- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1082 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
0
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
gumaz
2
Do ludzi, którzy mieszkają na wsiach, wyludnia się u Was, czy wręcz przeciwnie buduje się... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
clyde
4
Wiecie, że lepiej być grubym który ma dużo ruchu niż chudym który ma tryb siedzący?
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1082 Culés
12
Zobaczcie z czego bierze się frustracja Neymara. Wszystko bierze się z kontuzji które nie pozwalają mu osiągnąć tego czego oczekiwał po transferze do PSG. Dwa lata w nowym klubie i dwa razy w decydującym momencie sezonu łapie kontuzje które go eliminują nie tylko z meczów LM czy też ligowych ale również z tego że na MŚ nie był w wielkiej formie a w Copa America nie zagrał w ogóle. Odchodził z Barcelony w konkretnym celu, być najlepszym na świecie. Kto wie jakby to się ułożyło gdyby był zdrowy. Patrząc chociażby na ten sezon LM to PSG mogłoby grać o wszystko. Ta frustracja w nim siedzi jak cholera i wszystko co związane jest z tym klubem jest dla niego traumą. Paryż, PSG, koledzy w szatni, boisko treningowe on tym po prostu rzyga i zrobi wszystko by się z tego wyrwać. Czy to Barcelona czy tez Real naprawdę nie jest dla niego wielką różnicą. Po prostu jak najdalej od Paryża
3
@Janiama Odejście z Barcelony konkretnie do PSG, wyklucza się z tym, by być najlepszym na świecie.
1
@Janiama Wierzę w to, że zależy mu na powrocie do Barcy, a nie do Realu, który jest jej największym wrogiem. Nie po to odwala tę szopkę, żeby zrobić jeszcze gorszą. Tu zna Messiego, Pique, Suareza czy Busiego albo Albę, a u Królewskich nawet Zidane nie jest do niego przekonany. Po co taki ruch?
1
@Danny Gaucho Cenię Twoje opinię i cieszę się, że wróciłeś, ale nie do końca się z Tobą zgodzę. Ten ruch miał na celu wyjście z cienia Messiego. Nie udało się i tyle.
0
@Janiama do tego trzeba dołożyć Mbappe. I nie mówię o jakimś konflikcie pomiędzy nimi. Po prostu, nagle, spod ziemi, pojawiła się gwiazda francuskiego futbollu. Młody, zdolny, medialny. Dodatkowo jego eksplozja formy zbiegła się w czasie z dominacją kadry francuskiej. Więc nic dziwnego, że nagle w Paryżu to właśnie Kylian stał się królem A nie Brazylijczyk. I chyba też to trochę boli, że miał być pierwszym, gwiazda numer jeden, słońcem drużyny i twarzą całego projektu, a musi dzielić się sławą z młokosem.
Doliczyć trzeba jeszcze specyficzny styl gry Neymara (sztuczki, symulacje, zachowanie po faulach) oraz jego życie pozaboiskowe i mamy obraz greckiego dramatu. Wydaje się, że Paryż jest równie mocno zmęczony Neymarem , co Neymar Paryżem.
I teraz trzeba znaleźć rozwiązanie, które zadowoli obie strony. PSG odzyska kasę, a Neymar radość z gry.
Krótko mówiąc, Salomon musi wpaść na pomysł co trzeba zrobić, żeby wilk był syty i owca w ciąży:)
1
@Arkon Dziękuję :)
Tak, wiem, że ten ruch miał na celu, aby wyjść z cienia Messiego. Tylko moim zdaniem niedostatecznie mocno świecił w PSG, więc ten cień zrobił się jeszcze większy :)
1
@Danny Gaucho W sumie, zależy czy bycie najlepszym to zdobycie złotej piłki. Pewnie tak, więc ciężko się nie zgodzić, wszakże kryterium zdobycia złotej piłki, to triumf w lidze mistrzów. Jak powszechnie wiadomo, zwycięstwo w tych rozgrywkach będąc w PSG jest abstrakcją. Moim zdaniem jego odejście to był skok na kasę, a uszlachetnianie na siłę tego działania poprzez „ chciał być najlepszy” jest dziwne. Wiadomo, że składało się na to wiele czynników, ale nikt mi nie wmówi, że to był czynnik czysto sportowy.
1
@Danny Gaucho Nie ma za co. :)
Tu pełna zgoda- Nie dość, że cień Messiego coraz większy, to jeszcze w cieniu Mbappe. Po prostu pech.