Z Ferranem problem jest taki, że to zawodnik momentów. On może zagrać świetny mecz, strzelić dwie bramki, a później przepaść i zaliczyć serię 8 meczów bez gola. Jeśli odejdzie to pewnie będzie mi trochę szkoda, bo to Hiszpan, a fajnie jak Barcelona jest głównie hiszpańska, a nie jest klubem, gdzie Hiszpanów trzeba szukać ze świecą. Niemniej czy będzie to strata, której nie da się zastąpić? Pewnie nie.
Barcelona się uparła na tego Alvareza, jakby to miał być jakiś zbawiciel i zawodnik pokroju Mbappe czy Haalanda albo Kane’a. Ja sądzę, że jeśli kupować kogoś za tyle pieniędzy to niech to będzie prawdziwa rewolucja, a tu śmierdzi Griezmannem albo innym Coutinho.
A może niech on właśnie będzie taki jaki jest i się nie zmienia. Może skończy jak Neymar, ale niech cieszy nasze oczy swoją grą jak najdłużej. Ma umiejętności, zna swoją wartość, jest pewny siebie - czy to coś złego? Ma przepraszać wszystkich za wszystko? Nie tędy prowadzi droga. Może to nasze „ciszej jedziesz” w połączeniu z brakiem pewności siebie właśnie kończy się tym, że piłkarzy klasy światowej mamy tyle co kot napłakał. On powiedział bardzo mądra rzecz, z czego zdecydowana większość nie zdaje sobie sprawy - kasa, sukces to jedno, ale kosztem normalnego życia. On nie wyjdzie wieczorem do knajpy, nie pójdzie normalnie na zakupy, nie pójdzie na spacer po Barcelonie.
@Barcaa12 i Gordonem, który też tam grywał w Newcastle. Rozpoczęliśmy transferem Gordona z przytupem, ale im dalej w las… na razie, co z bólem muszę przyznać, Real robi bardzo sensowne i to bierze zawodników, którzy również i u nas byliby potrzebni, a my mamy Gordona… nie twierdze, że Gordon będzie flopem, ale potrzeba stopera, potrzeba 9, a Dumfries także byłby bardzo fajnym wzmocnieniem w kontekście ewentualnego odejścia Kounde. No i Bernardo, który lata grał u Pepa i mógłby dodać doświadczenia w środku pola i przy okazji odciążyć Pedriego. Sezon wszystko zweryfikuje, ale zaraz się okaże, że Flick znów będzie musiał rzeźbić w g… i ciągle kombinować.
Prawda jest taka, że o zwycięstwie w tym mecz zadecyduje obrona. Liczę po cichu, że Lucho nie będzie się upierał dalej przy 4-3-3 i zagra czwórka w pomocy, bo grać w takim meczu z Munirem albo Sandro to będzie gra w dziesięciu na jedenastu.
Spokojnie, zluzuj trochę. Leicester to po prostu fajna historia, która często wzbudza w ludziach sympatię, ot tak, bez powodu. Nie ma to nic wspólnego z jakimś wielkim kibicowaniem.
Ludzie, no szanujmy się. Taka rzeznie jak w przypadku Rafinhi czy Shawa trzeba zacząć karać i z tym walczyć, bo to nie jest normalne. Dziś oni, a jutro komu następnemu kolejny drwal nogi polamie?
Komentarze
4
Z Ferranem problem jest taki, że to zawodnik momentów. On może zagrać świetny mecz, strzelić dwie bramki, a później przepaść i zaliczyć serię 8 meczów bez gola. Jeśli odejdzie to pewnie będzie mi trochę szkoda, bo to Hiszpan, a fajnie jak Barcelona jest głównie hiszpańska, a nie jest klubem, gdzie Hiszpanów trzeba szukać ze świecą. Niemniej czy będzie to strata, której nie da się zastąpić? Pewnie nie.
7
Barcelona się uparła na tego Alvareza, jakby to miał być jakiś zbawiciel i zawodnik pokroju Mbappe czy Haalanda albo Kane’a. Ja sądzę, że jeśli kupować kogoś za tyle pieniędzy to niech to będzie prawdziwa rewolucja, a tu śmierdzi Griezmannem albo innym Coutinho.
0
Ale po co? Zdaje się, że Barcelona nie dysponuje nieprzebranymi ilościami pieniędzy, żeby sobie nimi tak szastać.
3
A może niech on właśnie będzie taki jaki jest i się nie zmienia. Może skończy jak Neymar, ale niech cieszy nasze oczy swoją grą jak najdłużej. Ma umiejętności, zna swoją wartość, jest pewny siebie - czy to coś złego? Ma przepraszać wszystkich za wszystko? Nie tędy prowadzi droga. Może to nasze „ciszej jedziesz” w połączeniu z brakiem pewności siebie właśnie kończy się tym, że piłkarzy klasy światowej mamy tyle co kot napłakał. On powiedział bardzo mądra rzecz, z czego zdecydowana większość nie zdaje sobie sprawy - kasa, sukces to jedno, ale kosztem normalnego życia. On nie wyjdzie wieczorem do knajpy, nie pójdzie normalnie na zakupy, nie pójdzie na spacer po Barcelonie.
1
@Barcaa12 i Gordonem, który też tam grywał w Newcastle. Rozpoczęliśmy transferem Gordona z przytupem, ale im dalej w las… na razie, co z bólem muszę przyznać, Real robi bardzo sensowne i to bierze zawodników, którzy również i u nas byliby potrzebni, a my mamy Gordona… nie twierdze, że Gordon będzie flopem, ale potrzeba stopera, potrzeba 9, a Dumfries także byłby bardzo fajnym wzmocnieniem w kontekście ewentualnego odejścia Kounde. No i Bernardo, który lata grał u Pepa i mógłby dodać doświadczenia w środku pola i przy okazji odciążyć Pedriego. Sezon wszystko zweryfikuje, ale zaraz się okaże, że Flick znów będzie musiał rzeźbić w g… i ciągle kombinować.
94
I oto słowa Simeone zostają zobrazowane...
70
Już się postarają tam gdzie trzeba, żeby Javier kolejne 4 mecze obejrzał z poziomu trybun.
64
Prawda jest taka, że o zwycięstwie w tym mecz zadecyduje obrona. Liczę po cichu, że Lucho nie będzie się upierał dalej przy 4-3-3 i zagra czwórka w pomocy, bo grać w takim meczu z Munirem albo Sandro to będzie gra w dziesięciu na jedenastu.
41
Spokojnie, zluzuj trochę. Leicester to po prostu fajna historia, która często wzbudza w ludziach sympatię, ot tak, bez powodu. Nie ma to nic wspólnego z jakimś wielkim kibicowaniem.
37
Ludzie, no szanujmy się. Taka rzeznie jak w przypadku Rafinhi czy Shawa trzeba zacząć karać i z tym walczyć, bo to nie jest normalne. Dziś oni, a jutro komu następnemu kolejny drwal nogi polamie?