La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1692 Culés

8

Kur.. patrzyłem sobie teraz na ceny mieszkan i najtańsze znalazłem za 220k 37m2 w 20 tysięcznym miasteczku... Ni chu.. nigdy nie dam rady sie od rodziców wyprowadzić

10

@LionelM95 A jakby tak, nie wiem, wynajmować? xD

7

@Bykunn To tak można? xD

0

@LionelM95 wynajmij :P
Albo polecam przy tych cenach mieszkanie za odstępne :)

1

@LionelM95 zakładam, że od pewnego czasu odkładasz, więc pewnie z kilkadziesiąt tysięcy minimum nazbierałeś. Nazbieraj jeszcze trochę, weź kredyt za 100k i masz mieszkanko :D
Nooo chyba, że nie odkładałeś żadnych pieniędzy i teraz zdziwko.

4

@Bykunn wynajem spoko ale to też trzeba sporo zarabiać opłaty wszystkie itd

17

@Bykunn jak będę wynajmował to nie mam szans odłożyć nic, gość mnie stamtąd wypieprzy i co wtedy? Z podkulonym ogonem wracać do mamusi?

0

@Dawidfcb1998 W 20 tysięcznym mieście bez przesady. Oczywiście zależy jakie chcemy warunki bo te nowsze bloki mają czynsze z kosmosu. Ale da się po taniości jeśli np większość czasu spędzamy poza domem.
Oczywiście jeśli komuś nie przeszkadza mieszkanie z rodzicami i ma taką możliwość, to bardzo fajnie bo może sobie więcej kasy odłożyć, albo na zakup albo na lepszy wynajem albo na wkład własny (zależy od zarobków i sytuacji).
Ale jak kogoś ciśnie mieszkanie z rodzicami to droga wolna, świat jest pełen możliwości :D

@LionelM95 A to lepiej nie podjąć próby i jęczeć że się mieszka z rodzicami? :D wiadomo Twoja decyzja ostatecznie ;)

0

@jacobFCB jak to działa?

8

@Bykunn @hayek wiem, że to takie oczywiste, ale gdybym miał możliwość odkładać i mieszkać z rodzicami, a nie ładować komuś w dupę kasy na wynajem to bym nigdy tego nie zrobił
@LionelM95 tak jak napisał @Survier poczekaj, spokojnie. Odkładaj, jak masz możliwość to siedź na dupie u rodziców. No chyba, że odkładasz po "parę złotych" miesięcznie to wtedy zastanów się nad zmianą pracy, bo inaczej faktycznie nigdy się nie wyprowadzisz.

0

@Bykunn u nas w mieście są takie ceny że za wynajem, czynsz i media pójdzie co najmniej 60% wypłaty a gdzie reszta?

0

@Survier @escarabajo człowiek odkłada a mieszkania w rok poszły o kilkadziesiąt tysięcy do gory:/

0

@LionelM95 No dobra ale to nawet jak weźmiesz kredyt czynsz i media zostają a dochodzi rata ;) Poza tym no jak 60% wypłaty stawiam że zarabiasz koło 3000-4000. Z minimalnymi kosztami życia u rodziców bez problemu odłożysz kasę ;) tylko trzeba się przemęczyć trochę

PS Ceny mieszkań już spadają ;)

4

@BykunnMożna ale wtedy przepierdzielasz pieniądze nierzadko większe niż wyszłoby spłacając rate kredytu i jeśli ktoś nie zarabia potężnie może to oznaczać że nigdy nie kupi swojego i tak koło się zamyka :p

1

@Bykunn no ale przynajmniej masz swoje mieszkanie a nie ze płacisz i za pewien czas i tak nic z tego nie ma

konto usunięte

1

@LionelM95 miej pretensje do siebie. Masz 27 lat, więc zakładam, że od 9 lat pracujesz. Odkładając 1500 pln miesięcznie, miałbyś 160 000 pln. Wziąć kredyt na 60 tys. to pikuś. Ale nie, lepiej narzekać na rzeczywistość.

0

@pioz123 pracuje niecałe 8 lat a przez prawie rok 1500 to była moja wypłata także tego...

2

@LionelM95 Oczywiście, ale jak już pisałem nie raz jest to pewne ryzyko. Jakby Cię wylali z pracy to kończysz wynajem, rodzice pomogą. Jak masz kredyt to bank się nie zlituje ;)
I oczywiście rozumiem jak ktoś chce podjąć takie ryzyko. No tylko akurat ten moment może nie jest akurat optymalny na taki ruch ;)
@don'T.R.I.P.e Oczywiście, kwestia wyboru co dla kogo ważniejsze ;) Ja nie neguję żadnej opcji, dla każdego jest lepsze co innego

0

@Bykunn a nie ma czasem czegoś takiego że w takim przypadku można odroczyć ratę kredytu na jakiś czas?

1

@LionelM95 Można się dogadać z bankiem. Oczywiście im też zależy żeby spłacać a nie skoczyć pod pociąg :D Nie ma nic z automatu ale idą na rękę zazwyczaj.

1

@LionelM95 no ja wiem, masz rację. Jeśli się nie ma działki lub innej nieruchomości w rodzinie to jest przerąbane.
Ja miałem to szczęście, że nazbierałem 200k i sprzedałem działkę którą dostałem od babci za 300k, dzięki czemu mogłem postawić dom.
Ale w obecnej sytuacji strasznie współczuję każdemu kto chce iść na swoje.

24

@LionelM95 śmiali się z Komorowskiego "zmień pracę i weź kredyt" a teraz piszą dokładnie to samo xD

1

@Survier no ja nic nie dostałem i nie dostanę

konto usunięte

1

@LionelM95 ale czyja to wina? Wkurza mnie narzekanie na cały świat. Wszystko jest konsekwencją Twoich działań. Jeśli było Cię stać na znalezienie pracy za 1500 to nie myśl o własnym mieszkaniu. Bo uważam, że znaleźć pracę za minimum 2500-3000 to żaden problem. Kwestia jak się do tego zabierasz.

0

@Gwyn haha:D rozyebales xD

0

@pioz123 a nie jest pojebane ze nagle ceny mieszkań wyjebaly o kilkadziesiąt tysięcy? Jakby kosztowały tyle co w 2019 to możliwe że dałbym radę

konto usunięte

2

@Bykunn jak masz kredyt to w razie problemów po pierwsze masz ubezpieczenie na wypadek utraty pracy, po drugie masz nieruchomość, którą możesz sprzedać, spłacić kredyt i przy okazji często na tym zarobić. Wynajem jest dobry jeśli jesteś studentem i nie masz zdolności kredytowej. W każdej innej sytuacji posiadanie własnego mieszkania na kredyt jest bardziej opłacalne.

0

@Bykunn to w takiej sytuacji jest czas na znalezienie nowej pracy

0

@pioz123 nawet w sumie nie o kilkadziesiąt tylko o 100k.

1

@pioz123 Nie zgadzam się ale nie mam zamiaru po raz setny o tym dyskutować :)

konto usunięte

1

@LionelM95 a jaki masz na to wpływ? Przestań narzekać, zacznij działać. Wzrost cen nieruchomości wcale nie jest zły, jeśli potrafisz to wykorzystać.

konto usunięte

0

@Bykunn ale z czym się nie zgadzasz?

konto usunięte

0

@LionelM95 jak mawiał p. Komorowski - zmień pracę weź kredyt.

konto usunięte

2

@Ironman być może źle to wybrzmiało ale miał rację. Tak to powinno wyglądać. Zarabiasz za mało? Spraw, żebyś zarabiał lepiej i albo odłóż kasę albo weź kredyt i kup mieszkanie. Nic trudnego, ale najłatwiej narzekać.

0

@LionelM95 to musi pieprznąć, nie patrz na ten rok. Ceny i tak są chore, ale ostatni okres rok-dwa, jest ponad stan, nie utrzyma się.

konto usunięte

1

@LionelM95 dopóki mafia bankowa będzie działać w Polsce jak działa to zakup mieszkania z roku za rok będzie coraz trudniejszy. Mamy jeden z najbardziej złodziejskich systemów np. w Unii, ale to głównie oskarża się ludzi, że za mało zarabiają, powinni zmienić pracę, etc. Zapomina się o tym, że na tę większość zarobasów powyżej ktoś musi w fabrykach wytworzyć takie produkty, jak np. mydło, szampon, etc. i to nie powinno oznaczać, iż tych ludzi stać nie powinno na własny kąt. Niestety, ale nasze rządy wspierają tę mafię, bo mają z tego profity i długo się nic nie zmieni. Podstawą powinno być zmiana systemu kredytowania na bardziej ludzki, bo bankowcy sobie w tym momencie wypychają kieszenie i nie mają co robić z kasą, dlatego np. nie chcieli oferować lokat z wyższym oprocentowaniem, bo gotówki mają aż nadto.

0

@pioz123 Z całą twoją wypowiedzią

1

@escarabajo miejmy nadzieję

6

@Kurkmen mnie najbardziej rozwala jak ludzie więcej zarabiający mowia ,,jak można robić za takie małe pieniądze'' a później chodzą po galeriach i kupują rzeczy które wyprodukowali ludzie tak jak mówisz w fabrykach. Nie wiem czy oni nie rozumieją ze nie da się tak że każdy dużo zarabia?

konto usunięte

16

@LionelM95 ludzie to idioci, bo nie rozumieją tak podstawowych rzeczy i uważają często tych pracujących za np. najniższą krajową za podludzi niegodnych niczego. U góry właśnie kilku typków się takich wysypało. Obijałbym mordy za takowe myślenie każdemu kto tak myśli, gdyby mnie prawo nie ograniczało.
Ja szanuje każdą uczciwą pracę bez względu na jej status, czy też korzyści materialne. Po prostu bez tych ludzi na najniższym stopniu nie byłoby tak wspaniale dla tych u góry. Plus ci najmniej zarabiający nie mówią, że chcą mieszkania po 100 m czy domy po 200, a zwykle klitki 40 m, które dla każdego w normalnym kraju powinny być dostępne przy pomocy kredytów na korzystnych warunkach.

5

@hayek Można, można, płacisz 1700 miesięcznie + opłaty za daj Boże 10-12m2 w mieszkaniu 3-pokojowym z randomami, wspólną łazienką i kuchnią bez okna i mieszkasz. Faktycznie, żaden problem.

2

@LionelM95 kiedys kupowało sie jednego roku działkę , (broń boże w mieście , bo to nie miejsce do zdrowego życia ), po paru latach siłami swoimi i znajomych budowało sie dom w stanie surowym , i po nastepnych paru latach wykańczało się dom . Zero kredytów, spokój na całe życie . Teraz bierzemy kredyt żeby mieszkać w ,,ulu,, i spłacamy go 30 lat , ( no chyba że nas z roboty wyp....to dłużej i drożej ) gdzie to jakikolwiek rozsądek????

13

@LionelM95 odpowiedzi tylko utwierdzają w przekonaniu, że ludzie tylko czekają, aby komuś dosrać, że jest nieudacznikiem życiowym i poczuć się lepiej

5

@pioz123 powiedz to ludziom, którzy wzięli kredyty ze zmienną stopą (bo ze stałą o wiele większe raty) i teraz spłacają tak dużo, że koszt wynajmu to przy tym pikuś. Trzeba było myśleć, że będzie wojna, pandemia i inflacja, co? :D

5

@alone49 u mnie w robocie gościowi jakoś z 1600 skoczyło na prawie 3k kredyt. Idiota mógł przewidzieć nie?:D

konto usunięte

6

@Bykunn "Oczywiście, ale jak już pisałem nie raz jest to pewne ryzyko. Jakby Cię wylali z pracy to kończysz wynajem, rodzice pomogą. Jak masz kredyt to bank się nie zlituje ;)"

tylko że wtedy własne mieszkanie dajesz pod wynajem i rata sama się spłaca a ty możesz wrócić do rodziców.

6

@Explode wynajem jest spoko jak ktoś zarabia tyle że pomimo opłat może odkładać tyle kasy że za jakiś czas odłoży na kupno

konto usunięte

0

@Bykunn i słusznie. Należy mieć własne zdanie.

konto usunięte

0

@alone49 nie muszę. Sam taki mam. I nie narzekam. Zasuwam, żeby mieć na raty i wyżywienie rodziny.

konto usunięte

0

@Kurkmen zabrzmiało groźnie. Kwestia interpretacji. Mój wpis miał go zmotywować. Bo narzekanie nic nie zmieni, zawsze można postarać się znaleźć pracę lepszą niż za 1500, 2000 czy 2500 pln. Tylko kwestia chęci, myślenia i jakiegoś planu. Ale się da. Oczywiście nie każdy ma takie możliwości, wiele czynników ma na to wpływ, czasami zdrowie czy wiek. Ale chłop 27 letni, mieszkający u rodziców, nie może odłożyć 100 tys. pln na wkład własny przez 8 lat?

0

@Bykunn Pan Zarządca Nieruchomości się pojawił oczywiście. W nowych budynkach czynsze z kosmosu? Ciekawe. W nowych budynkach masz dużo niższy fundusz remontowy, a koszty administrowania nieruchomością są również niższe niż w komunistycznych spółdzielniach. Nie masz pojęcia o temacie, to nie pisz.

0

@Bykunn Jak tracisz pracę, to masz umowę najmu na czas określony i musisz płacić do końca trwania umowy. W przypadku zakupu- możesz wynająć komuś swoje mieszkania i tak spłacać kredyt- geniuszu ekonomii.

3

@pioz123 może jak ty zaczynałeś pracę i mieszkałeś u rodziców to nie musiałeś się dokładać do rachunków ja muszę i to nie jest stówka

2

@Explode Geniusze ekonomii typu Bykunn tego nie zrozumieją.

2

@LionelM95 a nie uważasz, że na samym początku lepiej podwyższyć kwalifikacje, przebranżowić się, znaleźć pracę z wypłatą +/- 7-10tyś pln netto i dopiero myśleć o mieszkaniach? Ja rozumiem, że każdy chce mieszkać "na swoim" i mieć "swoje" ale nie wiem, czy większość nie zabiera się za to przysłowiowo od dupy strony. Potem pojawiają się kwiatki, że 60-70% pensji ludzi pożera kredyt+ opłaty. I nie... Nie jest tak teraz, tylko tak było PRZED podwyższaniem stóp procentowych.

konto usunięte

1

@LionelM95 jak ktoś podpisał umowę przed marcem to wynajem jest spoko, tylko zę taka osoba się zdziwi jak będzie chciał umowę przedłużyć :D

konto usunięte

3

@LionelM95 ja w wieku 18 lat wyjechałem na studia. Stancję opłacałem sam, z tego co udało mi się zarobić. Na drugim roku studiów je rzuciłem i otworzyłem działalność. Dzięki temu w wieku 29 lat mam "własne" mieszkanie i nie muszę się martwić czy stać mnie na ratę. Kwestia poradności życiowej. Chyba, że masz jakieś zdrowotne ograniczenia to zwracam Ci honor.

2

@Barca_Hub I to jest zdrowe podejście to tematu. Przez 10 lat mieszkałem w wynajmowanym mieszkaniu, z czego ostatnie 6 lat już z żoną. Podnosiliśmy kwalifikacje, robiliśmy ścieżkę kariery i jak doszliśmy do tych 16 tyś na parę netto to zdecydowaliśmy się na kupno mieszkania. Wkład własny 33%, reszta kredyt z dużym zapasem i teraz przynajmniej nie płaczę bo stopy wysokie. Trzeba wszystko robić z głową i przez pewien czas nagiąć karku i tyle.

konto usunięte

3

@pioz123 uwielbiam takich ludzi, którzy przykładają te samą kalkę do wszystkich osób. Jesteś jak Komorowski, zmień pracę, weź kredyt. Boże jedyny skąd tacy ludzie się biorą to po prostu ręce opadają. Poza pieniędzy przydałoby ci się trochę obycia społecznego, bo ewidetnie w pogoni za pieniędzmi zaniedbałeś ten temat.

1

@Barca_Hub no tak bo każdy ma zdolności żeby zostać programista albo jakimś grafikiem czy chuj wie co

0

@pioz123 no to szacun

0

@Explode w sensie że przy następnej umowie właściciel bedzie chciał więcej kasy za wynajem czy o co chodzi?

1

@LionelM95 Barca_Hub pisał o 16k netto na parę - to nie majątek, a zaznaczył, że podnosił kwalifikacje.. ogólnie mieszkanie SAMOTNIE w naszym kraju jest trudne, no chyba, że jesteś dość doświadczonym pracownikiem o dobrych kwali/programistą/sukcesywną jdg. Ale mieszkanie z drugą połówką - w tym wynajem, są już o wiele łatwiejsze.. Ty zarobisz 5k net, druga połówka zarobi 5k net, to macie 10k netto... wynajem zaokrąglijmy z mediami, czynszem do 3k, zostaje 7k... da radę z tego wyżyć i jakąś kwotę odłożyć przez kilka lat :)

0

@alone49 no we dwoje zdecydowanie łatwiej jest to pewne

1

@LionelM95
Wynajmuje z narzeczoną 11 lat, gdyby nie pandemia i nagly wzrost cen nieruchomości kupilibyśmy fajne nowe mieszkanie w Toruniu za gotówkę.
Tak zostaje nam jeszcze kilka lat i bez kredytu kupimy w końcu to mieszkanie.
Bez pętli na szyi i kredytu.
Wystarczy chcieć, nie robić dzieci za wcześnie i cieszyć się życiem bez sznura.

1

@alone49 ale wydaje mi się że większość ludzi nie zarabia takich kwot:)

1

@draxidox były przypadki ze ludzie kilka lat odkładali na wklad własny nagle ceny poszły do góry i nici z kupna, chore

0

@LionelM95 mam 48 m2 za 200 oddam

konto usunięte

0

@Kurkmen widzisz, ja nie odpowiadam za Twoją interpretację. Uwzględniam fakt, że są osoby ograniczone, które nie mogą sobie pozwolić na wyższy standard życia (choroby, wiek, etc.). Ale chłop przed 30stką mieszkający z rodzicami? To w mojej opinii leń i obibok. Każdy jest kowalem swojego losu i poza pewnymi wyjątkami, o których wspomniałem (m.in. zdrowie, wiek) każdy jest w stanie (mieszkając z rodzicami, żeby była jasność) odłożyć kasę przynajmniej na solidny wkład własny na mieszkanie. Nie mówię tu o zakupie za gotówkę. Załamują mnie ludzie, którzy narzekają na otaczającą ich rzeczywistość, jeśli nie robią nic w kierunku poprawy swojego "statusu". Dla mnie nie jest najważniejsza kasa. Nie gonię za tym. Ale POTRAFIĘ zadbać o rodzinę i zapłacić ratę kredytu, nawet jeśli wzrośnie jeszcze dwukrotnie. Trzeba być zaradnym. Wówczas w każdej sytuacji sobie poradzisz (no prawie, wyłączając jakieś nagłe, choroby, na które niestety nie mamy wpływu).

konto usunięte

0

@LionelM95 tu nie chodzi o szacun. Źle mnie zrozumiałeś w całej wypowiedzi. Nie pisałem tu po to aby Cię obrazić. Tylko "pokazać", że wcale nie jest ciężko zadbać o siebie czy kupić mieszkanie. Trzeba bardzo tego chcieć i troszkę myśleć, mieć jakiś plan. Jeśli źle zinterpretowałeś mój wpis, to sory, ale nie mam na to wpływu. Miałem dobre intencje.

1

@pioz123 napisałem szacun bo widzę że sobie radzisz w życiu, ale nie nazywaj ludzi którzy zapier.... fizycznie w robocie obibokami i leniami

konto usunięte

1

@LionelM95 każdą pracę szanuję, żeby była jasność. Ale jeśli ktoś zarabia kwotę X i narzeka, a ma możliwość zarabiać 2 czy 3 razy tyle, wystarczy tylko pomyśleć i zadbać o swoje kwalifikacje to dla mnie jest to leń i obibok. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, mając do dyspozycji internet, który daje Ci takie możliwości.

0

@LionelM95 myślę, że koledze absolutnie nie o to chodziło, a ja sam uważam, że bez Pani sprzątaczki, czy Pana magazyniera nie byłoby niczego, bo to oni odwalają czarną robotę. Problem jest taki, że tych ludzi łatwo wymienić i kompetencji na rynku jest tutaj dużo, stąd zarobki, które są niskie. I nie chodzi o to, że trzeba mieć predyspozycje, bo skoro od razu sobie zabierasz jakiekolwiek chęci, to jak ma Ci się cokolwiek udać? Uwierz mi na słowo... Nie mam skończonej matury, zarabiam obecnie 10k netto, pracując zdalnie, nie fizycznie. Z tym, że ostatnie 3 lata poświęciłem na naukę, mimo że tysiące razy chciałem to rzucić i uważałem, że są ściany nie do przeskoczenia. A jeśli chodzi o własne mieszkanie, to poczekaj... Poczekaj 3-5lat, bo obecnie wchodzimy w recesje. Popyt na mieszkania spadnie, co za tym idzie ceny również, a ludzie przyparci kredytami, których nie są w stanie spłacać będą je oddawać za pół wartości. No i przemyśl sprawę raz jeszcze, bo jeśli kredyt+opłaty mają pożerać 60-70% Twojego przychodu, to może warto zdać sobie sprawę z tego, że mnie w cale na to mieszkanie po prostu nie stać? Ja wiem, że by się chciało i sam mam pokusy (np. wzięcia auta w leasing, bo co mi po 2tys) ale zdrowy rozsądek wygrywa, a w każdej chwili pracę można stracić :) Wszystkiego dobrego!

0

@alone49 W sumie pisałem o 10k netto na osobę ale 16k netto na parę również jest okej :)

konto usunięte

1

@pioz123 ziomek, ale nie wszyscy są tacy jak ty. Ja nie narzekam, bo sobie radzę, ale naprawdę przestań przykładać kalkę swojej osoby do innych. Plus pamiętaj, że jakby wszyscy zostali biznesmenami, prezesami, prawnikami, etc. to nawet nie miałby ci kto kibla przetkać jakby się coś stało. Także wywód o tym, żeby się wziąć w garść rozumiem i popieram, ale nadal uważam za taki, który nie uwzględnia wszystkich czynników, które powinny zostać rozpatrzone.

konto usunięte

1

@Barca_Hub odbiegając od tresic twojego postu to czym się zajmujesz skoro zarabiasz 10k i poświęciłeś 3 lata na szkolenie, plus pracujesz zdalnie? Jeśli można wiedzieć oczywiście.

1

@Barca_Hub no zdaję sobie sprawę z tego że mnie nie stać dlatego w sumie rozpocząłem ta dyskusje, tylko w domu już kurvicy dostaję

konto usunięte

0

@Kurkmen przeczytaj wyżej. Szanuję KAŻDĄ pracę. Są ludzie, którym pasuje przepychanie kibla i ja nie traktuję ich jako gorszych. Każdy ma pewne oczekiwania i jednemu wystarczy 1500 zł a drugiemu będzie mało 10 000. Nie przykładam żadnej kalki, tylko jeśli narzekasz, zrób coś, żeby było lepiej. Bo jeśli masz zdrowie, 27 lat i mieszkasz z rodzicami to przez 8 lat powinieneś zarobić tyle aby móc kupić mieszkanie za 200k (choćby na kredyt). A jeśli nie, to nie narzekaj. I nie odnoszę się tu stricte do Ciebie...

2

@Kurkmen Tak, zajmuje się Marketing Automation i Email marketingiem :) Na początku robiłem projekty stricte dla siebie, żeby samemu sprawdzić czy to czego się uczę ma szanse działać, następnie zatrudniłem się w agencji, która zajmowała się tylko tym aspektem, a po roku czasu mój obecny pracodawca odezwał się do mnie sam :)

0

@LionelM95 , jak wytrzymasz jeszcze ze 2 lata to rynek nieco znormalnieje, stopy procentowe pójdą w dół i powinno być przyjaźniej... Zawsze do tego czasu możesz udać się na wynajem...

1

@lukkobe wyżej pisałem że jak pójdę na wynajem to nie ma szans żebym w ogóle coś odłożył, a powiem więcej musiałbym liczyć każda złotówkę a na jesień kolejne podwyżki...

0

@draxidox każdy kij ma dwa końce. Twoje podejście jest jak najbardziej przemyślane, logiczne, Wam to pasuje i gitara. Tylko weź pod uwagę (być może wziąłeś), że z wiekiem coraz trudniej o dziecko (z biologicznego punktu widzenia). No i potem też trochę słabo jak dziecko ma 10-15 lat a rodzice 45-55.
Nie mniej jednak nie neguje, ja mówię z własnego doświadczenia, że z dzieckiem to nie takie hop siup, że pstrykniesz palcem i za 9 miesięcy już jest :D

0

@LionelM95 , no to musisz uzbroić się niestety w 2 lata cierpliwości i zaopatrzyć w suplementację ziółkami uspokajającymi, bo z latami różnice poglądów i postrzegania życia między Tobą, a rodzicami zaczną się powiększać, a oni z tytułu, że z nimi mieszkasz będą się czuli coraz bardziej zobowiązani by Cię "synusiować"...

2

@mrboom
No my raczej już na dziecko się nie zdecydujemy, jesteśmy po 30'stce i po prostu lubimy dwa razy do roku polecieć na wakacje. W weekend wypadzik z Torunia w góry lub nad morze.
Bardzo cenimy sobie komfort i ciszę :D
A dzieci nam się kojarzą z płaczem, nieprzespanymi nocami, ciężej o wypady. Chcielibyśmy mieć swoje już takie 10+ co sobie samemu kanapkę zrobi, no ale tak się nie da.

2

@pioz123 kolejny internetowy milioner co w wieku 20 lat mial dwie firmy, trzy mieszkania i 30sci osob pod soba :D

konto usunięte

0

@Qlewer a ja Piotr, miło mi... :)

0

@lukkobe to się wydaje takie łatwe, nie wiecie wszystkiego

0

@LionelM95 jak mawiał klasyk. Musisz zmienić pracę i wziąć kredyt

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@pioz123 śmieszne to zawsze jak sie probujecie pucowac wg tego samego schematu :D

0

@PierreDzoncy to zmieniam i biere

0

@Qlewer jeżeli gość ogarnia swoje życie tak jak mówi to spoko, tylko irytuje mnie takie podejście, że jemu coś wyszło to już każdy może

0

@LionelM95 Komorowski podczas kampanii prezydenckiej klopsem rzucił. Przez to przegrał, bo był odklejony od problemów zwykłych obywateli.

1

@PierreDzoncy każdy polityk jest odklejony od problemów obywateli

konto usunięte

1

@LionelM95 bo nie opieprzam się licząc, że coś mi z nieba spadnie? Wiesz... mądry człowiek coś wyciągnie dla siebie z tego co napisałem. Głupi nie zrozumie i uzna to za wywyższanie się. Tych drugich nawet mi nie żal... :)

0

@pioz123 ale czy ja mówię że się wywyższasz? Kurwa chlopie, ty sobie nie zdajesz sprawy z tego, że ludzie mogą mieć problemy, które wpływają na to jak sobie radzi w zyciu

konto usunięte

1

@LionelM95 czy brak kultury osobistej w to wliczasz?

0

@pioz123 nie wiem dlaczego o to pytasz, nie obraziłem cie w żaden sposób

2

@LionelM95 sorki, że nie czytam wszystkiego, ale jeżeli zarabiasz 1500 zł w kraju gdzie najniższa wynosi 2000 plus masz 27 lat i jesteś zdrowy, to zdecydowanie coś robisz nie tak ze swoim życiem. Może np. zamiast po robocie siedzieć i pierdzieć w stołek to zacznij się czegoś uczyć, zrób kurs, cokolwiek co podniesie Twoje kwalifikacje... Masz 1000 różnych możliwości, ale najlepiej zamknąć oczy i narzekać. Tragedia. 27 lat... nie wierze. To nie jest tak, że pieniądze same zaczynają się zarabiać. Pochodzę z biedy, mam 30 lat, a od 10 zapier... i ciągle w siebie inwestuje, uczę się nowych rzeczy, poszerzam horyzonty, szukam... Ale to musisz ruszyć dupę poza tymi 8h w robocie i zacząć coś robić, czasami zaryzykować...

0

@LionelM95 , nigdzie nie napisałem, że to będzie łatwe...

0

@miladi 1500 zarabiałem przez prawie cały PIERWSZY rok

0

@LionelM95
To się ciesz, że tak tanio. Przykładowo w Gdańsku kawalerki w starej, wielkiej płycie chodzą po 350-400k, a w nowym budownictwie to już 500-600k. 2-pokojowe mieszkania to wydatek rzędu 800-1000k. Mowa o dobrych lokalizacjach, bo raczej nikt nie chce mieszkać w slumsach czy na obrzeżach. Ostatnio chciałem powiększyć flotę swoich mieszkań pod wynajem o mieszkanie 4-pokojowe. Dostałem od dewelopera ofertę. 3.5mln złotych za stan deweloperski 126-metrowego mieszkania w bloku :D Z miejscami postojowymi w hali garażowej i wykończeniem to wyjdzie ponad 4 miliony. Nieźle, co? Do niedawna takie lokale chodziły po nie więcej niż 1.2mln. No, ale możesz podziękować debilom z pisu, że rozwalili gospodarkę, a do tego mamy najdroższe kredyty hipoteczne w Europie, a może i na świecie. Nie zazdroszczę młodym, którzy rozglądają się za swoim pierwszym mieszkaniem, a zarobki mają na poziomie juniorskim.

0

@LionelM95 a, ok, to nie ma tematu.

3

@PierreDzoncy Komorowski powiedział prawdę tylko ludzie są za głupi żeby to zrozumieć. PiS za to powiedział nie zmieniajcie pracy nie bierzcie kredytów, my wam damy xD to jest nowa jakość, nie ma co

1

@Bykunn to brak słuchu społecznego. Ludzie często niezależnie od swoich kwalifikacji dostają fatalne pensje. Czasami za to samo zajęcie w sektorze publicznym dostaniesz zdecydowanie mniej niż u prywaciarza

konto usunięte

0

@LionelM95 witamy w kapitalistycznej dystopii

0

@LionelM95 Bez urazy, ale to może opowiedz nam trochę więcej o swojej życiowej sytuacji, wykształceniu itp. Może na prawdę któraś porada będzie bardziej spersonalizowana i pozwoli Ci dojść do celu jakim jest mieszkanie.

Byłoby fajnie pomóc innemu kibicowi Barcy :)

0

@KichuBlaugrana o sytuacji życiowej wstyd mówić w moim przypadku, uwierz mi

0

@pioz123 Hahaha jasne, Ty w wieku 18 lat zacząłeś pracować i odkładać 1500zł miesięcznie xD ładnie odleciałeś.

konto usunięte

0

@Arkadio90 wskaż, gdzie tak napisałem. Opłacałem stancję (w zasadzie pokój na stancji) 700 zł. Nie mieszkałem z rodzicami, więc jak miałem odkładać 1500 zł? Myślenie nie boli.

0

@LionelM95 Pamiętaj że jesteś tu anonimowy :) + nikt normalny nie będzie Cię osądzał i hejtował, obstawiam że większość mimo wszystko chciałaby Ci pomóc

0

@LionelM95 Chodzi po prostu o to że z rynkiem mieszkań nic nie zrobimy, możesz co najwyżej poczekać bo mieszkania powinny przestać drożeć. Więc jedyne co możesz zrobić to spróbować samemu coś podziałać, w większości sytuacji da się znaleźć jakieś rozwiązanie

0

@pioz123 Zobacz co napisałeś i pomyśl a zrozumiesz o co mi chodziło.

1

@LionelM95 ale czego masz się wstydzić? Braku wykształcenia? W moim przypadku jest to wykształcenie gimnazjalne. Większość rówieśników śmiała się ze mnie, bo nie miałem matury, bo nie zrobiłem prawa jazdy wtedy kiedy oni. Śmiechom nie było końca, miałem skończyć przy łopacie. Pracowałem po 10h dziennie malując domy w Norwegii, parałem się po magazynach z których uciekałem po kilku dniach, bo widziałem że nie daje rady i to nie dla mnie. Na dodatek moja mama zmarła mi w wieku 24 lat, co bardzo przeżyłem i musiałem zająć się tatą w wieku 70 lat. Naprawdę... Ja również nie miałem łatwo! Inni również mają ciężko. Życie odwróciło się dla mnie o 180 stopni ale nikt za mnie tego nie zrobił. Wiedziałem, że jeśli nie zrobię czegoś samemu, to będzie tragedia.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że zarabiam większe pieniądze, niż przynajmniej 80-90% ludzi w naszym kraju, a Ci którzy się śmiali są w tym samym miejscu, w tym samym aucie, w tej samej zasranej sytuacji życiowej w której byli... Z papierkami, studiami i tym co kładło im do głowy społeczeństwo od klasy 1 szkoły podstawowej.

Może moja historia podziała choćby na jedną osobę motywująco, a jeśli macie pytania, to śmiało. Naprawdę... Twoje życie zależy od tego jak sam sobie je ułożysz ale to musi potrwać, tylko czas i tak minie.

0

@LionelM95 Jeszcze jedno. Moja dziewczyna obecnie również nie jest w super sytuacji, mimo że ma we mnie wsparcie i finansowe i psychologiczne. Skończyła studia na kierunku logopedia. Okazało się, że to nie do końca fajna sprawa, bo zarobki są gorzej niż akceptowalne (według mnie). I co teraz? Usiąść, płakać i pracować za te pieniądze, a potem wychodzić na ulicę wyciągać ręce i narzekać że władza? To i tak nic nie zmieni... Po 3 miesiącach znalazła pracę na najniższym stanowisku w dziale marketingu (konkretnie UX/UI) i siedzi pracując za UWAGA 2 500pln! Tylko, że tutaj mamy potencjał na zarobki rzędu nawet 15-25tys pln netto w przypadku osób z kilkuletnim doświadczeniem. Decyzja jest prosta... Lepiej przemęczyć się teraz, pracować, uczyć się, robić projekty dla siebie aby było się czym pochwalić, po czym za rok znaleźć etat nie za 2,5k, tylko za 4-5k, a za 2 lata za 10k netto. No i najważniejsza tutaj jest również dla nas forma pracy, bo chcę żeby odbywało się to w 100% zdalnie tak jak u mnie i żebyśmy w końcu mogli wyjechać na pół roku/ rok w ciepłe miejsce, gdzie koszty utrzymania będą na dużo niższym poziomie czyt. Bali, Tajlandia etc.

0

@Barca_Hub to czym się zajmujesz?

0

@LionelM95 pisałem w komentarzu wyżej, podscrolluj sobie i znajdziesz ;)

0

@Barca_Hub to jakie kroki podjąłeś? Sam się w domu tego uczyłeś czy jak?

1

@LionelM95 tak. Wyszło to spontanicznie, bo zacząłem na początku budować strony oparte o CMS Wordpress ale szybko zauważyłem, że bardzo mnie to nie jara, a poza tym budowanie stron w oparciu o gotowe rozwiązania jest hmm... Słabe, no i robi to mnóstwo osób. W tym samym czasie każdy mówił o "newsletterach" i że trzeba coś takiego mieć i integruje się wtedy taki system ze stroną i on wysyła maile... No i od tego się zaczęło. Uczyłem się na MailerLite plus innych prostych programach jak ActiveCampaign, potem obsługiwałem skomplikowane narzędzia już w pracy jak Bloomreach Engage, czy Synerise. A strony budowałem po to, żeby później móc zarabiać na afiliacji, więc po prostu były to jakieś pomysły na biznes z których nic nie wyszło ale pozostały umiejętności, które rozwijałem już później w jednym kierunku w którym chciałem. Tak to mniej więcej wyglądało jeśli chodzi o sam początek.

1

@pioz123 "Wszystko jest konsekwencją Twoich działań"
to weź zadziałaj, żeby inflacja spadła do rozsądnych 2% a stopy proporcjonalnie...
Tak Btw. Mi rata od kredytu wzrosła z 1400 do 3000 więc ta praca za 2500 to średnio rozwiązałaby problem, zwłaszcza jak jest się na początku kariery, to nawet rezydenci mniej zarabiają niż rata kredytu.

1

@pioz123 "Na drugim roku studiów je rzuciłem i otworzyłem działalność."
Wiesz ile np. restauracji plajtuje po drugim roku działalności? Wież jaki jest ten odsetek dla innych firm? 2 firmy mojego ojca wykończył US. Co z tego że przegrał obie sprawy, ale 5 lat hodowania odsetek, wejście na konto zablokowanie możliwości spłat leasingu i to nie takiego 101% tylko kosztowniejszego, za 40 ciężarówek co wiązało się z ich utratą, a panowie urzędnicy dostali nagrodę za złapanie oszusta.
Nie ważne że same domniemane zaległości US zwrócił z odsetkami - całe kila tysięcy - jak firma warta kilka milionów plajtowała. Także ten.
Jednemu się uda, drugiemu nie uda. Jeden z tych co się nie uda wyślizga się, inny będzie mial na karku latami US/ZUS.
Łatwo Ci idzie generalizowanie z pozycji "kuc, co mu się udało i bryka"

konto usunięte

0

@AxelF wiele firm upadło przez choćby pandemię. Nie mamy wpływu na wszystko, to jasne. Ale jeśli ktoś ma w miarę wygodne życie, mieszka z rodzicami i nie ma wielkich opłat na głowie to jest w stanie odłożyć pieniądze i mieć dobry start w życiu. Nawet był tu na Rambli wpis gościa, który w wieku 27 lat mieszka z rodzicami i odłożył 130 tys. na swoje mieszkanie. Da się? W czym on jest lepszy? Moim zdaniem w tym, że działa i jest konsekwentny. Nie każdy musi otwierać knajpę, zwłaszcza, że to wyniszczający i mocno ryzykowny biznes. Ale każdy ma możliwość inwestycji w siebie, rozwoju w branży, która teraz jest na topie i "gwarantuje" godne pieniądze. Mówimy tu o osobach młodych i zdrowych, z dostępem do internetu, który daje nieprawdopodobne możliwości. Jakie ograniczenia może mieć taka osoba?

1

@pioz123 "Moim zdaniem w tym, że działa i jest konsekwentny. "
Właśnie o tym piszę. Mógł byś zbieg korzystnych czynników, dzięki którym mu się to udało. Konsekwentnie na to zbierał, nie stał przed innymi wyborami.
Ocenianie z punktu widzenia "ja dałem radę to każdy da, albo to jego wina" jest głupie. Powiem więcej, jak miałem 25 lat to miałem podobną ocenę. Życie zweryfikowało. Zetknąłem się z historiami ludzi. Poczytaj raporty o ubóstwie w Polsce, co jest jego przyczyną, jakie są jego rozmiary. A to skrajność.
Rozmawiamy o czymś innym - nie każdy musi mieć ambicje podbijać finansowo świat. Chodzi o to, by system był na tyle uczciwy i doceniał finansowo codzienny wysiłek, by dało się wygodnie żyć od czasu do czasu fundując sobie wczasy czy inne przyjemności spłacając kredyt. By 1% najbogatszych nie korzystał z 50% zasobów świata. Trochę to na głowie. Nie muszę być bogaty jak Elon, by cieszyć się życiem, ale trudno to robić nie mając jak utrzymać dzieciaków. Do tego w gruncie rzeczy kolega pije.
Do faktu, że przeciętny brytol singiel, opieprzający się na taśmie w fabryce jeździ 3-letnim samochodem średniej klasy który kupił nowy w salonie, jeździ na wakacje na Ibizę all-inclusive, chodzi pić na umór do pubów i jje w knajpach, a na weekendy lata do polski szczać w bramach.
Przeciętny polak w takiej sytuacji zastanawia się jak uciec od rodziców. Tak - to przykłady z życia i są być może nie reprezentatywne w 100% ale tak mniej więcej jest. Tu jest ten czynnik, "osram się a nie przeskoczę" który nas dołuje i jest odczuwalny jako bariera.

"Ale każdy ma możliwość inwestycji w siebie, rozwoju w branży, która teraz jest na topie i "gwarantuje" godne pieniądze. "
A jak jesteś 45-letnim absolwentem uczelni, z lat 2000 która okazała się nie mieć przyszłości i musisz się przebranżawiać. Za 10-15 lat zobaczysz. Życie nie składa się z młodych zdolnych i superinteligentnych. Nie każdy jest w stanie wszystkiego się nauczyć, dlatego mamy 3 lekarzy na 10 tys pacjentów. i najgorszy dostęp do porad prawnych w europie. Nie każdy może być informatykiem.

"Mówimy tu o osobach młodych i zdrowych, z dostępem do internetu, który daje nieprawdopodobne możliwości. Jakie ograniczenia może mieć taka osoba?"
I gdzie ten gość, który zainwestuje po studiach w branży z którą nie trafił, w miesiące boot campów, wieczory uczenia się typologii sieci by zdać certyfikat CISCO i zarywane noce na egzamin z administrowania domeną Microsoft, wkładając w to kilka tysi znajdzie zatrudnienie w 20 tys mieście. Kolejna inwestycja to przeprowadzka, wynajem. A ja mu się powinie noga? Na prawdę nawet młodym może być trudno, mogą nie dostać szansy, może ktoś wybrać mniej zdolnego a coś jeść trzeba.
Przedstawiasz sprawy 0-1. wysiłek=pewny rezultat, a tak nie jest. Gdyby było zamożnych byłaby większość. Złożę to na karb braku życiowego doświadczenia, bo ocena jest w świetle weryfikacji ze zwykłym życiem naprawdę dość naiwna.

konto usunięte

0

@AxelF częściowo się z Tobą zgadzam, nie mamy idealnych warunków do życia i musimy mierzyć się z wieloma przeciwnościami, sam się z takimi wielokrotnie mierzyłem, ale nie siedzę i nie narzekam jak to jest źle w tym kraju tylko COŚ robię. Nie twierdzę, że każdy musi być specjalistą. Możesz zasuwać fizycznie ale będąc konsekwentnym jesteś w stanie w ciągu kilku lat odłożyć przynajmniej na solidny wkład własny za mieszkanie. Nawet co roku pracując gdzie indziej i niekoniecznie za 10 000 zł. Nie musisz być lekarzem, programistą czy prawnikiem. Nie każdy się do tego nadaje, to jasne. Ale jeśli jesteś obrotnym, zdrowym facetem przed 30stką, nadal mieszkasz z rodzicami i nagle budzisz się z ręką w nocniku, że w sumie to chciałbyś się wyprowadzić ale nie masz żadnych oszczędności, to jak to nazwać? Dla mnie jest to słabe. To jakby liczył, że rodzice w końcu będą go mieli dość w domu i mu kupią mieszkanie (nie mówię, że w tym przypadku tak jest, ale trochę tak to wygląda). Bo można nie zgadzać się z systemem, inflacją czy innymi czynnikami, które to utrudniają ale nie widzę wytłumaczenia dla takiego podejścia do życia. Jasne, że nie wszystko jest kolorowe i są ludzie, którzy efekt wielu lat pracy stracili w kilka miesięcy przez pandemię - na to nikt z nas nie ma wpływu. Ale takie porównania nie mają tutaj sensu.

1

@pioz123 "ale nie siedzę i nie narzekam jak to jest źle w tym kraju tylko COŚ robię" ale brzmisz tak, jakbyś zakładał że kolega NIC nie robi.
Bardzo łatwo mi wyobrazić sobie że robi, ale to coś nie przynosi wymiernych efektów i na to się wkurza.
Z jednej strony sam wymieniasz rzeczy które mogą iść ni tak, z drugiej zakładasz że mimo tych rzeczy w 100% przypadków, jeśli ktoś jest młody i zdrowy, to i tak się uda.
No jednak mediana wynagrodzeń w naszym kraju świadczy, że jest zgoła odwrotnie.
Nawet na zachodzie bezrobocie wśród młodych przekracza 12-14% i więcej procent tam, gdzie statystycznie jest 4-5%. To też jest powód. Lepiej już było. W Polsce w 2015-2017 wyjechało taka masa ludzi, przeważnie młodych że niemal ten problem nie istnieje, ale sam rynek pracy jest ubogi i zregionalizowany.
Mówisz cały czas o założeniach, a statystyki gus opowiadają o innej rzeczywistości niż chcesz zawrzeć w swojej uproszczonej wizji.

konto usunięte

0

@AxelF jeśli ktoś woli opierać się na statystykach i tłumaczyć nimi swoje życiowe niepowodzenia, to ja nic na to nie poradzę. Statystyki skąd się biorą, m. in. z błędnych wyborów życiowych młodych ludzi, którzy w wieku 18 lat często nie wiedzą, co chcą w życiu robić, wolą imprezować niż wykorzystać ten etap w życiu na kształcenie się w jakimś zawodzie, który da im godne zatrudnienie i poszukiwanie wiedzy w internecie (często darmowej albo za śmieszne pieniądze, bo nie trzeba od razu płacić kilka czy kilkanaście tysięcy za kursy, ja nigdy nie zapłaciłem za jeden kurs więcej niż 200 zł). Nawet jeśli za 10 lat ten zawód upadnie, to inteligentny człowiek potrafi na takie zmiany zareagować, bo to nie dzieje się z dnia na dzień. Nigdzie nie piszę o gwarancji czegokolwiek. Nie twierdzę, że skoro mi wyszło to i każdemu się uda. Po drugie każdy, w zależności od swoich predyspozycji może odnieść mniejszy lub większy "sukces". Nie każdy będzie Elonem Muskiem. Ale mądry człowiek potrafi tak zaplanować i pokierować swoje życie aby COŚ osiągnąć. Jeden kupi kawalerkę, drugi 100m mieszkanie. Jeden zrobi to za gotówkę, drugi będzie miał z 20-30% wkładu własnego. Nie ma jednego, złotego środka, który zadziała w każdym przypadku. Ale działanie i konsekwencja w moim przekonaniu wystarczą aby jakoś uniezależnić się od rodziców i pójść na swoje. Przynajmniej tyle.

Ja nigdy nie miałem niczego na tacy podane, też miałem wiele przeszkód, wątpliwości, stresu, itd. Cały czas zresztą mam. Wszystkiego uczyłem się sam, w zasadzie od około 15 roku życia. Zamiast grać w gry, przyjemność sprawiało mi tworzenie różnego rodzaju grafik, uczenie się kodowania stron internetowych, itd. Potrzebowałem do tego tylko i aż dostępu do internetu i chęci. Nie jestem jakimś wielkim specjalistą w swoim zawodzie, mam na pewno wielkie braki, ale konsekwentne działania odpłaciły mi tym, że dziś stać mnie na utrzymanie rodziny (żona, małe dziecko, kredyt hipoteczny). Nie zarabiam "milionów", ale czuję wielką satysfakcję, że nigdy nie odpuściłem, nawet jak totalnie nie szło. Nie szukałem i nie opierałem się na żadnych statystykach. A co będzie za rok, dwa czy pięć? Nie wiem. Ale cokolwiek by się działo, wiem, że będę w stanie się do tego jakoś dostosować.

1

@pioz123" jeśli ktoś woli opierać się na statystykach i tłumaczyć nimi swoje życiowe niepowodzenia, to ja nic na to nie poradzę."
Statystyki mediany wynagrodzeń, świadczą że łatwiej podjąć złe wybory niż dobre, lub złe ale mieć szczęście. Tyle. Ty albo podjąłeś dobre, albo miałeś szczęście albo i to i to. Nie daje Ci to prawa do ocen czyichś wyborów, w kontekście faktu że nikt nie jest w stanie w przypadku większości wyborów dotyczących długich lat, przewidzieć czym się skończą.

", ja nigdy nie zapłaciłem za jeden kurs więcej niż 200 zł)."
Przykład totalnie anegdotyczny kontra statystyka. Czuję tu odrobinę braku argumentów.

" Ale mądry człowiek potrafi tak zaplanować i pokierować swoje życie aby COŚ osiągnąć. "
A czemu wykluczasz że kolega który rozpoczął wątek czegoś nie osiągnie. Dlatego że nie bardzo mu pasuje obecna inflacja, stopy procentowe, fakt że koszt prozaicznych potrzeb i rachunków stanowi drastyczny udział przeciętnej płacy, a rządzący zamiast prowadzić dobrą politykę ekonomiczną, wcielają się w "wujka dobra rada" : "zbieraj chrust", "ociepl dom", nocuj u rodziny", sami sobie przyznając 2 tys podwyżki.,... ?
Dlatego założyłeś że to człowiek bez ambicji i wszystko jest jego winą?

"Ale działanie i konsekwencja w moim przekonaniu wystarczą aby jakoś uniezależnić się od rodziców i pójść na swoje. Przynajmniej tyle."
Problem w tym, że bardzo łatwo zniweczyć konsekwencję w działaniu, jeśli niemal 20% inflacja zżera Ci tyle właśnie oszczędności w rok. A za rok ma nie być dużo niższa. Co z tego że mam kilkadziesiąt tysięcy poduszki, skoro za 3 lata jej resztkami zapłacę za gaz....

"Zamiast grać w gry, przyjemność sprawiało mi tworzenie różnego rodzaju grafik, uczenie się kodowania stron internetowych, itd. Potrzebowałem do tego tylko i aż dostępu do internetu i chęci. "
Cudownie, ale czemu wszystkich mierzysz swoją miarą. A jak ktoś chciał zostać piłkarzem i był konsekwentny, ale albo miał kontuzje albo nie był ostatecznie dość dobry/utknął gdzieś w polskiej lidze i dziś jest nauczycielem matmy, jak w szkole mojego syna to co zrobił źle?
Bądź dumny ze swojej ścieżki jak chcesz, ale deprecjonowanie wyborów innych bo okazały się gorsze w skutkach, jest po prostu słabe.

"Ale cokolwiek by się działo, wiem, że będę w stanie się do tego jakoś dostosować."
Zapewne kilku dobrych programistów w Kijowie też tak myślało.... taki przykład.

konto usunięte

0

@AxelF jeśli Ty wolisz opierać się na statystykach, inflacji, itd. to OK. Być może się na tym znasz lub Twoja praca wymaga znajomości takich rzeczy. Ja jestem zdania, że da się funkcjonować nie znając statystyk i nie zwracając kompletnie na nie uwagi.

Co do wyborów, nie wszystkie były słuszne, początki jak zawsze były ciężkie, gdy nie dostajesz miliona na start od ojca. Więc rezultat moich działań jest wynikiem tego, że działałem i nie rezygnowałem. Autor wpisu woli narzekać na rzeczywistość (która de facto mi też się nie podoba), zamiast zrobić coś w kierunku poprawy swojego statusu. Nie napisał bowiem co zrobił w tym kierunku. Wychodzi na to, że przebimbał sobie ten czas (do autora - jeśli było inaczej, wyprowadź mnie z błędu).

Co do wysokiej inflacji, ona pojawiła się dopiero w tym roku. Autor wpisu mieszka z rodzicami i ma 27 lat. Spokojnie przez 9-10 lat miał możliwość zarabiania, kiedy warunki były do tego dobre jak nigdy, zarówno na rynku pracy jak i pod względem cen nieruchomości, bo te mocno skoczyły około 1-2 lata temu. Więc nijak Twoja teoria ma się do tego przypadku. Oczywiście, teraz będzie ciężej i tego nie kwestionuję, ale nienawidzę narzekania jak były możliwości aby się wyprowadzić od rodziców i kupić coś swojego, tylko zabrakło chęci i chłop się budzi po tylu latach, że nie ma nic. I jak wyżej, jeśli autor miał jakiś WAŻNY powód jak choroba swoja lub kogoś bliskiego, która mu to uniemożliwiła, to przepraszam. Ale jeśli jedynie zabrakło motywacji i wiary w siebie, to dla mnie jest to ch**ernie słabe...

Co do przykładów, jeśli 1 na 1000 (strzelam, nie znam takich statystyk) polskich piłkarzy wybija się gdzieś w Europie to młodzi ludzie mają nie grać w piłkę i z góry zakładać, że to nie ma sensu, bo statystyka tak mówi? Gdyby tak było, nie mielibyśmy Lewandowskiego, Zielińskiego czy Szczęsnego. Bo statystyka mówi, że się nie da albo jest mało prawdopodobne aby osiągnąć sukces. A sukces odnoszą ludzie wytrwali w swoich działaniach czy marzeniach. Żeby liczyć na szczęście, trzeba coś od siebie dawać, a nie liczyć, że przyjdzie taki dzień, że wygram w lotka i się samo ułoży. A każdy z powyższej trójki może nagle złapać kontuzję, która zakończy ich karierę. Ale czy to ich powstrzymuje? Tak samo w życiu, nie można zakładać, że będzie inflacja, wojna czy pandemia, która zniszczy lata pracy. Bo wtedy nic nie zrobisz.

1

@pioz123 "jeśli Ty wolisz opierać się na statystykach, inflacji, itd. to OK. Być może się na tym znasz lub Twoja praca wymaga znajomości takich rzeczy"
Słuchaj, to nie jest tak. Dyskutujemy o jakiejś koncepcji i by opierać się na argumentach, należy je udowadniać. Wyczucie jest zwodnicze. Fakty natomiast są, jakie są - gdyby "chcę = mam" było takie proste, to wszyscy bylibyśmy piękni i bogaci.

" Ja jestem zdania, że da się funkcjonować nie znając statystyk i nie zwracając kompletnie na nie uwagi."
To już absurd. Jeśli statystyki mówią, że nie masz szans przejechać przez drewniany most o nośności 2 tony 6-tonową ciężarówką, to i tak spróbujesz bo jesteś konsekwentny i poprzednie 6 mostów o większej nośności pokonałeś, a most to most?

" Autor wpisu woli narzekać na rzeczywistość (która de facto mi też się nie podoba), zamiast zrobić coś w kierunku poprawy swojego statusu."
Ciągle popełniasz ten sam błąd logiczny. Czemu zakładasz, że "zamiast"? Może robi wszystko w miarę swoich możliwości, perspektyw itd, a mimo wszystko nie udaje się rozsądnie osiągać sukcesu i to budzi frustrację?

cdn.. ;)

konto usunięte

0

@AxelF a gdzie ja napisałem, że "chcę = mam"? Cały czas wszystko sprowadzam do działania i konsekwencji. Gdzie masz moją gwarancję, że działanie = sukces? Jakiekolwiek działanie tworzy efekt. Negatywny bądź pozytywny. Wyciąganie wniosków i lekcji z tych negatywnych może skutkować w przyszłości tymi pozytywnymi. Kwestia czy mamy do czynienia z człowiekiem mądrym i inteligentnym. Oczywiście jest wielu takich, którzy mają jakieś ograniczenia. Nie każdy nadaje się na programistę dlatego niektórzy pracują fizycznie. Co nie znaczy, że tacy nic w życiu nie osiągną. Jeśli żyją z dnia na dzień i nie myślą, co będzie za rok, dwa czy pięć to później taki jest efekt - brak perspektyw i niezadowolenie z życia.

Wszystko o czym piszemy to założenia i gdybanie. Nie da się dla każdego przypadku zrobić kalki. Dlatego napisałem, że jeśli autor miał jakieś przeciwności w życiu, które sprawiły, że nie był w stanie osiągnąć swoich "marzeń" to z przyjemnością zwrócę mu honor, że podważałem jego chęci czy starania. Na razie tego nie zrobił więc śmiem twierdzić, że mam rację.

Myślę, że nasze rozważania mogłyby trwać w nieskończoność a i tak poza nami nikt tego nie czyta. Więc proponuję na tym zakończyć. Ty masz swoje racje, nie mówię, że błędne, bo nie ma jednej słusznej, bo życie nie jest zerojedynkowe. A ja mam swoje, których się trzymam i dobrze na tym wychodzę :) szanuję Twój punkt widzenia mimo, że się z nim nie zgadzam. No może częściowo... :) Pozdrawiam Cię!

2

@pioz123 "Gdzie masz moją gwarancję, że działanie = sukces?"
Czekaj, no właśnie chyba do tego logicznie sprowadza się Twój wywód. Przecież nie zakładasz, że sama konsekwencja = sukces?

"Jakiekolwiek działanie tworzy efekt. Negatywny bądź pozytywny. Wyciąganie wniosków i lekcji z tych negatywnych może skutkować w przyszłości tymi pozytywnymi."
Słowo klucz - MOŻE

"Co nie znaczy, że tacy nic w życiu nie osiągną." - Otóż zdecydowanie mogą osiągnąć mniej i do tego się to sprowadza. Nie "narzekanie zamiast", tylko trzeźwa ocena rozpoczynającego dyskusję że po jakimś czasie tego wysiłku na swoją miarę, ma wrażenie że to i tak nie wystarczy by żyć godnie.
Znów może sucha statystyka ale Polacy są najwięcej pracującym niemal narodem w Europie i w czołówce na świecie, a nasze PKB per capita jest niemal 25% mniejsze od Czeskiego. Nie mówiąc nawet o państwach zachodu. Gdzieś tu JEST błąd.
Poza tym - upraszczając - Twoje zdanie sprowadza się do krytyki narzekania i sugestii przekwalifikowania na branżę IT. Dość późno sam zauważasz "Oczywiście jest wielu takich, którzy mają jakieś ograniczenia. Nie każdy nadaje się na programistę" A to jest kolejny klucz. Wybór na to, co po przekwalifikowaniu przyniesie zauważalny wzrost przychodu, nie jest ograniczony poza IT do dostępności internetu. (a i tu bywa średnio - mam dom w 15-tys mieście i poza centrum światłowód jest problem pracując akurat w IT mam z tym problem więc płacę ponad 200 zł za różne dostępy do internetu by być bezawaryjnym i wydaje 1000 miesięcznie na dojazdy do biura).

"Jeśli żyją z dnia na dzień i nie myślą, co będzie za rok, dwa czy pięć to później taki jest efekt - brak perspektyw i niezadowolenie z życia."
Znów upraszczasz. By założyć podwaliny pod przyszłą emeryturą, musi być Cię stać na odkładanie. Takiej zdolności nie ma masa Polaków żyjących właśnie od pierwszego do pierwszego. Drastyczna inflacja zabrała ją wielu kolejnym.

"Wszystko o czym piszemy to założenia i gdybanie. Nie da się dla każdego przypadku zrobić kalki."
O i to kolejne kluczowe zdanie. Ja nie robię kalki z przypadku, tylko statystyk a te mają to do siebie, że choć mogą nie określać pojedynczych przypadków - casus nóg psa i właściciela, to kreślą o wiele lepszy ogólny obraz niż pojedynczy luiudzie.

"Na razie tego nie zrobił więc śmiem twierdzić, że mam rację."
Dla mnie po prostu to brzmi jak brak empatii. Ale musimy pozostać przy swoich zdaniach.

"Myślę, że nasze rozważania mogłyby trwać w nieskończoność a i tak poza nami nikt tego nie czyta."
Ej, to już dwóch inteligentnych czytelników. Wielu znanych później autorów, zaczynało od jednego - siebie, na długie lata :)

"No może częściowo... :) Pozdrawiam Cię!"
Ej, to nie kończmy szansa jest ... ! :) A poważnie, dzięki za dyskusję, równiez pozdrawiam.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: