- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1547 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
78 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
16 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1547 Culés
10
https://finanse.wp.pl/brakuje-chetnych-do-pracy-w-sklepach-winne-pokolenie-z-6935437190843360a
Zawsze mnie smieszy, jak ciagle sie narzeka na GEN Z, ze nie chcie dzialac za te place co sa oferowane w sklepach...moze jakby byly te kwoty wysze a czlowiek nie mial by problemu z nich prezic, to by sie chetny znalezli...
50
@MatBac1991 gen z wreszcie ceni swój czas i pracę i nie chce pracować w januszexach za najniższą krajową, bardzo dobrze.
26
@MatBac1991 Właścicielka ocenia, że nie chodzi do końca o pensję, bo pracownicy zarabiają u niej 3-3,2 tys. zł "na rękę".
XD
46
@Jakchcesz Wreszcie ludzie zrozumieli, że pracuje się by żyć, a nie żyje aby pracować.
8
@MatBac1991 jest też druga strona barykady, trudno wymagać by praca w której 50% to czekanie i która nie wymaga jakichś specyficznych umiejętności była wynagradzana wyżej niż najniższa krajowa..
4
@MatBac1991 wiele lat byłem kelnerem i uważam, że nie każdy się na to nadaje. W sensie do pracy z ludźmi. Trafiają się naprawdę różne typy "ludzia". Od uśmiechniętych, miłych, przez "neutralnych", do zwykłych chamskich buraków. Myślę, że ludziom nie chce się pracować w handlu i użerać z Januszem, który pyta "a czemu to takie drogie?" i dyskutuje z Tobą. Prawda jest taka, że starsze pokolenie już ma jakąś pracę i niekonieczne szuka nowej. Osoby typu "introwertyk" też muszą zarabiać i żyć, ale wierzę, że takie młode osoby, zaraz po maturze, zachłysną się wypłatami, ale jak zobaczą, że to się wiążę z nierzadko stresem, czy byciem obrażanym, a już nie wspomnę o gównianych godzinach, to po prostu rezygnują.
30
@Jakchcesz i dlatego nie pracują wcale, bo za 3k nie będą robić. Super logika ;D
Bardzo dobrze, że się cenią, ale nie może być też tak, że przychodzi łepek co nic nie potrafi, a chce pensje jak wieloletni pracownik z doświadczeniem i wykształceniem.
Przypomnijmy sobie od jakich kwot zaczynaliśmy w pierwszych naszych pracach, a ile teraz sobie młodzi wołają
1
@Allbi ile jest najniższą krajową w Polsce? wygooglilem ze 3600zl
28
@mrboom nie mówimy tu o skrajnościach a o ogólnym podejściu. I to że my i nasi rodzice się dawali dymać to nie jest wina młodych. Januszexy wyprały starszym pokoleniem głowy i wmówiły że "czeba się cieszyć że robota jest hehe za moich czasów myśmy za 2 złote 8 godzin pracowali!!". Koniec z tym głupim podejściem, na szczęście.
9
@Nieznajomy no dobrze, nie wymaga specjalistycznych* umiejętności, za to wymaga 3 zmian, ciągłej pracy na nogach i jednej z najgorszych rzeczy, czyli obsługi polskiego, roszczeniowego klienta
3
@escarabajo ja pracowalem w Kauflandzie w Slowaciji 11 lat, to wiem o czym mowist...praca s ludzmi, do tego jak widza ze umiesz zrobic wiecej, to tylko cie zneuziuja by oni nie musiali to dzialacz a do tego nizka pensja
5
@mrboom dobrze napisane, wszystko ma dwie strony medalu
22
@Jakchcesz ja rozumiem szanowanie się, ale jak słyszałem historie jak przychodził człowiek na staż, którego firma mogłaby zatrudnić i byłaby zainteresowana jego osobą, pytał czy jest "przerwa na fejsbuka" to mi ręce opadły.
Do tego takie.. nie wiem jak to nazwać, odrobina szacunku. Przyjść na taką rozmowę, jakoś ubranym, z nastawieniem na rozmowę, a nie przychodzą ludzie na luzie, do tego mają wyjebane, bo jak nie tu to gdzie indziej mnie zatrudnią. Skoro typie jeden z drugim nie jesteś zainteresowany, to na jakiego grzyba przychodzisz i marnujesz czyjś czas?
Nie wiem czy to wina wychowania czy czego, ale naprawdę czasem to mega słabo wygląda.
10
@Jakchcesz no ale takie były czasy, kiedyś faktycznie na 1 miejsce przypadało kilka jak nie kilkanaście osób. Teraz jest inaczej, teraz brakuje ludzi do pracy. U siebie widzę młodych, jak przychodzą, to się do niczego nie nadają. Oni by chcieli za siedzenie brać pieniądze najlepiej. Tak się niestety nie da.
Sam miałem kolegę, który po studiach siedział pół roku i szukał pracy, bo on za najniższą nie będzie robił. Ok. Tylko tak, studia zrobił dupowate, doświadczenia żadnego nie miał, bo nigdzie nigdy nie pracował, to za co mu dać więcej?Ja wychodzę z założenia, że nawet za tą najniższą pójść do pracy, łapać doświadczenie, znajomości i potem to wykorzystać.
W aktualnej robocie się zatrudniałem 5 lat temu, jako taki zapchajdziura trochę. Od nowego roku będą najlepiej zarabiającym pracownikiem, bo się wykazałem, bo zawalczylem o swoje.
Reasumując, trzeba coś dać od siebie, a nie tylko wymagać
@escarabajo oj tak, ubiór na rozmowach kwalifikacyjnych i ogólne podejście to jest masakra
5
@Jakchcesz koniec z takim podejściem jest bo mamy rynek pracownika i brakuje ludzi do roboty, jakby starzy nie mieli siana to by młodzi do tych sklepów za najniższą krajową gonili
8
@escarabajo @mrboom no ja jeszcze raz podkreślę, nie mówię o skrajnych przypadkach gdzie przychodzi młodzik co nic nie umie i żąda 10k na rękę. Mówię o ogólnym podwyższeniu standardów w wynagrodzeniu. I mam nadzieję że już definitywnie kończą się czasy gdy ludzie tyrają na 12stkach i żyją od 10 do 10.
@Ukasz no i super, oby jak najdłużej był rynek pracownika.
3
@mrboom w poprzedniej robocie miałem typa co nie odróżniał kombinerek od przecinaka a niby skończył szkołę mechatroniczną czy coś podobnego xd
4
@Jakchcesz lepiej, tak jak Ty, mieć podejście proinflacyjne, a później narzekać, że w sklepach drogo :D
2
@Jakchcesz chciałbym, żeby tak było, ale obawiam się, że po decyzjach rządu związanych z podnoszeniem płacy minimalnej, będzie cholernie ciężko wielu ludziom
5
@Yoshi94 nie no lepiej naginać za minimalną krajową i żyć od wypłaty do wypłaty i cieszyć się że robota jest :)
4
@lucas/catalan albo przypadki gdzie pracodawca wysyła pracownika na badania, daje mu ubrania itp. Gość robi jeden dzień i tyle go widziano
4
@Jakchcesz jeżeli ktoś nie ma żadnego większego doświadczenia, a jedyne co poświęca to swój czas to nie zasługuje na nic powyżej minimalnej.
Najwidoczniej nie masz nic przeciwko temu, by młodzi zaraz po szkole dostawali tyle co pracownicy z np 10-15 letnim doświadczeniem. Mi akurat przeszkadzałoby to bardzo.
1
@MatBac1991 to kwota brutto
3
@Allbi "Właścicielka ocenia, że nie chodzi do końca o pensję, bo pracownicy zarabiają u niej 3-3,2 tys. zł "na rękę"
Nie, to nie ma nic wspólnego z tym, że z tych 3 tys, 2 wydarza na wynajem mieszkania, 1 tys na opłaty i rachunki a z żarcia to psy, robaki i kartofle zabrane dzikom ;)
To na pewno panie przez to, że to pokolenie Z.
2
@AxelF praca 3 zmianowa = 3 koła na rękę, imo logiczne
2
@Allbi całkiem całkiem, jak mogłem, na to nie wpaść. Pokolenie Z=zapierdzielają na 3 zmiany ;)
3
@AxelF mnie też nie stać na nowe Audi z salonu, a chciałbym mieć, więc nie będę pracował, chyba że ktoś mi da 20k na miesiąc xD
1
@MatBac1991 3600 brutto czyli ~2700 na reke, od nowego roku 3200 na reke.
1
@Deraxium No to tak biednie jak u nas w Slowaciji. U nas jest na ten rok 569 € netto.
3
@Jakchcesz rzeczywiście,lepiej żeby leżeli w domu. To jest idealne docenienie czasu .. obecnie te dzieci chcą od razu 5-7 na rękę , i nic męczącego , najlepiej żeby mogli korzystać ile chcą z telefonu i i zaczynać tak o 10. Szukałem pracownika przez rok , męczarnia
3
@MatBac1991 Do pracy nie ma chętnych, na uczelniach egzaminy za trudne, a mieszkania powinny być za darmo. Wiadomo xD
3
@Yoshi94 jestdak jest "nieco" roznicy między pracą za 3 tys na rękę, a wypłata pozwalającą kupić audi z salonu.
Nie bronie socjalu który demotywuje do pracy (główne "osiagniecie" 500+ itd), ale też uważam że godzenie się na jakiekolwiek warunki w imię "Masz gówniarzu i ciesz się że u wujka Janusza możesz pozapie..ć 12 godzin dziennie" jest jednak passe. Trochę się poprzednie pokolenia naharowały, by skumulowany efekt był widoczny w godnych wynagrodzeniach.
3
@AxelF
Od przyszlego roku w minimalna bedzie na poziomie 4500 brutto, brutto dla pracodawcy z czego pracownik otrzyma 3200. Pomysl ile ten pracownik bedzie musial pracowac/ sprzedawac aby zarobic na siebie? a gdzie zysk dla pracodawcy? jak uwolnia cene prad, gazu, vaty to mase firm do 10 osob upadnie. A w Polsce zostalo juz tylko okolo 165 tys mikro i malych przedsiebiorstwo (ktore tak defakto utzymuja to rozdawnictwo).
Podsumowywujac albo mlodziez sie ogarnie i zacznie pracowac, albo bedzie po 80% bezrobocia w tej grupie bo po prostu pracowadwcow nie bedzie stac na typka co nic nie umie i niczego sie nie chce nauczyc.
3
@Jakchcesz nie wiem czy piszesz sarkastycznie z tym naginać za minimalną i cieszyć się ze robota jest, ale ja się z tym zgadzam tak czy siak.
Jak nie ma za co opłacić czynszu i co do gara włożyć to choćby na śmieciowej zleceniówce bym zapierdalał mimo chujowych godzin pracy czy słabego traktowania pracownika. Czasami w życiu trzeba zacisnąć zęby, a nie tracić honor ludzki za socjal, albo czekać aż bocian przyniesie zajebista pracę, w której nic nie trzeba robic
2
@Jakchcesz zawsze możesz założyć działalność i zatrudnić młodzików za 10000zl, tego ci życzę
2
@dreed93 "Podsumowywujac albo mlodziez sie ogarnie i zacznie pracowac, albo bedzie po 80% bezrobocia w tej grupie"
Absolutnie nie. Polska ma jeden z najwyższych składników zatrudnienia wśród osób w wieku produkcyjnym wśród osób do 26 roku życia. To tych osób jest tak mało, mamy 2x więcej osób po 65roku życia nie ich o ile dobrze pamiętam.
Efekt ciągłych obciążeń dla pracodawców i będzie taki, że faktycznie padnie ileś firm zatrudniających do 10 osób, na ich miejsce powstanie trochę nowych - jednoosobowych działalności bo tam nikomu nie płacisz a próg rentowności wyznacza twoja marża na usłudze, ale bezrobocie się nie pojawi bo nawet zakładając że młodzi pracują w jakiejś znaczącej części w firmach do 10 osób, to tych młodych jest zbyt mało by się to znacząco odbiło na wskaźnikach. Demografia. To ona nam zwalczyła bezrobocie a nie żadne rządy. Te bywały jedynie takie co nie przeszkadzały.
Tylko nie ma to nic wspólnego z januszeksami mającymi nadzieje, ze w dzisiejszych realiach w średnim lub dużym mieście minimalna na rękę w sklepie to konkurencyjna oferta, bo poza kompletnymi desperatami, każdy kto poszuka moze znaleźć bez problemu place ciekawsza, dającą doświadczenie w konkretnym zawodzie i 2 razy lepiej płatna, więc to JEST kwestia pieniędzy.
2
@AxelF
a kto Co i zalozy dzialalnosc gospodacza? od 2024 masz pewne 38 500 netto rocznie. Na dzilalnosi nawet jednoosobowej masz 1900 zus + 9% + 12%
kupisz samochod na leasing za 150 tys (najtanszy samochod dostawczy), wybujujesz hale za 150 m2 plyty warstwowej? Obudz sie czlowieku, nikt nie bedzie zakladac dzialalnosci i zapierdalac na panstwo i innych nierobow, co madrzejsi beda kombinowac na etacie a mlody bedzie miec ciezko znalesc prace.
2
@[Oli] tylko chyba już nie czas kiedy ww większości przypadków wybor jest taki. Średni czas na bezrobociu spadł poniżej 3 miesięcy, a statystyczne bezrobocie najniższe w historii. Poziom zatrudnienia jest jeden z najwyższych w UE. To oznacza że w większości przypadków dylemat nie polega na "zapierd..m za głodową na smieciowce/umieram z glodu" Tylko "zatrudniam się w kiepskiej pracy za nieatrakcyjną pensje/szukam miesiac-dwa dłużej, dojeżdżam dalej do pracy dużo lepszej" jedno wręcz nie wyklucza drugiego bo rotacja jest duża a pracodawcy konkurują o kogokolwiek.
U nas w zespole IT, z pensja 5500 na rękę szukali łebka do najprosrzych prac przewinęło się 4, 2 było zainteresowanych, ale nawet nie przyszli na rozmowę.nie brak umiejętności był przeszkodą bo wystarczyły na poziomie technikum IT, ale wizją warszawskiego biura które uważało że 5500 to wystarczająca kasa na olsztyn. Tych 4 co się już przewinęło popracowało po 2-6 miesięcy i znajdowali oferty !,5raza wyższe na poziomie tego co u nas zarabiają doświadczeni pracownicy. Mam mieć do nich pretensje że nie chcą zapie..ć za minimalną? Oni wiedzą że znajdą lepsza pracę w miesiąc a tyle to se wola poświęcić na pogra ie w Baldurs Gate 3
2
@MatBac1991 bo skonczyly sie czasy, ze poswieca sie swoj czas ktory jest bezcenny za miche ryzu. I bardzo dobrze. W koncu ludzie otworzyli oczy. Lepiej pozno niz wcale.
3
@malicinho W przypadku tej roszczeniowej dzieciarni świeżo po szkole, ten czas jest tak cenny, że zamiast wyboru pierwszej pracy za najniższą krajową, żeby nabyć jakiekolwiek doświadczenie i przepracowania 8h dziennie, wykorzystają te 8 godzin na scrollowanie facebooka i rolek na tik toku xD
Ja już mam przykłady u siebie w rodzinie z braciakiem ciotecznym, co w wieku 20 lat ma już chyba koło 10 prac, gdzie chodzi miesiąc i się zwalnia, bo raz mu zarobki nie pasują, raz ludzie, raz atmosfera, itd itd, dodam tylko, że przez swoją głupotę nie skończył szkoły średniej, przez co ma wykształcenie gimnazjalne, a oczekuje kokosów, najlepiej za siedzenie na dupie.
Mężulek mojej siostry ciotecznej ma 22 lata, zrobili sobie córkę, która ma teraz 4 latka, a gość nie przepracował ani jednego dnia, bo jest leniem patentowanym, który powiedział, że nie "będzie się zniżał do pracy za marne grosze" (nie ma żadnego wykształcenia), dlatego ciągnie socjal z MOPSu, 500+, zasiłki, ulgi, wyprawki i pozwala na to, żeby moja siostra ich utrzymywała xDD
Mam też kilku kumpli, którzy też wiecznie na wszystko narzekają, np: "że muszą pracować za takie pieniądze", k**wa jak słyszę takie stękanie to aż mi się zbiera, bo każdy na wszystko narzeka, ale jak mówisz, nakierowywujesz, żeby może coś zmienili - to zapada głucha cisza...
6
@AxelF wszyscy pracujmy w IT. Albo lepiej, dajmy ludziom na produkcji przy powtarzalnych, najprostszych idiotoodpornych pracach 50zł/h. Wtedy Axelu swój ulubiony pełnoziarnisty chelbek dostaniesz w cenie 50zł/szt i szynke i serek na ten chlebek kupisz nie za 5zł, tylko za 30zł.
Świat to nie utopia w jakiej żyje się w dużym mieście, pracując w usługach w korpo i nie wychodząc nigdzie na świat.
I możesz sie kłócić z tym że ktoś komuś oferuje 5k w olsztynie czy innej warszawie. Jak ktoś ma przerzucić papierek z kupki na kupke, albo bawić się tak jak piszesz w IT na poziomie technikum, to nie wiem czy byłbym skłonny komuś takiemu zapłacic 4k. I w dupie mam że go nie stać na utrzymanie. Jak nie ma umiejętnosci, wiedzy żeby sobie poradzić utrzymać sie w duzym miescie, bo nie złapie pracy ktora da mu kase na mieszkanie itd to niech wypierdziela do małego miasta, lub na wies. Proste
3
@MatBac1991 Bo teraz wwszyscy chca byc jutubersami i instagramsami. nawciskali glupot ludziom, nikt nie bedzie pracować jako kasjer, kurier, itd. Ale ten sam jutubers zdziwi sie jak poczeka 4h na pizze albo 8 dni na paczke bo nie ma kto dowiezc.
Nie wspominajac o emeryturze na ktora pewnie ani jeden nie placi skladki.
1
@SelloutCrowd
Brawo, widze ze sa tu jeszcze trzezwo myslacy:)
brakuje jeszcze napisac ze kazdy powinien zalozyc dzalalnosci i lezec i liczyc pieniadze:)
2
@HighestInTheRoom nie no nie mialem na mysli takich skrajnych przypadkow. Wiem, ze tacy sie trafiaja. Ale sa tez ludzie, ktorzy pracuja, chca cos robic, staraja sie i rzetelnie wykonuja swoja prace. Najzabawniejsze jest to, ze zazwyczaj kiero w takim sklepie to rowniez dzban, ktory nie ma pojecia o zarzadzaniu a ego ma wywalone w kosmos kim to on nie jest. Typowe srodowisko sklepowe :) aczkolwiek mimo wszystko uwazam, ze poszlo to w dobra strone, jesli pracownik nie wykonuje dobrze swoich obowiazkow to zawsze mozna go zmienic, mozna odbyc rozmowe itd. A jesli wykonuje dobrze swoja prace i ma jesscze czas scrollowac fb to rowniez nie widze w tym nic zlego bo praca to nie oboz. Byc moze jest na tyle ogarniety, ze potrafi sobie poradzic szybko z zadaniami i miec troche swojego czasu. Normalna sprawa.
1
@catalanian09 z tym se pelnie zdadzam, ale hajs na emryrtury nie bedzie i tak, bo dzieci sie nie rodza a chetnych na zwykle prace nie jest...ale ten problem spotyka cala Europe a bedzie tylko gorzej
1
@AxelF po 10 latach pracy tak samo mi się należy 15-20k na rękę jak 5-7k gównarzerii zaraz po szkole. No chyba, że każdy ma zarabiać podobnie wg Ciebie.
1
@SelloutCrowd nie przetłumaczysz, ale poczekajmy 10-15 lat aż nagle pokolenie Alpha będzie wchodzić na rynek pracy, które już wgl nie będzie chciało pracować fizycznie. Będą chcieli wybudować dom to będą musieli zrobić to sami.
4
@MatBac1991
Widzisz, różnica jest taka, że za czasów mojej młodości, ludzie "zabijali" się o jakąkolwiek pracę, bo alternatywą było siedzenie na murku. Dzięki wypracowaniu odpowiedniego poziomu, teraz moje dzieci nie muszą szukać jakiejkolwiek pracy w trakcie szkoły czy studiów, żeby egzystować, tylko mogą robić to na co mają ochotę. Stać mnie na utrzymywanie ich przez co nie mają presji, żeby rzucać się na cokolwiek. Pokolenie Z ma po prostu łatwiejszy start i może wybierać.
Z drugiej strony wielu znajomych pracodawców z dużych firm narzeka, że młodzi nie traktują pracy poważnie. Mają wymagania z kosmosu, mimo zerowego doświadczenia. Ich wyniki są gorsze niż np 40-50 latków zatrudnionych w tym samym czasie na takim samym stanowisku (i to przy sporo wyższych wymaganiach finansowych).
Fajnie, że praca nie jest dla nich najważniejsza, ale ich roszczeniowość jest niewspółmierna do prezentowanego poziomu.
W którymś jednak momencie zostają rzuceni na głębszą wodę, bo koło ich 30stki, rodzice mają dosyć płacenia za nich. Wtedy w wielu wypadkach zaczyna sie frustracja i ataki na system, że jest zły. Fakt, że system jest zły, ale przed wejściem do UE był jeszcze gorszy, nie wspominając czasów lat 90tych.
Ciężko obecnie wytłumaczyć takiemu 20latkowi znaczenie Unii, bo żyją w niej praktycznie od urodzenia. Dlatego Zetki szukają alternatyw w stylu skrajnej prawicy (Konfa) lub Lewicy i chcą wywrócić "stolik", który ciężką pracą wypracowali ich rodzice.
Ale żeby nie było, że jest z Zetkami tak źle, to uważam, że to pokolenie również znajdzie odpowiednią drogę. Tylko potrzebuje chwile czasu, jak również zmiany podejścia potrzebuje stetryczałe środowisko pracodawców ;-)
4
@escarabajo
Fakt, potwierdzam, że są takie przypadki.
Bardzo często np z 10 umówionych spotkań rekrutacyjnych odbywają się 2 i nikt nie powiadomi nawet o tym, że nie przyjdzie.
1
@MatBac1991 ogólnie bez wzrostu produktywności jesteśmy skazani na wysoką inflację i nieosiągalne ceny nieruchomości dla coraz szerszych mas społeczeństwa.
Co z tego, że kasjer zarobi 3600 czy 4300,na rękę lub nie, skoro każdy to zarabia jako mininum? Tyle będzie wart minimalny wysiłek, a więc podstawa. Tak jak wzrosną wynagrodzenia bez wzrostubilosci towaru na rynku - bo ludzie robią tak samo to samo a mają płacone więcej - ten pusty pieniądz zje inflacja. Stracą Ci specjaliści, których wynagrodzenia startują z 5,6,7k brutto i nie rosną o 20% rocznie. Zubożeje większą część społeczeństwa.
A sytuacji nie poprawi katastrofalna sytuacja demograficzna = czyt. Brak rąk do pracy. Przez to też rośnie inflacja = nie ma towaru, jego cena rośnie, tak samo z rękami do pracy. Pracownicy otrzymają pusty pieniądz, za 2 lata minimalna będzie 5000 brutto, za 7 lat moje już pod 10000 podjedzie. M2 mieszkania w Wawie 30k-40k, dzień dobry.
Tak jak cło chroni masz rynek przez zalewę np. chińskich wyrobów, takich ochrony nie ma na rynku pracy. Po to byliśmy potrzebni Unii, bo u nich problem z rękami do pracy istniał już dawno, a Polak był pracowity, zbiżony kulturowo i jeszcze z kompleksem, więc pracował po 12h dziennie poniżej minimum spać w konkenerze. Stąd bogactwo Europy Zachodniej, stąd też u nas problem, bo Ukraińcy zamiast do nas przyjeżdżać, giną na froncie. Stąd też Multi kultu u nas za 20 lat, trzeba nauczyć się żyć z Pakinstynczykami, Nepalczykami, Vietnamczykami ect.
:-(
3
Dodam jeszcze coś. Kiedyś był taki film "Buntownik z wyboru" o megainteligentnym gościu, który miał wszystko w dupie i waliło go jak przyjdzie ubrany albo czy w ogóle przyjdzie na rozmowę kwalifikacyjną. Ale on miał spore podstawy, żeby tak się zachowywać.
Natomiast ja uważam, że odpowiedni strój, to okazywanie szacunku dla drugiej strony. Oczywiście czasy garniturów odeszły już, ale ciężko kogoś zatrudnić np na handlowca, jak przychodzi w porościąganym dresie. Oczywiście przy odpowiednich umiejętnościach nie wykluczam tego, ale osoba bez doświadczenia i zaraz po szkole nie ma szans na takie stanowiska.
Z innych "anegdot" z rozmów, to np. delikwent (ledwo po studiach) mówi, że wymaga samochodu, ale takiego z min 200KM, bo inaczej wstyd na miasto wyjechać :-DDD
Kolejna, to przyszedł gość do pracy na produkcji, gdzie miał co kilkanaście minut przestawiać "wajchę" i po 2 godzinach mówi, że rezygnuje, bo go ręce bolą.
A tymczasem obok, na takiej samej maszynie siedzi od kilku lat kobieta 150cm, 40kg :-)
4
@Jakchcesz
Zgadza się, tylko jaką miałeś kiedyś alternatywę? Chętnie wysłucham co Ty byś w tamtych czasach robił? Nie poszedłeś do roboty za 1 czy 2k, to pozostawał przemyt ;-)
Rodzice nie dali a jeść trzeba było. Nie chciałeś danej pracy, to pracodawca brał kolejnego z brzegu, bo kilkunastu czekało na to miejsce. Tak, było to dymanie, ale dzięki temu, że Twoi rodzice ciężko pracowali, teraz nie musisz się martwić co wrzucić do gara. Zresztą tak samo było w innych krajach Europy, tylko wcześniej. Poczytaj np o UK, Niemcach czy Skandynawii i o tym jak im się żyło w latach 70tych.
2
@dreed93 informatyk pracujacy B2B ni3 buduje hali, a aakup samochodu na firmę umożliwią mu wrzucenie leasingu i paliwa w koszta.
Pouczasz mnie jakbyś zjadł wszystkie umysły, nie odnosząc się do sedna tego o czym piszę, dopowiadając sobie moje poglądy by dzielnie zz nimi walczyć, a na wszelkie logiczne argumenty poparte statystykami nawet nie odpowiadasz. Dyskutujesz jak memcen z petru.
2
@SelloutCrowd nie przepadam za chlebkiem, i nie kłócę się z rzeczywistością tylko ja przedstawiam.
Możesz się pluć, że młodym się nie chce pracować, ale kiedy pracy jest więcej niż chętnych w, to twój biznes (doslownie) jest teraz w położeniu że musisz sobie o pracownika pokonkurować. Może owocowe czwartki w spożywczaku to atrakcyjna oferta, ale średnich i dużych miastach za minimalną raczej wielu kandydatów nie przyciągniesz i o tym pisze. O faktach. Cała reszta to wasze plucie się o rzeczy częściowo oczywiste, których nie neguję. Tylko co to zmienia? To konfa szczuje na migrantów zarobkowych, a teraz zdziwko że nie mogą znaleźć chętnych do pracy za minimum bo realia się zmieniły.
"to nie wiem czy byłbym skłonny komuś takiemu zapłacic 4k"
Na końcu i tak zapłacisz mu tyle ile trzeba, jeśli go w biznesie potrzebujesz. Jeśli pracownika szukasz, to znaczy że jest dla ciebie w stanie wygenerować przychód, a mało kto chyba z poważnych ludzi prowadzących firmę kalkuluje że pracownik zapewni mu przychód = jego koszt + nie wiem, 100 zł.
Stwarzasz temu pracownikowi narzędzia do zwiększenia wydajności, cały czas racjonalnie kalkulując dbając by twojej firmiee się to opłacało. Jeśli dobrze to skalkulowałeś to firma zarabia z tej puli możesz zwiększać wypłatę. Każdy pracownik to wie, i jeśli nie widzi że jest u Ciebie chęć podzielenia się wypracowanym zwiększonym zyskiem, pójdzie gdzie indziej.
"w dupie mam że go nie stać na utrzymanie."
A on sobie idzie gdzie indziej, jak nie w tym miesiącu to w przyszłym. Szansa że znajdzie kogoś wystarczajaco elastycznego, kto uzna że może na początku dla firmy zarobić mniej, by stworzyć szanse że w końcu zarobi się więcej, jest całkiem spora. I on ciebie ma też w dupie do tego stopnia, że jeśli ty jesteś zbyt roszczeniowy, to przyjdzie na rozmowę w dresiku, jeśli w ogóle.
"Jak nie ma umiejętnosci, wiedzy żeby sobie poradzić utrzymać sie w duzym miescie, bo nie złapie pracy ktora da mu kase na mieszkanie itd to niech wypierdziela do małego miasta, lub na wies. "
Ale stary, ty ciągle nie rozumiesz. To ty dzwonisz. To ty potrzebujesz pracownika. On przebiera w ofertach a twoje "minimum" z szefem mającym jego potrzeby w dupie, jest na ostatnim miejscu bo nie oferujesz mu nic i jesteś z tego dumny.
Nie rozumiesz że rynku nie twoja już januszeksy? Że byle korpo ma lepsze warunki startu? Nie robisz nikomu łachy że dajesz na siebie poza.. ć, to tobie jest potrzebny pracownik, a ich jest mniej niż ofert pracy. Albo zmień nastawienie albo bankrutuj i spierdalaj na wieś. To lustrzana postawa.
2
@Yoshi94 a co ma decydującego w stawce staż? O zarobkach decyduje wiele rzeczy - umiejętność negocjacji, umiejętności porzadane przez pracodawców, stanowisko, doświadczenie, języki. Staż jest jednym z nich i wcale nie najważniejszym.
1
@MatBac1991 Ta sama historia co w USA i innych krajach, Januszexy czy inne Johnexy narzekają że młodzi to leniwi bo nie chcą zapier*alać za miske ryżu xD
0
@AxelF jesteś strasznie odrealniony. To przez te szkoły i IT?
Następnym razem przygotuj się do dyskusji, bo mam wrażenie że obracasz się tylko i wyłącznie w kręgu pracy w korporacji. Zaskoczę Cię, ale TAM LUDZI NIE POTRZEBA. Przynajmniej o wiele, wiele mniej niż:
- lekarzy, fizjo, opiekunów
- wszelkiego rodzaju zawodów związanych z budownictwem
- magazynierów, kierowców
- samodzielnych księgowych
W tych zawodach osoby mogą sobie przebierać w ofertach. Jak widać głównie brakuje ludzi do pracy fizycznej i na takiej budowie człowiek zarobić może, ale musi chcieć.
Do korpo to się na start dostanie jakiś promil każdego rocznika i to tylko jeśli masz znajomości lub pokażesz na rozmowie, że jesteś godny zaufania i poświęcenia czasu. Reszta pewnie robić nic nie będzie, bo za łatwą pracę słabo płacą, a tam gdzie dają sporo to jednak trzeba zapierdzielać, a to też się nie podoba.
Osobiście wolałem pracować za mniej niż 2k, ale zbierać doświadczenie, kontakty, uczyć się nowych rzeczy czy nawet nabijać sobie zdolność kredytową biorąc telefon czy TV na raty. Teraz przynajmniej nie narzekam na wszystko dookoła.
0
@AxelF
cos Ty sie tak uczepil tych informatykow? ja pisze o norlamniej pracy w zakladzie handlowo-uslugowo-produkcyjnym, gdzie pracuje wiekszosc osob, a Ty ciagle przytaczasz przyklad informatykow, troche to z dupy.
1
@Yoshi94 stary, ale któryś post już dyskutujesz ze statystykami. Ja mówię o faktach - jaki procent mamy ludzi aktywnych zawodowo, jakie bezrobocie co oznacza, że nie wielu ludzi poszukuje pracy i o tych którzy poszukują pracodawcy muszą powalczyć. Tyle. Kropka. Fakt.
O mojej firmie i IT to tylko przykład anegdotyczny, jak wygląda to w korpo. Post z Twittera opisywał przykład z warzywniaka, co było jakimś innym przykładem. Oba po prostu potwierdzają regułę.
Czego w moich postach nie rozumiesz?
"Do korpo to się na start dostanie jakiś promil każdego rocznika"
W takim Olsztynie korpo odpowiadają za pewnie 50% ofert pracy, dzięki Michelin, Orange. Możesz mi wierzyć że minimalnej tam nie dostają.
W większych miastach pewnie korpo też są sporym pracodawcą, więc raczej nie jest to promil.
"Osobiście wolałem pracować za mniej niż 2k"
Wolałem. Słowo klucz. Ciągle do tej pory nie rozumiesz o czym piszę w swoich postach i tworzysz jakąś swoją wizję moich poglądów. Ja nie oceniam co jest dobre, co złe. Ja ZAUWAŻAM rzeczywistość, w której w związku z demografią, emigracją, strachem przed imigracją wytworzyły się warunki w których to pracownik jest stroną uprzywilejowaną na rynku pracy. Tyle. Przedsiębiorcy albo się dostosują, albo zbankrutują. Teraz młodzi mają do wyboru zdobywać doświadczenie za więcej niż minimalną krajowa. Jeśli co zależy na najlepszych z nich, to musisz jeszcze zaoferować coś więcej niż możliwość zdobycia doświadczenia.
1
@dreed93 bo to tylko anegdotyczny przykład firmy która znam. Chodzi jedynie o fakt, że powiększenie zespołu z 5 do 8 ludzi trwa już rok mimo braku szczególnie wysokich wymaganych kwalifikacji i to w pracy w której zwykle nie jest tyle roboty, że mówiąc oględnie "nie ma czasu taczki zaladowac". Przychodzą na 3 miesiące, popracują i idą tam gdzie mają od razu lepsze warunki i każdy choć trochę ogarnięty wymaga dużych pieniędzy.
Tylko tyle. To przykład. Nie dowodzi sam w sobie niczego, jak każdy przykład anegdotyczny. Jest jedynie przykładem tendencji które przytaczam.