- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1469 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
90 odpowiedzi
FabianekMrozek
2
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1469 Culés
13
Cóż za przypadek ;p @michal26 reaguj, prokuratura narusza wolność słowa i poglądów - i to pani PROFESOR ;p
@macio_944 @Comentateiro @JimMorrisonFCB @mekston @tomek8756 @MOLESTA @Jakchcesz
4
@Aragorn33 Niemowlę nie może krowiego mleka? Wtf? Natura jest skomplikowana...
14
@Kgorecki2500 a niemowlęta naturalnie karmi się mlekiem krowim czy mlekiem matki? ;p Mleka modyfikowane mają mieć skład zbliżony do składu mleka z piersi matki.
https://rankingmleka.pl/smilk-max/
2
@Aragorn33 Demagog to tak napisał jakby od wypicia mleka krowy niemowle miało umrzeć :P
"co zgodnie z obecną wiedzą naukową nie spełnia wymogów żywieniowych i NIE NADAJE SIĘ DO SPOŻYCIA PRZEZ NIEMOWLĘTA."
Z drugiej strony człowiek ssak, krowa ssak więc... po prostu to mnie ździwiło bo nie wiedziałem (no dzieci jeszcze nie mam żeby się interesować)
9
@Kgorecki2500 nie napisali, że ma od razu zabijać - ale jest faktem, że nie nadaje się dla niemowląt i nie można go sprzedawać w UE jako mleko dla niemowląt.
25
@Kgorecki2500 Płetwal błękitny i chomik to też ssaki. Myślałeś, że mleko każdego ssaka ma taki sam skład i może być zamiennie stosowane? xD
1
@Hosh A wyobraź sobie, że myślałem, że mogłoby w sumie być zbliżone składem ;P Jakoś nigdy mi ta wiedza nie była specjalnie potrzebna do codziennego funkcjonowania
32
@Aragorn33 już się skompromitowałeś w tamtej debacie, co słusznie sporo użytkowników Ci wypominało i dalej widzę, że się nie poddajesz xD
Kiedy zrozumiesz, że ja nie bronie tego co mówiła? Ja nie twierdzę, że ona ma rację. Twierdzę natomiast, że ma prawo się wypowiadać, a Rymanowski ma prawo z nią przeprowadzić wywiad.
Ty jesteś zamordystą i chcesz sortować kto może się wypowiadać, a kto nie, a także co można mówić, a co nie.
Ktoś kto ma najwyższy tytuł naukowy jest ostatni do tego, by mu odbierać głos.
Jeśli natomiast łamie prawo, to są od tego instytucje, co dobrze powinieneś, jako prawnik, wiedzieć.
I tyle w temacie. Nie chcę kolejnej burzy rozpętywać, bo nie mam na to zwyczajnie czasu.
Wolność słowa jest świętością i nie możemy dać sobie jej odebrać, podobnie jak gotówki, czy prawa do prywatności, czy też własności osobistej.
Pozdrawiam
3
@Kgorecki2500 swoją drogą to jest powalone i pokazuje to, jaka jest chora biurokracja i jak absurdalny jest system zarządzania takimi rzeczami, jak żywność. Ja wszystko rozumiem, ale do cholery mleko od krowy to niemowlęta piły od zarania dziejów. Kilka tysięcy lat nie szkodziło (a wręcz przeciwnie) a teraz szkodzi?
Ja wszystko rozumiem, ale nie zapominajmy też o tym, że tutaj chodzi o hajs i ktoś na tym łapę kładzie (wielkie korpo, politycy, lobbyści..).
Przykład Nutri Score od Nestle jest chyba idealnym tego przykładem.
Pamiętajmy, ze światem rządzi pieniądz.
9
@michal26 "już się skompromitowałeś w tamtej debacie, co słusznie sporo użytkowników Ci wypominało i dalej widzę, że się nie poddajesz xD"
Widzę, że mechanizm wyparcia dalej u Ciebie działa - to jak, znalazłeś jej badania naukowe? W ogóle zrozumiałeś już czym są badania naukowe? ;p
"Ty jesteś zamordystą i chcesz sortować kto może się wypowiadać, a kto nie, a także co można mówić, a co nie."
Kolejna Twoja kompromitacja bo nigdzie tego nie napisałem - nawet nie zrozumiałeś tego co zarzucałem Rymanowskiemu ;p
"Wolność słowa jest świętością i nie możemy dać sobie jej odebrać, podobnie jak gotówki, czy prawa do prywatności, czy też własności osobistej."
No chyba, że mówimy o Newsweeku i krytyce Rymanowskiego oraz Cichosz ;p Nie, wolność słowa rozumiana jako dowolność bez odpowiedzialności za słowo nie jest żadną świętością - a zasłanianie się wolnością słowa w obronie manipulacji i kłamstw to już w ogóle parodia. Natomiast trzeba przyznać, że dla Twojego środowiska jest to typowe, zawsze zasłaniacie się wolnością słowa, gdy chcecie albo bezkarnie obrażać innych albo bezkarnie kłamać i manipulować ;p
11
@Aragorn33 widzę, że na oddziale dalej bez zmian. Żyj w swoim świecie, ja będę żył w swoim.
Fundamentalnie się nie zgadzamy, na praktycznie każdej płaszczyźnie w tym temacie.
Ja piszę o jednym, Ty mi imputujesz zupełnie co innego i dyskusja nie ma sensu.
Życzę spokojnej nocy i z racji tego, że kibicujemy tej samej drużynie - by Barca zgarnęła LM w tym sezonie
15
@michal26 "chora biurokracja i jak absurdalny jest system zarządzania takimi rzeczami, jak żywność. Ja wszystko rozumiem, ale do cholery mleko od krowy to niemowlęta piły od zarania dziejów. Kilka tysięcy lat nie szkodziło (a wręcz przeciwnie) a teraz szkodzi?"
Też uważam, że to skandal, że naukowcy mieli czelność przebadać skład mleka krowiego, zawartość w nim składników potrzebnych niemowlakom i uznać, że jest niewłaściwe.
Podobnym skandalem były przykładowo badania nad higieną osobistą czy dbaniem o sterylność pomieszczeń szpitalnych - w końcu kiedyś tego nie było i było ok - ale pamiętajmy, światem rządzi pieniądz, więc jest to na pewno wynik spisku ;pp
21
@michal26 "ale do cholery mleko od krowy to niemowlęta piły od zarania dziejów. Kilka tysięcy lat nie szkodziło (a wręcz przeciwnie) a teraz szkodzi?"
O matko boska, hahah xD
Ludzie od zawsze opalali się bez filtrów, więc krem z filtrem to wymysł koncernów.
Ludzie od tysięcy lat używali ołowiu do naczyń i farb, więc ołów jest bezpieczny.
Kiedyś dzieci bawiły się rtęcią z termometru i nikomu nic nie było.
Ludzie od zawsze jedli mięso z domowego uboju, nawet jak coś się w nim ruszało.
5
@michal26 ale to nie jest kwestia braku zgody - jeżeli z tamtej dyskusji wywnioskowałeś, że domagam się prawnego odebrania komukolwiek prawa do wypowiedzi to oznacza, że Ty zwyczajnie nie zrozumiałeś tego co piszę.
Podobnie w kwestii doświadczenia Cichosz (ja piszę o autorskich badaniach naukowych, Wy wrzucacie jakieś jej artykuły przeglądowe i się cieszycie, że "zaoraliście") ;p
Brak zgody, a niezdolność zrozumienia tego co się czyta, to są dwie różne kwestie.
8
@Hosh a Coca cola dodawała kiedyś kokainę do swojego produktu i co? Ktoś umarł? ;p
Na pewno usunęli ją ze składu bo konkurencja opłaciła skandaliczne badania naukowe nad kokainą - wiadomo, światem rządzi pieniądz ;p
14
@michal26
"Rymanowski ma prawo z nią przeprowadzić wywiad."
Tutaj nie chodzi o prawa do wywiadu, ale o to, że jako dziennikarz powinien być do niego przygotowany i korygować w miarę możliwości to co mówiła, jeśli uznałby, że jej słowa nie pokrywają się z tym materiałem, na którym się opierał.
Jej słowa i jego kontrargumenty, które ona naukowo powinna obalić lub się z nimi zgodzić.
Ona przyszła, powiedziała to co chciała i po wywiadzie.
O to w tym chodzi.
3
@norbi77 nie trać czasu, już mu próbowałem to tłumaczyć, ale jedyne co zrozumiał to właśnie to, że chcemy Rymanowskiemu odebrać prawo przeprowadzania wywiadów z kim chce ;p
2
@norbi77 obejrzyj sobie materiał Stana na ten temat, gdzie ten dobitnie pokazuje, że nie sposób jest uniknąć takiej sytuacji, gdy zapraszasz eksperta i dziennikarz będzie lepiej przygotowany niż ten ekspert.
Wymagacie niemożliwego i w praktyce prowadzi to do sytuacji, gdzie de facto przymusza się dziennikarzy do tego, żeby nie zapraszali nikogo kontrowersyjnego, nikogo "spoza bańki", nikogo kto ma inne zdanie niż większość, np. naukowców, ale także w innych dziedzinach.
Dziennikarz jest od tego, by zadawał pytanie i by rozmowa zaciekawiła. Nie jest od tego, by głosić prawdę objawioną.
Naprawdę mamy się bawić w ten sposób, gdzie ja będę prosił o podanie jakiekolwiek dziennikarza, który stosuje Wasze kryteria, po czym ja (lub ktoś inny na forum) znajdzie kilka przykładów, kiedy tego nie robił?
Bo do tego finalnie się to sprowadzi.
A już ostatnią rzeczą, którą poruszę jest fakt, że musimy robić wszystko, by w telewizji, prasie, internecie nie było "jednego przekazu", tylko właśnie różny punkt widzenia.
No chyba, że ktoś uważa, że naukowcy, eksperci, większość - są nieomylne. Wiemy, że tak nie jest, więc ja mimo wszystko pozostanę przy swoim, że wolę, by to odbiorca decydował w co i komu będzie wierzyć i jaką informacje uznamy za prawdziwą. Wolę to, niż jednolity przekaz, bo akurat ta wersja jest wg kogoś (nie do końca wiadomo kogo) właściwa. To było za komuny i wszyscy wiemy jakie to przynosiło efekty.
2
@norbi77 a w skrócie napiszę tylko tak.
Dziennikarz jest od tego, by zadawać pytanie i zaciekawić widza, odbiorcę tak, by ten chciał zagłębić temat, a nie od tego, by z zaproszonym gościem toczyć debaty akademickie. To by zwyczajnie nie wyszło i źle by się to ogladalo.
I tyle w temacie.
5
@norbi77 a najbardziej, to się zgadzam z tym:
1:1 to, co uważam.
12
@michal26 przecież ona mówi tam takie bzdury że wystarczy wejść na google albo w ogóle chociaż się zastanowić czy to może być prawda żeby to zweryfikować. Jak to choroby Leśniowskiego Crohna nie było 30 lat temu. Poza tym jak najbardziej mógł i powinien sprawdzić kogo zaprasza i z jakimi produktami ta osoba jest bezpośrednio powiązana i ma w tym osobisty interes. Uważasz to co kanał zero, fajnie że ci mówią co myśleć.
11
@michal26
"Ja wszystko rozumiem, ale do cholery mleko od krowy to niemowlęta piły od zarania dziejów. Kilka tysięcy lat nie szkodziło (a wręcz przeciwnie) a teraz szkodzi? "
Jeszcze w 1930 roku wskaźnik zgonów u niemowląt wynosił 134 zgony na 1000 urodzeń. W 2024, 1-2 zgony na 1000. Na początku XX wieku ludzie żyli średnio 40 lat w krajach rozwiniętych. Świat i nauka się rozwijają, ale przyjdzie jeden z drugim i będzie wyciągał jakieś dane z dupy i straszył korporacjami.
Mleko krowie zawsze szkodziło i będzie szkodzić. Nerki małego dziecka nie są przystosowane do przyjmowania takiej ilości białka i elektrolitów. Powoduje też niedobory żelaza.
Co do Rymanowskiego. Odpowiedzialność społeczna dziennikarzy jest ogromna. Ci ludzie mają realny wpływ na budowanie świadomości w zakresie wielu kwestii życia codziennego, w tym diety. Jeżeli Pan Rymanowski, od początku założenia kanału dobiera tylko gości, którzy głoszą kontrowersyjne tezy, odbiegające od naukowego nurtu, to znaczy, że sytuuje się ewidentnie po którejś ze stron. Jeżeli dla niektórych rozmówców potrafi być nieprzyjemny (politycy), kontruje stawiane przez nich tezy, weryfikuje informacje, a innym daje przestrzeń do wypowiadania bez kwestionowania rozmówcy, to uprawia po prostu bardzo słabe dziennikarstwo. Nie wymaga się od niego przygotowania merytorycznego na poziomie gościa, ale podstawowego research'u już chyba tak? Moim zdaniem na tym polega jakościowa praca dziennikarza. Oczywiście, ma prawo zapraszać kogo chce i ta Pani nie jest na poziomie zbrodniarza wojennego, żeby usuwać jej głos ze środowiska. Ale krytyka doboru gości, forma przeprowadzania tych wywiadów, doboru tytułów do odcinka ("Żywieniowy przekręt" :)), jest moim zdaniem uzasadniona.
Skracając wypowiedź. Rymanowski jest po prostu szurem. Zaprasza do siebie ludzi ze swojej bańki informacyjnej, nie zależy mu na tym, by ludzie poszukali prawdy w danym temacie, tylko, żeby uwierzyli w prawdę, którą on wyznaje. Dla mnie to jest powód do oceny jego dziennikarskiej rzetelności, tym bardziej przy zasięgach, jakie generuje.
3
@Laminedependencia a gdzie ja napisałem, że zgadzam się z tym, co ona mówi? Ja tylko piszę, że ona ma prawo mówić to, co uważa za słuszne i ani ja nie mam prawa jej cancelować, ani Ty, ani Rymanowski
16
@michal26
Nie, no sorry, ale powoływanie się na pseudodziennikarza Stanowskiego, to samobój.
Tutaj pięknie wyjaśnione o co tak naprawdę chodzi i dlaczego na Rymanowskiego spadła krytyka:
3
@Laminedependencia Tusk tez gada cały czas brednie i jest zapraszany przez dziennikarzy i jakoś nie widzę żeby ktokolwiek o to płakał
4
@Aragorn33
Mnie w tej aferze wkurya to, że robią z Rymanowskiego męczennika zamiast zwyczajnie przyznać, że się nie popisał jako dziennikarz.
8
@norbi77 no ale sam widzisz - ja też pisałem, że jako dziennikarz polityczny nie powinien się brać za dziennikarstwo naukowe, a jeżeli już to powinien dokładnie weryfikować wcześniej kogo zaprasza, jakie poglądy głosi ta osoba i czy są one jakoś kwestionowane, ale to nie dociera ;p
Masz prosty mechanizm prawaków - czepiasz się Rymanowskiego to jesteś lewicowym zamordystom, który chce ograniczać wolność słowa, a Rymanowski jest najlepszym dziennikarzem bo się nie przygotował do rozmowy, więc robił za podstawkę od mikrofonu, ale przynajmniej się ładnie uśmiechał ;p
11
@Ryoumen
Bo w tym przypadku, dziennikarze przedstawiają kontrargumenty i np Tusk musi je "odbić", a nie tak jak u Rymanowskiego, że ktoś wygaduje bzdury, a z jego strony zero reakcji.
To tak, jakby przeszedł do niego płaskoziemiec i powiedział:
- Ziemia jest płaska, bo jak kładę poziomicę, to jest równiutko w linii poziomej.
A Rymanowski:
- ...
I potem napisze na TT, żeby ludzie sami wyciągnęli wnioski.
Wnioski możemy wyciągać po dyskusji dwóch stron, które mają inne zdanie na dany temat, a nie po wygłoszonym "monologu" pełnym głupot.
Zobacz sobie wywiady Rymanowskiego np sprzed roku i porównaj do ostatnich.
Zmiana o 180 stopni.
Wcześniej dociekliwy, nie bał się trudnych pytań, a teraz...pozwala mówić i...tyle.
1
@michal26 to co uważa czy to co jest prawdą ?
1
@michal26 podziwiam Cię, że Ci się chce dyskutować z takimi typami XD
3
@norbi77 dokładnie. chodzi głównie o to że Rymanowski w ogóle nie widzi konieczności tego, żeby sprostować te głupoty, liczą się tylko kliknięcia i szum
0
@olek10 nie chce. To jest moja słaba strona, że idę za wszelką cenę w dialog. Nie wiem po co w sumie, ale tak mam, że próbuje rozmawiać z każdym
0
@Laminedependencia to, co uważa. Sorry, ale nikt nie ma monopolu na prawdę. O ile tutaj faktycznie może nie mieć racji (bo nie wiem tego, nie analizowałem jej wypowiedzi), tak czasami ktoś "spoza układu" będzie miał rację, ale nie będzie miał pozwolenia, by coś głosić.
Poza tym do cholery jesteśmy ludźmi. Mamy wolność słowa. Niezbywalne prawo.
1
@norbi77 dalej zadaje pytania. Ot w kampanii wyborczej było to widoczne.
Tylko, że Wy nie oczekujecie pytań, tylko od razu, by "punktował" kogoś. To robił Mazurek i taki jest jego styl. Mi się to nie podoba i ja Mazurka nie słucham. Wolę, by ktoś dawał się w pełni wypowiedzieć. Ja chcę poznać zdanie i poglądy rozmówcy.
0
@norbi77 Tusk poszedł do Wojewódzkiego swoje brednie o 30% spełnionych obietnic pierzyć i żadnych kontrargumentów tam nie było, zwłaszcza że chłop nawet połowy tego nie spełnił xD
9
@michal26 Ja się zgadzam z wolnością słowa, dla mnie to jest jedna z najwyższych wartości. Dlatego uważam, że Rymanowski słusznie ją zaprosił. Natomiast zgadzam się z @norbi77 i @Aragorn33, że powinien być do takiej rozmowy przygotowany. Dla mnie dobry dziennikarz to taki, który sprawi, że zaproszonemu gościowi będzie trudno nakłamać i naściemniać, gdyby chciał. Czyli idealny wywiad to nie taki, gdzie gość sobie gada i gada, tylko gdy dziennikarz zadaje trudne pytania. Czyli w przypadku naukowca rozmowę powinno poprzedzić sprawdzenie, czy środowisko akceptuje dorobek danej osoby, jakie tezy ta osoba głosi i jeśli nieakceptowane przez choćby część środowiska to skonfrontowanie tego. Nie wymagam, żeby dziennikarz powiedział: "W tym i w tym miejscu to pani bzdury opowiada, ja wiem lepiej.", bo jak zauważał to chyba w poprzedniej dyskusji Michał, ale też Stanowski we wrzuconym tu filmiku, profesor będzie miał co do zasady nieskończenie większą wiedzę. Ale jakby tak się przygotować i powiedzieć: "W tej kwestii profesor X oraz doktor Y uważają inaczej, co pani na to?" to już by dla mnie było dużo lepiej.
3
@Ryoumen
O czym TY piszesz? Właśnie u Kuby, Wojewódzki zadawał mu sporo niewygodnych pytań, że Tusk często się zawieszał i jąkał, więc nie kłam.
0
@norbi77 to jakie niby niewygodne pytanie mu zadał w tym aspekcie? xD
1
@Ryoumen
O niespełnione obietnice, o kampanię Trzaskowskiego, o Wielkiego Bu...to tylko niektóre z nich.
Obejrzyj całość i napisz ponownie.
1
@Aragorn33 Jak to jest, że ja doskonale wiem, o czym @michal26 mówi, a ty dalej robisz „deflection” niczym Commenteiro i rzucasz argumentami, którym on wcale nie zaprzeczał? On mówi o wolności słowa, a ty o tym, że ta baba nie ma badań i kwalifikacji. Obrałeś sobie misję, by ją zdyskredytować, a Michałowi to kompletnie lata. Siedzisz tu, produkujesz się i kłócisz z nieistniejącą osobą, którą chciałbyś, żeby był Michał — a on nią nie jest. Skoro ja jestem w stanie zrozumieć jego punkt widzenia i wiem, o czym mówi, to czego ty nie rozumiesz?
1
@michal26
Napisz że jesteś wyborcą konfederacji nie pisząc że jesteś wyborcą konfederacji.
to czy choroba Leśniowskiego Crohna istniała 30 lat temu to nie jest kwestia pod dyskusję.
0
@norbi77 to ty chyba tego nie oglądałeś:
Tusk na obietnice odpowiedział spełniłem 30% bo dostałem 30%, Wojewódzki: Ok, zero drążenia(a to był fejk bo nawet 15%), Kampania Trzaskowskiego - żadnego pytania o Murańskiego. Wilki Buu to ma być niewygodne pytanie dla Tuska? XD. Obejrzyj sam ten materiał bo chyba same skróty oglądałeś i polecam obejrzeć innego gościa u Wojewódzkiego. Tusk dostał najłatwiejsze pytania ze wszystkich gości Wojewódzkiego.
2
@PeRRy hmm, pomyślmy - może dlatego, że Michał w odpowiedzi na moje zarzuty względem profesjonalizmu i przygotowania Rymanowskiego zaczął mi zarzucać poparcie dla ograniczenia wolności słowa? ;p
Twoje zarzuty są więc jak najbardziej słuszne - tylko na odwrót. Jak to jest, że skoro inni użytkownicy byli w stanie zrozumieć, że Rymanowskiemu zarzucany jest brak profesjonalizmu, nieprzygotowanie do rozmowy i brak weryfikacji kompetencji gościa, a jeden Michał wyciągnął z tego, że ktoś chce ograniczać komukolwiek wolność słowa.
Jak słusznie zauważyłeś, lata mi z kim Rymanowski przeprowadza wywiady, a Michał obrał sobie misję, aby bronić wolności słowa, która rzekomo jest naruszana.
Coś jeszcze Ci wyjaśnić?
1
@Ryoumen
Uważasz, że tutaj Tusk czuł się komfortowo?
Nie było to trudne pytanie?
0
@PeRRy dzięki! O to mi właśnie cały czas chodzi. Ja tej baby nie znam, nie słuchałem jej rozmowy z Rymanowskim. Wiem tylko tyle, że jest profesorem doktorem habilitowanym inżynierem i jej przykład podałem tylko dlatego, że wokół tego zrobiło się głośno. Natomiast, jak mówisz, ja zupełnie w inne tony uderzam i nie wnikam w merytorykę tej baby
0
@Aragorn33 no to zadam Ci pytanie i odpowiedz na nie tak, lub nie. Postaraj się, wbrew swojej prawniczej naturze.
Czy dowolny profesor może mówić co chce u dowolnego dziennikarza, jeśli nie łamie prawa? Tak, czy nie?
0
@Laminedependencia w dupie mam tę chorobę. Stary. Ja naprawdę nie wnikam w to, co ta kobieta tam gadała. Co mnie to obchodzi w ogóle?
Naprawdę nie wiem już, jak bardziej precyzyjnie mam napisać, że ja mówię o wyższej idei i nie wnikam w merytorykę. Ja mówię o wolności słowa.
Ktoś zarzuca Rymanowskiemu szurię i że ją promuje i że samo zaproszenie takiej osoby jest niegodne dziennikarza i o to było moje oburzenie.
Jak dla mnie można i z samym Netanjahu rozmawiać, a jaki mam do niego stosunek, to wiecie.
6
@Aragorn33
To ty zrobiłeś najpierw zarzut, rzucając, że ona jest „szurem” i że Rymanowski nie powinien jej zapraszać.
Przytoczę ci, bo widzę, że masz problemy z pamięcią:
„BTW. Atak na Rymanowskiego to jest jakiś absurd. Topowy dziennikarz w tym kraju. Niektórym chyba sufit na łeb spadł. I kto ma decydować o tym, kogo można, a kogo nie można zapraszać? Ja rozumiem, że nie każdy musi się zgadzać z tym, co jakiś profesor mówi, ale do cholery — jeśli my zaczniemy kneblować usta profesorom, to wrócimy do czasów chyba gorszych niż komuna.
Najlepsze jest to, że o ograniczeniu wolności słowa najgłośniej pieją ci, których łatwo zjechać ich własnymi fałszywymi tezami (szerzenie ich ukochanej dezinformacji).”
Pierwszy jego post.
Twoja ironiczna odpowiedź:
„Widzę, Michał, totalna odklejka ;p Rymanowski nie jest żadnym dziennikarzem naukowym, tylko politycznym, a zadaniem dziennikarza jest choćby próba weryfikacji faktów.”
„Ale tak, niech dziennikarze zapraszają do rozmowy o klimacie szurów-rolników zamiast klimatologów, a do rozmów o dietach i odżywianiu człowieka profesorów zajmujących się żywieniem krów (aby dobre mleko dawały), czy niedoszłych lekarzy zamiast dietetyków klinicznych — oczywiście im więcej tez niepotwierdzonych badaniami taki gość rzuci, tym lepiej :)”
Ten ironiczny tekst jest niczym innym jak próbą ograniczenia wolności słowa.
I nie rób tu „deflection”, że niby chodziło ci o weryfikację tego, co ona miała powiedzieć.
Nikt nie jest ekspertem we wszystkim — jego kanał na YouTube porusza wiele tematów, nie tylko politycznych. Nie trzeba być ekspertem w danej dziedzinie, żeby mieć prawo wypowiedzieć się na jakiś temat. Ty sam, rzekomo będąc prawnikiem, z jakiej paki wypowiadasz się o kwalifikacjach tej pani? Ba — z jakiej paki wypowiadasz się, jakim dziennikarzem ma być Rymanowski, skoro sam nim nie jesteś i nie masz żadnych kompetencji w tej kwestii?
W sumie to z jakiej paki fcbarca.com stworzyła La Ramblę, skoro pozwala ludziom, którzy nie są ekspertami w swoich dziedzinach, się wypowiadać?
Idąc dalej — z jakiej paki Rymanowski ma ją „weryfikować” w tym, co mówi, skoro sam nie jest ekspertem? Jego „weryfikacja” sama w sobie byłaby tworzeniem opinii — bez znaczenia, czy miałby rację, czy nie.
Co to w ogóle za argument, że „powinien się przygotować”? Skąd miał wiedzieć, jak ona odpowie na pytanie? Miał przewidzieć jej odpowiedź i przygotować gotową kontrę? To była rozmowa, a nie debata — pomyliłeś formaty.
Michał na 100% miał to na myśli — tym bardziej, że powołał się na to, że jest ona doktorem, więc ma wystarczający autorytet, by założyć, że to, co mówi, nie jest wyssane z palca.
Czy miała rację — to już inna sprawa. Nikt nie jest alfą i omegą i nie przewidzi przyszłości.
O jakich innych użytkownikach ty mówisz? O tym, że dużo, dużo później dołączył Norbi (i to w sumie jedyna osoba, która wniosła coś konkretnego do dyskusji)?
Zanim on się w ogóle odezwał, ty już stwierdziłeś:
„Gdyby Rymanowskiemu zależało na rzetelnym podejściu do tematu, to nie musiałby jej egzaminować, bo zwyczajnie nie zaprosiłby jej do rozmowy o diecie człowieka.”
Tyle że Rymanowski nie zaprosił jej na pogaduchę o diecie człowieka.
Zresztą już na samym wstępie wywiadu bardzo jasno mówi, o czym będą rozmawiać:
„Dzisiaj będziemy rozmawiać o największych przekrętach dietetycznych XXI wieku, o tym, czy instytucje, które mają dbać o konsumentów, są na usługach koncernów spożywczych, czy powinniśmy się cieszyć z produkcji sztucznego mięsa i czy wołowina z Argentyny będzie tańsza i zdrowsza (...).”
Nawet nie obejrzałeś tego wywiadu — po prostu podłapałeś argument rzucony przez mainstream, żeby ją zdyskredytować i skrytykować Rymanowskiego za zaproszenie jej. Uznałeś, że to dobry punkt zaczepienia, i może byłby, gdyby rozmowa rzeczywiście miała dotyczyć diety człowieka.
To jest nic innego niż gaslighting ze strony mainstreamu — a ty po prostu powielasz ten przekaz, nie sprawdzając kontekstu.
9
@michal26 Rozmawiać tak, zapraszać tak, ja to popieram! Dawać też przestrzeń ludziom spoza mainstreamu. Natomiast również weryfikować, kwestionować, zadawać trudne pytania. Załóżmy, że do programu pójdzie jakiś profesor, niech będzie na potrzeby dyskusji, że ekonomii. Czy jak będzie mówił, że ziemia jest płaska, to należy go traktować jako profesora i nabożnie potakiwać, czy kwestionować, że wypowiada się na tematy nie ze swojej dziedziny? Bo ja bym jednak wolał to drugie.
Uważam, że gadanie, że widzowie sami sobie zweryfikują czy gość mówi prawdę czy nie to mrzonki i pójście na łatwiznę oraz zrzucenie odpowiedzialności. Bo raczej większość nie zweryfikuje. Jeśli ktoś atakuje Rymanowskiego, że zaprosił takiego gościa, to ja Rymanowskiego będę bronił. Jeśli ktoś atakuje, że nie przygotował się, dał gadać rzeczy niepotwierdzone badaniami w dziedzinie, która nie jest główną dziedziną gościa, to ja się do tych ataków przyłączam. Nie tak widzę rolę dziennikarza. A już zwłaszcza nie topowego.
0
@Aragorn33 OMG ale kwik lewactwa. Ciekawe jakie jszcze cuda na bidaczke teraz ogarną
0
@Gary Jest głębokość wiedzy na dany temat — i tematy, które poruszyli, wykraczały poza standardowe przygotowanie. Nie sprowadzajmy sytuacji do absurdu z płaską Ziemią.
2
@michal26 to może jednak obejrzyj wywiad o którym jest cały wątek i obejrzyj komentarz kogoś kto wie jakie bzdury ona tam gada, np. Dawida Myśliwca, panie "nie oglądałem ale się wypowiem". Przyswajanie informacji nie boli.
2
@PeRRy "Ten ironiczny tekst jest niczym innym jak próbą ograniczenia wolności słowa.
I nie rób tu „deflection”, że niby chodziło ci o weryfikację tego, co ona miała powiedzieć."
Co? ;p Nie, tu nie chodziło o to by kogoś nie zapraszać, ale o to by zapraszając kogoś, nie przedstawiać go jako eksperta w dziedzinie, której nie jest oraz o to, by weryfikować swoich gości.
Tak, to dalej jest zarzut do Rymanowskiego o to, że nie zapytał jej o reklamowane przez nie mleko (o czym teraz wiemy, a o czym powinien wiedzieć Rymanowski, przygotowując się do rozmowy), nie zapytał jej o badania potwierdzające jej tezy, nie zapytał jej o kwestionowanie jej poglądów przez resztę środowiska naukowego.
Dokładnie te same zarzuty są do rozmów z rolnikiem o klimacie i nie dopytywanie go o utajone badania, na które się powoływał itd.
"Ty sam, rzekomo będąc prawnikiem, z jakiej paki wypowiadasz się o kwalifikacjach tej pani? Ba — z jakiej paki wypowiadasz się, jakim dziennikarzem ma być Rymanowski, skoro sam nim nie jesteś i nie masz żadnych kompetencji w tej kwestii?"
Może dlatego, że się przygotowałem, sprawdziłem, że nie prowadziła badań naukowych w temacie diety człowieka, ma na koncie jedynie prace poglądowe, a za jej obecnie głoszonymi poglądami nie stoją żadne badania ani prace naukowe? Czyli zrobiłem to co powinien zrobić Rymanowski przed przeprowadzeniem wywiadu? ;p
"Co to w ogóle za argument, że „powinien się przygotować”? Skąd miał wiedzieć, jak ona odpowie na pytanie? Miał przewidzieć jej odpowiedź i przygotować gotową kontrę? To była rozmowa, a nie debata — pomyliłeś formaty."
Może stąd, że ta Pani powiedziała to co mówi od kilku lat? I gdyby przygotował się do rozmowy to wiedziałby, że jej poglądy nie są potwierdzone badaniami i inni jej tezy kwestionują? ;p To nie była sytuacja jak opisana przez Stanowskiego, że przyszedł sobie Andrzej Dragan i nagle zaczął wygłaszać jakieś bzdury sprzeczne z tym co wynika z badań i sprzeczne z tym co wcześniej sam głosił ;p
"Michał na 100% miał to na myśli — tym bardziej, że powołał się na to, że jest ona doktorem, więc ma wystarczający autorytet, by założyć, że to, co mówi, nie jest wyssane z palca.
Czy miała rację — to już inna sprawa. Nikt nie jest alfą i omegą i nie przewidzi przyszłości."
Michał jak typowy prawak chciał bronić Rymanowskiego, ale ponieważ nie mógł znaleźć kontrargumentów dla nieprzygotowania redaktora, to sobie wymyślił, zarzuty, które rzekomo się mu stawia i bohatersko zaczął je zwalczać ;p
Nie, technolog żywności (inżynier) to nie jest dietetyk i o ile Michał pokazał, że nie wie czym są badania naukowe i czym się różnią od prac przeglądowych, o tyle Rymanowski powinien to wiedzieć i miał obowiązek to wyłapać na etapie dobierania eksperta do tematu.
Zresztą sam to zauważyłeś, wrzucając moją pierwszą odpowiedź korygującą to jakie zarzuty faktycznie są stawiane Rymanowskiemu: "Rymanowski nie jest żadnym dziennikarzem naukowym, tylko politycznym, a zadaniem dziennikarza jest choćby próba weryfikacji faktów.”.
"nie zaprosił jej na pogaduchę o diecie człowieka" vs "Dzisiaj będziemy rozmawiać o największych przekrętach dietetycznych XXI wieku" - i zaczęli rozmowę o diecie człowieka ;pp
Nie, to nie jest gaslighting - to jest zwyczajne wytknięcie lubianemu przez Was redaktorowi, że odłożył standardy dziennikarskie na półkę, przygotowanie do rozmowy zastąpił przemiłym uśmiechem i zamienił się w podstawkę od mikrofonu dla gości wygłaszających niezweryfikowane, lecz klikające się tezy.
2
@PeRRy Dlatego jakbym się teraz przebranżowił na dziennikarza, to bym prowadził wywiady tenisistami czy piłkarzami, ewentualnie jeszcze takie o finansach czy ekonomii, ale absolutnie nie o medycynie czy nawet baseballu, bo za wiele by mnie kosztowało, żeby móc rozmawiać z baseballistą o jego dyscyplinie czy z doktorem nauk medycznych czy nawet magistrem medycyny o leczeniu czy badaniu ludzi. Zwłaszcza takich kontrowersyjnych. Natomiast to jest mój pogląd i moje podejście i mój charakter.
2
@michal26 sorry, ale takie manipulacyjne sztuczki to sobie można wsadzić - tym bardziej, że dalej z uporem maniaka próbujesz bronić zarzutów, których nikt nie stawia.
Powiem więcej, dowolny człowiek u dowolnego dziennikarza może mówić dowolne mądre i niemądre rzeczy, jeżeli nie łamie prawa.
A teraz Ty nam powiedz - co to zmienia w kontekście zarzutów wobec profesor, że głosi tezy bez potwierdzenia w badaniach naukowych - ale przede wszystkim co to zmienia w zarzutach wobec Rymanowskiego, że się nie przygotował, nie zweryfikował gościa, a po wszystkim ogłosił, że ma to gdzieś (bo wolność słowa i widzowie sobie sprawdzą) i najważniejsze, że się kliki zgadzają? ;p
0
@Laminedependencia ale ona ma prawo gadać bzdury. I tyle. To jest właśnie moja teza. Nie da się tego ograniczyć inaczej, niż poprzez cenzurę, a na to nie ma zgody, bo daje się wentyl władzy.
Nie obchodzi mnie to, co ona mówiła. W żadnym miejscu nie broniłem i nie bronię tego co mówi.
1
@Gary fajnie powiedział Stanowski. Jak przychodzi (w teorii) ekspert od danej dziedziny, to dziennikarz w danym temacie, lub pobocznych, z marszu jest na straconej pozycji. Nie ma opcji, by to zweryfikować, bo jak ma to w czasie rzeczywistym zrobić? Ma siedziec w telefonie i sprawdzać?
A może wdać się w polemikę?
Rolą dziennikarza jest zadawanie pytań, dopytywanie.
Grillowanie to pseudo dziennikarstwo (patrz Mazurek). Rymanowski ma taki, a nie inny styl. Mi on odpowiada. Zadaje pytanie i SZANUJE ROZMÓWCĘ. Dla mnie to jest topka w Polsce. Takie moje zdanie. Szanuję Twoje, nie zgadzam się z większością tego, co piszesz. Tak to zostawmy! :)
0
@Aragorn33 jak mam się wypowiedzieć w temacie tego co mówiła, skoro ja w ogóle nie poruszam tej kwestii, bo jest ona dla mnie nieistotna. Nie ma dla mnie znaczenia, czy ktoś mówi mądrze czy nie. To czy tak jest, to sobie stwierdze sam, jak posłucham wywiadu. Niezależnie jakie głupoty ktoś wygaduje, to ma prawo tak mówić. Najwyżej sam siebie ośmieszy.
Stanowski idealnie opisał problem, czemu nierealnym jest to, by dziennikarz zawsze mógł reagować tak, jak tego oczekujecie.
Widzisz. Nie potrafisz, lub nie chcesz odpowiedzieć na proste pytanie.
To ja Ci odpowiem. TAK - ma prawo.
Widzisz jakie to proste? A Ty komplikujesz sprawę i jak typowy prawnik musisz użyć pierdyliarda słów tak, by nikt nie wiedział o co chodzi.
A tu sprawa jest prosta, fundamentalna. Czy jeśli ktoś nie łamie prawa, to ma prawo mówić, co chce, czy nie, jeśli dziennikarz i właśnie ta osoba na to przystają. Ja mówię TAK, a Ty lawirujesz, kręcisz, unikasz odpowiedzi.
Ja się opowiadam za całkowitym brakiem ingerencji zewnętrznej, Ty najwidoczniej nie. I tyle.
2
@michal26 Ja również szanuję Twoje zdanie, chciałbym jednak jeszcze raz spróbować wejść w dyskusję (a może nawet 2 razy, ale ta druga rzecz wymaga strasznie długiego wstępu i nie wiem, czy mi się chce i znajdę na to czas, może jutro). Zgadzamy się, że dziennikarz ma zadawać pytania i okazać rozmówcy szacunek. Nie znoszę, gdy ktoś mi przerywa, nie znoszę, gdy ktoś przerywa komuś w debacie publicznej, więc Mazurek też mnie irytuje, choć jeszcze 10 lat temu był spoko. Natomiast pytania mogą być różne i podejście do odpowiedzi (pełnej, bez przerywania) też może być różne. To znaczy można zapytać o coś i potem potaknąć, a można zapytać czy rozmówca mówi tak, bo w to wierzy, czy bo ma w tym interes.
A co do Stanowskiego i jego wypowiedzi, to się zgadzam. Jak eskpert zacznie trollować, to nie wyłapiesz. Dlatego jak ktoś by faktycznie strollował, to bym dziennikarza bronił. Czego bym oczekiwał, to sprawdzenia, co najprawdopodobniej dany rozmówca powie i czy jest ktoś poważany, kto twierdzi coś odwrotnego i o to zapytać. Bez wchodzenia w szczegóły wiedzowe, bo nie ma się do tego kompetencji. Czemu uważasz, że to byłoby złe?
I jeszcze w kwestii tego, o co pytasz @Aragorn33 - tak, każdy ma prawo mówić dowolne bzdury, jeśli nie łamią one prawa (np. nie można nakłaniać do przestępstw). Ale jak ktoś będzie mówił, że w 2015 r. LM wygrał Real, to uważam, że należy to prostować i od razu mówić, że to gówno prawda, a nie czekać, że sobie ludzie zweryfikują.
2
@michal26 ma prawo gadać bzdury, ale prowadzący który już po tym jak to zostało zweryfikowane broni wolnością słowa wygadywanie bzdur jest po prostu słaby do potęgi. Rymanowski i jego obrońcy zachowują się jakby w rozmowie z naukowcem nie było to aż tak ważne żeby mówił prawdę. Jest coś takiego jak ogólnie przyjęty naukowy konsensus, jeśli ta profesor ma na coś dowody to niech je zaprezentuje, głosić tezy bez pokrycia może każdy, ale czy o to chodzi w takim programie ?
1
@Gary
To ja tylko doprecyzuję ważną chyba rzecz, elementarną w tym "sporze".
Jeśli ona gadała bajdaluki, wprowadzała w błąd, czy też krótko mówiąc - pitoliła farmazony, to nie można o to mieć pretensji do Rymanowskiego, a do niej właśnie. Nie wiem co mówiła, więc TECHNICZNIE nie mogę ocenić tego, bo to byłoby nieuczciwe wobec tej osoby.
Mogę się mylić, ale dziennikarz nie powinien być zobligowany do tego, by prostować rzeczy, które są ponad jego kompetencjami, czy percepcją. Po prostu nie wypada też wprost podważać słów kogoś tak utytułowanego (a ja mimo wszystko stoję na stanowisku, że dostała tytuł pełnoprawnie, w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Ja mam tylko średnie wykształcenie, więc kim ja jestem, by podważać jej dokonania naukowe? Nikim), zwłaszcza na żywo, lub nawet później. Co najwyżej zostawił pole do dyskusji. Może kiedyś pokusi się o jakąś debatę, gdzie by zaprosił dwie strony sporu?
Nie wiem co tam mówiła, a wątpię też, by mówiła aż tak wierutne bzdury, jak "płaska ziemia", jak tutaj kolega chciał mi przedstawić. Mogę się założyć, że raczej poruszała tematy powiązane jakkolwiek z jej profesją, zawodem i choć brzmi kontrowersyjnie, to nigdy nie wiesz, czy to prawda, czy co?
Czym innym są fakty, lub wiedza elementarna, a czym innym kontrowersyjna - sprzeczna z dotychczasowymi badaniami naukowymi - teza/wiedza, ale SPECJALISTYCZNA.
Ktoś napisał, że padły tam słowa, że ludzie tyją nie z powodu kalorii, a z powodu insuliny. I ja mówiąc szczerze - nie jestem w stanie temu ot tak zaprzeczyć. Ja jestem przekonany, że tyje się od kalorii, ale nie mam badań pod ręką. Możliwe, że są inne badania. Tak czy siak - nie jest to moim zdaniem WIEDZA elementarna jak to, że stolicą Polski jest Warszawa. Tutaj wkraczamy w trochę głębsze rejony nauki. A ja mam taki zwyczaj, że nie wyzywam nikogo od szurów, bo ktoś tak o kimś powie..
Więc tak - podstawowe rzeczy, jak ktoś świadomie lub nie wprowadzi w błąd - to ok. redaktor może wyłapać i nawet dla dobra rozmówcy - skorygować. Tutaj jednak wątpię, że takie coś miało miejsce, ale jak pisałem - nie oglądałem wywiadu.
Idąc dalej - kurcze. No tak. Jak najbardziej można DOPYTAĆ. I ja Rymanowskiego z takiego stylu kojarzę. Tak było w przypadku Mentzena, jak tam był, czy np. Tuska w Polsacie News. Drążył, ale nienachalnie. Nie wiem czy tutaj tak było, z wiadomych przyczyn.
Natomiast ja stanowczo staję na stanowisku, że nie od tego jest dziennikarz, by prostować rozmówcę co chwila, lub po programie.
Ja przywykłem do elementarnej zasady, że za wypowiadane słowa odpowiada osoba, które je wypowiada. Niby nic, ale jest to istotne.
Jestem tutaj radykałem, bo dla mnie swoboda wypowiedzi jest niezwykle ważnym elementem, na równi z prawem do posiadania majątku, prawem prywatności, czy np. dostępem do gotówki.
1
@Laminedependencia ale dalej Rymanowski wychodzi z tego założenia co i ja (patrz odpowiedź do @Gary )
Odpowiedzialny za słowa jest ten, co je wypowiada. I tyle. Tutaj nie ma półśrodków. Rymanowski zwyczajnie uszanował mnie, jako odbiorcę (co prawda nie przesłuchałem wywiadu, więc jeszcze odbiorcą nie jestem) i pozostawił mnie w takiej sytuacji, że sam sobie mogę ocenić. Nic nie narzuca. Dał możliwość poznania tej osoby, co ta osoba uważa, głosi. I ja teraz mogę sobie wieczorkiem usiąść i wyrobić sobie zdanie. Jeśli by naruszył zasadę (dla niego ŚWIĘTĄ), że ingeruje w czyjeś poglądy i słowa, to w jego mniemaniu - nie jest już dziennikarzem. No i ja taką postawę szanuję. Taki jego styl. Woli pytać, niż odpowiadać. Woli dawać wypowiedzi, niż samemu kontrować rozmówcę.
Wyszedł z założenia, że profesor może mieć większą wiedzę od niego i zostawił to "Internetowi" i jak ktoś się poczuwa do sprostowania, pouczenia, to niech to zrobi. I git. Ja takie coś szanuję.
Dalej mówię - nie rozumiemy się w elementarnej rzeczy. Kurcze. Chyba po ludzku nie potrafię tego Tobie przekazać. Ostatni raz spróbuję. Może tak...
1. Profesor (jak i każdy inny człowiek, ale on w szczególności, bo ma tytuł naukowy) ma prawo mówić co myśli i uważa.
2. Nie zgadzam się z tezą, że za każdym razem trzeba przytaczać szereg argumentów naukowych, badań, etc. Owszem - jest to mile widziane, ale to nie jest wymóg.
3. Jak nie przytoczy i ktoś jest post factum wypomni to i udowodni, że nie ma racji, to:
a) naraża siebie na śmieszność i potwarz.
b) obliguje to tą osobę do kontrargumentu i przytoczenia badań. W przeciwnym razie patrz punkt 3a.
4. Dziennikarz nie ma kompetencji do tego, by stwierdzić co jest consensusem naukowym, a co nie. Dobrze to wytłumaczył Stano dzisiaj czy tam wczoraj.
5. Za słowa odpowiedzialna jest osoba, która jest wypowiada, chyba, że łamie prawo, to także osoba, która w tym uczestniczy, publikuje to.
6. Każdy ma prawo gadać co chce. Traktujmy ludzi z szacunkiem, a także z przeświadczeniem, że jest w stanie sam ocenić, czy i komu ufa.
1
@michal26 "Stanowski idealnie opisał problem, czemu nierealnym jest to, by dziennikarz zawsze mógł reagować tak, jak tego oczekujecie."
To jest niesamowite, że Ty dalej nie potrafisz albo nie chcesz zrozumieć istoty całego zamieszania z Rymanowskim ;p Nie, nikt nie oczekuje od niego, aby zawsze reagował, gdy jego gość mówi bzdury.
"A tu sprawa jest prosta, fundamentalna. Czy jeśli ktoś nie łamie prawa, to ma prawo mówić, co chce, czy nie, jeśli dziennikarz i właśnie ta osoba na to przystają. Ja mówię TAK, a Ty lawirujesz, kręcisz, unikasz odpowiedzi.
Ja się opowiadam za całkowitym brakiem ingerencji zewnętrznej, Ty najwidoczniej nie. I tyle."
Brawo dzielny socjalisto, wymyśliłeś sobie problem i dzielnie go zwalczyłeś ;p Napisałem wprost, że ma prawo jak każdy.
Natomiast nie, dyskusja i zarzuty do Rymanowskiego nie dotyczą tego czy ma prawo zapraszać kogo chce i rozmawiać o czym chce - to Ty sobie wymyśliłeś tę linię sporu i bohatersko ją zwalczasz ;p
1
@Kgorecki2500 A ile razy widziałeś w naturze niemowlę ssące krowie wymiona?
1
@michal26 Przecież nigdy niemowlęta nie piły krowiego mleka z powodu jego zalet, tylko z powodu niedoboru pokarmu kobiecego. To powinno być kosztem właśnie zachęcania do karmienia piersią, które właśnie naturalnie nigdy nie było tak zdeprecjonowane jak współcześnie, a więc z jakimi niby zyskami materialnymi się wiąże?
Między innymi mleko krowie zawiera znacznie więcej białka niż ludzkie (cielaki potrzebują go więcej niż niemowlęta) i jest ono inne jakościowo (więcej kazeiny i betalaktoglobuliny u krowy) co sprzyja nietolerancjom i alergiom. W mleku krowy jest bardzo mało tauryny, która jest obfita w ludzkim. Tauryna jest niezbędna dla rozwoju mózgu.
W mleku ludzkim jest mniej sodu, w związku z czym niższa jest osmolarność. Mleko krowy przez to bardziej obciąża nerki.
Więcej cukrów w mleku kobiecym sprzyja dużemu zapotrzebowaniu energetycznemu mózgu i kolonizacji jelita przez prawidłowe bakterie jelitowe.
I tak dalej, i tak dalej.
Mieszanki naśladują skład mleka kobiecego na tyle, na ile technologia to umożliwia. Badania kliniczne potwierdzają, że dzieci na mieszankach są zdrowsze, niż na mleku krowim. Jak przeszkadza Ci Nestle, to istnieje konkurencja, ale logicznie ostatecznie powinien decydować dobrostan dziecka.
Co my w ogóle możemy powiedzieć o tym jak było 8000 lat temu? Wiemy, że nasi przodkowie po rewolucji agrarnej byli skazani na niepełnowartościowe produkty, co powodowało choroby, niskorosłość, niską inteligencję i wysoką śmiertelność. Wiemy, że śmiertelność niemowląt jeszcze nie tak dawno przekraczała 50% a obecnie jest śladowa. Nie ma żadnego merytorycznego powodu, żeby wyobrażać sobie szczęśliwe dzieciątka pijące mleko krowie, bo już sam ten obrazek sygnalizuje jedno - brak mleka matczynego spowodowany czy chorobą, głodem czy śmiercią. Wybór między być a nie być. Dzisiaj wiemy znacznie więcej i czymś kuriozalnym jest podawać dziecku alternatywę przeznaczoną dla zupełnie innych ssaków.
Także mleko kobiece >>>>>> mieszanki zastępcze > >> mleko krowie
0
@michal26 Jako oddzielny post celem zachowania porządku.
Ogólnie zgadzam się z Tobą co do wolności słowa. Otwarte szerzenie fałszywych informacji przecież sprzyja również osobom chcącym je obalić. O wiele gorsza jest "polityczna poprawność", ukrywanie realnego przekazu w koniach trojańskich, propaganda budowana "od podstaw".
Pani Profesor od Rymanowskiego mówi rzeczy z którymi się nie zgadzam, ale pójście do programu i wygłoszenie ich otwarcie wymaga odwagi, między innymi przez wystawienie się na krytykę. Ktoś powie, że błędne informacje komuś zaszkodzą i przez to powinny być zakazane. OK, jest niestety szansa, że ktoś na tym ucierpi. Ale widzimy chyba otwarcie, że na opisanych powyżej zjawiskach cała nasza cywilizacja cierpi o wiele bardziej.
Jednak chciałbym zwrócić Twoją uwagę na inną kwestię. Mówisz dużo o tym, że nauka się może mylić i eksperci nas zawodzą. W porządku do prawda co do zasady... ale.
Nauka nie jest jednolita. Są dziedziny łatwiejsze i trudniejsze do badania. Są dziedziny nowsze i starsze. Są dziedziny popularne, istotne społecznie i dziedziny niszowe. Akurat skład chemiczny mlek i ich wpływ na zdrowie organizmów jest metodologicznie proste, robi się na poważnie od XIX wieku, a dziedzina jest priorytetem zdrowia publicznego, zajmuje się nią olbrzymia rzesza konkurujących ze sobą naukowców. Dlaczego akurat tutaj mamy szukać wielkich błędów naukowych wywracających nasze życia do góry nogami? Rozumiem, że ludzie kwestionują naukę o klimacie, bo przewidywanie przyszłości systemu, w którym każdy parametr zdaje się być jednocześnie przyczyną u skutkiem budzi powątpiewanie. Rozumiem, że badanie życia sprzed 8000 lat za wątpliwe, bo poszlak jest mało i są one pośrednie. Ale kurcze efekt mlek na dziecko? Daj spokój.
2
@YeastMoss tu kwestii o, której wspomniałem poprzednio i kolega @michal26 raczył to zignorować. I teraz @Michał odpowiedzialność za swoje słowa i odpowiedzialność osoby dającej przestrzeń do ich głoszenia, a do tego moralność naukowca.
Panuje umowa społeczna i pewna hierarchia zaufania publicznego, sam znam profesorów, którzy w swoich dziedzinach gadają od rzeczy i nikt im nie zakazuje wygłaszać swoich tez na konferencjach branżowych krajowych i międzynarodowych, płacisz, idziesz wygłaszasz, dyskutujesz. Są pewne tematy jak zdrowie, obronność, nowe technologię w, których osoby popularne i mające duże zasięgi i grono odbiorców przejmują tą odpowiedzialność. Gdyby Rymanowski zaprosił tam dietetyka, żeby poprowadzić dyskurs/ spór naukowy będąc moderatorem dyskusji to dał by platformę obydwu stronom sporu. Nie zrobił tego, a sam w jakimś stopniu nie był tym dyskutantem .
I tu rozbija się o mleko/mity dietetyczne, a co by było gdyby pani profesor z pełną świadomością głosiła, że lizanie baterii jest zdrowe, albo, że zastrzyki z perhydrolu ulecza wszystko (jak dr inż. Jerzy Zięba). Może dajmy platformę ludziom, którzy uważają, że onkologia to mit i spisek bigpharmy, raka to w sumie niema (na 100% znajdzie się jakiś profesor, który ma magiczną witaminę C 28 która leczy raka).
Tu dotykamy clue "pełnej wolności słowa", mieli byście racje w momencie w, którym każdy odbiorca byłby w stanie rzetelnie sprawdzić i zweryfikować te informacje. Co powiesz o dziecku, które trafiło na taki "szkodliwy wywiad" i ze względu na młody wiek zrobiło by sobie krzywdę bo " fajnie brzmi spróbuje".
Co powiesz o ludziach, którzy teraz muszą wykonać mrówczą pracę żeby to odkręcić, bo zesrać się jest łatwo ale gorzej się to sprząta.
Stanowski stwierdzeniem, że "Andrzej Dragan jak i przyjdzie na wizje, dostanie 5 min żeby poopowiadać o swojej pasji będzie trolować" znowu pokazał, że wielkim cynikiem albo jest skrajnie głupi. Gwarantuje Ci, że większość naukowców ( min. ze wzgląd na nowe wytyczne ewaluacyjne) stara się propagować naukę w sposób RZETELNY. I tak gdyby to zrobił Piasecki, Olejnik, Stankiewicz, Gawryluk czy kto ktokolwiek inny z mainstreamowych mediów uważał bym, że popełnił błąd i grzech pierwotny swojego zawodu. Rymanowski nie zawinił tym, że przeprowadził wywiad tylko tym, że swoimi zasięgami i swoim nazwiskiem przyklepał coś szkodliwego i pozostawił to bez komentarza i żadnej kontry.
3
@Abegor " Rymanowski nie zawinił tym, że przeprowadził wywiad tylko tym, że swoimi zasięgami i swoim nazwiskiem przyklepał coś szkodliwego i pozostawił to bez komentarza i żadnej kontry."
Uważam, że to jest tzw. "clou programu" - Rymanowski wykorzystał swoją dość pokaźną platformę, żeby w ramach swojego cosplayu Joe Rogana zaprosić osobę zaznajomioną z jedną dziedziną do wypowiedzi na temat innej dziedziny, a gość przyszedł i nawalił, potencjalnie szkodliwych kocopołów.
Tym samym, Rymanowski nadużył pewnego zaufania publicznego, które nabył latami własnej pracy dziennikarskiej, pozwalając aby w jego programie mówiono zwyczajnie nieprawdę.
I nie, nie chodzi tu, że pani miała "inną opinię". Ona po prostu wypowiadała się na tematy, na które wypowiadać się nie powinna, bo nie ma do tego kompetencji. I fakt, nie należy oczekiwać od Rymanowskiego, że będzie miał kompletną wiedzę na dany temat, bo w takiej sytuacji po co w ogóle zapraszać kogoś do programu, skoro mógłby się sam wypowiedzieć. Ale jako, podobny rzetelny, dziennikarz, powinien najpierw sprawdzić czy zaproszony gość jest kompetentny żeby się wypowiadać w danej sprawie.
I nie, nikt mu nie odbiera jego wolności słowa. Wolność słowa może ci odebrać rząd, cenzurując twoje wypowiedzi. Żadna organizacji rządowa pana Rymanowskiego nie zakneblowała. Natomiast, redaktor i wszyscy jego obrońcy sprytnie przechodzą nad faktem, że wolność słowa jako taka, nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności za swoje słowa. Jak na razie, żadna z osób uczestniczących w tym programie nie ma na horyzoncie odpowiedzialności prawnej, bo jak na razie nikt nie wykazał, że wyrządzili jakąkolwiek karalną prawnie szkodę. Natomiast w tej odpowiedzialności zawiera się odpowiedzialność społeczna. A ta spadła na nich jak kowadło. Środowiska naukowe wykazują na okrętkę błędność postawionych w programie tez (bo nawet wyciągając ten oklepany argument, że naukowcy przecież się mogą mylić, to żadnych dowodów, że tak jest w tym przypadku nie przedstawiono. Ciekawe, czemu ludzie z taką pewnością nie podważają ekspertyzy architektów czy strażaków), środowiska dziennikarskie potępili brak przygotowania redaktora do rozmowy i pochopny wybór gościa, etc. etc.
Idziesz do setek tysięcy ludzi, spodziewaj się krytyki. To nie jest "cancelowanie", ani ograniczanie wolności słowa. To jest właśnie doskonały przykład działania wolności słowa według jej założeń - program mógł pójść świat, a odbiorcy mogą na niego zareagować.
A i tak, według mnie, najgorsze jest to, że redaktor sobie zaprosi takiego gościa, któremu naklepanie głupot zajmie 5/10/30 minut, a potem odkręcanie tego zajmuje faktycznemu specowi 2/3/5 razy tyle czasu. A zasięg takie materiału będzie dużo mniejszy i masa ludzi zostanie z błędną informacją, którą ktoś puścił świat z chciwości, chęci zaistnienia albo zwykłej, ludzkiej głupoty
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Aragorn33 "Masz prosty mechanizm prawaków - czepiasz się Rymanowskiego to jesteś lewicowym zamordystom, który chce ograniczać wolność słowa, a Rymanowski jest najlepszym dziennikarzem bo się nie przygotował do rozmowy, więc robił za podstawkę od mikrofonu, ale przynajmniej się ładnie uśmiechał ;p"
Rzeczywiście, nie pomyślałem, ale to mega proste. To troszkę równie proste jak u Ciebie i mechanizmem Twoich zaczepek na Rambli - napiszesz farmazona, że ktoś np. pisał o niepotrzebnym czepianiu się K0, pójdzie to w świat, zielone wpadną, ale jak się okaże, że napisałeś farmazona to zrobisz klasyczną rejteradę z wątku.
0
@Kgorecki2500 tu chyba chodzi o to, że ironicznie ta pani u rymanowskiego jechała po soi GMO a te mleka zawierają cześć mleka sojowego.
1
@Aragorn33
"Ranking mleka modyfikowanego dla niemowląt"
Nie sądzę żeby chodziło o czyste mleko, ale o modyfikowane
Produkt SMILK MAX ma skład niezgodny z obowiązującymi przepisami regulującymi skład i skład odżywczy mleka początkowego i następnego dla niemowląt
1
@michal26 "Twierdzę natomiast, że ma prawo się wypowiadać, a Rymanowski ma prawo z nią przeprowadzić wywiad."
To stwierdzenie trzeba podzielić na dwie części. Jeśli gdzieś się wypowiada jako specjalistka, a szerzy szurską propagandę bez oparcia i naukowe fakty, to to jest groźne i niech ponosi za to odpowiedzialność. To jakby w szkole twoich dzieci geograf opowiadał że ziemia jest płaska i dryfuje na grzbietach 4 słoni, stojących na skorupie wielkiego żółwia.
Druga kwestia, to odpowiedzialność gospodarza programu za weryfikację faktów elementarnych. Czyli każdy może teraz namyślać, wziąć za to kasę i nadawać takiemu zmyslaniu blichtr rozmowy ze specjalistą?
No to ja wolę czasy, kiedy dziennikarze mieli warsztat i weryfikowali źródła i prYgotowywali się do rozmów i ponosili konsekwencje publikacji bzdur.
1
@norbi77 najciekawsze jest to, że powołując się na przykład z Draganem, to pan Andrzej, jako naukowiec nie wpadłby w cug takiego pieprzenia głupot, bo ryzykuje reputacją.
Tymczasem zaproszenie sznura, alternatywnej nauki absolutnie nie daje żadnej gwarancji, bo oni bazują na zasięgach, braku weryfikowalnych tez. I teraz Rymanowski budując kontent na sznurach dsn wpędza się w sytuację, w której nie ma jak zweryfikować bzdur wygłaszanych przez gości, ani nie może polegać na jakości i powadze swoich gości.
To jest jego rola, by dawać głos odpowiedzialnym ludziom a nie szurom. Jeśli wybiera to drugie, to niech se zrobi czołówkę "stowarzyszenie płaskiej ziemi" wtedy nikt nie będzie miał oczekiwań.
0
@Ryoumen a Tusk jest autorytetem i ekspertem naukowym w dziedzinach jakich się wypowiada? Czy politykiem?
0
@olek10 a już macie model płaskiej ziemi?
1
@michal26 ile tutaj faktycznie może nie mieć racji (bo nie wiem tego, nie analizowałem jej wypowiedzi),
Nie ma, to tak krótko. Obejrzyj filmik Dawida Myśliwca który demaskuje jej "prawdy objawionej"
"tak czasami ktoś "spoza układu" będzie miał rację, ale nie będzie miał pozwolenia, by coś głosić"
Przytocz choć jeden znamienny przykład, kiedy ktoś komuś bez powodu zabronił coś mówić bo był spoza układu.
0
@AxelF gościu. Każdy, który uważa, że dieta keto jest ok, jest traktowany jak trendowaty, a osobiście widziałem badania, które pokazują, że rzeczywiście może mieć to pozytywny wpływ (ale też to nie jest tak, że na keto jesz jak świnia tylko bez węgli xD)
0
@sokot ach, już rozumiem. Każdy kto nie popiera szurstwa i kłamstw pod płaszczykiem nauki = lewactwo. To ja jestem dumne lewactwo.
1
@michal26 "Profesor (jak i każdy inny człowiek, ale on w szczególności, bo ma tytuł naukowy) ma prawo mówić co myśli i uważa"
Zapraszasz do programu w przedwojennym radio prof. Adolfa Hitlera. Słyszysz że całe zło świata sprowadzili Żydzi. Nie pytasz skąd ten pogląd?
Tu jest podobnie. Baba wykorzystuje forum jakie dostała, do szerzenia szkodliwych, szurskich teorii.
Tu jest odpowiedzialność dziennikarza by sprawdzić kogo zaprasza. Pewnie że nie zweryfikuje co powie Dragan, ale jak zaprasza Dragana rowie, że to nie jest anonim, który się będzie promował trolujac. Jak ma gościa który na wstępie przyznaje że kilkukrotnie odrzucali jej prace naukowe niby, to powinna mu się zapalić czerwona lampka, a w reserchu powinno to być łatwo ustalić. Dajc nieskrępowany głos takiej babie, po części legitymizujesz to co powie.
0
@michal26 gościu. To wytłumacz mi skąd ostatnio moda na keto?
Mam w pracy młody zespół w większości. 3 z 4 chłopaków poniżej 30 jest na keto. Jeden trafił do szpitala na miesiąc, włącznie z karmieniem przez rurkę bo to keto spowodowało takie pogorszenie wyników. Drugi się trzyma, trzeci już po miesiącu to rzucił bo się źle czuł.
Nie ma wcale "traktowania jak trędowaty". Są sytuacje, że dieta keto jest wskazana, poza wszystkim. Np przy zachorowaniu na raka. Rak wykorzystuje cukry by rosnąć, więc dieta keto jak najbardziej, ale to jest jak że wszystkim - ważne są okoliczności, punkt wyjścia, kontekst. Odpowiedzialnie stosować dietę keto, to także się badać, kontrolować witaminy, minerały, hormony. Stąd nikt odpowiedzialny nie powie że to dieta cud, tylko będzie podkreślał że ważne jest by przejść na nią po dokładnych badaniach i zaznaczy jej minusy.
0
@AxelF ale o co Ty mnie pytasz? Bo nie wiem co ma piernik do wiatraka i po czym wywnioskowałeś, że jestem z tych płaskoziemców?
Ty wraz ze swoim kółkiem wzajemnej adoracji jesteście niesamowici ;) uwielbiam czytać wasze dyskusje jak przeżywacie każdy post na piłkarskim forum z randomowymi typami
0
@AxelF no tak, bo Żukowska z lewicy jak mówiła, że biologiczny facet może urodzić dziecko to nie jest to szurstwo i klamstwo a do tv jednak ja zapraszają by głosiła te swoje mądrości hahaha oj nie masz się czym chwalić
0
@olek10 "ale o co Ty mnie pytasz? Bo nie wiem co ma piernik do wiatraka i po czym wywnioskowałeś, że jestem z tych płaskoziemców?"
2
@Ojciec5tkidzieci widzę, że jakaś zadra Ci siedzi w boku - przypomnij temat bo już drugi raz mnie zaczepiasz o ten K0. Tam chodziło o komentarze Jakuba z tego co pamiętam, co Ci tam nie pasowało?
2
@Aragorn33 nie wiem czy nazywanie jej "profesorem" nie jest nadużyciem. Bo te jej publikacje o olejach roślinnych it'd, to się nie ukazały w "science" czy "nature" tylko w "przegląd piekarski i cukierniczy" :D już to powinno zaświecić lampkę, że żaden autorytet to nie jest.
2
@AxelF tzn. tytuł naukowy ma, więc formalnie jest profesorem. Nie mamy dowodów, aby dostała stopień naukowy na lewo albo żeby doszło do jakichś zaniedbań przy jej awansach. Natomiast nie zmienia to faktu, że specjalizuje się w mleku krowim i nie jest dietetykiem.
Co do publikacji naukowych to próbowałem już to tłumaczyć naszym kolegom tutaj, ale z marnym skutkiem.
2
@Aragorn33 to prawda. To tak jak słuchanie technologa żywienia w kwestii klimatu itp.
Natomiast chyba oprócz tytułu, liczy się czy aktywnie w swojej dziedzinie działa, publikuje. No i tu już co najwyżej jest emerytowanym profesorem. Jeśli ma jej karierę naukową mają wskazywać publikacje w "przegląd piekarski i cukierniczy" :D
0
@Abegor Jeśli dotykamy Twoim zdaniem clue "pełnej wolności słowa" to zaraz zaczniemy definiować do jakiej "pełni zdrowia" można człowieka zmusić, jakie "pełne dobro" można wymusić ograniczeniem jego wolności itd. itp. Są to nieobliczalne problemy, z którymi jednak lepiej radzi sobie oddanie ludziom prawa do podejmowania samodzielnych decyzji na temat swoich podstawowych czynności życiowych.
Rymanowski czy Stanowski, jak bardzo bym się z nimi nie zgadzał, osiągnęli swoje zasięgi dzięki latom pracy i planowania. Używają wolnych kanałów, żeby szerzyć takie informacje, jakie im się wydają słuszne. Jak tysiące innych vlogerów.
Co powiem dziecku, które obejrzało wywiad u Rymanowskiego i teraz będzie karmić swoje dziecko mlekiem krowim? Ty tak na serio? Dzieci powinny moim zdaniem mieć ograniczony dostęp do social mediów, telewizji i youtuba. Jeśli dorosła osoba nie umie weryfikować informacji? To poniesie tego konsekwencje, c'est la vie.
1
@YeastMoss Napisałem „szkodliwy wywiad”, a nie konkretnie ten wywiad. To, że pani profesor gada o krowim mleku, skończy się co najwyżej sraczką, ale problem leży gdzie indziej.
Dziś daje się mówić „babie od mleka”, jutro przyjdzie antyszczep, a pojutrze odkurzą Ziębę i jego „mądrości”. „Ignorancja to błogosławieństwo mas” i właśnie dlatego potrzebny jest mechanizm odpowiedzialności po obu stronach: nadawcy i odbiorcy.
Dzięki prawicowym mediom (a właściwie ich odbiorcom) dowiedziałem się już, że Jan Czochralski budował rakiety V2. Brauna i jego zdanie o Holokauście wszyscy znamy.
Gdyby to było tak proste, że tylko dorosły ponosi konsekwencje swojej głupoty, to nawet bym im kibicował np. w zawodach picia kwasu z akumulatora. I sam bym im ten kwas polewał: oleisty, cieplutki, syczący od wilgoci z naczynia.
Ale nie jest tak prosto. Bo słowo w przestrzeni publicznej ma masę, a zasięg to siła rażenia.
Stanowski po raz kolejny pokazał, że albo jest cynikiem, albo głupcem. Albo jednym i drugim.
Gdyby jeszcze wartościowe treści były szerzej promowane i nie chodzi o to, co ja uznaję za wartościowe, ale o miejsca pokroju „Nauka To Lubię”, gdzie fakty i pasja idą w parze to pół biedy.
Niestety, dziś jest odwrotnie. I dopóki będzie odwrotnie, dopóty nadawca treści powinien być tak samo odpowiedzialny za przekaz, jak odbiorca za jego interpretację.
Z drugiej strony pewnie i macie racje po co "zbawiać na siłę ludzi", którzy wolą zostać w ciemności. Wiedza od zawsze była przywilejem, nie obowiązkiem ,a współcześnie mam nieodparte wrażenie, że coraz częściej jest karą.
3
@AxelF najsmutniejsze jest to, że większość profesorów jest "emerytowana" i odcinak kupony od swoich zespołów :)
2
@Abegor zgadzają się. Nie byłoby w tym nic złego, bo człowiek jest kreatywny do jakiegoś wieku, a w wieku blisko emerytalnym też trzeba jeść, ale właśnie gdyby ci w podeszłym wieku umieli przyznać że właśnie ich zespoły robią robotę. Ale to już taka "trudna prawda" środowiska naukowego.
0
@Abegor Jeśli przestajemy mówić o konkretnym przykładzie, a zaczynamy o ogólnym zjawisku, to porzucamy fakty kosztem idei. Tak - to się stanie, że będzie sraczka i dosłownie z tego powodu jest gównoburza, rozszerzanie, strasznie kto to straszny zaraz nie przyjdzie, jeśli tylko pozwolimy na propagowanie sraczki.
Tymczasem w rzeczywistości - jeśli ktoś pani profesor uwierzy i tej sraczki dostanie, to przestanie jej wierzyć. Ot, cała filozofia. Wyobrażenie, że to wszystko eskaluje do nieprawdopodobnej skrajności i musimy już teraz chronić ludzi, bo zaraz wmówią im właściwości zdrowotne cyjanku potasu i inne Argumenta ad Hitlerum, które w tym wątku już wyszły, to paranoja.
Mówisz też, że to takie proste opowiadać bzdury, ale nawet to nie jest łatwe. Żeby pani profesor opowiadała bzdury u Rymanowskiego każde z nich musiało zbudować swoją karierę i platformę. Myślisz, że osiągnąłbyś to co oni? Wiesz co jest łatwe? Pisanie tych postów.
"Z drugiej strony pewnie i macie racje po co "zbawiać na siłę ludzi", którzy wolą zostać w ciemności. "
Ała. Lubisz treści popularne naukowe i już będziesz ludziom pokazywał światło. Jak już musiałeś to sprowadzić do polityki, to takie już jest lewactwo. Wiara, że ludzkość wymaga zmiany i to Ty jesteś wykwalifikowany, żeby podjąć się tego zadania. Rozumiem, też byłem młody.
Nieraz leczyłem pacjentów, których rodziny próbowały najróżniejszych praktyk, żeby pomóc swoim ciężko chorym bliskim. Mimo, że całe przedsięwzięcie bazuje na wiedzy naukowej, ostatecznie chodzi o ludzi. Nie potrzebuję, żeby rodziny rozumiały, czemu homeopatia, kryształy energetyczne i inne olejki to bzdura. Nie potrzebuję, żeby rozumieli postępowanie, jeśli tego nie chcą. To naprawdę nikomu nie służy. Tylko zespół musi mieć pojęcie o medycynie. Rodzina ma przetrwać ten dramat.
Tak sobie myślę, może arogancko, że skoro nawet w kontekście krytycznej choroby i śmierci nie trzeba ludziom wiedzy wtłaczać do głowy... to może w innych tematach tym bardziej nie?
4
@Aragorn33 tylko to jest tak, że są dwa momenty na weryfikację tego co plecie gość. Jeden to oczywiście na żywo, co wymaga wiedzy, ale można taką weryfikację zrobić napisy z adnotacją, przed wywmitowaniem materiały. Natomiast jest ważne samo podejście, praca włożona w przygotowanie. Świetnie omawia to Dawid w tym filmie:
Jest olbrzymia różnica między wolnością słowa a wyłganiem się z odpowiedzialności za to co się publikuje.
2
@YeastMoss Czyli jestem lewakiem bo szanuje wiedzę i uważam, że niesie rozwój ? Trochę pokrętna logika. Szczególnie jeżeli pracujesz w medycynie. Zdaje się, że fizyka i chemia dała RTG i MRI, a nie ideologia. Wydawało mi się , że szacunek do wiedzy i faktów to oznaka rozsądku i chęci rozwoju, a nie poglądów politycznych. Tak się składa, że już osiągnąłem czysto naukowo więcej niż Pani Profesor:). Widocznie nie głoszę teorii o zdrowotnych właściwościach cyjanku, żeby zasłużyć na zaproszenie do Rymanowskiego :)
0
@Abegor A nazwałem Cię lewakiem? Powiedziałem, że takie jest lewactwo w kontrze na Twoje sprowadzanie opozycji do prawaków. Mogłeś nie tykać polityki, ale wolałeś zostać lewakiem.
Stary, przecież w moim poście masz swoją odpowiedź. Powtarzając - tak, nauka to podstawa naszych medycznych technologii, ale oczywiście, że chodzi o coś innego. Wiara, że w ogóle warto spędzać czas lecząc choroby jest konsekwencją pewnej filozofii.
"Wydawało mi się , że szacunek do wiedzy i faktów to oznaka rozsądku i chęci rozwoju, a nie poglądów politycznych"
OK, ale co innego zrobił Rymanowski zapraszając profesora, żeby się od niego dowiedzieć faktów o żywieniu? Przypominam - to Ty wmieszałeś w to politykę.
"Tak się składa, że już osiągnąłem czysto naukowo więcej niż Pani Profesor"
To nie będziesz miał problemu, żeby to udowodnić :) Piszesz tak do bólu naiwnie, że posądzałbym Cię o ukończenie pierwszego roku studiów, więc zwykłe słowa nie wystarczą.