- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 893 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
145
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Safrani
47
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
MoralnyKarzel
2
Słucham studia po meczu i aż mi się coś skręca w środku, aż mi uszy więdną.... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 893 Culés
12
Dudeł był na Ukrainie dzisiaj.
Jedno mu trzeba przyznać. Mimo swoje partyjnej przynależności i "wierności swoim Kaczyńskim poplecznikom" - w sprawach wojny spisuje się WZORCOWO.
Naprawdę zdał egzamin. Dla porównania - obok Lecha Kaczyńskiego - nie wyobrażam sobie nikogo z poprzedników, którzy stanęli by na wysokości zadania. Wałęsa - no nie żartujmy sobie. Kompromitacja by to była. Kwaśniewski - zbyt dużo związków z Rosją, by jawnie stanął po "naszej stronie". Lech Kaczyński nie miał charyzmy, ale swoje by zrobił. To on ostrzegł nas wszystkich na słynnym wystąpieniu i w Gruzji i na Westerplatte.
Komorowski...no to byłaby komedia. Już widzę jakby on się brał za negocjacje i budowanie relacji z Ukrainą i innymi xD
Duda ma pewną, nazwijmy to, charyzmę. Dostojny typ, z nienajgorszą prezencją, memiczny fest, ale dzięki temu może i budzący zaufanie...obiektywnie - dobrze się spisuje.
Żeby była jasność. Trzaskowski też byłby dobry do tej roli teraz :)
Po prostu cieszę się, że chociaż w tej roli się spisuje jak należy..
12
@michal26 Wałęsa to pewnie by w swoim sweterku z napisem KONSTYTUCJA się tam zameldował. :D
1
@michal26 pełna zgoda.
Ale co do Kwaśniewskiego, to ciężko powiedzieć.
Przypomnij sobie pomarańczową rewolucję. Wtedy Kwachu otwarcie poparł Ukrainę w dążeniu do suwerenności. Nawet latał do Kijowa na wiece poparcia i protesty, które wtedy przerodziły się w "pomarańczową rewolucję"
1
@Kidd @michal26 Kwaśniewski zrobił najwięcej, jeśli chodzi o interes narodowy 3 RP. Dopięcie Konstytucji. NATO, UE. Ja wiem, że prezydent ma ograniczone prerogatywy w wielu aspektach, ale podczas swojej prezydentury, ani na chwilę nie pozwolił, żeby jakikolwiek premier zszedł z tej drogi. Do tego tak jak napisał Kidd, pomarańczowa rewolucja. Może Kwaśniewski miał czerwone korzenie, ale prezydenturę miał wyjątkowo biało-czerwoną. Patrząc na prezydentów z ery POPIS, to Kwaśniewski był nie dość, że niezależny, to jeszcze strategicznie pilnował naszego osadzenia na zachodzie. Dzisiaj możemy tęsknić za takim prezydentem, nawet jeśli notował wpadki.
1
@aleksandrowielki dokładnie, w ogóle największym chichotem losu jest fakt, że nasze członkostwo w UE czy NATO negocjowali i doprowadzili do wstąpienia ludzie skrajnie związani z socjalizmem. Zarówno Kwaśniewski jak i Miller, jak ładnie napisałeś, "osadzili nas na zachodzie".
Pomimo kilku alko-wpadek Kwaśniewskiego, jego prezydentura była udana, nawet bardzo, jak weźmie się pod uwagę późniejszych prezydentów. Oprócz klasy politycznej, czego Kwaśniewskiemu nie można odmówić, potrafili balansować na cienkiej linii pomiędzy wschodem a zachodem, aby w odpowiednich momentach opowiedzieć się po tej "właściwej" stronie.
Nie bez przyczyny, głos Kwaśniewskiego w trakcie pomarańczowej rewolucji był tak ważny, w końcu przywódca, którego polityczne korzenie wywodzą się z wschodniej myśli politycznej, opowiedział się otwarcie za zachodem i podał rękę Ukraińcom.
1
@Kidd z tym chichotem w ogóle śmieszna sprawa, bo napisałeś bardzo delikatnie. Chichotem losu i historii jest to, że w struktury zachodu wprowadzili nas byli komuniści, jak to się czasami mówiło i mówi "ludzie Moskwy". Ludzie którzy w poprzednim aparacie pracowali dla Rosji, a potem wbili swojemu dawnemu Panu, nóż w plecy. Co za przewrotność losu. Z tej perspektywy śmiesznie brzmi przerzucanie się "onucami" i "zdrajcami", przez dzisiejszych polityków, czy nazywanie per "czerwoni" Millera i Kwaśniewskiego.