Barcelona poinformowała, że Ousmane Dembélé zerwał ścięgno w prawym udzie. Wielce prawdopodobne jest, że Francuz nie zagra już w tym sezonie. To kolejny cios dla Quique Setiena, który został z trzema zdrowymi napastnikami: Griezmannem, Fatim i Messim. Zarówno Dembélé, jak i Suárez wypadli na dłuższy czas, z kolei pod koniec zimowego okna transferowego odszedł Carles Pérez.
Jeśli potwierdzi się najczarniejszy scenariusz i Francuz będzie pauzował przynajmniej pięć miesięcy, przepisy RFEF pozwolą Barcelonie ściągnąć nowego zawodnika na jego miejsce. Warunkiem jest, że piłkarz ten musi występować w Hiszpanii. Trzeba mieć również na uwadze, że ten potencjalny napastnik nie mógłby już zostać zgłoszony do Ligi Mistrzów.
Najlepszym kandydatem wydaje się Christian Stuani. Urugwajczyk już w zeszłym sezonie był łączony z Barçą. Aktualny lider klasyfikacji strzelców drugiej ligi podkreślał jednak, że nie zamierza odchodzić Girony. Gdyby do klubu wpłynęło 20 milionów euro, które są zapisane w klauzuli napastnika, być może ten zdecydowałby się na transfer.
Inną opcją jest Willian Jose. Brazylijczyk w tym sezonie jest w cieniu Aleksandra Isaka, dlatego szukał rozwiązania w postaci transferu w zimie. Bardzo bliski jego sprowadzenia miał być Tottenham, ale ostatecznie angielski klub nie doszedł do porozumienia z Realem Sociedad. Willian José pozostał w Kraju Basków i przeprosił kibiców, jednak teraz może mieć niepowtarzalną szansę spełnić swoje marzenie i zagrać w Barcelonie. Problemem mogą być duże wymagania finansowe klubu, a sam zawodnik ma klauzulę w wysokości 70 milionów euro.
Dość tanią opcją może być Loren Moron z Betisu. Co prawda ma on wpisaną klauzulę opiewającą na 60 milionów euro, jednak w jego kontrakcie znajdować ma się również zapis, według którego mógłby odejść za 30 milionów. Jeśli byłoby to prawdą, to również ze względu na wcześniejszą współpracę napastnika z Quique Setienem jego transfer mógłby okazać się dobry.
Oprócz wymienionej wyżej trójki warto wspomnieć także o Carlosie Bacce, który po przyjściu Paco Alcácera do Villarrealu spadł w hierarchii napastników klubu. Zaledwie trzecim snajperem w Valencii jest obecnie Kevin Gameiro, który wcześniej również był łączony z transferem do Barcelony. Pozostałymi kandydatami mogą być zawodnicy Gerafe: Ángel, Jorge Molina, Jaime Mata lub Deyverson.
Jeśli klub nie zdecyduje się kupić żadnego piłkarza, wtedy Quique Setien będzie musiał szukać rozwiązań wśród zawodników z rezerw. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest Alex Collado, który od czasu przyjścia nowego trenera coraz częściej trenuje z pierwszą drużyną, a nawet dostał już szansę debiutu w meczu z Valencią. Marca pisze również o Reyu Manaju, który niedawno dołączył do Barcelony B, a także o Kike Saverio lub Hirokim Abe. Ten ostatni obecnie leczy jednak kontuzję.
Komentarze (130)