- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 712 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
6
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
87 odpowiedzi
doc
7
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
22 odpowiedzi
CLS63AMG
30
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 712 Culés
4
-Ukraińcy muszą szukać rezerw dla wojska wśród emigrantów przebywających na Zachodzie. Kijów mógłby zawrzeć porozumienia z Polską i Niemcami, aby współpracowano przy mobilizacji - uważa gen. Waldemar Skrzypczak. Komentuje polityczną burzę u sąsiadów, gdzie sztab i politycy głowią się skąd wziąć pół miliona ludzi potrzebnych na wojnę z Rosją.
Wojsko zaproponowało zmobilizowanie kolejnych 450–500 tys. osób - przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas niedawnej konferencji podsumowującej 2023 rok. W Ukrainie zaczęła się burzliwa dyskusja o tym, skąd wziąć tych kandydatów na żołnierzy. Trwa zarówno mobilizacja prowadzona przez wojskowe urzędy, jak i nabór ochotników do wojska.
- Ukraińcy mogą odnieść fałszywe wrażenie, że kraj będzie chroniony tylko przez tych, którzy tego chcą. Obrona kraju jest koniecznością. Wybierzemy do tego liczbę potrzebnych osób, zwłaszcza dzięki mobilizacji - przekazał w piątek rzecznik ministerstwa obrony Hilarion Pawliuk.
Nieco wcześniej burzę w ukraińskich mediach wywołał wywiad "Die Welt" z szefem MON Rustemem Umerowem. Powiedział on, że wkrótce mężczyźni w wieku od 25 do 60 lat mieszkający w Niemczech i innych krajach "zostaną zaproszeni" do wojskowych ośrodków poboru do Sił Zbrojnych Ukrainy, a władze kraju zastanawiają się nad sankcjami wobec osób, które nie odpowiedzą na tę prośbę.
Dzień później rzecznik ministra tłumaczył, że słowa Umerowa zostały zniekształcone, a sankcje nie są rozważane. - Minister wzywa wszystkich obywateli Ukrainy do wstąpienia do sił zbrojnych, gdziekolwiek się znajdują. To, że nie otrzymaliście wezwania, nie oznacza, że zagrożenie dla Ukrainy zniknęło - tak rzecznik tłumaczył, co minister miał na myśli.
Gen. Skrzypczak: muszą szukać wśród emigrantów
- Ukraińcy są skazani na szukanie rezerw dla sił zbrojnych wśród emigrantów przebywających na Zachodzie - wskazuje gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca wojsk lądowych w Polsce i analityk wydarzeń na wojnie w Ukrainie. - Stoją przed dramatycznym wyborem. Jeśli wezmą mężczyzn z kraju, to zabraknie rąk do pracy w przemyśle, a jeśli problemy z mobilizacją będą się przeciągać, obrona ulegnie rosyjskim wojskom. Za pół roku Ukraińcy znajdą się pod ścianą - dodaje.
W Polsce przebywa 958 tys. osób z Ukrainy, w Niemczech prawie 1,2 mln - wynika z danych Komisji Europejskiej (stan na 5 grudnia). To osoby (mężczyźni, kobiety i dzieci), które korzystają z tymczasowej ochrony w UE. We wszystkich krajach wspólnoty jest ich 4,2 mln. Władze Ukrainy chciałyby ściągnąć mężczyzn do kraju, ale nie wiadomo, jak to zrobić. Już w czerwcu europejska komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson oświadczyła, że Ukraińcom objętym ochroną nie grozi przymusowa deportacja. [WP]
@michal26 @tomek8756 @Kondziubarca @JimMorrisonFCB @Comentateiro @hayek
2
@Kgorecki2500
Według gen. Skrzypczaka Ukraina oraz rządy Polski i Niemiec mogłyby zawrzeć porozumienia o współpracy przy mobilizacji. - Przykład z historii to rok 1940 i mobilizacja Polaków we Francji. Pozwoliło to gen. Władysławowi Sikorskiemu na zgromadzenie kilkudziesięciotysięcznej armii, która stanęła u boku aliantów - przypomniał rozmówca WP.
- Uważam, że Ukraińcy są już spóźnieni z mobilizacją, a sytuacja z zasobami kadrowymi jest krytyczna. W konsekwencji za pół roku nie będą mieli kim bić się z Rosjanami. Ukraińscy politycy brną w jakieś szczegółowe ustalenia i pomysły. Sądzę, że tutaj grają różne ambicje i interesy partyjne, a u niektórych prorosyjskie poglądy. Tymczasem priorytet powinien być jeden, obrona przed agresją Rosji - komentuje gen. Skrzypczak.
- W tej chwili rosyjska armia prowadzi natarcie na kilku odcinkach frontu. Mają zasoby na ofensywę trwającą do lutego czy marca. Chcą zająć linię miast Słowiańsk i Kramatorsk - dodał, odnosząc się do ostatnich rosyjskich postępów na froncie.
Przypomnijmy, że Putin osobiście ogłosił, iż do jego armii zgłosiło się 480 tys. osób, a całe zgrupowanie w rejonie Ukrainy liczy ponad 600 tys. żołnierzy.
Pokłóceni wokół mobilizacji. Gen. Załużny mówi "nie" politykom
Determinacje wsparcia ukraińskiej armii widać też w działaniach wojskowych. "Aby zapewnić realizację zadań odparcia zbrojnej agresji na Ukrainę, proszę o przyspieszenie rejestracji projektu ustawy i jego rozpatrzenia w Radzie Najwyższej" - napisał 20 grudnia w liście do polityków generał Walerij Załużny.
Chodzi o ustawę dotyczącą mobilizacji, nad którą od kilku miesięcy pracują ukraińscy parlamentarzyści. Głosowanie jest planowane w styczniu. Agencja Unian opisuje, że naczelny wódz protestuje przeciwko niektórym zapisom.
Szczególne kontrowersje pojawiły się wokół zapisu, że także kobiety podlegają rejestracji w wojsku i mobilizacji. Załużny napisał wprost, że wywoła to "pewny oddźwięk" w społeczeństwie i zachęci kobiety do masowego opuszczania Ukrainy. Proponuje, żeby do pomysłu wrócić w innym terminie. Podobnego zdania jest prezydent Zełenski, który oświadczył w mediach, że nie podpisze ustawy, która umożliwia mobilizację kobiet.
Generał zaprotestował również przeciwko wprowadzeniu wymiany personelu wojskowego po 3 miesiącach przebywania na froncie oraz urlopów po dwóch latach służby. Zauważa, że Siłom Zbrojnym Sił Zbrojnych Ukrainy dotkliwie brakuje wyszkolonych kadr, dlatego rotacje i długie urlopy są niemożliwe.
Ukraińscy politycy proponują też wymianę co trzy lata kadr "niesławnych" urzędów rekrutacyjnych (TCK). Zapisy wzięły się z kontrowersji wokół urządzania łapanek na poborowych na wsiach oraz w klubach fitness lub zatrzymywaniu poborowych na ulicy.
Ostatnio ukraińskie media ujawniły, że funkcjonariusze służby werbunkowej w Odessie, jadąc po poszukiwanego poborowego, dla niepoznaki użyli karetki pogotowia. W innym przypadku kierowca ciężarówki został zabrany z postoju na autostradzie. Auto wraz z ładunkiem pozostawiono na drodze.
Jednak przeciwko tym zmianom protestuje generał. Jego zdaniem taka wymiana kadr TCK "zniszczy system rachunkowości wojskowej". [WP]
3
@Kgorecki2500 Raczej to niewykonalne, ale uważam, że osoby innego obywatelstwa, niż polskie, które nie stosują się do naszego prawa (chodzi mi o przepisy z kodeksu karnego, nie wykroczeń) powinni być deportowani (np. popełniający przestepstwo jazdy pod wplywem alkoholu u nas w Polsce). Nie dotyczy to tylko Ukraińców, ale wszystkich nacji by była jasność.
0
@Kgorecki2500 Niech sobie wezmą ochotników spośród nielegalnych imigrantów. Albo ogłosza pobór w Afryce. Sądzę iż znaleźliby wielu chętnych, oczywiście gdyby im zaoferowali dobrą zaplatę.