjał ma drużyna i jak bardzo negatywnie na wykorzystywanie tego potencjału wpływał Lewy.
0
@Murazor
To nie są 2-3 mecze, tylko 31. Tu nie trzeba kontekstu, to jest tak duża próba, że nie ma miejsca na błędy i kontekst, to były mecze we wszystkich rozgrywkach, przeciwko rywalom o różnych jakościach, dokładnie tak samo jak w meczach, w których Lewy grał, pełen przekrój. Z Lewego próbuje się robić jakiegoś bohatera, kluczowego zawodnika w odbudowie drużyny, gościa bez którego ta drużyna nie liczyła by się w walce o trofea, a tymczasem niepodważalna prawda jest taka, że bez niego drużyna wykręciła znacznie lepsze wyniki.
Jaki link mam Ci wstawiać? To nie są żadne ukryte dane. Wejdź sobie na jakąś stronę gdzie można przejrzeć wszystkie występy zawodników, choćby na flashscore i sobie policz skoro mi nie wierzysz.
Oczywiście, że wiem lepiej, bo ja nie muszę się bawić w jakieś kurtuazyjne gadki jak piłkarze, którzy O ŻADNYM innym zawodniku się źle nie wypowiedzą, ani nie jestem jak większość dziennikarzy, którzy z piłki nożnej rozumieją jedynie tablice wyników. Ja nie patrzę na narodowość, nie oceniam jedynie suchych statystyk indywidualnych, tylko patrzę na całokształt.
Taką analogia mi się nasuwa, jakaś drużyna gra genialnie w defensywie, rywale praktycznie nie oddają strzałów, ich bramkarz w zasadzie nie ma co bronić, w ten sposób puszcza najmniej bramek, ma najwięcej czystych kont, zbiera za to wszelkie nagrody indywidualne, ludzie patrzą na statystyki i wychwalają tego bramkarza pod niebiosa.. natomiast dla kogoś kto ogląda mecze i zna się na piłce oczywiste jest, że na jego indywidualne wyniki zapracowała drużyna, a nie on na wyniki drużyny.
Dokładnie tak to wygląda w przypadku Lewego, drużyna zapracowała na jego indywidualne statystyki, ale większość ludzi tego nie rozumie i chwali Lewego, a nie drużynę.
0
@Ws7
Nie ważne kto strzela, ważne żeby strzelała drużyna i wygrywała, choćby gole strzelać miał bramkarz.
Jeśli napastnik nie strzeli ani jednego gola, a drużyna z nim na boisku będzie lepsza niż z napastnikiem, który strzeli nawet i 30 goli to nie widzę powodu do tego by wystawiać tego, który strzela, bo w piłce chodzi o wyniki drużynowe, nie indywidualne nabijanie statystyk. A jak tego nie rozumiesz to może właśnie warto zmienić sport, choć szachów nie polecam z takim Twoim "myśleniem".
4
No i prawidłowo, dwóch napastników w jednym oknie nie kupimy, a Ferran nie raz pokazał, że potrafi być kluczowy w najważniejszych meczach, w przeciwieństwie do notorycznie w nich znikającego najlepiej zarabiającego zawodnika drużyny.
0
@ShawnC
Ja wiem, że ostatnio sporo o Lewym piszę, ale tym razem to nie o niego chodziło, więc Twój komentarz nie trafiony.
2
@gukwa
Wielu ludzi z piłki rozumie tylko listę strzelców, więc drewniany Lewy nie robiący na boisku nic poza wykańczaniem akcji jest dla nich super, a robiący wszystko, ale nie mający liczb De Jong jest słaby.
0
No i super, jeden z kluczowych zawodników tej drużyny, oby został jak najdłużej.
1
@Hindus
Mogą być, jeśli Yamal w nich zagra i nastuka bramek i asyst..
Wielu ludzi patrzy na suche liczby, nie na samą grę czy jakość przeciwników, co widać po ocenach 4 lat bardzo słabej gry Lewego u nas.
4
@jackoFR
Chyba w machaniu łapkami..
0
@Ws7
Oczywiście, że tak, bo nawet jeśli nie strzeli ani jednej bramki to z pewnością drużyna z nim będzie grała lepiej, bo on gra dla drużyny, a nie własnych statystyk.
1
@turhiay
Ja porównuje dokładnie te same warunki przy zmienionym wyłącznie jednym czynniku, Ty bierzesz pod uwagę zupełnie inne warunki i wiele różnych czynników dopasowując do jakiejś bzdurnej teorii.
To jakby oceniać, że np. opony w jakimś aucie są super, bo jak było inne auto inny kierowca, inne warunki na drodze, etc. to jazda wyglądała gorzej..
Chcesz ocenić opony to wymieniasz tylko je, reszta zostaje bez zmian i masz miarodajne wyniki wpływu samych opon na jazdę, więc tutaj jedyne sensowne porównanie to wyniki z Lewym i bez Lewego w tym samym czasie, czyli w czasie jego pobytu w Barcelonie, a te wyniki bez Lewego pokazują jasno, że był to przez te 4 lata zawodnik zbyteczny, a wręcz szkodzący drużynie, bo z nim TA SAMA drużyna grała gorzej i osiągała gorsze wyniki.
1
@Kamiloza91
Po wielu wypowiedziach, w których do tych indywidualnych osiągnięć się odnosi, zobacz w jaki sposób to robi, zobacz jak się zachowuje i co mówi gdy drużyna wygrywa, ale on nic nie strzeli, zobacz jak usprawiedliwia brak goli w danym meczu nawet o to nie pytany, zobacz jak ciągle macha łapkami gdy mu nie podają, a sam szuka na siłę strzałów w dużo gorszych sytuacjach mając pewniaka do podania, zobacz reakcje po wielu golach, które strzelił ktoś inny niż on.. wiele tego jest, dokładnie jak u CRa.
0
@Slawek1999
No i słusznie, bo to jedyny sensowny zawodnik z Tottenhamu.
1
@Kamiloza91
Oczywiście, że tak. On ma dokładnie tą samą mentalność co CR, indywidualne osiągniecia ceni wyżej niż drużynowe (oczywiście obaj tego nie przyznają), wszystkie sukcesy przypisują sobie, a wszelkie porażki zrzucają na innych.
0
Od nas właśnie jedna gwiazdeczka odchodzi, skończy się machanie łapkami po każdej akcji, w której nie dostała podania i poziom jedności w drużynie pójdzie w górę.
0
@rk
To przypisywanie Lewemu wszystkich sukcesów za samo to, ze gdzieś się pojawił to chyba pod jakieś leczenie powinno podpadać..
Raphinha czy Kounde przyszli w tym samym okienku co Lewy, dlaczego nie piszesz, że wystarczy zobaczyć gdzie była Barcelona przed ich przyjściem, tylko przed przyjściem Lewego?
Odkąd przyszedł Lewy w meczach bez niego mamy kosmiczny bilans 28-2-1, po 9 na 10 meczów, w których nie zdobył gola z automatu podnoszącego ocenę miał prawie wszędzie najniższe oceny w drużynie, a nierzadko najniższe ze wszystkich na boisku, gdyby nie jego wielkie zarobki od dawna bylibyśmy w zasadzie 1-1 i mogli sprowadzać klasowych zawodników.. do momentu jego wejścia na boisko rok temu z Interem mieliśmy wynik dający awans, w tym roku (standardowo) w najważniejszym momencie odpuścił pressing, od czego zaczęła się kluczowa akcja dwumeczu z Atletico, po której Cubarsi dostał czerwoną kartkę.. to wszystko i wiele więcej rzeczywiście każe się zastanowić nad tym gdzie byłaby Barcelona gdyby nie Lewy, ale w drugą stronę, tzn. ile straciła na jego przyjściu.
0
@45
Jak przyszedł Xavi to musieliśmy się martwić o europejskie puchary, bo Koeman zostawił mu drużynę na 9 miejscu, Xavi wyciągnął nas na 2 miejsce, a rok później zdobył mistrzostwo z dokładnie taką samą liczbą punktów, jak w pierwszym sezonie zdobył Flick, z tym, że za Xaviego przegraliśmy wtedy 3 z ostatnich 5 meczów gdy już mieliśmy zapewnione mistrzostwo, a jak się gra po jego zapewnieniu widzieliśmy choćby przeciwko Alaves ostatnio.
Natomiast w drugim sezonie Xaviego jedynie wielki błąd sędziego sprawił, że odpadliśmy w ćwierćfinale LM, w przeciwnym razie bylibyśmy dokładnie tam samo, gdzie dotarł Flick rok później.
Na jakiej podstawie twierdzisz, że walczylibyśmy o utrzymanie?
0
@MagdJanko
Brałem pod uwagę WSZYSTKIE OFICJALNE mecze, bez towarzyskich. I to naprawdę żaden problem znaleźć mecze, w których nie grał Lewy, wierzę, że sobie z tym poradzisz. :)
Ja nawet z głowy mogę podać choćby ostatnio 3-0 z Atletico w rewanżu w CdR, wcześniejszą wygraną z nimi w lidze, 2 wygrane w CdR i wygraną w lidze z Realem czy remis z Interem.
Po przyjściu Lewego strzelił on w swoim pierwszym sezonie 23 gole w lidze. Licząc wyniki bez tych goli wciąż bylibyśmy na 1 miejscu, tak bardzo się przyczynił do tego, że zaczęliśmy wygrywać. Dodam, że bez 6 goli Pedriego z tamtego sezonu bylibyśmy na miejscu 2.
Ja rozumiem, że można mieć swojego ulubieńca, kibicować mu i cieszyć się, że strzela dużo goli, ale po co zakłamywać rzeczywistość i wbrew FAKTOM, które podaję próbować wpierać, że zrobił więcej niż zrobił? Przyszedł, wydoił klub z kasy, ponabijał indywidualne statystyki kosztem gry i wyników drużyny, jedynie marketingowo, jak było widać choćby na pożegnaniu był to dobry ruch, bo wielu jest takich co nie znają się na piłce i patrzą tylko na statystyki strzeleckie i na tej podstawie błędnie uznają zawodnika, który sportowo i finansowo bardzo szkodził klubowi za kogoś, kto ten klub ratował.
0
@paquito88
Wiesz ilu jest ludzi, którzy z piłką robią cuda, żonglerki, tricki, etc. a nie potrafią w nią grać i są za słabi nawet na poziom A-Klasy?
Tu o technikę użytkową chodzi, a nie umiejętność podbijania piłki czy robienia tricków..
Już samo to, że wrzuciłeś taki filmik chcąc pokazywać technikę Lewego świadczy o tym, że nie masz najmniejszego pojęcia o piłce. Zresztą nawet na tym filmiku jak przyszło Lewemu wyjść ze schematu i nagle zagrać nogą po kilku podbiciach barkiem to miał z tym problem i musiał na kilka razy opanowywać piłkę.
Dodam, że jest masa filmików w necie z meczów, a nie podbijanek na treningu, z zagraniami Lewego, których Ronaldinho by się nie powstydził.. ale to też nie świadczy o tym, że to gracz o zaawansowanej technice użytkowej. O tej nie świadczy to czy i ile razy coś mu fajnego wyszło, tylko ile razy i w ilu meczach mu nie wychodzi.. NOTORYCZNE problemy z przyjęciem prostych podań, straty po nieudanych przyjęciach, opanowywanie piłki na kilka razy, odskakiwanie piłki na kilka metrów po przyjęciach, nieudane podania nawet na kilka metrów, niedokładne zgrania, etc. Jakby to wszystko zliczyć to nie wiem czy cała reszta drużyny przez te ostatnie 4 lata miała więcej tego typu nieudanych zagrań niż sam Lewy. A to niesamowicie wpływa na jakość gry drużyny, na ilość stworzonych sytuacji, na płynność gry, na ilość sytuacji dla rywali, generalnie na wszystko. Do tego należy dodać nieogarnianie gry kombinacyjnej, upraszczanie akcji, odgrywanie do tyłu czy do boku, w sytuacjach, w których należało przyspieszyć grę, a także nieogarnianie pressingu drużynowego, czyli odpowiedniego przesuwania się wraz z resztą zespołu i mamy obraz zawodnika, który miał niesamowicie negatywny wpływ na jakość gry drużyny.
0
@Murazor
Ale co Ty porównujesz? Inne warunki, inni zawodnicy, inni trenerzy.. Na dokładnie tej samej zasadzie można cofnąć się do lat, w których dominowaliśmy i stwierdzić, że wtedy nie było Lewego i było super, ale oba porównania będą pozbawione sensu.
Jedyne miarodajne porównanie to ta sama drużyna z Lewym i bez niego, a przez 4 lata gdy Lewy tu grał, w 31 meczach bez niego mamy KOSMICZNY bilans 28-2-1. To pokazuje jak zbędny był tej drużynie, a pensja, którą pobierał sprawia, że należy jego pobyt tutaj określić wręcz jako szkodliwy, bo jakby nie ta jego wielka pensja to już dawno bylibyśmy w zasadzie 1-1.
Natomiast co do City, nie analizowałem jak to wygląda wynikowo, natomiast gdy jeszcze był tam Alvarez to ta drużyna zdecydowanie lepiej wyglądała pod względem jakości gry gdy nie było Haalanda, a na szpicy grał właśnie Julian.
I wygrane mistrzostwa czy nawet LM nie oznaczają, że zostały wygrane dzięki Haalandowi, bo mogły zostać zdobyte pomimo jego obecności.