- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1419 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1419 Culés
4
Z oceną pracy Valverde mam taki problem, że uważam, że nie miał szansy na wdrażanie swojej koncepcji w ataku. Przychodząc do klubu niespodziewanie odchodzi mu drugi najlepszy zawodnik zespołu, co pozostawia drużynę w rozsypce, a w zamian dostaje dwa najdroższe w historii klubu transfery, które nijak nie dają tego, czego oczekuje się w takim klubie jak Barcelona. Mimo, że Coutinho grał dobrze w pierwszym sezonie - nie mógł grać w lidze mistrzów, którą spektakularnie przegraliśmy. Dembele z kolei przeplatał jeden mecz dobry, z miesięczną kontuzją, a później kilkutygodniowym powrotem do formy. W ten sposób zmuszeni byliśmy do grania czwórką w pomocy. Drugi sezon to tak na prawdę pokłosie tego pierwszego, a mianowicie brak odpowiedniego budżetu na transfery, który miałby rzeczywisty wpływ na drużynę. Środek pola na siłę zamaskowany Vidalem, który walczakiem jest niesamowitym ale nie jest piłkarzem, który powinien stanowić o sile Katalończyków, czy w końcu fatalna forma Coutinho, znów niedysponowany w ważnych momentach sezonu Dembele co znów sprowadziło nas do stabilnego 4-4-2 w ważnych momentach sezonu. Niestosownym byłoby nie wspomnieć o naszych prawych bocznych obrońcach, którzy oprócz tego, że są poprawni i nie wnoszą wiele do drużyny w ofensywie, popełniają strasznie dużo błędów w defensywie i są jednym z najsłabszych punktów w drużynie. Od 2016 roku kiedy odszedł Alves można powiedzieć, że nasza prawa obrona to nieudana improwizacja. Otwarcie trzeba powiedzieć, że Busquets z roku na rok pikuje z formą i w obecnym sezonie było widać, że jest już niestety za wolny do gry w odkrytej Barcelonie, która po stracie piłki musi mieć z tyłu rygiel, który przerwie akcję, a ewentualnie pogoni za uciekającym kontratakującym zawodnikiem. Mimo, że zawsze broniłem i wychwalałem Busquetsa, bo jest niesamowitym piłkarzem - tak uważam, jak zresztą słusznie wielu zauważyło, że potrzebujemy nowego pomocnika na jego pozycje.
Ciężko mi odpowiedzieć na pytanie czy zwolnienie Valverde jest jedyną słuszną opcją w tej sytuacji. Przyszły sezon będzie pierwszym sezonem, w którym Valverde będzie miał zawodników, których rzeczywiście chciał sprowadzić (przyszedł już de Jong) i w końcu zobaczylibyśmy rzeczywisty obraz tej drużyny. Valverde z zespołu, który ma oznaki wypalenia oraz z zawodników, którzy aktualnie nie grają na poziomie światowym wyciągnął bardzo wiele, o czym świadczyć może to, że dwa spotkania rozegrane inaczej i bylibyśmy w fazie ekstazy. Z drugiej strony, po tak wielkich porażkach w półfinałach Ligi Mistrzów widać było wczoraj, że drużyna ma problem, z którym nie wiadomo czy obecny trener będzie potrafił sobie poradzić. Ciężko jednoznacznie stwierdzić co byłoby najlepsze dla zespołu. Nowy trener, chociaż ze świecą szukać kogoś kto zagwarantuje nam to czego oczekujemy i tak będzie musiał przeprowadzić małą rewolucję kadrową, bez tego raczej nic się nie zmieni i znów będziemy widzieć i szukać winy w trenerze, a nie zawodnikach.
Osobiście jestem otwarty na zmianę ale nie zawiodę się jeżeli Valverde na stanowisku pozostanie. Uważam, że Barcelona potrzebuje bardziej dobrych transferów, niż innego trenera, który bez nowych zawodników będzie podobnie jak Valverde łatał braki i dziury w zespole nie pozwalając na wykrzesanie potencjału innych graczy.
wołam @Cochise @ViscaBarca123 @cosinus90 @JimMorrisonFCB @ksobi bo zawsze się udzielają w komentarzach na temat pracy trenera.
2
@tediko zawołajmy też @masq i @AdrianGajewski2005 będzie ciekawie
3
@tediko, ja już do tego tematu odnosiłem się w odpowiedzi na obszerny tekst @GenerałXavi - mając takich a nie innych zawodników trudno o ekscytujący styl. Na słabsze drużyny jakoś to wystarczało, ale z mocnym Liverpoolem, który u siebie zagrał zupełnie inną piłkę niż na Camp Nou to było zdecydowanie za mało. Wystarczy spojrzeć jaka była różnica w przebiegniętych kilometrach. Tutaj potrzeba wybieganych, wytrzymałych piłkarzy, bo niestety, ale nasz zespół bardzo podupadł pod względem motorycznym w ostatnim czasie. Kolejna rzecz to rozbicie towarzystwa wzajemnej adoracji - nie może być tak, że Suarez na siłę szuka Messiego i vice versa nawet w sytuacjach, gdy inni koledzy z drużyny są znacznie lepiej ustawieni. Myślę, że el Pistolero powinien się powoli zacząć godzić z rolą superrezerwowego, a w jego miejsce powinien przyjść ktoś inny, np. ten Griezmann.
2
@JimMorrisonFCB Co ciekawe ten obszerny tekst Generała został usunięty a sam autor zbanowany. Nie wiem dlaczego tak było, ale to idealne podsumowanie poziomu la ramblii - setki takich samych, nudnych postów, ze świecą szukać wartościowych przemyśleń i dyskusji z szacunkiem, a coś takiego zostaje usunięte :)
3
@tediko Z większością tekstu się zgadzam. To co mam do dodania powoli staje się moim znakiem firmowym - skrzydła. Ich brak powoduje, że nie istnieje pressing. Skrzydłowi jako pierwsi powinni doskakiwać do bocznych obrońców rywala, tym samym zmuszając ich do pochopnych działań np. wybić, ryzykownych zagrań wszerz boiska. Jeśli jakaś drużyna atakuje Barcelonę agresywnym pressingiem, odpowiedzią powinien być równie agresywny pressing. Cofnięcie się na własną połowę powoduje dezorganizację, szczególnie przy koncepcji wysoko wychodzących w fazie ataku bocznych obrońców, ponieważ nie są w stanie nadążyć za kontratakiem, a jak zauważyłeś, taki Busquets o wiele gorzej radzi sobie bez piłki niż z piłką. Kiedy ma przed sobą wolną przestrzeń, jego braki szybkościowe prowadzą do katastrofy. Największym zadaniem w przyszłym sezonie jest znalezienie opcjonalnej pozycji Messiemu, tak żeby brak pracy przy założeniach defensywnych nie powodował w zespole trudnych przy szybkiej piłce przesunięć. Jak widać, Semedo, Roberto, Alba, Busquets mają z tym spore problemy. Pojawiają się błędy w ustawianiu, przy przekazywaniu krycia, z powrotami na nominalne pozycje. Trzeba to zmienić. Natomiast łatwo nam o tym pisać, ale jak przyjdzie co do czego, to trener staje przed trudnym wyborem. Pisałem już o tym, zmiana miejsca Messiemu także niesie ze sobą konsekwencje, w zależności od tego, na jaką formacje zdecyduje się trener. Jak byś nie naciągnął kołdry, będzie ona za krótka: albo pozostaną odsłonięte stopy, albo klatka piersiowa.
1
@tediko Mam zbliżony pogląd na całą sytuację, z drobnymi różnicami. Nigdy nie stawalem w obronie Valverde jako świetnego szkoleniowca, chodziło mi raczej o to aby szerzej spojrzeć na zespół a nie krotkowzrocznie na osobę samego trenera. Według mnie ale to tylko moje zdanie, problem jest bardziej złożony i samo zwolnienie Valverde nie wiele zmieni... A druga sprawa jeżeli już taka decyzje się podejmie to fajnie by było mieć ciekawą alternatywę a na to chwilę osobiście nie widzę nikogo takiego że po zatrudnieniu powiedziałbym wow to jest to!
1
@Cochise wczoraj akurat zwróciłem uwagę na pressing Coutinho a raczej jego brak , on wszędzie biegnie na alibi, zawsze jest spóźniony i z łatwością mijany...
1
@Cochise Zgadzam się absolutnie w sprawie skrzydeł. Trzeba zauważyć, że najlepsze wersje Barcelony właśnie opierały swoją grę na skrzydłach i ich pressingu przy odebraniu piłki. Tutaj rodzi się pytanie, czy Barcelona jest w stanie zagrać ustawieniem 4-2-3-1? W ataku znacznie poszerzylibyśmy swój wachlarz zagrań natomiast w defensywie zaczęlibyśmy bronić już od połowy rywala - pressingiem. Enrique potrafił zachować balans w drużynie i Messi rzeczywiście oskrzydlał akcje i bardzo często schodził z piłką ze skrzydła, a nie przesiadywał w środku pola próbując tylko i wyłącznie tworzyć grę - skutki dla przeciwnika były opłakane, silna lewa strona, a także prawe skrzydło z najlepszym piłkarzem świata. Jednak wątpię aby w tym momencie kariery dałoby radę ustawić Messiego na skrzydle ponieważ jego charakterystyka się zmieniła, jest wolniejszy i woli przesiadywać w środku pola tworząc okazje. Tutaj rodzi się kolejne pytanie, czy po transferze de Jonga moglibyśmy pozwolić sobie na grę dwójką pomocników z skrzydłami, którzy pełniliby rolę wahadłowych z zadaniami także defensywnymi.
Nie trzeba daleko szukać takiego ustawienia, przecież sam Guardiola wystawia dwójkę w środku pola, a czasami żaden pomocnik nie jest stricte defensywny. Ważną rolę pełnią skrzydła, Bernardo Silva, który biega prawie najwięcej w lidze i niesamowicie łączy obowiązki defensywne z ofensywnymi (14km przebiegnięte z Liverpoolem np), a także Sterling, który nie zapomina o defensywie. Między innymi dlatego Sane nie gra pierwszych skrzypiec na razie w City, ponieważ nie zachowuje tego balansu w defensywie, a przy tak ofensywnym środku pola boki muszą pracować. Według mnie to byłoby idealne rozwiązanie tak aby Messi miał przypisaną rzeczywistą pozycje na boisku - aktualnie, tylko na papierze jest na prawym skrzydle, a w całym sezonie to skrzydło nie istnieje - tak jak mówisz.
1
@tediko mam podobne odczucia jeśli chodzi o wyciśnięcie ze składu tyle ile się dało - biorąc pod uwagę, że Dembele był w pełni sił może przez 1/4 sezonu, że Coutinho nie odnalazł się w lidze hiszpańskiej gdzie ma znacznie mniej miejsca niż miał na angielskich boiskach, że Suarez nie miał żadnej (nawet niewielkiej) konkurencji o miejsce w składzie i że z jakiegoś powodu Malcom nie zaskarbił sobie zaufania trenera, to naprawdę trzeba docenić licznik bramek wykręcony w tym sezonie. Oczywiście swój udział miała też w tym kapitalna forma Leo Messiego, który w przekroju całego sezonu odstawił wszystkich na minimum 2 klasy.
Co do samego Valverde, najczęściej go broniłem na tej stronie, ale uważam, że powinien odejść po zakończeniu sezonu. Tutaj nie dywaguję czy jest złym czy dobrym trenerem (choć bardziej się przychylam do tej drugiej opcji), ale najbardziej chodzi o te 2 wtopy w Lidze Mistrzów. Jedna może zdarzyć się naprawdę każdemu, ale jeśli coś zdarza się dwa razy, to znaczy że jest tego jakaś przyczyna. Ernesto jest dobrym strategiem i odbudował taktycznie zespół po poprzednim trenerze, kiedy to bałagan w rozegraniu był tak wielki, że drużyny pokroju Levante regularnie wywierały na nas skuteczny pressing na naszej połowie. Każda moneta ma jednak dwie strony - pomimo stabilności w grze i dojrzałości taktycznej, Valverde nie potrafi porwać za sobą zespołu i wlać w niego tyle energii co Lucho (dzięki czemu możliwa była remontada z PSG pomimo obiektywnie przeciętnej gry). Mówiąc w skrócie - uważam, że nie wygramy Ligi Mistrzów z tym trenerem. Do zwycięstwa w tych niezwykłych rozgrywkach potrzeba tej szczypty magii, a tego brakuje obecnej Barcelonie. Chętnie się jednak zdziwię co do mojego prorokowania z Ligą Mistrzów, bo wygląda na to, że EV zasiądzie na ławce trenerskiej w przyszłym sezonie. Nie może być tak, że mając najlepszego piłkarza ofensywnego jaki kiedykolwiek stąpał po tej planecie, wygraliśmy LM po raz ostatni 4 lata temu. Teraz jest czas aby nawsadzać trofeów do gabloty żeby mieć co wspominać gdy Leo odejdzie, tymczasem lata lecą a my Argentyńczyka po prostu marnujemy.