- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1461 Culés
Gorące dyskusje
kodi77
177
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Conradxc
7
Messi 3 bramki z Algierią (iksDE): wOoOoOWoowowowow kOsMiTaRonaldo 2 bramki z Uzbekistanem: żodyn... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
Deathwing112
9
Zmieńcie program na Kanał Zero. Słuchajcie co ten lekarz mówi. Przecież to powinien być... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1461 Culés
7
Piękne czasy i podsumowanie obecnych :)
https://www.facebook.com/naszewspomnieniazlat70.80.90/videos/433981123327274/
1
@norbi77 Dzięki za taki film. Ehhhh to były czasy, w soboty jechałem do kolegi o 11 wracałem o 20 i cały dzień było co robić, kolana miałem tyle razy zdarte że masakra, nikt nie znał słowa nuda. Jestem ze wsi i zawsze było co robić, chodowla gołębi u kolegi, zabawa w rolnika i pyszne mleko prosto od krowy, które udoiła mi babcia. Nikt nie wiedział z nas co to salmonella i wszyscy byli szczęśliwi. I zabawa w chowanego po zmierzchu.Chciałoby się wrócić do tamtych czasów, cytujac Ryśka Riedla "wechikuł czasu to byłby cud". Teraz to dzieci tylko gry, internet i komórki.
1
@Karlik08 Wakacje to były wakacje...od pierwszego dnia podwórko tętniło życiem(ja z miasta) i tak dwa miesiące.Do domu wracałem tylko na posiłki.Piłka,tenis,koszykówka (jesli było wolne boiska),potem na szaber,by uzupełnić witaminy (jabłka,śliwki,marchewka) i popijaliśmy wodą z kranu na stadionie.Nikt po tym nie chorował i nikt nie wiedział co to np "jelitówka" .Dziki agrest bez opłukiwania wcinaliśmy i żyliśmy.
Teraz w wakacje nasze podwórko jest "martwe" choć dzieciaków pełno,ale kompy i konsole są ważniejsze :/
W sumie nie mieliśmy dawniej nic,ale za to mieliśmy dziecinstwo,które możemy wspominać.Bo obecna młodzież co za kilkanaście lat będzie wspominać?Ile leveli pokonali w danej grze?To przykre :(