La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1351 Culés

6

Kolejny temat, który chciałbym obalić to wielka tajemnica, jaką są nasze ZAROBKI.
Czy naprawdę aż tak ciężko powiedzieć, że zarabia się np. 4000 na rękę, tylko trzeba na silę to maskować, zmieniać temat i w ogóle bezsensownie tłumaczyć, jakby stosunkowo mniejsza zarobki były jakąś ujmą?

Jeśli zarabiasz najniższą krajową, to nie jest żaden wstyd. Tak samo jeśli zarabiasz 5-cyfrówkę to nie znaczy, że z automatu jesteś lepszym typem czlowieka.

2

@okiemtypera_lucaxx95 różni są ludzie, ja akurat z tym nie mam problemu, ale w pracy mam kilka takich osób, co traktują to jak tajemnice państwową. Mają do tego prawo, jak nie chcą, to niech nie mówią ;)

0

@mrboom wielu traktuję to jako wielką tajemnicę i nie umiem zrozumieć dlaczego, a jak już ludzie z tej samej firmy to już w ogóle śmiech na sali. Mimo że ich zarobki są praktycznie z góry znane, to i tak starają się to maskować.

2

@okiemtypera_lucaxx95 Jedyne co zostało obalone to twoja ostatnia dyskusja gdzie wykazałeś się potężną hipokryzją. Czepianie się o słowa typu "hype" gdzie samemu używasz "imo"- skrót od in my opinion, 4fun (żałosne tłumaczenie się, że chodziło o stacje telewizyjną) i jeszcze parę innych. Zostałeś pięknie wyjaśniony i zawsze się cieszę jak taki marny hipokryta i wielki mędrzec wychodzi z dyskusji jako pokonany

8

@okiemtypera_lucaxx95 Nie kazdy musi miec chec dzielic sie taka informacja z innymi.

6

@konrad1661 Chłopie, ale Ty musisz być zgorzkniałym i mściwym człowiekiem :). A tu nawet nie chodziło o Ciebie :).

9

@okiemtypera_lucaxx95 w niektórych firmach się podpisuje oświadczenie, że nie mówisz o swoich zarobkach innym pracownikom. Z prostego powodu, przykładowo robimy to samo, te samo stanowisko, a ja wynegocjowałem sobie większą stawkę. Ty jak się o tym dowiesz, to też pójdziesz po taka sama, bo "on ma".

2

@konrad1661 akurat to "imo" zostało zastosowane jako przykład w nawiązaniu do kolegi wyżej, co widać jak się dobrze wczytasz, a 4fun to była akurat czysty sarkazm, ale no widzę bardzo ambicjonalnie podszedłeś do tamtego wpisu.

PS. hipokryzja to nic złego, każdy z nas jest hipokrytą

1

@okiemtypera_lucaxx95 ja mam największą beke z ludzi, co sobie nawet nie potrafią wypłaty sami policzyć, a u mnie w firmie jest kilku takich. Przychodzą do mnie żebym im policzył i wtedy muszą mi podać stawkę godzinową, a i tak kombinują i podają inna niż mają haha

0

@mrboom to na pewno jakiś argument, natomiast zazwyczaj te zarobki są takie same lub ewentualnie uzależnione od nadgodzin czy też np. dodatkowych obciążen jak bycie związkowcem ; multisport itp itd.

Bardziej skupiam się na luźnej rozmowie dwóch Kowalskich z dwóch różnych, niezależnych od siebie firm i trzymanie w glębokiej tajemnicy zwyklej kwoty, która w sumie nie zmieni nic w toku rozmowy, a jednak jej ukrycie nadaje jej jakiegoś zbędnego tabu

1

@mrboom ja osobiście byłem świadkiem w swojej pracy, jak jednego pracownika zwolniono bo powiedział ile zarabia. Niektórzy w swojej umowie mają klauzulę o poufności jeśli chodzi o zarobki. Tez wole nie mówić ile zarabiam

0

@mrboom Pracując przez dwa lata w swojej firmie nigdy nie miałem identycznej wypłaty, ale to akurat wynika z tego, że zawsze trafią się jakieś nadgodziy itp.
Mimo wszystko pracuje w państwowej spółce i jest pełne zaufanie z mojej strony dla księgowości, bo widzę że w wielu kwestiach podchodzą bardzo dokładnie ;)

konto usunięte

3

@okiemtypera_lucaxx95 A ja jednak wychodzę z założenia, że moje zarobki są moją prywatną sprawą, i nie dziwią mnie ludzie, którzy mają podobne podejście ;)

0

@okiemtypera_lucaxx95 moja firma to dziadostwo trochę, mamy czytnik gdzie się odbijamy i niby kierownik zapisuje godziny a i tak co miesiąc się nie zgadzają. Tak samo z wypłatami, ostatnio kolega był na l4 to mu urlop policzyła, poszedł się kłócić, zmienili na l4 a kasę zostawiła jak za urlop. Więc tu wyszedł na plus ;)
Ale czasami wpiszą z 2 nadgodziny mniej i już jesteś w plecy.
Edit: w sumie ten sam kolega zarabia mniej niż ja, a robi o wiele więcej, większą odpowiedzialność, no ale skoro nie potrafi zawalczyć o lepszą wypłatę dla siebie to jego problem. Widzę, że go to boli, ale co ja poradzę? Nie pójdę za niego prosić o pieniądze przecież

0

@anxted gdbym miał na silę wskazywać jakąś przyczynę i przy okazji wykluczyć klauzulę poufności, to być może wielu ludzi odczuwa jakiś wstyd, że zarabia tylko powiedzmy 3000 zł i czują się przez to gorsi? mniej ambitni? mniej zaradni?
W praktyce praca, nawet jako sprzątacz zawsze będzie lepsza niż żerowanie na socjalach czy na samej rodzinie ;P

0

@mrboom u mnie znowu jest to czarno na białym, jest konkretna norma godzinowa i zapisuje kazdy dzień pracy w minutach, jak mam nadgodziny, to przez dyspozytora dostaje numer polecenia i też to zapisuje w karcie pracy :P

konto usunięte

0

@okiemtypera_lucaxx95 Nie będę zgadywać motywacji innych osób, ja po prostu jestem zdania, że rozmów o pieniądzach w ogóle należy unikać :)

0

@Vernon_Roche wg kodeksu pracy nie ma takiej możliwości żeby zwolnić za coś takiego. Oczywiście trzeba to wiedzieć bo wtedy idziesz do sadu pracy i wygrywasz:)

0

@Qlewer w zasadzie 90 procent tego typu sytuacji spornych jest sprzeczna z kodeksem pracy, ale też większość pracowników nie chce się mieszać w sądach i zazwyczaj ulega nawet najbardziej kuriozalnym karom :P

1

@okiemtypera_lucaxx95
A po co z kimś dzielić się takimi informacjami? Ja żyję z zasady ze nie zaglądam do czyjegoś portfela i tego samego oczekuje od innych. Skoro ktos jest np magazynierem czy spawaczem to co mu do tego ile zarabia finansista czy bankster? Co zmienia nagle zawód. No bez sensu. Ja mogę osobiście powiedzieć tylko ze dużo i to wystarcza.
Z mojej rodziny wie tylko żona bo mamy wspólne konto i tyle wystarczy:)

2

@okiemtypera_lucaxx95 nie rozumiem tego tematu. Praktycznie niczym się nie dzielę ze swojego życia prywatnego z osobami z pracy. Czy ich lubię, czy nie lubię, to nie ma znaczenia. Oddzielam to od siebie. Tak samo nie uważam by dzielenie się zarobkami z obcymi ludźmi miało jakikolwiek sens. Niech każdy się skupi na sobie, a nie włazi do czyjegoś portfela.

0

@lucca87 chodzi o normalną rozmowę, jak np. dyskusje dwóch znajomych, sąsiadów itp. zazwyczaj mówi się wtedy o wszystkim np. gdzie się pracuje, jak tam w życiu leci, a że np. dziecko nam się urodziło, a to samochód itp. powiedzenie komuś konkretnej kwoty nie powinno być zatem problematyczne.
Umialbym zrozumieć tego, że ktoś nie chce się przyznać do zawodu jaki wykonuje np. krepujące dla kogoś mogłoby być to, że akurat sprząta toalety, albo np. jest aktorem w branży porno, natomiast jak wykonujesz normalną, uczciwą pracę jakich wiele, to ukrywanie zarobków nie ma większego sensu, zwazywszy na to, że taką kwotę można często oszacować i np. jak pracujesz w Biedronce, Lidlu itp, to jest to w zasadzie informacja do wyszukania, sęk w tym by rozmowa była swobodna.

0

@shinthps temat akurat jest ciekawy wg. mnie, bo jest wiele tematów, które ludzie w większości unikają np. orientacja, upodobania, religia, polityka itp, a zarobki jakoś mi do tego nie pasują.
Jak jest z kimś normalna dyskusja i ta wymiana informacji i tak jest duża, co wynika z samego toku rozmowy to temat pracy przewija się zawsze i w sumie taka informacja o zarobkach waży tyle samo, co fakt, że sąsiadowi urodziło się dziecko, zwykły zapełniacz rozmowy.

1

@okiemtypera_lucaxx95 no ja wychodzę z prostego założenia w życiu. Nic mnie praktycznie nie obchodzi co słychać u innych ludzi, bo to ich życie. Tak samo ja nie dzielę się praktycznie niczym z innymi osobami. Jak spotykam jakiegoś znajomego, którego widzę w przelocie tylko na ulicy to nigdy się ode mnie niczego nie dowie, bo co go to obchodzi. Ludzie tak bardzo odczuwają potrzebę dzielenia się swoim życiem z innymi, że zapominają o sobie.

konto usunięte

0

@okiemtypera_lucaxx95 obalic to ty możesz co najwyżej flaszke z takim farmazonami

0

@shinthps mam podobnie jeśli chodzi o jakiekolwiek rozmowy i stronię od plotkarstwa czy wchodzenia komuś w tyłek i generalnie takie podejście jest optymalne. Natomiast cały czas nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to maskowanie zarobków to coś mocno na wyrost i już nawet nie tyle z pierwszą lepszą osobą z ulicy ale np. w bliskim gronie przyjaciół czy niekiedy i rodziny. Wiele osób ma opór, by powiedzieć nawet swojej cioci w toku rozmowy, że się zarabia tyle i tyle.

1

@okiemtypera_lucaxx95
Niby tak choc jak mnie ktos pyta to mowie tylko duzo i kończę temat.
Choc mnie jedynie by to interesowało jeśli chciałbym zmienić pracę.
Jeśli ktoś pracuje w Biedronce itp. to pewnie można oszacować. Ale jak ktoś jest prawnikiem, informatykiem czy analitykiem to juz nie takie proste.
Sam jak patrze porownuje moje stanowisko na wynagrodzenia.pl tobie trochę śmieje bo zarabiam ponad 2 razy tyle co tam mediana dla mojego zawodu jest ale wiem ze sa takie przypadki. To samo informatycy itp. Jeden moze zarabiać 4 na rękę bo jest tylko od sprzętu a drugi od programowania moze 15 na rękę.
No nie wiem jak u ciebie u mnie raczej rzadko pytają o zarobki ludzie. Sam tez nie pytam.
Pozdro Panie konduktorze:)

0

@okiemtypera_lucaxx95 a co to ciotkę obchodzi? tak serio? albo jakiś Twoich znajomych? prosta zasada w życiu, którą warto się kierować to nikomu nie zaglądać do portfela i oczekiwać tego od innych. Wystarczy, że rząd nam zagląda i jeszcze nam mówi co mamy z tymi pieniędzmi zrobić. Podejrzewam, że jesteś jeszcze względnie młodą osobą i po części naiwną, która wierzy, że ludzie są krystalicznie czyści i zależy im na Twoim szczęściu

0

@shinthps jak dochodzi do spotkań rodzinnych czy ze znajomymi to zazwyczaj rozmawia się praktycznie na każdy temat i temat pracy też silą rzeczy się przewija, no i oczywiście można odpowiadać wymigująco na dane pytania, ale wychodzę z założenia, że taka otwarta i luźna rozmowa ma zdecydowanie lepszy charakter niż bycie wręcz tajemniczym.
Co do mojego wieku, to mam 28 lat, czy naiwną? Nie powiedziałbym, pracuję na co dzień przy ludziach i siłą rzeczy muszę nieco zgrywać psychologa i umieć odpowiednio reagować w danej sytuacji, niekiedy w ciągu kilku sekund.
Temat zarobków może być krępujący, ale nie przeszkadzałoby mi to, gdyby ktoś mnie wyśmiewał, bo zarabiam tyle, a np. nie więcej :P

2

@okiemtypera_lucaxx95 rozmowa w pracy z współpracownikami o tym, ile zarabiacie, może wam pracownikom wyjść jedynie na dobre.

konto usunięte

0

@okiemtypera_lucaxx95 W obrębie tego samego zakładu pracy to raczej słabo jak ludzie znają swoje zarobki, bo te generuje konflikty, że ktoś zarabia więcej niż inny mimo że wykonują prawie to samo itp. Możesz lubić swoich znajomych z pracy ale i tak na końcu jest to ile $ z niej przynosisz. Wśród znajomych też chyba niekoniecznie warto się chwalić ile się zarabia, ile ma się pieniędzy, bo w sumie po co?

0

@okiemtypera_lucaxx95 no ja nie rozmawiam na każdy temat i uważam wręcz przeciwnie, że zdrowo jest zachowywać swoje życie prywatne dla siebie. Jakbym dostał pytanie ile zarabiam to zwyczajnie bym odpowiedział, ze "wystarczająco na tyle by być szczęśliwym". Nie uważam też kwestię wchodzenia w prywatność drugiej osoby jako temat luźny i otwarty. Uważam, że jak ktoś chce się dzielić swoim życiem to zrobi to sam z siebie. Ba, to jest nawet świetna metoda na podrywanie dziewczyn. Wyobraź sobie, że dziewczynom to się nawet podoba, że facet, który ewidentnie jest zainteresowany jakąś dziewczyną nie zadaje kłopotliwych pytań i nie wchodzi z buta w życie drugiej osoby. Głównie dlatego, że dziewczyny/kobiety nie lubią nachalności. Można podjąć tyle okołobiegunowych tematów, że bardziej tym zaimponujesz niż rzucaniem bezpośrednich pytań. Daj rozwijać osobom myśli, a nie ucinać tematy jednym pytaniem, a potem sobie tworzyć w głowie scenariusze i przeliczać ludziom życie.

0

@against_modern_football co do generowania konfliktów, to akurat tu by było to uzasadnione i tak jak kolega post nad Tobą napisał, w ostatecznym rozrachunku mogłoby wyjść na dobre. W teorii od tego jest kodeks pracy czy same związki, by zapobiegać takiej nieobiektywnej ocenie pracy pracownika - jak sprzątasz WC i zarabiasz za to np. 250 zł na dzień, a inny pracownik za identyczną pracę zarobi 125 zł, to warto walczyć o to, by oboje zarabiali 250 zł.

Jednostka ma małą siłę przebicia, ale 20, 30 pracowników już nie. Inna sprawa, że to nie jest tak, że "buntownik" od razu zostaje zwolniony. Jeśli jakiś pracownik obnaża hipokryzję danego zakładu i złe traktowanie np. na forum publicznym, to z automatu ma ochronę w postaci m. in. mediów. Pracodawca wtedy nie będzie chciał prowokować sytuacji i często niesie to za sobą pozytywne skutki. Przypadek, który opisuje miał miejsce w mojej formie i nawet pisały o tym media.

A co do kwestii dyskusji ze znajomymi - to "po co" można byłoby stawiać pod każdym mozliwym tematem, bo w sumie nie interesuje mnie to, że znajomy był w KFC, że idzie jutro na siłownie, że musi wymienić opony w samochodzie itp.

konto usunięte

2

@okiemtypera_lucaxx95 Myślę, że jednym z czynników może być prosta chęć uniknięcia kłopotów.

Jak ktoś wie ile konkretnie zarabiasz, to od razu lubią się pojawiać pomysły, że tobie się tak dobrze wiedzie, to weź pożycz, co to dla Ciebie. Potem problemy z wyegzekwowaniem należności, bo "daj spokój, przecież ty tyle zarabiasz, rodzinie takich drobnych żałujesz?".. Znowu jak zarabiasz mało, to najpewniej będą obgadywać żeś frajer, i łoisz za najniższą krajową. Znowu jak zarabiasz więcej i nie pożyczysz - sknera i dusigrosz. Jak ciotka usłyszy że ło panie, to takie piniądze, to będzie marudzić żebyś jej syneczkowi po zawodówce z dwoma lewymi rękami po znajomości robote załatwił, i foch jak powiesz że nie da rady bo trzeba konkretną wiedze specjalistyczna mieć :P

Cóż, chciałbym wierzyć w ludzi nieco bardziej, ale jak żyje tak coraz bardziej się przekonuje, że z rodziną to najlepiej się wychodzi na zdjęciach :P Myśle że w przypadku randek wielu ludzi też lubi nie pokazywać zarobków, bo mało kto chciałby partnera/partnerkę która poleciała w pierwszej kolejności na kasę.

1

@siuuu w zasadzie Twój argument przekonał mnie najbardziej do kwestii zachowania zarobków dla siebie.

Faktycznie może to sprowokować kwestie pożyczki pieniędzy, a potem zwlekanie w nieskończoność, bo w sumie Ty bogaty, nie masz dzieci itp - bardzo trafny argument.

0

@okiemtypera_lucaxx95 A co komu w ogóle daje taka wiedza bo nie rozumiem?

0

@maroon normalna informacja o nas jakich wiele, prawie 100% informacji usłyszanych o kimś w rozmowie nam nic nie daje i gdyby wychodzić z założenia, że mówimy wyłącznie o czymś, co jest niezbędne, to ludzie by ze sobą w ogole nie rozmawiali, bo w sumie większość informacji jest niepotrzebna :-)

0

@okiemtypera_lucaxx95 Tyle, że z podania akurat tej konkretnej informacji mogą (nie musza - ale czasem mogą) wyniknąć w zasadzie same negatywne sytuacje. Nie widze plusów jakie mogłoby dać udzielenie komuś takiej informacji.

1

@okiemtypera_lucaxx95 przecież najczęstsze kłótnie między ludźmi dotyczą kasy dlatego sie nie mowi losowym osobom o zarobkach. To dosc prywatna sprawa jednak, nie kazdy musi o tyn wiedzieć.

0

@okiemtypera_lucaxx95 nie ważne ile się zarabia, tylko ile się wydaje.

0

@okiemtypera_lucaxx95 Proste - ponieważ dane o wynagrodzeniu prawnie objęte są tajemnicą poufności . Wiele osób błędnie utożsamia to z karami.

0

@Peciak
Co to za dziwne myślenie?:) To co ktoś zarabia malo je konserwy same i zupki chińskie i jest spoko bo coś z marnej pensji oszczedza?

0

@okiemtypera_lucaxx95
Poza tym ludzie za wścibscy i zazwyczaj osadzający innych. A to kolejny powód do obgadywania. Ty często pytasz kogoś ile zarabia? Mi się nie zdarzyło jeszcze

konto usunięte

0

@okiemtypera_lucaxx95 Nie mogę się z Tobą zgodzić, ponieważ nie uważam że powinniśmy żyć w socjalistycznym kraju gdzie każdy ma po równo. Uważam że każdy jest kowalem swojego losu i każdy zatrudniając się do pracy akceptuje jej warunki i sam na drodze negocjacji walczy o wysokość swojej wypłaty. Jak w klubie piłkarskim, wszyscy są piłkarzami, jest to sport zespołowy w pojedynkę nie da się grać, a mimo to każdy ma inną pensję. Mało tego nawet jeden ŚO ma inną pensję od drugiego ŚO mimo że grają na tej samej pozycji i mają robić to samo :)
Ja o tych konfliktach pisałem bardziej w kontekście pracownik-pracownik niż pracownik-pracodawca. W drugim przypadku dowiesz się że ktoś ma więcej to idziesz sobie po podwyżkę, natomiast w pierwszym (nie wiele w ilu pracach byłeś) ale czy to w biurze, na produkcji czy gdziekolwiek to zawsze jak zarobki gdzieś wychodzą pojawiają się takie gadki typu "ten zarabia X a się opier..." , "no szef mówi że nie ma pieniędzy na coś tam a w dziale X zarabiają po X", dziwne spojrzenia itp. To wszystko psuję atmosferę i robi toksyczne środowisko.
Co do rozmów ze znajomymi to wszystko co wymieniłeś , no jakby to powiedzieć o tym rozmawiają normalni ludzie + wiele innych tematów a nie wypytują kto ile zarabia, bo normalnych ludzi to nie interesuje ;)

2

@lucca87 to, że nie rozumiesz to nie znaczy, że to dziwne podejście.
Jak ktoś zarabia 10 tys na rękę, ale wydaje 9 lub 11 bo żyje ponad stan, a druga osoba zarabia 6 ale co miesiąc zostaje mu 3 wolnych środków to kto lepiej zarządza swoimi finansami?

Masz przykłady ludzi, którzy wygrywają loterie i po jakimś czasie znów wracają do ubóstwa.

Edukacja finansowa jest niezbędna, a nikt jej nie uczy nikogo. Powiedziałbym nawet, że o pieniądzach trzeba rozmawiać od najmłodszych lat i edukować dzieci już w domu, co ile jest warte, że trzeba pracować na swoje, być asertywnym i dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem dot. Pieniędzmi.

Ja cały czas rozmawiam z kolegami o pieniądzach i pozwoliło mi to poznać nowe sposoby ich gromadzenia, inwestowania i zarządzania nimi.

Jeżeli ktoś uważa, że to temat tabu i nie rozmawia z nikim o tym to stoi w miejscu i traci w porównaniu z innymi.

konto usunięte

0

@okiemtypera_lucaxx95 żyjemy w społeczeństwie na pokaz, zatem temat wynagrodzeń też jest na pokaz. Tymczasem, moim zdaniem, powinniśmy żyć dla siebie i kwestia wynagrodzenia winna być istotna dla nas, a nie dla innych. Stąd uważam, iż nie powinie to być temat na rozmowy ze znajomymi. Jednakże obecnie liczy się co ludzie powiedzą.

0

@Peciak rozmawiać o pieniądzach, a mówić ile się zarabia to jednak dwie zupełnie inne sprawy. Edukacji finansowej nikt nie uczy, bo nie opłaca się to rządzącym. Czym więcej nieświadomych ludzi tym więcej pieniędzy oddają

0

@okiemtypera_lucaxx95 Jak współpracownicy się pytają ile zarabiam to nie mam z tym problemu aby powiedzieć, czasami ciekawych rzeczy człowiek sie dowiaduje

0

@okiemtypera_lucaxx95 W mniejszych firmach to zwykle robota szefostwa. Ale zdazaja sie tez ludzie zawistni, ktorym jest nie wsmak, ze bierzesz od nich wieksza wyplate.

0

@okiemtypera_lucaxx95
Jaka praca taka płaca

Niestety obecnie to nie jest adekwatne

0

@Peciak
Jestes w błędnym kole rownie dobrze moze ktoś zarabiac 5 tysięcy i wydawać 5 lub 6. Wysokość zarobków nie ma tu znaczenia.

Albo taka sama sytuacja ktoś zarabia 11 a wydaje 8 a ktoś inny zarabia 6 a wydaje 3. Obu zostaje tyle samo na koniec miesiąca. Obaj tak samo zarzadzaja swoimi finansami ale jak myślisz komu się lepiej żyje materialnie?

No właśnie. Zdanie nie ma znaczenia ile się zarabia a ile wydaje jest dziwne.
Bo ma znaczenie ile sir zarabia. To ze ktoś zarabia mało nie zrobi z niego bogatego bo żyje na konserwach itp. I probuje wszystko oszczędzać. Co najwyżej uczyni go chorym po pewnym czasie.
A rozsądne wydawanie nie ma tu nic do znaczenia do zarobków bo dotyczy to zarówno bogatych jak i biednych

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: