- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1012 Culés
Gorące dyskusje
Verore
1
Co sądzicie o pomyśle, w którym piłkarze i kluby piłkarskie przeznaczaliby obligatoryjnie 5... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Kozinho.
8
Kurka, chyba jestem jedynym Polakiem z pokolenia lat 90, który nigdy nie odpalił Gotika :v
27 odpowiedzi
Luciano99
23
Na zmianę tematu już po razu drugi mój Tybetański Mastif, który specjalnie ma tak zakryte... » Czytaj dalej
14 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1012 Culés
15
W mojej głowie toczy się dyskusja, czy matura powinna mieć progi zaliczenia jej czy nie. Jednak skłaniam się ku wersji, że nie. Matura nie jest żadnym elitarnym egzaminem, a obecne 30% to, nie ukrywajmy, żenujący wymóg.
Jestem za tym by każdy młodziak z liceum i technikum ją napisał i poszedł z wynikiem w świat. Jeśli absolwent zdobędzie 5% z każdego przedmiotu, to nie powinno to stać na przeszkodzie dostania się do uczelni, która będzie miała ochotę go przyjąć. I tak wiadomo, że na najlepsze uczelnie taki delikwent się nie dostanie. Najlepsi pójdą na najlepsze kierunki na najlepszych uczelniach - nic tu się nie zmieni.
Z kolei taki obibok z 5% mógłby na swojej uczelni dojrzeć do innego podejścia do edukacji. Czasami ludziom odmienia się po latach, więc nie chciałbym by jakieś progi stawały na przeszkodzie gdy ktoś zechce studiować w wieku 30 lat.
Ostatnia rzecz, to nie chciałbym by matma stawała na przeszkodzie ludziom wybitnym artystycznie lub humanistycznie i w drugą stronę, polski nie powinien blokować kariery przyszłym informatykom czy ludziom z umysłem ścisłym.
Jednak my idziemy w odwrotnym kierunku niż postuluję, matury mają być trudniejsze i rozszerzenia będą musiały być wkrótce zaliczone na 30%
4
@Comentateiro hahahaha no nie idzie tego postu inaczej skomentować
32
@Comentateiro trzeba być wybitnie nieuzdolnionym żeby nie ustrzelić tego 30% z matmy. Większość zadań jest żywcem przepisana z poprzednich lat, tylko dane zmieniają, a czasem trochę przekręcą treść.
32
@Comentateiro nie no rozumiem co chcesz przekazać ale to 30% to jest absolutne minimum. Potem taki ktoś pójdzie ma studia i będzie miał zaliczenia od 60% :D
5
@Ls0811 Wysil się może i napisz coś konstruktywnego. Widzisz, nie wiem czy masz maturę, ale Twoja odpowiedź skłania do dwóch przypuszczeń: albo jesteś tzw. prostym człowiekiem, albo masz maturę, co jak widać w żaden sposób nie gwarantuje, że napiszesz cokolwiek godnego uwagi
2
@Bykunn Jeśli zdobędzie 5% z matury to i tak w naturalny sposób przepadnie na studiach. Nie widzę problemu. Ale posmakuje studiów i może przemyśli sobie pewne sprawy, bez blokowania jego szans.
43
@Comentateiro Tak jest. Brawooo. Wincyj ludzi niech idzie na studia, wincyj, by już kompletnie wyższe wykształcenie straciło na znaczeniu.
12
@Comentateiro To jest pomysł na robienie jeszcze większego syfu na uczelniach. I tak są tam już ludzie którzy nigdy nie powinno się na nich znaleźć
1
@BorzyKrzys Trochę wyśmiewasz to co napisałem, ale przecież jeśli ktoś oleje maturę, to trudno się spodziewać, że rzuci się na studia. Poza tym uczelnie nie zwiększyłyby o 200% liczby miejsc na studiach, bo mają ograniczoną przepustowość, Krzysiu
7
@Comentateiro Jak masz progi na maturze to przynajmnej coś powtórzysz i sie pouczysz więc to czego sie dowiedziałes zostanie ci w głowie, a tak to gdyby progu nie było to 50% osób miałaby już od 1 klasy liceum wydupcone na mature i by się nie uczyła co spowodowałoby że nasze społeczeństwo byłoby po prostu głupsze. Dlatego progi na maturze są jak najbardziej uzasadnione a dodam jescze ze zeby matury nie zdać to trzeba być wybitnym inteligentem
5
@Comentateiro tak, niech każdy idzie na studia, mając 0% z egzaminów i żyje z socjali na które pracują inni. Co tu zostało wymyślone to nie mam pytań.
0
@Comentateiro już lepiej jakby w sklepikach szkolnych sprzedawali maturę za 50 groszy, na rowni z peknietym lizakiem (zdepnietym przez woźnego). Maszyna losujaca rusza, zakres możliwych procent dovwylosowania od 0 do 20.
1
@Bykunn Ale to nie Ty sprzątasz ten syf. Jeśli uczelnie przyjmują tych ludzi, to z jakiegoś powodu, a jeśli ktoś nie da rady i tak wyleci po 1 lub 2 semestrze.
Dlaczego odbierać ludziom szanse. Naprawdę jest pewne grono ludzi, które dojrzewa późno i dla nich taki wariant byłby bardzo sprzyjający.
Studiów elitarnych i tak to nie będzie dotyczyć
2
@Comentateiro ale czemu ma dostać zaliczenie matury nawet z tragicznym wynikiem? Jeśli ktoś nie potrafi dostać 30% z egzaminu, gdzie 50% to samo w sobie myślenie to nie zasługuje by dostać kwit i iść na studia. Skończył szkołę średnią to niech na egzaminie dojrzałości udowodni, że umie myśleć. Życie to selekcja i matura jest jedną z nich. Sam próg 30% jest żenująco niski, bo na takich studiach dają 50%, a nawet 60% potrafią. Jak nie potrafią zdać, mają kolejne podejścia i do oporu. W życiu nikt nie będzie tolerować bylejakości.
4
@Comentateiro moim zdaniem jeden egzamin nie może decydować o twojej przyszłości. W zasadzie matura i niczym nie decyduję, ale jest wyniesiona na piedestał jakoby to była najważniejsza rzecz w życiu, mimo,że pierwsza sesja na pierwszym roku już potrafi być trudniejsza.
Inna sprawa: polskie szkolnictwo
No jest ciężko, nie powiem,że ktoś jest głupi bo nie umie matematyki na 30% nie można na tej podstawie człowieka ocenić, zwłaszcza gówniarza, który nawet nie jest dojrzały. Ja długo po maturze nie wiedziałem co chce w życiu robić i przedmioty wzięte przeze mnie na rozszerzenie nijak się miały do tego co studiuję dziś.
Jestem za dłuższym czasem edukacji, bardziej precyzyjnym i po prostu lepszym. Od tego powinniśmy za zacząć.
Pochwalę się, że ja matematykę zrozumiałem dopiero w liceum ponieważ mimo, że statystycznie to była najgorsza szkoła ze wszystkich na moich etapach edukacji pod względem reputacji to tam dzięki korepetycja z fachowcem nadrobiłem wszystkie zaległości z podstawówki i gimnazjum. Taka jest prawda niestety.
Język Polski i angielski to też są żarty w dużej mierze, klucze na polskim i badziewna edukacja Angola którego uczysz się bardziej w Internecie niż w książkach.
Tutaj problemy są od podstaw i gdybyśmy tym się zajęli to każdy mógłby w przyszłości zająć się po maturze tym w czym się czuję dobrze.
14
@Comentateiro mature pisałem w 2010 r , mnie natomiast twoje posty skłaniają do zastanowienia się czy aby nie podnieść tego progu do chociaż 50% .. przypomnę tylko że koszty edukacji pokrywa państwo , czyli także i ja a ja nie mam zamiaru sponsorowac nauki ludziom którzy przebimbają pierwszy semestr i na tym zakończą studia. Druga sprawa jest taka że pamiętam jakich asów miałem na studiach i ewidentnie coś jest do zmiany bo gość który czytał dosłownie " ju arłe " i resztę literował zdał maturę z angielskiego
1
@Colin94 Ale naturalną granicą byłby progi przyjęć na uniwerkach. Jeśli na uniwerku progiem przyjęć byłoby 45%, to z 5% z matury nie dostaniesz się.
To co napisałem dotyczy niewielu, a raban się zrobił jakby mierni maturzyści mieli zalać uczelnie.
1
@BorzyKrzys iść- skończyć
Znajdź różnice
0
@Comentateiro a może niech matura będzie trudniejsza i niech zdaje się od 50%. Żeby dostanie na studia też było trudniejsze i żeby mniej osób miało te studia a były bardziej znaczące
2
@Comentateiro przecież każdy może sobie powtórzyć maturę jak w końcu dojrzeje. Poza tym są też płatne szkoły które praktycznie nie mają wymagań.
@BART97 też bym bardziej w tym kierunku szedł.
1
@LloretDeMar Ja proponuję by selekcja odbywała się później. A nóż taka osoba poradzi sobie lepiej w środowisku uniwersyteckim. To nie jest tak, że ktoś z lepszym wynikiem matur zawsze radzi sobie lepiej na studiach.
To jest zupełnie inna zabawa, a skąd wiesz, że po kilku latach, ktoś nie potraktuje edukacji poważniej. Ludzie dojrzewają.
1
@Ls0811 I za taką odpowiedź dziękuję, można bez wyśmiewania? Można. Chciałem Ci tylko uświadomić, że za kogoś z wynikiem 5% nie będzie płacić państwo, bo nie dostanie się na dzienne studia. na państwowej uczelni.
O tym piszę, nie blokujmy go, niech zapłaci za prywatne studia, nawet na badziewnej uczelni. I niech nawet ją ukończy ze słabym wynikiem. Na końcu mamy ostateczną weryfikację czyli rynek pracy. Żaden pracodawca nie przyjmie bumelanta, bo nie będzie go na to stać. A nóż taki człowiek na studiach pewne rzeczy sobie uświadomi, życie go doświadczy, nauczy - dlaczego blokować taką możliwość
1
@Comentateiro niech matura będzie trudniejsza. Jeśli ktoś ma sobie potem poradzić to sobie maturę też poprawić może
1
@Bykunn Ja jednak skłaniam się ku temu, by ktoś kto potrzebuje papierka z Akademii Ekonomicznej poszedł na uczelnię, a nie w wieku np.35 lat czytał "Lalkę" czy powtarzał geometrię.
Choć, oczywiście, przyjmuję Twój tok rozumowania, szkoły są dwie, ja wybieram bardziej liberalną i myślę, że bardziej na rękę ludziom.
1
@Comentateiro bez przesady. Dzieciak z bogatym ojcem dostanie się bez problemu z maturą 5% na studia. Powinni podnieść progi do co najmniej 50%, bez tego nie ma mowy o żadnych studiach.
5
@Comentateiro jeśli ktoś nie potrafi zdobyć 30% gdzie dostajesz pytania w dużej mierze na poziomie gimnazjum-szkoły podstawowej, to dla mnie nie ma prawa mieć zaliczonej matury i iść na studia. Jeśli kogoś przerastają pytania o pole i objętość graniastosłupa, chociaż w szkole to katują w bardzo dużych dawkach, to powinszować w życiu. Matura nie bez powodu jest egzaminem dojrzałości. Albo myślisz albo nie dojrzałeś. Skoro dojrzeje po kilku latach, to po kilku latach napisze w końcu dobrze maturę i pójdzie na studia. Zdanie matury nie jest obowiązkiem w życiu.
1
@LloretDeMar Naprawdę matura weryfikuje dojrzałość? Nie jestem przekonany. Ok,a jeśli idziesz na Akademię Sztuk Pięknych i matmy jesteś głąb, to co? Masz na nią nie iść przez graniastosłupy?
2
@Comentateiro tak. To są podstawy jakie katują w dużych ilościach. Rozumiałbym gdyby były pytania z analizy matematycznej, optymalizacji czy nawet zaawansowanej kombinatoryki, ale matura podstawowa to w dużej mierze podstawowa wiedza. Jeśli ktoś nie potrafi wyłuskać 30% na pytaniach jakie przez lata się pojawiają, to ja nie wiem czy w ogóle uczęszczał do szkoły.
Zresztą sprawa jest prosta, jeśli nie matura, to egzaminy wejściowe dla takich osób weryfikujące wiedzę jaka jest wymagana na studiach. Tyle.
2
@Comentateiro Daję korepetycje z matematyki i choćby teraz przygotowywałem kilka osób na maturę i zgadzam się z innymi. Jeśli ktoś nie zda na 30% matematyki podstawowej to musi się bardzo postarać. Raz, że to są mocne podstawy, które każdy zna, ale drugie to, że wystarczy wiedzieć co jest w tablicach ze wzorami żeby zdać. Tam są gotowe wzoru, twierdzenia, więc wystarczy przeczytać ze zrozumieniem i na luzie to 30% można zdobyć. Więc uważam, że taki próg powinien wciąż być, bo to 30% to jest na prawdę minimum, które każdy powinien napisać.
1
@Comentateiro Stary, obejrzyj sobie jakikolwiek odcinek z "Matura to bzdura" i przemyśl to, co napisałeś.
0
@Comentateiro próg powinien być minimum 50% z podstawowych przedmiotów. Nie każdy musi mieć maturę. Niepotrzebne jest odciąganie pójścia do MCDonalda o 5 lat.
0
@Comentateiro ja to bym jednak szedł w usunięcie podstaw na maturach i tylko rozszerzenia, które każdy by siebie wybierał, ale próg bym zachował
0
@Comentateiro lol, a ja od lat uważam że progi trzeba podwyższyć do 50-70% xd
0
@GeneralXavi 70%? Co tak oszczędnie, przebijam do 85%.
0
@Comentateiro 66% uważam, że to taki odpowiedni próg. Wtedy 1/3 możesz mieć źle, a i tak zdajesz.
0
@Comentateiro A może zamiast dawania każdemu matury bez wysiłku, po prostu zlikwidujmy poziom podstawowy i niech zostaną same rozszerzenia. Bynajmniej będą ludzie podchodzili co im zależy a nie mają wywalone. Zresztą każdy nie musi iść na studia i też zdawać maturę.
2
@Comentateiro Żyjemy w czasach, w których wiedza jest na wyciągnięcie ręki jak nigdy dotąd, a jednocześnie ludziom nie chce się jej czerpać i poznawać. No bo skoro wszystko można wygooglować, to po co się uczyć - można by spytać. Jeśli więc zlikwidujemy progi zdawalności na jakichkolwiek egzaminach (bo matura jest jedynym egzaminem państwowym, na którym trzeba cokolwiek umieć, aby przejść dalej), to młode społeczeństwo pójdzie jeszcze bardziej w stronę nieuctwa niż do tej pory.
Oczywiście można też powiedzieć, że takie osoby będą same sobie winne, ale pamiętaj, że Ty piszesz swoje spostrzeżenia z perspektywy osoby dorosłej, mającej już pewien bagaż doświadczeń, znającej życiowe realia. Przeciętny 19-20 latek zazwyczaj nie myśli tak daleko i bardziej go interesuje to, co będzie za tydzień, niż to, co będzie za kilka lat. Zresztą sam byłeś w tym wieku i na pewno wiesz, jak to jest :)
Siedzę w edukacji od lat i możesz mi wierzyć, że na młodzież działa bardziej metoda kija, zamiast marchewki - zresztą 2 lata nauki zdalnej pokazały to aż za dobrze. Dlatego, ustosunkowując się do Twoich rozterek, ja optowałbym za zwiększeniem progów zdawalności do minimum 50%, bo obecne 30% jest śmieszne. Czy ktoś chciałby, aby pracę dla niego wykonywała osoba wybierająca poprawne rozwiązanie w trzech na 10 przypadków?
I na koniec, według mnie ta dyskusja jest czysto teoretyczna, ponieważ od przyszłego roku matury znacząco zwiększą swoją trudność (co w mojej opinii jest pozytywnym zjawiskiem) i wtedy nawet na te 30% trzeba będzie się mocno postarać. Tak że za rok na pewno zdawalność będzie zauważalnie niższa, niż do tej pory.
0
@Comentateiro Gratuluje :) Beznadziejny już system edukacji w Polsce po takiej decyzji stałby się jeszcze gorszy niż jest, wydawało mi się to już niemożliwe, ale jednak! :D Zdajesz sobie sprawę z tego, że żenująco niski poziom na studiach w Polsce wynika właśnie z niskiego % zdawalności matur? Większość kierunków ma mnóstwo wolnych miejsc i już w tym momencie można dostać się na wiele informatyk, fizyk i matematyk stosowanych itd z napisanymi samymi podstawami na 30%.
Jeżeli artysta nie jest w stanie napisać matematyki na minimum zdawalności to znaczy, że jest debilem a nie artystą :)
0
@Comentateiro jak dla mnie to Matura powinna mieć próg zdawalności 60%, jak na studiach. Co to za dziwne przeświadczenie, że każdy musi mieć maturę? Już był taki jeden co amnestię wprowadzał i skończyło się tak, że masa głąbów na studiach wylądowała
0
@Comentateiro W ogóle nie rozumiem po co mają istnieć uczelnie i kierunki zgarniające ludzi z 5% z matury. Sztucznie wykreowane zapotrzebowanie przez ludzi, których sztucznie pcha się po wyższe wykształcenie, choć najwyraźniej nie zdobyli nawet średniego.
Regularnie słyszę, jak to lekarze powinni oddać za swoje wykształcenie. Tymczasem masa ludzi, którzy zamiast zdobyć wykształcenie zawodowe i przydać się społeczeństwu w setkach ważnych zawodów trafia w ten system, zużywa środki publiczne i nie przydaje się wcale.
1
@cosinus90 Właśnie w tym celu ją wywołałem - żeby trochę poruszać się w sferze "co by było gdyby". Chciałem zbadać nieco jak społeczność na LR zapatruje się na mój pomysł i widzę, że odpowiedź jest jednoznacznie negatywna. Choć nie jestem pewien czy ten tok myślenia w stronę zawyżonych progów cokolwiek by zmienił na lepsze, ponieważ najlepsi studenci i tak wylądują w tych samych miejscach, nieco mniej zdolni na mniej prestiżowych uczelniach, a tych nieuczących się zweryfikowałyby studia.
A ostatecznie weryfikacja należałaby do rynku pracy. Czasami gorszy student lepiej się odnajduje w warunkach rynkowych niż ten z modelowym świadectwem. Ale przyjmuję Twoje zdanie do wiadomości i serdecznie pozdrawiam
0
@Comentateiro Matura to dla mnie nic nieznaczący świstek, 30% jest naprawdę żenujące i chyba tylko po to aby większość zaliczyła. A skoro idziemy w innym kierunku niż postulujesz (aż tutaj na forum XD), to zapewne się nie znasz.
1
@Comentateiro pytanie jest inne. Jaki jest cel matur, a jaki był wcześniej? Mam wrażenie, że od lat rozmijamy się z przeznaczeniem. Uważam, że może warto byłoby wrócić do egzaminów a zwolnieni z nich powinni być tylko ci, co naprawdę dobrze zdadzą mature.
Próg kwalifikacyjny na studia byłby podwójny. Pierwszy, podstawowy - na kwalifikacje do egzaminu. Drugi - zwalniający z egzaminu.
Wtedy ma to faktyczny sens.
W ten sposób na studia nie pójdą ci, co nie powinni. Co więcej. Pójdą tylko ci, którzy chcą (w uproszczeniu, bo oczywiście pójdą też ci, co idą za modą, albo z rodzinnego przymusu, ale proporcjonalnie będzie mniej takich osób).
Egzamin maturalny odsieje tych, co zasługują na studia, od tych co muszą się jeszcze postarać oraz od tych, co na studia nie zasługują.
Co Ty na to?
0
@michal26 Sam widzisz, że ja jestem nastawiony w drugą stronę, żeby zwiększyć przepustowość.
A co z dochodami uczelni? Przecież na zaoczne czy wieczorowe często tuzy nauki nie chodzą, więc ci niezasługujący też spełniają pewną funkcję.
Jestem za tym by ostatecznym i najważniejszym weryfikatorem absolwenta był .... rynek pracy. On chałturnika nie wchłonie. Wcześniej czy później taki się przez sito nie przeciśnie. Co ciekawe ja jestem jako jeden z nielicznych by oczka w sicie luzować, a miażdżąca większość za tym by je zacieśniać. A będzie tak jak zdecyduje Czarnek
0
@Comentateiro jak dla mnie powinno się zwiększyć próg do 60%. Jak ktoś ma mniej niż 30% to powinnien wybrać inną ścieżkę niż studia. Później taki "wykształcony" będzie miał ten sam tytuł co inny po porządnej uczelni. To jest bez sensu. Poziom studiów to obecnie podstawówka, a twoja ingerencja pozwoliła być zejść nawet do przedszkola. Idioci co nie wiedzą jaki jest wzór na pole kwadratu z tytułem inżyniera (mam takiego znajomego).
0
@Comentateiro ograniczenia czego? Nowe uczelnie, nowe kierunki, zaoczne tryby, chłopie nie ma czegoś takiego jak przepustowość. Ty chciałbyś już kompletnie zabić poziom wyższego nauczania. Na no. Dolnośląskiej wyższej szkole to poradziłby sobie i ten co uzyskałby 1% z matury. Na studiach nie musisz nic robić, ważne że płacisz.
0
@Fan2005 Nie spodziewam się wobec powyższego, że taka osoba zagrzeje miejsce w poważnej firmie, czyli rynek go zweryfikuje negatywnie.
1
@Comentateiro szczerze mówiąc nie sądzę, że matury są coraz trudniejsze. Patrząc na matury z matematyki z lat 80/90, to te aktualne są banalne. Można nie mieć matematycznego umysłu, oczywiście, ale ten egzamin, szczególnie w wersji podstawowej jest banalny, a z roku na rok jego zakres jest coraz mniejszy.
0
@Comentateiro W sumie się zgadzam.
0
@Comentateiro widzę, że nie masz zielonego pojęcia jak funkcjonuje rynek. Często tworzone są stanowiska z nazwą np. inżynier i są na niej osoby nie mające takiego wyksztalce ja i robiące mniejszy zakres niż woźny. Tylko żeby kogoś zachęcić i zatrzymać. Powiem skromnie, jestem wysokiej klasy inżynierem i zadania jak mam doczynienia z np. inżynierami procesu to widzę jakiego matoly, bez kultury i wiedzy. Później dowiaduje się, że nie mają nic wspólnego z inżynierią. Jak dla mnie stop ogłupianiu społeczeństwa, matura od 60%.
Zrobi jeden i drugi studia prywatne, ledwo zdanie składa, ale on uczony :D
3
@Comentateiro Jakby co, to pisze się "a nuż". Tak odnośnie edukacji ;)
3
@Dejwol Pisząc na necie, człowiek chcąc nie chcąc popełnia błędy jakich nie robi na papierze. Żebyś wiedział jakie ja tu błędy robiłem w pisowni przed zamieszczeniem posta, mimo, że pisząc na kartce nigdy bym czegoś takiego nie wymyślił. Nie wiem dlaczego to tak działa.
Uwaga przyjęta z pokorą
0
@Comentateiro Przeczytałem dopiero dyskusje i jedna rzecz mi się nie spina. Skoro ktoś miałby „zdać maturę” tylko ze względu na przystąpienie do pisania, ale i tak nie dostałby się na studia, bo miałby za mało %, to po co mieć „zdana maturę”. Trochę się to mija z celem.