- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1184 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
99 odpowiedzi
Raphinha11
2
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1184 Culés
68
Chłop wchodzi do banku pięć minut przed jego zamknięciem i ma pretensje, że nie zostanie obsłużony. I jeszcze to podkreślenie, że chce wpłacić 4 miliony.
Roszczeniowość i bida umysłowa w pełni. Mbank się chyba po tym już nie podniesie.
62
@NeroTFP1 Niezła Pałka z niego...
55
@Danny Gaucho
Bogusław ten kto sławi Boga, Ludmiła to ta, która jest miła ludziom, Bożydar to dar Boga, a Pałka to pałka.
1
@NeroTFP1
Gdzie tu bieda umysłowa i roszczeniowość?
Przyszedł do banku w godzinach pracy, więc powinien zostać normalnie obsłużony. Trafił po prostu na jakiegoś śmierdzącego lenia, któremu nie chciało się już pracować. I tyle.
46
@SawneyBean No tak, bo ktoś ma ochotę pracować nadgodziny. Co innego jakiś osiedlowy sklep gdzie właściciel obsługuje, to wtedy głupie podejście nie obsłużyć. Ale tutaj?
5
@NeroTFP1 ty no jak u mnie w firmie ktoś zadzwoni o 14:59 to nikt mu nie powie, że zaraz 15 i niech dzwoni jutro. Chodzi tutaj o szacunek do klienta
68
@SawneyBean
W tym wszystkim warto być po prostu człowiekiem. Jeżeli mam sprawę, która wymaga 30 minut, to jestem na tyle wyrozumiały dla drugiej osoby, która być może spieszy się do dziecka, na autobus lub do rodziny, że zwyczajnie tego nie robię pięć minut przed zamknięciem placówki. Właśnie dlatego, że szanuję drugą osobę.
Do Lidla też teoretycznie możesz wejść 3 minuty przed zamknięciem sklepu i zacząć robić zakupy przez 30 minut, bo przecież wszedłeś jeszcze przed zamknięciem i muszą Cię obsłużyć, ale zwyczajna przyzwoitość nakazuje tego po prostu nie robić.
A bieda umysłowa jest w tym, że tym wpisem chciał się przy okazji pochwalić, że jest na tyle bogaty, że wpłaca 4 miliony, tak jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
12
@A4ron i tak i nie, bo możesz odebrać, ale jeśli z jakiegoś powodu musisz wychodzić z firmy - to możesz zaproponować oddzwonienie jutro.
To też byłoby z szacunkiem do klienta.
0
@Danny Gaucho PodPałka :D
47
@NeroTFP1 Kolejny materialista, który myśli, że pieniądze stawiają go powyżej ustalonych zasad.
7
@A4ron No tak , szacunek ,że 30 min ktoś musi siedzieć dłużej w pracy bo jasniepan chce otworzyć konto i wpłacić miliony xd czas realizacji nie pozwalał na to by zmieścić się w czasie pracy i dziękuję dowidzenia. Ewidentną wina banku ,że nie przewiduje takich sytuacji , a nie pracownika.
1
@Benz pewnie tutaj masz racje, ale przypominam sobie przykład jak wpadłem do Carrefoura 5 minut przed zamknięciem kupić wodę dla pracowników i ochroniarz mnie zatrzymał mówiąc, że zaraz zamykamy. Ja mu mowie ze mam 5 minut i się wyrobie, on stwierdził ze nie mam szans dojsc do tej alejki, załadować wodę, zapłacić i wyjść w tym czasie. Wyrobiłem się w 3 minuty. Możliwe, że Pani w banku wiedziała ile to zajmie a może po prostu tak powiedziała bo nie chciało jej się już tego dnia? Ja nie wiem w banku nie pracuje
Komentarz usunięty przez użytkownika
11
@A4ron Szacunek to należy też mieć do samego siebie. Bank zyska klienta obracającego milionami, klient załatwi bezproblemowo sprawę, a co z tego będzie miał pracownik, który został pół godziny dłużej w pracy? 20 zł więcej do wypłaty? xD Ja na jego miejscu zrobiłbym to samo.
4
@NeroTFP1 sranie w banie i sciema, frustrat chcial dowalic i wymyslil historyjke, szkoda ze nie 500mlnow
8
@SawneyBean Ty musisz być nieźle ograniczony umysłowo.
5
@A4ron nie trzeba być pracownikiem banku, żeby wiedzieć, że założenie konta i przyjęcie takiej kwoty pieniędzy wymaga czasu.
Ja też nie pracuje w banku i zastanawiam się, czy jest jakaś specjalna procedura przy takiej kwocie, czy może musi być ktoś wyżej postawiony, żeby to zaakceptować itp.
1
@mrboom na pewno nie zrobisz takiej operacji sam, jest potrzebna druga osoba, która to zaakceptuje, nie wiem czy ktoś wyżej postawiony, czy równoległy, ale klepnąć ktoś inny to musi.
0
@NeroTFP1
Ale każdy medal ma dwie strony. Temat dzieci, rodziny, pracy i wszystkiego co wymieniłeś - równie dobrze może dotyczyć tego, który przyjechał do banku założyć konto.
Nie zrobił przecież tego specjalnie, ale innej możliwości może nie miał (np. przez pracę, przez dzieci itd.)
PS: są z góry wyznaczone jakieś godziny w których lepiej się już nie pojawiać w banku? Coś w stylu:
zakładasz konto - minimum pół godziny przed
zakładasz konto firmowe - 45min przed
krótkie zapytanie - do 10 minut przed
kredyt - 35-45min.
Powinni wszystko ładnie rozpisać na kartce i powiesić na drzwiach banku :-)
@Kubsoleon
Miło nam, że się przedstawiłeś. Współczuję i mimo wszystko życzę powodzenia, jakoś sobie poradzisz w życiu.
0
@negreanu Kiedyś mi kierowniczka w biedronce to samo powiedziała bo przeprosiłem że robię zakupy przed samym zamknięciem to powiedziała że liczy się godzina wejścia do sklepu, a zakupy mogę robić nawet 2h.
9
@SawneyBean Został normlanie obsłużony i poinformowany, że procedura zakładania konta to nie 5, czy 10 minut, zatem operacja jest niemożliwa do przeprowadzenia.
Ponadto rozpoczęcie realizacji zlecenia założenia konta zapewne wpłynęłoby na inne procedury i rutyny obowiązujące w banku, przykładowo rozliczenia, księgowanie, raporty, systemy informatyczne, pracę ochrony, itp.
3
@SawneyBean sam się orasz. Przeczytaj tweet.
Poszedł do innego banku, czyli miał czas.
0
@NeroTFP1 To ja spytam tylko o jedno - bank jest dla klientów czy dla pracowników?
6
@NeroTFP1
trafiłeś dokładnie w punkt, to że ktoś siedzi dłużej nie znaczy że musi wymagać tego od innych, bo tak jak piszesz może pan iz banku musi wyjść punkt bo odbiera dziecko itd. itp.
mówi się o szacunku do klienta a gdzie tu szacunek do drugiej strony, czyli klienta banku
oczywiście wpis okraszony kwotą żeby wyszło lepiej, że niby ma kasę itp. już nie mówiąc o tym że pisać sobie każdy może ale co sobie przed znajomymi popisał to jego
0
@NeroTFP1 Uważasz że to roszczeniowość? Jeśli facet faktycznie przyznał się do tego ile chce wpłacić, to pokazuje to tylko jakie warunki dla sektora bankowego stworzyli nasi politycy. Banki nie muszą ze sobą rywalizować oprocentowaniem, nie muszą proponować korzystnych lokat czy innych produktów na których klient może coś zarobić bo nie potrzebują ściągać z rynku kapitału. Wystarczająco dużo zarabiają na prowizjach od wpłat, odsetkach od kredytów hipotecznych i opłatach za prowadzenie konta. Tłustego torta dalej starcza dla wszystkich, promujemy obrót bezgotówkowy nie stawiając im żadnych wymagań. Jaki jest problem nakazać im pracę do 20:00 oraz w soboty i niedziele skoro chcemy żeby wszystkie transakcje przechodziły przez ich ręce?
1
@maroon
a pracownik banku to niewolnik że pracuje po godzinach pro bono czy nie?
rozumiem że jak wychodzi o 17 aby odebrac dziecko z przedszkola i ma na to pół godziny i sporo drogi to ma zostawić dziecko bo ważniejsze jest przyjęcie malo rozgarniętego kolesia który nie może przyjść wcześniej bo nie wie ze zakładanie konta to 5 min, juz nie mówię o pracy innych osób w banku - ochroniarz, druga osoba do potwierdzenia kasy itp.
3
@lucca87 Założyć konto można nawet przez internet, do banku musiałby się udać jedynie żeby przeprowadzić taką dużą transakcję. Także to jest szukanie problemu na siłę. To czy złożyłby ten wniosek przez internet, czy osobiście niczego nie zmienia bo tego samego dnia i tak by nie przeprowadził transakcji. Każda transakcja powyżej 15 tyś euro musi być zweryfikowana nie tylko przez bank. Trzeba się zgłosić bodajże do Urzędu Skarbowego.
16
@maroon jak widać po odpowiedzi Mbanku jest i dla klientów i dla pracowników. Odpisali że ważny jest też dla nich szacunek do ich potrzeb pracowników. I mają rację
7
@A4ron "Ja nie wiem w banku nie pracuje"
Ja w zeszłym roku wpłacałem na konto ok. 90 tyś. zł (ze sprzedaży nieruchomości) Na konto które już miałem założone od lat, więc chodziło tylko o wpłatę gotówki. W banku byłem kawałek przed 16tą, od razu do okienka podszedłem. Trzeba było formalności załatwić, przeliczanie (na automacie) i to podwójne (pewnie takie procedury dla pewności), wyjaśnienia skąd kasa (akt notarialny sprzedaży do skserowania) bo są jakieś przepisy że wpłaty powyżej jakieś tam sumy należy uzasadnić pochodzenie środków (chyba jakąś informację do skarbówki nawet wysyłają), wklepywanie tego do ich systemu itd. Wyszedłem stamtąd po 16:30.
Także zobacz że zwykła wpłata kilkudziesięciu tysięcy na istniejące już konto trwała ponad pół godziny, a gość przyszedł rzekomo z 4 milionami i jeszcze konto chciał zakładać na 5 minut przed zamknięciem...
3
@maroon Bez tego jednego klienta upadnie.
@SawneyBean A pracownik banku nie może mieć dzieci, które może trzeba odebrać na czas itp. A po za tym taka wpłata wymaga potwierdzenia.
3
@A4ron Oczywiście pracownik, który zostanie po godzinach swojej pracy ma za nie płacone? Czy jak zawsze typowy januszex "hehe 15-30 minut to nie nadgodziny"
@SawneyBean konto bankowe to można przez internet założyć, a nie przychodzić 5 minut przed zamknięciem. Autor tweeta popisał się jedynie brakiem szacunku dla pracowników. Oni mają pracować za darmo po godzinach, bo jemu się należy xd
3
@SawneyBean Bieda umysłowa i roszczeniowość jest w tym, że gość skoro prowadzi firmy które wycenia na 50 mln złotych to zapewne jest na tyle inteligentny że wie że konto zakłada się dłużej niz 5 minut więc jego pojawienie się 5 minut przed zamknięciem to ww. Dodatkowo ma pretensje że pracownik który ma płacone za 8h pracy nie chce zostać dłużej bo jaśniepanicz przyjechał i on chce założyć konto i uwaga on ma 4 mln - te jego 4 mln to są groszowe sprawy dla banku. Dodatkowo taki biznesmen jak on to chyba nie musi fatygować się do banku specjalnie - bo a.) ma przydzielonego doradce klienta biznesowego b.) może to zrobić przez internet, bo chyba nie przyniósł 4 milionów złotych w gotówce do banku :)
Podsumowując: roszczeniowy Janusz przyszedł, wymagał żeby pracownik został po godzinach i go obsługiwał, a na koniec się obraził i wylał swoją złość na twitterku. W sumie sytuacja win-win jest bo mbank nie będzie musiał się użerać z nim w przyszłości, a on poszedł do banku który prowadzi styl pracy januszo-korpo gdzie ludzie tyrają po godzinach żeby prezes mógł kupić nowy dom w Hiszpanii.
1
@Bykunn Czy mają rację z takim podejściem do klientów to już rynek oceni. Ja tam dwa razy się zastanowię nad skorzystaniem z ich usług skoro oni nawet do nowego klienta nie potrafią elastycznie podejść
10
@maroon "Podejść elastycznie" czyli pracownik robiący za darmo nadgodziny, bo jaśnie wielmożny Pan Klient musiał przyjść 5 minut przed zamknięciem XD
Nie ma to jak szacunek do drugiego człowieka xd
5
@SawneyBean no to jak przyszedł na załatwianie takiej poważnej sprawy która trwa 30 min przed końcem to pracownik mógł otworzyć papiery i po 5 min zamknąć i powiedzieć żeby przyszedł w godzinach pracy jutro dokończyć xd Ale mu tego oszczędził.
Ale w Polsce nadal podejście do pracowników typu klient mój Pan i pracujmy dla niego do utraty tchu w płucach mocne. Zupełnie bez szacunku do drugiego człowieka i tego że ma swoje życie i swoje sprawy po pracy.
1
@Commandement To już ich sprawa jak to rozwiążą. Myślę,że gdyby na przykład zostawili sobie okienko dla klientów że przyjmują ich do 16-30 aby na spokojnie ich w razie czego obsłużyć to nie byłoby takiej gównoburzy
4
@maroon Gównoburzę zrobił jeden roszczeniowy "przedsiębiorca", większość ludzi (nawet w komentarzach pod tweetem, popiera zachowanie pracownika i mbanku.
Z resztą skoro jest z niego taki biznesmen to powinien wiedzieć ile czasu zajmuje otwarcie konta i z szacunku do drugiego człowieka i jego czasu wolnego darować sobie przyjście na chwilę przed zamknięciem. Ale wtedy nie mógłby wrzucić tak viralowego tweeta xd
1
@Commandement Ale jednak to gówno się do marki przyczepiło.
3
@mrboom
I poszedł do tego innego banku wcześniej, czy może z innego powodu? Bo masz racje, miał czas. Po godzinie 16 :-)
@against_modern_football
Jest też zapewne na tyle inteligentny, że wie iż nie ma żadnego problemu żeby w takiej losowej sytuacji, godziny pracownika banku się wydłużyły. To normalna rzecz na całym świecie, ja sam w swoim życiu miałem minimum kilkanaście sytuacji, gdzie ktoś "z mojego powodu" dłużej popracował.
Aktualnie mam ich również sporo, kiedy to ja pracuję dłużej (lub w weekend) z powodu swoich klientów.
To kwestia podejścia po prostu. Można być typowym polaczkiem cebulaczkiem, który pracuję od "gongu do gongu". Można też być normalną osobą, która czasami zrobi jakiś wyjątek.
Nikt przecież nie pisał o codziennych kolejkach do zakładania kont o godzinie 15:55.
2
@SawneyBean Jakoś niektórych pominąłeś, ciekawe czemu:)
@maroon Bez dwóch sobie nie poradzą:) Pracownik banku nie ma życia prywatnego?
4
@SawneyBean dalej nie widzisz różnicy
Ty piszesz o swoich klientach, z których Ty miałeś jakiś profit
A jaki profit miałaby ta osoba, która by została dłużej? Pewnie żadnego.
A druga kwestia, już tu Ci kilka osób pisało, że wpłacenie takiej gotówki to nie jest taka prosta sprawa, wymaga kilku osób do takiego przedsięwzięcia. Teraz mieli specjalnie ściągać kogoś do pracy, bo jaśnie pan przyszedł?
Edit
W komentarzu napisał, że chciał wpłacić pieniądze przelewem, czyli można było wszystko spokojnie zrobić przez internet
5
@NeroTFP1 Opis z Twittera: DBA/ Seryjny przedsiębiorca/ 10xCEO/ Anioł Biznesu roku 23/ Podcaster/ Kontrarianin/ Strateg biznesu/ Mądrala i cholera wie co jeszcze.
xD
2
@SawneyBean Panie Pałka, nie wiedziałem że Pan jest też użytkownikiem La bamby.
@DonCarletto Jeszcze Magister i Dr Habilitowany
5
@SawneyBean A zapłaciłbyś tej osobie za nadgodziny?
@NeroTFP1 Warto czasem być człowiekiem
0
@gaucho104 To spoko, tylko że odpowiedź pewnie do kogoś innego miała być, bo ja tutaj posta nie pisałem pod tym tematem.
5
@SawneyBean Nie no mocno wjechałeś o polaczku cebulaczku, który pracuje od gongu do gongu xD Od gongu do gongu pracuje nie polaczek cebulaczek tylko Polak który szanuje siebie i swój czas, a darmowe nadgodziny robi niewolnik który pracuje na swojego pana :) Mógł przyjść o 10 to by wszystko załatwił, a tak robi sztuczną gównoburze z powodu swojego braku myślenia. Tutaj jest najlepsze podsumowanie tego gościa i mbank również wyjaśnił temat https://wykop.pl/cdn/c3201142/88aa14f20f6e8ff4e258355ffb991941eef391a7bc105d80677d41cba8d534e0.png
3
@SawneyBean Miałem napisać odpowiednia litanię, ale widzę, że już wystarczająco Cię zezłomowali i w zasadzie nie ma czego zbierać.
1
@against_modern_football A co miał powiedzieć mbank w takiej sytuacji? Próbuje przekuć to na swoja korzyść i jakoś wyjść z tego PR-owo. A i tak każdy ma prawo wyciągnąć swoje wnioski z opisanej sytuacji. I pewnie ile ludzi, tyle tych opinii będzie.
3
@NeroTFP1 Pałka niezłą reklamę mbankowi zrobił. :D
Ktoś tam w komentarzach napisał, że mniej więcej tak wyglądałaby praca pracownika banku w tym przypadku
"-zalozenie rachunku firmowego to minimum godzina, teraz dochodzi jeszcze sprawdzanie z rejestrami, w tym z Centralnym Rejestrem Beneficjentów Rzeczywistych, listami sankcyjnymi i bazą PEP, jest trochę manualnej pracy i weryfikacji dokumentów"
Półtorej, dwie godzinki nadgodzin bo wielki pan przedsiębiorca chce założyć konto + jeszcze system który raczej nie działa 24/24, skoro dany bank zamyka się o danej godzinie. Niezła odklejka od rzeczywistości z bronieniem pałki - na całe szczęście to pojedyncze komentarze.
1
@mrboom "A jaki profit miałaby ta osoba, która by została dłużej? Pewnie żadnego." No i to jest właśnie poprlowskie podejście do pracy i do firmy. Profit ma taki ze w ogóle ma tę pracę. To jedna sprawa A tę pracę zapewnia jej klient. Ale z drugiej strony - owszem - to też wina wielu firm,że nie dbają o to aby pracownik czuł się "współwłaścicielem" firmy w której pracuje. I aby byl odpowiednio doceniony za elastyczne podejście do klienta, czasem za to że da cos od siebie aby firma dzięki temu zyskała. A trzecia strona medalu to jeszcze taka,czy gdyby ten klient został obsłużony,to czy też by popełniał jakies wpisy aby pochwalić takie podejście banku.
3
@maroon To jak ma to życie prywatne pracownik banku bo jakoś do tego się nie odnosisz? Tak samo dk tego, że taka wpłata wymaga potwierdzenia, pasuje do narracji?
6
@maroon Mbank powiedział to co jak widać nawet tutaj uważają w większości ludzie że przyszedł gamoń 5 minut przed zamknięciem i płacze że go nie obsłużyli i że ktoś nie poświęcił swojego prywatnego czasu po pracy żeby go obsłużyć.
"poprlowskie podejście do pracy i do firmy. Profit ma taki ze w ogóle ma tę pracę." - to własnie to co przedstawiasz to jest PRLowskie podejście czyli "kiedyś to człowiek pracował i się cieszył że ma pracę, a nie od razu o zarobki". Jak człowiek sam siebie nie będzie szanował to nikt go nie będzie szanował. Ma płacone do 17 to o 17 kończy a nie siedzi i nabija darmowe nadgodziny
3
@SawneyBean Nie Leń tylko każdy ma płacone za odpowiednią liczbę godzin.
Banki są otwarte od 6 do 8h dziennie, ten panicz miał dużo czasu by tam się zjawić.
Chyba że odpali procent od tej wpłacanej kwoty kolesiowi który musi robić bezpłatne nadgodziny w banku.
Szanujmy się nawzajem
2
@A4ron jeżeli tak mówisz to podaj numer do Ciebie na te Twoje "call center" będę codziennie dzwonił o 14.59 i zajmę Ci trochę czasu
3
@NeroTFP1 do innego banku poszedł? Znalazł dłużej pracujący, wątpię
Do tego widział że do której jest czynny ten do którego wszedł, i zdziwiony?
Poza tym to ściema jakaś ktoś reklamę po prostu robi bankowi albo sobie
6
@maroon no z tym podejściem do pracy to poleciales grubo ;)
Ja na swoim przykładzie wiem jak to wygląda, mogę opisać po krotce.
Pracowałem na myjni, czynna od 8 do 18. Nie rzadko przyjeżdżały osoby 5-10 minut przed zamknięciem. No i teraz się zaczyna sedno sprawy, wszystko zależy od osoby. Niektórzy przychodzili i grzecznie pytali, czy zdążymy, czy da radę. Inni sobie siedzieli w aucie, czekali aż się zwolni stanowisko, kompletnie niezainteresowani godzinami pracy. Jakie podejście klienta, takie podejście też nasze. Najczęściej jednak rozmowy wyglądały tak:
-nam nikt za nadgodziny nie płaci, dopłaca Pan po 10 zł na głowę, zostajemy i robimy, nie? To zapraszamy jutro od 8.
Na sugestie, że pracujemy do 18, a jest 17:52:
-dobrze, może Pan wjechać, ale punkt 18 kończymy usługę, na takim etapie, na jakim będziemy, pasuje?
I to nie tak, że robiliśmy to po złości, czasami po 10 godzinach zwyczajnie już ci się nie chce, masz jakieś plany, autobus czy tramwaj do domu, na który jak nie zdążysz, to musisz czekać na następny i w sumie jesteś kolejne pół godziny w plecy.
Do tego to nie tak, że umyjesz auto i nara. Trzeba posprzątać hale, wszystkie sprzęty schować, zamknąć. Ja wiem, że zaraz powiesz, że jak raz byś został to by mi korona z głowy nie spadła. Zgadzam się, dlatego wielokrotnie zostawaliśmy sami z siebie nie mając z tego nic. Niestety nie każdy to potrafił docenić. Z czasem już się nauczyliśmy klientów, wiedzieliśmy kiedy warto zostać, a kiedy nie.
1
@mrboom
I to właśnie to polaczkowe-cebulowe podejście o którym pisałem. Całe szczęście, dawno wyrosłem z tego.
Typowe podejście na zasadzie, że jeśli ja nie mam żadnych korzyści - to nie zrobię nic dodatkowego dla nikogo.
Takich buraków nie brakuje, ale są i normalni ludzie, którzy po prostu czasem zrobią coś bezinteresownie. Nawet jeśli nie będą mieli za to zapłacone.
@MesQueUnClub_87
Być może, w Twojej głowie zostałem zezłomowany. Pamiętaj tylko, że po za Twoim „myśleniem” - istnieje realny świat, w którym różne rzeczy mogą wyglądać inaczej :-)
1
@against_modern_football
Od gongu do gongu, pracuje typowy polaczek który robi na kogoś. Taki, któremu nawet przez myśl nie przejdzie, że można czasami zostać dłużej w pracy - tak bez większego powodu, bez dodatkowej kasy (bo np. sytuacja tego wymaga)
Na swoim własny doświadczeniu wiem, że można i wcale korona z głowy nie spadnie. Tym bardziej, jeśli mówimy o jednorazowej (czy bardzo sporadycznej) sytuacji.
2
@NeroTFP1 A ilu takich jest, co przychodzą do marketu na zakupy 15 minut przed zamknięciem? Markety zamykają o 21, 22, czasem nawet o 23, a i tak w tygodniu nie wygospodarują sobie czasu żeby spokojnie zrobić zakupy. Podpowiedź. Chcą aby wszystkie niedziele były handlowe. A i tak brakłoby im czasu w tygodniu... xD
1
@against_modern_football No właśnie nie. Myślę że nie rozumiemy się do końca. W PRL-u ludzie mieli wywalone na zakład pracy bo byl państwowy i w zasadzie nie mógł zbankrutować. I właśnie w takim systemie ludzie nie musieli się wykazywać bo i tak nikt tego nie doceniał. Nie chodzi mi też o to co jest obecnie,że nawet jak się ktoś wykazuje to go wtedy wykorzystują. Bo to też jest totalna patologia. Wspomniałem o tym w poprzednim poście,że nie o to w tym chodzi. Nie jest to żaden zarzut do tego pracownika ale raczej do tego banku,że nie ma w jego systemie miejsca na elastyczne podejście do klienta.
4
@SawneyBean typowo polaczkowe-cebulowe podejście
Tak, dokładnie :)
Raz pokażesz, że możesz zostać, to potem będzie wymagane to od Ciebie. Raz pokażesz, że możesz coś zrobisz, to później będzie to norma, bo już to robiłeś. A przy pierwszej lepszej okazji pracodawca jak tylko będzie mógł, to kopnie w dupę.
Jakbyś przeczytał mój poprzedni post, to byś zauważył, że zdarzało się coś robić bezinteresownie. Z tym, że zazwyczaj to niesie za sobą więcej minusów niż plusów.
Bo siedzi szef, przyjeżdża klient, który jak ja robię, to też siedzi. Jeden płaci, drugi zarabia. Ja pracuję, a nie mam nic. Słaby uklad
0
@mrboom To o czym piszesz to jest juz patologia w drugą stronę. W takim przypadku jaki opisujesz można by było zaznaczyć i napisać w godzinach otwarcia,że ostatni wjazd macie te 15-20 minut przed zamknięciem i być może trochę by to rozwiązało problem. Jesli to się zdarza nagminnie to ktoś powinien się tym zająć i ustalić pewne zasady. I nie rozumiem skąd założenie,że chodzi mi o jakies darmowe nadgodziny.
3
@maroon "No właśnie nie. Myślę że nie rozumiemy się do końca. W PRL-u ludzie mieli wywalone na zakład pracy bo byl państwowy i w zasadzie nie mógł zbankrutować. I właśnie w takim systemie ludzie nie musieli się wykazywać bo i tak nikt tego nie doceniał."
Nie rozróżniasz podstawowej kwestii - w PRL rzeczywiście miał płacone czy robił czy nie robił przez te 8h.
Tutaj oczywiście, że ma się wykazać ale w ustalonych godzinach pracy. W tych godzinach pracy może się wykazywać na wiele sposobów. Hasło PRL mówiło czy się stoi czy się leży .... Jeśli pracownik teraz będzie leżeć to pracodawca mu podziękuje.
"Nie jest to żaden zarzut do tego pracownika ale raczej do tego banku,że nie ma w jego systemie miejsca na elastyczne podejście do klienta."
Oczywiście, ale a/ jesli nawet bylaby jakas extra finansowa incentywizacja za taką sytuację (pytanie jak bardzo to jest powtarzalne, że przychodzi koleś parę minut przed zamknięciem i chce wpłacić kilka milionów złotych"
b/ pracownik nie jest w stanie tego przewidzieć, a może mieć dane plany tego dnia i i tak zrezygnuje z takiej powiedzmy extra kasy
c/ w placówce to może nie być tylko 1 pracownik plus właśnie dana sytuacja może wymagać więcej niż 1 osoby - osoby wyżej wspomniały np. o autoryzacji itp albo sprawdzeniu pewnych kwestii - sankcje, może też pranie pieniędzy itp
1
@NeroTFP1
hmm myślę że już nic tego dnia w żadnym banku nie załatwił hahahaha
0
@SawneyBean
Tu nie chodzi o żadnego lenia tylko pewnie o to że gdy jej wyłączą wszystkie serwery to nic nie sprawdzi i nic nie zrobi wystarczyło przyjść o 16 i by nie było problemów
6
@NeroTFP1 @MesQueUnClub_87 @KamQiX @mrboom Poświęciłem trochę swojego życia i trochę przewertowałem komentarze pod tym twittem.
Możliwe, że cała dyskusja, która tutaj się odbyła jest o sytuacji, która mogła nie mieć w ogóle miejsca :=]
5
@Danny Gaucho Trollami gardzę tak samo, więc dalej jest zwykłą pałą.
3
@NeroTFP1 @maroon bank ma głęboko jego 4 mln ponieważ nie zarabia dużo na depozytach, w w przypadku braku środków mają jeszcze tańsze środki z NBP. Ten idiota myśli że przy wpłacaniu 4 m (chyba płacił w drewnie) będą go traktować jak króla.
@SawneyBean nie jest ważne o której przyszedł tylko o której skończą go obsługiwać. Pracownicy też mają swoje obowiązki jak choćby odebranie dzieci etc.
3
@A4ron serio myślisz, że takie sprawy załatwia się w 5 minut?
Druga sprawa piszesz o szacunku do klienta, który sam nie potrafi uszanować cudzego wolnego czasu. Śmieszne
0
@mekston Dobrze - ta konkretna sytuacja to jedno,ale tu wyżej ktos napisał, że jaki profit ma z tego ta osoba ze zostałaby dłużej. I takim podejściem gardzę. Ale gardzę głównie firma która nie buduje takich relacji ze swoim pracownikiem, że ten czuje się współwłaścicielem firmy i że mu przez to zależy. To jest dla mnie patologia.
2
@NeroTFP1 Jak dla mnie tutaj jest wszystko wyjaśnione. Pałka nie zabrała głosu, choć innym odpowiada. I tyle z tego pieprzenia niektórych tutaj o zostawaniu po godzinach, podejściu do klienta itp. Ten klient to sam jest jakiś podejrzany.
https://x.com/naprawdejoanna/status/1806042046957789515
0
@A4ron "Chodzi tutaj o szacunek do klienta" czyli pracownik musi szanować klienta, a klient już pracownika nie?
A jeżeli ta osoba za 20 minut ma ostatni pociąg?
Poza tym takie kwoty to się chyba zapowiada, a nie wpadasz z walizką i dzień dobry, to nie dziki zachód.
0
@NeroTFP1 Bo to właśnie nie był chłop, to był pan
0
@maroon a co to znaczy dbać o to by każdy z tysięcy pracowników banków czuł się jak współwłaściciel firmy? mam nadzieję, że prowadzisz własny biznes, pozwalasz ludziom wychodzić z pracy kiedy chcą i baa.. dajesz im zarabiać tyle co Ty. Nawet swoim samochodem pozwalasz im jeździć.
Jeśli przez ten "współwłaścicializm" rozumiesz dobrą atmosferę w pracy to sorry, ale gadasz jak gość na zasiłku dla bezrobotnych.
1
@Dari0G Ten link nie pasuje do narracji. Lepiej pisać o cebuli i Polakach.
1
@NeroTFP1 W sytuacji klienta gdy idę coś załatwić na ostatnią chwilę to się pytam czy jeszcze będę obsłużony i rozumiem czasem odmowy. W sytuacji gdy to ja obsługuję klienta to nie odmawiam obsługi bo mam zwyczajnie z tego profit.
0
@shinthps Dobra atmosfera w pracy to bardziej zależy od ludzi którzy ze sobą pracują. Od kierownictwa też,ale ważniejsze jest trafić na dobrych współpracowników. To co innego. Odnosiłem się głównie do takiego podejścia jak ktos w tej dyskusji stwierdził - "nie ma z tego profitu to po co ma robić cos ponadto". I tu juz nawet nie chodzi o tę konkretna sytuację tylko ogólnie. To już normalnie ręce opadają jak się coś takiego czyta.
1
@SawneyBean To jest tak samo jakbyś wszedł do Maca min przed zamknięciem, zamowił 3 duże zestawy i chciał zjeść na miejscu. Nie ważne że wszedł w godzinach otwarcia, zgłosił operację która wymaga więcej czasu. Zresztą widać po wpisie że i Ty i on to taki sam sort, czyli zachowujecie się jak pępki świata. Mi byłoby wstyd wejść do banku 16:55 czy gdziekolwiek i zachowywać sie jakbym byl krolem swiata bo mam 4 miliuony.
1
@A4ron Z calym szacunkiem ale zakup wody nie wymaga wprowadzenia danych do systemu, wydrukowania dokumentow, przeczytania, podpisania i wplaty pieniedzy itp. Do tego w bankach sa rozne procedury przeciwko praniu pieniedzy itp. Jestem wstanie zrozumiec tego pracownika ze po prostu odmowil bo 5 minut to za malo czasu.
0
@NeroTFP1 W sumie sam nie wiem. Jak brałem kredyt hipoteczny to babki po zamknięciu banku jeszcze przez 1h ze mną siedziały i wypełnialiśmy na spokojnie wszystkie papiery.
0
@NeroTFP1 ziomek zrobił problem pracownikowi, który nie przyjął kasiastego klienta (mam nadzieję że nikt się nie czepiał Pani z banku) i się chwali w internecie tym, co za zero skończone. Obsługa klienta czy to 8h 10h czy 12h jest męcząca, a zostać w pracy 25min więcej za co nikt ci nie zapłaci to jest brak szacunku do siebie samego. To jest osoba i może ma psa/dziecko/drugą pracę, nie można oceniać człowieka że chce wyjść z pracy wtedy kiedy mu to przysługuje.
bardzo możliwe że nie ma wypłacanych nadgodzin,
0
@SawneyBean a skąd ty wiesz że to była sporadyczna sytuacja? xD
Pracowałeś kiedyś w sklepie albo gdzieś gdzie klient może wejść kiedy chce i wyjść jak się już namyśli co kupić albo też nie?
ja dorabiam na pół etatu zamykając duży sklep w dużym mieście i nie było dnia żeby nikt nie był w sklepie 10min po planowanym zamknięciu, a trzeba jeszcze rozliczyć kasy...
3
@maroon laska w placówce banku za 6k brutto, odpłatną kartą multisport i najniższym możliwym pakietem w medicover, ma się czuć jak współwłaścicielka multi-biliardowej firmy? xD
2
@Bobo25 dlatego to sciema z ta kasa, dopisal sobie zeby lepiej w necie brzmialo i moze nie wyjdzie przez to na buca
1
@SawneyBean a skad wiadomo o ktorej pracownik zaczal prace? a moze wczesniej i konczy mu sie dobra pracownicza, a moze ma wywalony limit nadgodzin i nie moze? juz pomijajac ze to sciema i tyle
1
@[Oli] Jesli poczytasz ze zrozumieniem to własnie to uważam za patologię. Że ta firma nie dba o odpowiednie relacje z pracownikiem. Ale z drugiej strony jeśli ktoś robi w firmie jak za karę i na odpierdol,to dla mnie druga patologia. Taki ktos nie zasługuje na lepsze warunki.
0
@maroon
W firmie gdzie pracuje mam ludzi w zespołach którzy pracują te 8h idą do domu i chcą mieć spokój i oczywiście jest to całkowicie normalne i zrozumiałe. Mam też takich którzy dają coś ekstra, pracują dłużej i dają większe zaangażowanie. Osoby które dają więcej od siebie i wyrobią lepsze wyniki to i kasę będą zarabiać lepszą i mieć wyższe stanowiska. Osoby które chcą wysiedzieć swoje nie mogą mieć potem pretensji że Ci bardziej zaangażowani są nagradzani.
Ja jestem dla klientów dostępny pod telefonem 24h na dobę bo firma zarabia dlatego że są klienci. Pieniędzy się nie wyczaruje znikąd. Firmy istnieją dzięki klientom. Nie znaczy to że codziennie do wieczora muszę pracować ale nie mam problemu z nagłymi przypadkami. Najważniejsze aby firmy to doceniały
1
@pt9 Dokladnie o to mi chodzi. Niestety u nas jest powszechna patologia albo w jedną albo w druga stronę..
1
@maroon Jest i ciągle się to nakręca. Niemniej bawią mnie ludzie którzy chodzą odbębnić swoje 8h codziennie na wkurwie z ciągłym narzekaniem pouczając mnie że nie mam życia bo pracuje 9-10h wykonując pracę którą bardzo lubię. Kto w tym przypadku będzie zmarnowany psychicznie i fizycznie?
0
@pt9 Jezeli w umowie o prace masz 40 h tygodniowo, to nie dajac komus awansu tylko dlatego ze nie siedzi po godzinach to po prostu dyskryminacja pracownika. Przypomne rowniez ze siedzenie dluzej nie ma zadnego zwiazku z dawaniem extra czy byciem bardziej produktywnym. Ja w 8h robie wiecej niz inni w 11. To nie jest normalne ale w Polsce mnie to nie dziwi. Ja pracuje cale zycie w zagranicznych firmach i tylko polacy maja taka kulture zapier***. Inne nacje leza i podrozuja po calym swiecie a my siedzimy extra 2h w biurze tylko po to zeby dostac troszke wieksza miske ryzu.
0
@creativeopinion Dałem przykład po prostu dwóch pracowników na podobnym poziomie i wydajności w standardowym czasie pracy ale jeden dokłada od siebie coś więcej bo jeszcze pozamyka tematy, zrobi sprzedaż pozostając dłużej.
Jeśli ktoś w czasie 8h jest wydajniejszy i ma lepsze wyniki niż ten co pracuje 10h to oczywiste że na awans zasługuje ten z lepszymi wynikami. Ja współpracuje z wieloma kontrahentami zagranicznymi i w mojej branży zdecydowanie pracują dłużej niż my w PL + mają mniej urlopu i wymuszone przerwy na obiad.
Nie mówię o kulturze zapierdolu ale trzeba wziąć pod uwagę że jeżeli mamy podobne stanowiska to więcej osiągnie ten który pracuje lepiej, więcej czy wydajniej.
Ja pracuje z klientami z ciężką niepełnosprawnością fizyczną, umysłową. Nie patrzę na zegarek jak go obsługuje , jak trzeba spędzić 5 godzin to spędzam 5 godzin. Jak chcę większą pensję to obsługuje więcej klientów i sprzedaje więcej. Nie ma drogi na skróty. Firma jednak to docenia i nie ma problemu aby sobie wziąć po maratonie dni wolne gratis