La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1174 Culés

0

Które studia sa łatwiejsze, zaoczne czy dzienne

0

@KidusFCB Dzienne ;))

6

@KidusFCB Studia dzienne to po prostu codzienne życie studenckie (imprezy, wolny czas, spotkania ze znajomymi, integracje, a przy sesji chwile zwątpienia, nauka, strach przed wylotem z uczelni i żałowanie, że człowiek wcześniej się bawił zamiast uczyć, a po sesji wszystko wraca do imprez i czasu wolnego i tak w kółko, przynajmniej u mnie tak było więc Ci piszę na moim przykładzie ;) No chyba, że studiujesz jakieś ambitniejsze kierunki typu medycyna czy prawo to tam raczej takiej zabawy nie ma :) A zaoczne to zjazdy od piątku do niedzieli co 2 tyg bodajże i zajęcia trwające przez te 3 dni po 5-6 godzin albo i więcej tak to mniej więcej wygląda także dla mnie łatwiejsze chyba zaoczne, ale o wiele ciekawsze i lepsze moim zdaniem dzienne ;)

2

@KidusFCB Dzienne... doceniłem po tym, jak skończyłem studia, przeprowadziłem się do Warszawy, zacząłem pracować i układać sobie nowe życie w obcym mieście. Dałbym się pokroić, by móc wrócić na studia, serio ;) Połowy zajęć nie było, więc połowa tygodnia wolna była, do tego rektorskie dochodziły, długie weekendy świąteczne, ZNIŻKA 51% !!!!! :D Zaoczne studia już zmuszają Cię do pracy i planowania co drugiego (średnio) weekendu na studia.

0

@KidusFCB wszystko zależy od kierunku aleee jakoś nie znam ludzi, którzy po zaocznym prawie zostali prawnikami, nie słyszałem też żeby ktokolwiek studiował medycynę w taki sposób, ten rodzaj studiów jest chyba tylko dla osób, które muszą pracować a chcą mieć jakiś "papier" (chodź w sumie nie wiem po co, bo bezrobotnych magistrów to u nas na pęczki)

2

@karci0 Zależy - ja studiowałem zaocznie i pracowałem i w pewnym momencie byłem tak zaorany, że nie miałem na nic czasu, siły ani ochoty, bo pracowałem 12h na dobę od pon do piątku a w weekendy miałem zajęcia. Z drugiej strony łapiesz już doświadczenie zawodowe no i przede wszystkim po opłaceniu studiów odkładasz już sobie pieniądze na przyszłość.

2

@KidusFCB W wielkim skrócie: łatwiejsze zaoczne, ciekawsze dzienne :)

0

@JimMorrisonFCB A to też zależy od człowieka z tym odkładaniem. Jeden ile będzie miał, tyle przepierdzieli, a drugi i tak będzie się starał coś tam odłożyć.

Zaocznie studiują albo ludzie mający pracę, którzy chcą sobie podnieść kwalifikacje albo osoby, które chcą studiować, ale nie są w stanie utrzymać się na studiach dziennych.

A łatwość, zależy od kierunku.

5

@Misugi14 Łatwiejsze jeśli rodzice opłacają Ci studia.

1

@Los_Dawidos Ja akurat miałem do wyboru studia dzienne i zaoczne, ale zdecydowałem się pójść na zaoczne, żeby móc już pracować i odkładać - w sumie kwestia indywidualnego podejścia.

1

@JimMorrisonFCB Jeszcze jest możliwe stypendium studenckie :)

0

@KidusFCB A co chcesz studiować?

0

@Misugi14 Racja.

1

@JimMorrisonFCB Zależy co kolega Misugi i Ty rozumiecie pod pojęciem "łatwiejsze". Jeśli chodzi stricte o poziom i trudność zaliczania egzaminów, to z pewnością zaoczne są łatwiejsze. Jeśli chodzi o całokształt, czyli to co napisałem plus umiejętność samodzielnego poradzenia sobie w życiu codziennym oraz zarobieniem pieniędzy na studia (zakładam że jak ktoś ma bogatych rodziców, to na zaoczne nie idzie), to raczej dzienne są łatwiejsze.

3

@KidusFCB Na początek spójrz przez pryzmat tego, w jakim mieście chcesz studiować i jakie są koszta. W Warszawie na obecną chwilę, jeśli chcesz jakoś sensownie żyć, to musisz mieć przygotowane około 2 tysiące miesięcznie. Wynajęcie pokoju to jakieś 700-800 złotych. Jedzenie i picie to jakieś 600-700 złotych. Do tego dochodzą kwestie typu kino, siłownia, imprezy, bilety, książki, więc około 2k na przeżycie.

To czy studia dzienne, czy zaoczne, to tak naprawdę zależy od uczelni, na której studiujesz. Są takie, że na dziennych masz masę zajęć i musisz się uczyć, a są takie, że masz kupę czasu wolnego dla siebie. W przypadku zaocznych też zależy od uczelni. Co prawda zjazdy co dwa tygodnie i siedzenie na uczelni od 8 do 20, ale na niektórych nie potrzebujesz nawet książek, a na innych masz dokładnie to samo co na dziennych. Nie można zapominać, że czesne kosztuje, a na najlepszych uczelniach w Polsce nie mało.

Tak naprawdę nie da się jednoznacznie udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie. Jakbyś podał uczelnię, miasto, swoje plany, to byłoby to łatwiej odpowiedzieć.

Osobiście proponowałbym Ci wybrać jakieś sensowne studia dzienne, gdzie miałbyś czas nie tylko się pobawić, a jeszcze popracować na 1/2 etatu, czy może w weekendy. W CV nigdy nie piszesz, czy pracujesz 5 godzin, czy 250 godzin miesięcznie, a brak doświadczenia, po uzyskaniu dyplomu wygląda komicznie.

Jeżeli oczywiście Twoich rodziców stać na utrzymanie Ciebie na studiach, to proponowałbym nawet jakieś praktyki. Największe firmy z chęcią szukają takich osób, a dobrze to wygląda w CV. Tylko należy pamiętać, że nie każdy sobie może pozwolić na takie coś, ze względu na koszta :)

1

@cosinus90 Poziom i trudność egzaminów w dużym stopniu zależy też od kierunku jaki studiujesz. Paradoksalnie, może się okazać, że dany kierunek zaoczny będzie trudniejszy od innego, dziennego.

0

@JimMorrisonFCB to tak z ciekawości, po co Ci te studia skoro pracowałeś ?

3

@JimMorrisonFCB Ja studiowałem jeden z trudniejszych kierunków inżynierskich, a zdanie wyrobiłem sobie na podstawie własnych kilkuletnich obserwacji i rozmów ze znajomymi z innych kierunków. Wiem że będziesz bronił zaocznych bo to był Twój tryb studiów, ale prawda jest taka że uczelnie wyższe nie są głupie i bez wyraźnego powodu nie będą odcinały się od kurka z kasą którym są studenci zaoczni :)

1

@cosinus90 Tylko zapominasz o takiej rzeczy, że dla wielu osób studia zaoczne są jedyną możliwością, aby uzyskać wyższe wykształcenie na dobrej uczelni.
Nie każdego stać na to, aby mieszkać i utrzymywać się w Warszawie, Poznaniu, czy Wrocławiu.
A nie każdy ma ochotę skończyć studia dzienne na jakiejś lokalnej uczelni, bo wydatek będą stanowiły tylko bilety :)
Przypominam, że tam gdzie studia są najlepsze to są płatne, czyli w Stanach Zjednoczonych, czy Wielkiej Brytanii. I nie ważne, czy studiujesz dziennie, czy zaocznie :)

1

@cosinus90 Nie mówię, że tryb studiów zaocznych jest sam w sobie trudniejszy, ale tak jak napisałeś: w ogólnym rozrachunku trudniej jest w życiu codziennym jednocześnie pracując i studiując. A co do kierunków inżynierskich to w ogóle podziwiam ludzi, którzy studiują na polibudzie, bo patrząc na przykładzie mojego kuzyna, który kończył tam studia parę lat temu, właśnie na polibudzie są jedne z najtrudniejszych kierunków i to co tam się dzieje, jest dla mnie czarną magią.

1

@karci0 Prawdopodobnie po to, aby się rozwijać.
Osobiście znam kolesia, który zaczynał pracę jako kasjer w banku, a obecnie jest dyrektorem kilku oddziałów i zarabia kupę forsy. W międzyczasie skończył studia i różnej maści kursy. Oczywiście jego ścieżka kariery wyglądała w ten sposób, że awansował krok po kroku.
Człowiek uczy się całe życie :)

1

@karci0 Studiowałem, bo mój kierunek sprawiał mi przyjemność i dawał satysfakcję. Poza tym praca, którą wtedy miałem była tylko etapem w życiu i nie miała to być moja praca docelowa (chociaż i tak spędziłem tam ok. 2 lata).

1

@Sawik_10 Oczywiście po to żeby się rozwijać także, bo dzięki moim studiom pracuję teraz w branży z nimi związanej ;)

0

@JimMorrisonFCB A co studiowałeś?

1

@sidzej Filologię angielską (nie jestem nauczycielem ;) Zawsze lubiłem ten język a dodatkowo jeszcze miałem możliwość pouczenia się trochę hiszpańskiego, więc uważam, że ten kierunek idealnie pasował do moich zainteresowań i umiejętności.

0

@Sawik_10 no głównie po to chyba są studia :) ale ludzie czasami uważają, że skończą byle jaki kierunki i wszystko im się później należy no bo przecież mają mgra ! Bankowość jest dość dobrą opcją, jak ktoś jest ambitny to właśnie może podążyć taką ścieżką jak Twój znajomy

0

@karci0 Tak naprawdę koleś miał więcej szczęścia w życiu niż rozumu, na początkowym etapie kariery. W dodatku miał dobre relacje ze swoimi przełożonymi, więc tutaj zrobienie kariery nie stanowiło problemu, co nie zmienia faktu, że studia musiał skończyć i musi dalej się dokształcać, a piąć się po kolejnych szczeblach kariery.

2

@JimMorrisonFCB No fakt, przyznam że łatwo nie było, choć nie ma co przesadzać z tym podziwem, człowiek to sprytny organizm i szybko przystosowuje się do otoczenia, więc to kwestia przyzwyczajenia :) ja z kolei zawsze podziwiałem ludzi którzy sami zarabiali na swoje życie i studia harując przez cały tydzień, a potem w weekendy ganiali na uczelnię. Sam studiowałem dziennie, choć w modelu połowicznym (trochę wspierali mnie rodzice, trochę zarabiałem sam z różnych źródeł), ale mieszkałem z kolegą który pracował i studiował zaocznie, tak że mniej więcej wiem jak to jest. Dlatego też nie piętnuję tego że studia zaoczne najczęściej są łatwiejsze merytorycznie, bo wiem że ci ludzie w życiu łatwo nie mają i coś im się należy :)

A ogólnie jestem zwolennikiem studiów płatnych, mimo że osobiście miałbym trudniej w takim systemie. To by trochę uzdrowiło obecną chorą sytuację, gdzie uczelnie masowo produkują bezrobotnych magistrów zupełnie nieogarniających swoich profesji.

2

@cosinus90 Mój podziw po części wynika z tego, że dla mnie przedmioty ścisłe to zawsze była jedna wielka zagadka i trochę żałuję, że nie miałem do nich smykałki, bo na polibudzie jest sporo ciekawych (i potencjalnie dochodowych) kierunków ;)

0

@JimMorrisonFCB Ja właśnie planuje iść na filologie angielską, wbrew panującej modzie na studiowanie przedmiotów ścisłych.
Gdzie pracujesz jeśli można wiedzieć?

1

@cosinus90 Ale sie rozgadaliscie :D, ja robilem teraz dziennie budownictwo ale brak mi czasu bo pracuje jako istr plywania organizuje rozne kursy itp i planuje za rok na zaoczne isc tak sie wlasnie zastanawiam

2

@JimMorrisonFCB Żałujesz, że nie miałeś do nich smykałki? To tak jakbyś żałował, że nie grasz w piłkę jak Messi :) trzeba doceniać to, w czym się jest dobrym, bo każdy ma swoje talenty. A dochodowość kierunku obecnie nie zależy od jego nazwy, tylko od faktycznych umiejętności - przykładowo, jeśli ktoś był dobry w szkole z matematyki/fizyki ale zupełnie nie pociągają go silniki, maszyny czy układy elektroniczne, to inżynierem zawsze będzie nędznym, pomimo wielkiego umysłu ścisłego.

1

@sidzej Zobacz, kolega KidusFCB jest idealnym przykładem tego o czym pisałem w Twoim wątku - mógłby być instruktorem pływania, robić to co lubi i z tego całkiem nieźle zarabiać, ale ma kaganiec w postaci powszechnie panującego przekonania, że trzeba studiować aby coś w życiu osiągnąć :)

0

@cosinus90 Ja wszystko rozumiem, tylko jeśli ktoś, tak jak ja chce studiować filologie, to nie ma innej drogi ;)
Ścisłowcy mają po prostu łatwiej.

1

@sidzej Nie zastanawiaj się co chcesz studiować, tylko co lubisz, czym się interesujesz i co chcesz robić w życiu - dopiero pod odpowiedzi na te pytania trzeba dobrać ewentualny kierunek, choć tak jak pisałem studia nie są gwarancją świetnego życia. Co do ostatniego zdania to nie wiem którędy ścisłowcy mieliby mieć łatwiej więc nawet nie mam jak się do tego odnieść, ale to już puszczam mimo uszu ;)

0

@cosinus90 Ja się nie zastanawiam co chce studiować, decyzję podjęłam już dawno i to co będę studiować jest tym, co chce w życiu robić.
W moim przypadku studia są konieczne, żeby później znaleźć pracę i jestem pewna, że studiowanie będzie sprawiać mi przyjemność.
A dlaczego ścisłowcy mają łatwiej? Bo często wystarczy technikum, żeby pracować w zawodzie który się lubi.

0

@cosinus90 oczywiście, że ścisłowcy mają łatwiej, osobiście nie znam żadnego inżyniera, który nie miałby pracy albo słabo płatną ( tu też zależy komu co oznacza "słabo płatna" )

1

@cosinus90 szanowny zero rozniwez znany jako cosinus90 :D. Nie mam kaganca, robie to bo planuje tez otworzyc firme budowlana, pozniej zbudowac klub fitness i resauracje. A taki tam plan na zycie :D

1

@KidusFCB Jak masz zamiar iść na zaoczne budownictwo, to lepiej od razu daj sobie spokój :P Przynajmniej na mojej uczelni zaoczne to była przepaść w stosunku do dziennych, goście na trzecim semestrze na konstrukcjach stalowych nie ogarniali jak rysować wykresy na prostych belkach i na moment zginający mówili, że to skręcający - ja bym takiego gościa do pracy nie przyjął raczej :P

A co do tej firmy budowlanej, to w Polsce mało opłacalny biznes jak nie masz pleców, lepiej się zajmować albo jakimiś pierdołami, albo "outsourcować" zagraniczne biura projektowe, które płacą w prawdziwych pieniążkach :v

0

@Ledsbourne Studiowałeś budownictwo?

1

@Qlewer Tak. I w sumie dalej studiuje, 3. stopień wtajemniczenia :)

0

@Ledsbourne O proszę. To witam kolegę po fachu :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: