0

Pisałem o tym od dawna, nie dość, że z nim na boisku byliśmy słabsi to jeszcze jego wielki kontrakt blokował powrót do zasady 1-1. Nie wiem czy był jakiś inny piłkarz Barcelony w historii, który tak bardzo by jej zaszkodził tym, że w niej grał..

0

I ma rację, oni są gotowi..

0

@Dako
Zgadza się, bo Haaland to ten sam casus co u nas Lewy, nabijanie indywidualnych statystyk, ale kosztem jakości gry drużyny.

1

@RC28
Dembele i Depay technicznie są jakieś 10 poziomów nad Lewym, którego techniczna półka z tamtego okresu to co najwyżej Luuk de Jong. To zmiana trenera sprawiła, że była LM i później wygrana Liga, bo Koeman rzeczywiście był mega słaby, podobnie jak wcześniej Valverde

1

@kch
Weź nawet nie wspominaj o tak przerażającym scenariuszu, wystarczy, że te 4 lata trzeba się było męczyć oglądając na szpicy w Barcelonie, najbardziej technicznej drużynie na świecie, zawodnika mającego notoryczne problemy z przyjęciem nawet prostych podań, kompletnie nie ogarniającego gry kombinacyjnej czy pressingu drużynowego, czyli 2 najważniejszych aspektów gry tej drużyny.

1

@MagdJanko
Masz rację, z pewnością nie uświadczysz moich wpisów na stronie nowego klubu Lewego, którego "kibicem" niebawem zostaniesz ;)

0

@MrBall
Z jakiego bagna? W swoim pierwszym sezonie jedynie wyrównał punktowy wynik Xaviego z jego pierwszego pełnego sezonu, gdzie po zapewnieniu sobie mistrzostwa ekipa Xaviego przegrała 3 z 5 ostatnich meczów (choćby ostatnio przeciwko Alves było widać jak się gra gdy się nie musi wygrywać), a jakby w drugim sezonie sędzia zgodnie z rzeczywistością dał żółtą Barcoli za padolino, a nie czerwoną Araujo za faul, którego nie popełnił to i w LM Flick co najwyżej wyrównałby osiągnięcie Xaviego.
Reprezentacja Niemiec obnażyła umiejętności taktyczne Flicka, a zajeżdżaniem fizycznym zawodników można pograć przez jakiś czas, ale na dłuższą metę to droga do seryjnych kontuzji, a nie seryjnego wygrywania pucharów.

0

@sylw_95
Nie masz pojęcia o tym na czym polega piłka nożna, oczywiście, każdy miał szansę coś zrobić, albo każdy mógł nie zrobić nic, wszyscy mogli liczyć na bramkarza.. tylko, że w Barcelonie gra defensywna zaczyna się od środkowego napastnika i od jego gry defensywnej zależy także to ile później będzie miał okazji strzeleckich, on sam, a przede wszystkim zespół, bo sam napastnik może nie mieć ani jednej sytuacji, a zrobić dla drużyny o wiele więcej niż strzelając hat tricka po 3 dobitkach do pustaka.
I nie ja coś tłumaczę słabszą 9, tylko oceniam całokształt, a Wy, fanboje Lewego ocenianie go wyłącznie przez pryzmat strzelanych przez niego goli, zapominając o wszystkich pozostałych aspektach gry, w których jest najsłabszy w drużynie. To jakby oceniać rozgrywającego wyłącznie na podstawie celnych podań, albo skrzydłowego wyłącznie na podstawie celnych dośrodkowań, kompletnie nie zwracając uwagi na wszystkie pozostałe aspekty gry.

0

Najlepiej jakby Flick odszedł po sezonie razem ze swoim drewnianym pupilkiem, ale Florentino wymieniając Xabiego na pachołka, czyli oddając mistrzostwo bez walki, przedłużył mu kontrakt..

0

@sylw_95
Różne są powody, ale teraz akurat mieliśmy bardzo dobry zespół z jednym mega słabym ogniwem, które znacząco wpływało na słabą grę i wyniki drużyny w kluczowych meczach. A LM była w ostatnich latach stosunkowo łatwa do wygrania, tylko drużyna, której gra oparta jest w defensywie o pressing, a w ofensywie o kombinacyjne rozgrywanie akcji nie wygra takich rozgrywek z zawodnikiem, który ma regularne problemy z przyjęciem nawet prostych podań bez presji rywala, który nie ma pojęcia czym jest pressing drużynowy, a jeśli chodzi o grę kombinacyjną to chyba nawet bramkarze mają w tym klubie więcej pojęcia niż on.
Przed przyjęciem Xaviego mieliśmy erę chyba 2 najsłabszych trenerów w historii klubu, Valverde i Koemana, jeden jest winny degrengoladzie najlepszej drużyny w historii piłki nożnej, a drugi utwierdził zespół w tym co zostawił kucacz, dodając od siebie jedynie serie żałosnych wrzutek, nie przystających do gry takiej drużyny jak Barcelona.
Były też czasy gdzie nikt poza białymi nie mógł wygrać LM, bo to jak im sędziowie podarowywali wygrane, uznając gole z 3 metrowych spalonych, czy wyrzucając z boiska zawodników ich rywali za faule, których nie było to tego nie dało się sportowo zniwelować.
Oczywiście teraz jest jeszcze Flick, jeden z najsłabszych taktycznie trenerów w lidze, a na samej fizyczności (i indywidualnych umiejętnościach zawodników) wiele się nie pojedzie. Już w tym sezonie była masa kontuzji, nie zdziwię się, że w przyszłym będzie jeszcze więcej i wyniki będą przez to słabsze, ale porównując mecz do meczu, te z Lewym i bez niego w trakcie tych 4 lat to trzeba być naprawdę ślepym żeby nie zauważyć, że bez niego drużyna była o 2 poziomy wyżej.

Pisząc, że przegrywaliśmy LM wyłącznie przez obronę pokazujesz, że nie rozumiesz piłki. Obrona w Barcelonie zaczyna się od pozycji "9", zawodnik grający na tej pozycji często jest ważniejszy dla skutecznej gry defensywnej drużyny niż para stoperów, właśnie sytuacja z Cubarsim to jasno pokazuje, "9" przerywa akcje we właściwym momencie i stoper nie zostaje postawiony w sytuacji bez wyjścia. Ale jak się chce napastnika rozliczać tylko z tego czy skutecznie dostawi nogę z metra do pustaka i go za to wychwalać pod niebiosa, a jak nie ma takich sytuacji to jeszcze wini się za to innych to zawsze winni będą wszyscy tylko nie ten najsłabszy..

1

@Marek_z_Marek
Ja w przeciwieństwie do Ciebie i innych "maruskowych" fanbojów Lewego byłem tu przed jego przyjściem i będę tu po jego odejściu, bo ja kibicowałem, kibicuję i będę kibicował Barcelonie, a nie Lewandowskiemu w Barcelonie.
Tak jak Lewy pojawił się w Barcelonie i jedyne co robił to psuł jej grę i finanse, tak Wy pojawiliście się tutaj na stronie i jedynie ją psujecie. Na szczęście już niedługo będziecie mogli zakładać konta na stronie kibiców innego klubu i to ją psuć..

0

@MagdJanko
Ale to nie jest kwestia mojej oceny, KOSMICZNY bilans z 31 meczów bez Lewego mówi wszystko, to FAKTY, nie opinia.

0

@Aleks50
Na poziomie Villarrealu i Betisu to Barcelona była z nim na boisku, bez niego 2 poziomy wyżej, co pokazuje dobitnie bilans meczów bez niego w składzie w ostatnie 4 lata.

2

@Marusek
No z pewnością nie są najlepszymi ci co stawiają jednego zawodnika wyżej niż zespół.

1

@Marusek
Dziwnie tak nie wiedzieć komu się teraz będzie kibicowało, nie? Jakieś Al coś tam, Chicago, a może Juve czy Milan.. najważniejsze, że Ty i reszta fanbojów Lewego będziecie mogli już przystać udawać kibiców Barcelony.

0

@mint
Do muzeum akurat się nadaje, na boisku już się przygotowywał do tej roli, często jedynie stał w polu karnym jak eksponat..

0

@suszini
Ciekawe ilu było takich, którzy mieli np. większy procent nieudanych przyjęć piłki w historii w Barcelonie, znajdzie się choć 1 taki?

0

@Derpowsky
Czyli nie dziękujemy..

1

Proponuję przestać patrzeć na suche liczby, a zacząć patrzeć na jego tragiczną grę, najniższe oceny po 9 na 10 meczów, w których nie strzelił gola, co pokazuje, że jedynie gole nabijały mu oceny, a większość z tych goli to dostawianie nogi czy głowy do pustaka w dawno rozstrzygniętych meczach, albo w meczach przeciwko tym najsłabszym.
A jeśli już patrzeć na liczby to najwięcej mówią te odnośnie meczów, w których Lewy nie grał, 31 takich było w 4 sezony, 28 wygranych, 2 remisy i tylko jedna porażka, to pokazuje jak bardzo zbędny tej drużynie był jej zdecydowanie najlepiej zarabiający zawodnik, a jak do tego dodamy, że np. w pierwszym sezonie, gdy z wyników ligowych zabierzemy 23 gole Lewego to wciąż będziemy na 1 miejscu, a gdy np. zabierzemy 6 goli Pedriego to już na 2.

0

Wydoił klub z kasy i to w momencie gdy tej kasy najbardziej brakowało, nabijał indywidualne statystyki kosztem drużyny, znacząco przyczynił się do odpadnięcia z 2 poprzednich edycji LM, w tym bezpośrednio w tym sezonie, odpuszczając pressing w jak się okazało kluczowej akcji dwumeczu z Atletico. Kosmiczny bilans 28 wygranych, 2 remisów i tylko jednej porażki w meczach bez niego przez te 4 sezony na zawsze pozostanie symbolem tego jak bardzo pasożytował na klubie psując jego grę i mając negatywny wpływ na jego wyniki, nabijając jedynie indywidualne statystyki ku uciesze swoich oderwanych od rzeczywistości fanbojów.

2

No to chyba Flick wyjaśnił wszystko, dotarło do niego, że drużyna bez Lewego jest lepsza i jego odejście będzie dobre dla klubu, szkoda tylko, że tak późno..

0

@turhiay
To symbol porażek w LM co najwyżej, o czym napisałem w komentarzu wyżej, a nie jakiegoś wyjścia z trudnego okresu.
Pasożytował na drużynie, przez jego wielki kontrakt (za co powinien dyscyplinarnie polecieć Laporta ze swoją świtą) od kilku lat nie możemy wrócić do zasady 1-1, problemy z przyjęciem piłki, brak pressingu drużynowego, zero kreatywności i gry kombinacyjnej, rywale korzystali na jego grze bardziej niż Barcelona, traktowany w drużynie jak zło konieczne, irytował wszystkich machaniem łapami w prawie każdej akcji gdy nie dostał podania by móc dostawić nogę z metra do pustaka i spijać śmietankę, zrobił imprezę to pół drużyny nie przyszło, a ci co przyszli wychodzili z imprezy jak ze stypy, w żadnym z kilku wyborów kapitana nie złapał się nawet na tego 5, mimo tego, że dzięki jego genialnym PRowcom była masa informacji w eterze, że nawet pierwszym zostanie, bo tak go wszyscy uwielbiają, co wyjaśnił Staszewski w książce, że to jedne wielkie kłamstwa, bo od początku nie pasował do reszty i musiał się wbrew sobie zmienić by reszta go jakkolwiek zaakceptowała.
Symbol żerowania na drużynie, kosmiczny bilans bez niego w te 4 lata mówi wszystko, bez niego graliśmy lepiej i osiągaliśmy lepsze wyniki, olbrzymie pieniądze wyrzucone w błoto w momencie gdy tych pieniędzy najbardziej w klubie brakowało, tylko z tym i porażkami w LM się może kojarzyć wszystkim poza jego zaślepionymi fanbojami i ludźmi nie mającymi pojęcia o piłce, oceniającymi wyłącznie statystyki.

0

@sylw_95
Tak się przyczynił, że bez jego 23 goli w pierwszym sezonie wciąż bylibyśmy na 1 miejscu, a np. bez 6 goli Pedriego już na 2. To nie Barcelona korzystała na jego grze, a on korzystał na grze w Barcelonie, nabijając indywidualne statystyki kosztem drużyny. W półfinale LM w ubiegłym roku mieliśmy wynik dający awans do momentu jego wejścia na boisko, w dogrywce nie dał drużynie kompletnie nic, on, najlepiej zarabiający zawodnik w drużynie. W tym roku w ćwierćfinale LM odpuścił w kluczowym momencie pressing, w sytuacji, w której Cubarsi dostał czerwoną kartkę decydującą o wyniku dwumeczu. Także zgadza się, przyczynił się i to znacząco, tylko nie do wygranych, a do porażek drużyny.

0

Najważniejsze trofeum tego sezonu zdobyte, nadchodzą lepsze czasy dla Barcelony! o/
Bilans 31 meczów, 28 wygranych, 2 remisy i tylko jedna porażka pewnie nigdy nie zostanie pobity, nigdy wcześniej i nigdy później w historii żadna drużyna nie miała i raczej nie będzie miała w 4 sezony tak kosmicznego bilansu bez swojego podstawowego zawodnika w składzie, nie mówiąc już o tym, że ten zawodnik miał zdecydowanie najwyższy kontrakt w drużynie.
Także Robercik, idź gdziekolwiek, rób sobie co chcesz, najważniejsze, że po 4 latach, w końcu przestaniesz szkodzić klubowi, któremu kibicuję od 28 lat!

0

@FioletoweOczy
No z nim w składzie to było wiadomo, że nie zdobędziemy LM, wiec jeśli wygramy w przyszłym sezonie to także dzięki temu, że go tu nie będzie.

0

@bady48
Nikt go tam nie chce na kapitana, kilkukrotnie były wybory, nawet na 5 się nie załapał.
A mentorem dla kogo by miał być i czego uczyć? Tam każdy jest taktycznie o wiele lepszy niż on, a o jedynym co potrafi lepiej niż inni w drużynie, czyli jak wykańczać akcje to w 4 lata już wystarczająco mógł innym przekazać..

1

Niech podziękuje Flickowi (środkowym palcem) za brak powołania i ucieka stąd jak najszybciej ratować karierę, póki jeszcze się da.

0

Chcą wymienić kontuzjowanego Luuka na zdrowego, ale o wiele droższego w utrzymaniu?

0

@Coveta
Nie wiem gdzie kogoś obraziłem w swoim wpisie..
Ale oczywiście rozumiem, standardowo, brak argumentów więc nie odpowiadasz merytorycznie.. i tak plus, że uciekasz, a nie wyjeżdżasz z personalnymi atakami rodem z rynsztoka jak wielu innych.

0

@MagdJanko
Nie trzeba było dopuścić do odejścia Messiego jak chciał nazwisko, albo sprowadzić go ponownie z PSG, Messi chciał zarabiać mniej niż zarabia Lewy.
Oczywiście, że Laporta będzie tłumaczył tak żeby wyszło na jego, ale to jednak słabe żeby wciąż mu wierzyć w jego bajki.
Mam problem z kasą jaką zarabia Lewy, ale nie z punktu widzenia samego Lewego, a z punktu widzenia klubu, któremu od lat kibicuję i zarzadzania nim. Lewemu życzę niech zarabia jak najwięcej, niech idzie sobie do Arabów czy gdziekolwiek chce i zarabia choćby i 100 razy tyle co u nas, nie będzie mnie to kompletnie interesowało, bo dla mnie nie ma to znaczenia ogólnie, ma znaczenie jedynie w kontekście wpływu na klub, któremu kibicuję.
Dla mnie Lewy to taki sam zawodnik jak każdy inny, oceniam go tak samo jak każdego innego. Mamy mega problemy z budżetem płacowym, a zatrudniamy zawodnika, który pochłania lwią część budżetu i bez którego odkąd przyszedł wygrywamy 90% spotkań, zdobywając ponad 92% możliwych do zdobycia punktów. Chcemy wygrywać LM, to nasz główny cel od lat, a zatrudniamy gościa, który kompletnie nie pasuje do reszty drużyny i który grzeje się w jej blasku, tzn. nabija indywidualne statystyki żerując na drużynie i z którym tej LM nie jesteśmy w stanie wygrać, bo w 8 na 10 meczów przeciwko topowym rywalom w zasadzie nie ma go na boisku, tzn. niestety pojawia się co jakiś czas pomagając rywalom, oddając im piłkę złym przyjęciem czy odpuszczając pressing, jak przy sytuacji z czerwoną kartka Cubarsiego z Atletico. Takie jazdy były tu po Araujo (i do teraz są) za odpadnięcie z LM z PSG, a on tam nawet nie faulował, to był ewidentny błąd sędziego, gdzie jazdy na Lewego za odpadniecie z Atletico?
Rok temu z Interem też mieliśmy wynik dający awans do momentu.. wejścia na boisko Lewego w końcówce rewanżu. Jasne, pewnie przypadek, ale co Lewy dał w dogrywce tamtego meczu? Co dał drużynie jej najlepiej zarabiający zawodnik, ten który w takich meczach powinien być liderem?

Kiedy Alvarez odpalił w City? W drugim sezonie grał bardzo dobrze, nawet czysto statystycznie miał gola lub asystę co 126 minut na boisku, a grał więcej jako ofensywny pomocnik albo skrzydłowy niż na swojej naturalnej pozycji.

Oczywiście nie zrozumiałaś z tymi 10%, chodziło o pensję dającego Barcelonie tyle co Lewy Luuka de Jonga, który jak pisałem, w przeliczeniu na minuty strzelał w lidze częściej niż Lewy. A więc nie trzeba było nic wydawać, bo już mieliśmy takiego zawodnika. Ale do Laporty nie pisz, już za późno na Luuka, a poza tym ani jeden, ani drugi nie powinien nigdy trafić do Barcelony, bo nie nadają się do tego klubu profilem.
I jeszcze jedno, jest tyle aspektów gry, a ciągle w obronie Lewego tylko jedno.. kto strzela tyle co on.. nie ważne ile strzela, Lautaro może ani jednego gola nie strzelić przez cały sezon, a i tak da drużynie więcej niż Lewy swoimi golami, bez całej reszty, której mu brakuje.
Raz jeszcze odwołam się do wyników bez Lewego.. jakoś nie były te jego gole potrzebne by takie osiągać.. mało tego, były takie mecze w krótkich odstępach czasu jak np. z Betisem gdy grał Lewy i było 2-2, a około tydzień później kolejny mecz z nimi bez Lewego wygrany 5-1. i to ani trochę nie dziwi, bo z Lewym jedyna gra to gra na niego, bez niego gra cały zespół, a wtedy wielu innych te gole może strzelać, jest mobilność, wymienność, kreatywność, są wyniki, są gole, tak to działa.

Szpileczki? To zwykła obiektywna ocena, obiektywna bo nie jestem jego fanbojem, nie patrzę przy ocenie na narodowość i oceniam całokształt gry i przydatności dla drużyny, a nie suche statystyki strzeleckie. Z tej oceny wyłania się zawodnik, który jest nie tylko zbędny drużynie, ale wręcz biorąc pod uwagę jaką część budżetu pochłania i że bez tego od dawna bylibyśmy w zasadzie 1-1, zawodnik który drużynie szkodzi. Oczywiście sam sobie nie dał kontaktu, ktoś go zatrudnił i jest za to odpowiedzialny..

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: