Jeśli PSG skorzysta z klauzuli odstępnego zawartej w kontrakcie Neymara, będzie musiał udowodnić, że operacja znajduje się w zasięgu możliwości finansowych klubu. To znaczy, że przeciętne roczne przychody klubu muszą wystarczyć na pokrycie zobowiązania bez konieczności zadłużania się.
Jak donosi Sport, wielkie europejskie kluby uważają, że na chwilę obecną – pomimo inflacji na rynku międzynarodowym – jest absolutnie niemożliwe, aby jakikolwiek klub był w stanie zapłacić 100 milionów euro za zawodnika bez zadłużania się. Według nich PSG łamie zasady Finansowego Fair Play UEFA.
Te zasady wprowadzono w 2011 roku, aby zapobiegać nadmiernemu zadłużaniu się klubów. W strukturach UEFA działa wydział ds. kontroli finansowej klubów, który co roku analizuje dane ekonomiczne za trzy ostatnie lata działalności.
Regulamin UEFA mówi: „kluby mogą wydać o pięć milionów euro więcej niż wynoszą ich przychody w badanym okresie (trzy lata). Jednakże mogą zwiększyć ten poziom do pewnego limitu, jeśli znajduje to pokrycie w bezpośredniej wpłacie od właściciela klubu lub powiązanego podmiotu. To zapobiega niezrównoważonemu wzrostowi długu. Limity wynoszą:
- 45 milionów euro dla okresów 2013/14 i 2014/15
- 30 milionów euro dla 2014/166, 2016/17 i 2017/18”.
PSG w 2013 roku poinformowało o podpisaniu umowy sponsorskiej z Qatar Tourism Authority o wartości 200 milionów euro za sezon. UEFA jednak nie bierze uznaje tych środków, gdyż uważa je za „fikcyjne”. Zdaniem europejskiego organu PSG w ten sposób chciał obejść zasady Finansowego Fair Play.
W konsekwencji UEFA wprowadziłą bardzo jasne reguły, aby możni właściciele klubu nie redukowali zadłużenia za pośrednictwem bezpośrednich wpłat. Jeśli właściciel klubu inwestuje środki za pośrednictwem umowy sponsorskiej z firmą, z którą jest powiązany, wtedy kompetentne organy UEFA dokonują indywidualnej oceny.
Aby PSG mogł sobie pozwolić na transfer Neymara, będzie musiał sprzedać kilku swoich obecnych zawodników. Po pierwsze, aby zrównoważyć stosunek przychodów i kosztów z transferów, a po drugie, aby nie przekroczyć limitu wydatków na wynagrodzenia piłkarzy.
W tej chwili głównymi sponsorami PSG są Nike (odzież), Emirates (spółka lotnicza), QNB (Qatar National Bank) i spółka telekomunikacyjna Ooredoo. Klub może również liczyć na środki z Urzędu Turystyki Kataru, co zawsze wzbudzało wiele podejrzeń, gdyż PSG nie świadczy żadnych usług marketingowych dla tego organu. Dlatego nazywany jest on „sponsorem widmo”.
Fakt, że PSG należy do państwowego funduszu inwestycyjnego Qatar Investment Authority, sprawia, iż każda spółka należąca do państwa może stać się potencjalnym sponsorem drużyny piłkarskiej Paris Saint-Germain. PSG obecnie ma dwukrotnie większe przychody niż drugi najbogatszy klub z Ligue 1, AS Monaco. Jest to możliwe dzięki temu, że kontrakty sponorskie PSG nie są rozsądne, ani zgodne z rynkowymi cenami. Nie wyklucza się, że w najbliższych tygodniach PSG ogłosi pozyskanie nowego sponsora – również z Kataru, który wniesie do klubu kolejny zastrzyk gotówki.
Nie można zapominać też, że UEFA już w przeszłości karała PSG za złamanie zasad Finansowego Fair Play. W 2014 roku Francuzi musieli zapłacić 60 milionów euro, w kolejnym oknie ich budżet transferowy został ograniczony do 70 milionów euro, a w Lidze Mistrzów mogli zarejestrować tylko 21 graczy.
Komentarze (65)