Pierwszy poważny sprawdzian Barcelony

n00stress

28 sierpnia 2016, 09:28

49 komentarzy

Athletic Club

ATH

Herb Athletic Club

0:1

Herb Athletic Club

FC Barcelona

FCB

  • 21' Ivan Rakitić 
  • Niedziela, 28 sierpnia 20:15
  • San Mames
  • Eleven

Na inaugurację nowego sezonu La Ligi Barcelona pewnie pokonała Real Betis i udowodniła, że jest należycie przygotowana do rozgrywek. Błyszczał Leo Messi, coraz lepiej prezentuje się Arda Turan, a Luis Suárez jak rozpoczął poprzednią kampanię z przytupem, to tak samo wszedł w nową, strzelając kolejny hat-trick w barwach Dumy Katalonii. Tym razem zadanie będzie znacznie trudniejsze, ponieważ podopieczni Luisa Enrique zmierzą się w jaskini lwa – na San Mamés – z Athletikiem. Początek spotkania już o 20:15.

Podobnie jak dzisiaj, również rok temu Barcelona wchodziła w nowy sezon na San Mamés, stadionie, który bez wątpienia należy do jednych z najcięższych terenów do gry w Hiszpanii. – To zawsze jest jedno z najbardziej skomplikowanych spotkań, jakie można rozgrywać na wyjeździe – nie ma wątpliwości sam Luis Enrique, dodając: – Athletic będzie nas naciskać wysoko. Jednak to jest stały punkt w meczach z nami. San Mamés to niesamowity stadion. Atmosfera jest bardzo atrakcyjna i korzystna dla widowiska.

Dwie sierpniowe wizyty z 2015 roku okazały się zgoła odmiennymi doświadczeniami i jeżeli dzisiaj Duma Katalonii zamierza którąkolwiek powtórzyć, to znacznie lepszym scenariuszem byłaby ta druga. W Superpucharze Hiszpanii Blaugrana przegrała w Kraju Basków aż 0:4, a jej katem okazał się doświadczony Aritz Aduriz, który skompletował hat-trick i raz po raz ośmieszał Marca-André ter Stegena. Już po pierwszym meczu wszystko było jasne, a Messi i spółka stracili szanse na powtórzenie wyczynu z czasów Guardioli, kiedy wygrali sześć pucharów w jednym roku.

Okazja do rewanżu na tym samym stadionie nadarzyła się zaledwie tydzień później, kiedy to obie drużyny spotkały się ponownie, ale tym razem w pierwszej kolejce La Ligi. Luis Enriqie musiał walczyć ze sporymi problemami kadrowymi, z czego ostatecznie wyszedł zwycięsko. Luis Suárez dał Barcelonie trzy punkty, rozpoczynając marsz w kierunku tytułu Pichichi, a my mogliśmy zachwycać się uniwersalnością Sergiego Roberto.

Jak będzie dzisiaj? Luis Enrique po raz kolejny musi radzić sobie z dużymi problemami kadrowymi. Jasper Cillessen nie został powołany z powodu brakujących dokumentów, przez co nie jest jeszcze uprawniony do gry w lidze, Andrés Iniesta oraz Jérémy Mathieu wciąż leczą kontuzje, a Neymar dopiero co zakończył udział w IO w Rio. Poza nieobecnymi trudno sobie wyobrazić, żeby Enrique czymkolwiek nas zaskoczył. W bramce stanie ter Stegen, do środka obrony wróci Javier Mascherano, obok Rakiticia i Busquetsa zobaczymy Denisa Suáreza, a miejsce obok Messiego i Suáreza zajmie Arda Turan. Wydaje się, że na tę chwilę Barcelona nie może liczyć na mocniejsze zestawienie, a na San Mamés nie ma co eksperymentować.

Czym zagraża Athletic? To w zasadzie ta sama drużyna, co w poprzednim sezonie. Niezwykle utalentowany Iñaki Williams, doświadczony Aritz Aduriz, a do tego Raúl García oraz Markel Susaeta. Lwy mają kim straszyć, dlatego z falstartu, jaki zaliczyli w Gijón (porażka ze Sportingiem 1:2), nie można wyciągać żadnych wniosków. – Mamy za sobą porażkę, nie zakładaliśmy tego i chcemy zdobyć punkty. Nie chcemy mieć zerowego dorobku przed przerwą na reprezentacje – zapowiada Ernesto Valverde.

Według polskiego bukmachera STS faworytem jest Barcelona. Kurs na zwycięstwo drużyny Luisa Enrique wynosi 1.55, natomiast za każdą złotówkę postawioną na wygraną Basków otrzymać można 5,11 zł. Kurs na remis to 3.7.

Bez wątpienia to jeden z hiszpańskich klasyków, starcie klubów z wielką tradycją, które na tle pozostałych drużyn wyróżniają się filozofią, futbol pojmując w swój unikalny sposób, i zaangażowaniem w polityczną sytuację swoich regionów. Historia pojedynków Athleticu i Barcelony jest bardzo długa, a atmosfera, która im towarzyszy, zawsze jest wyjątkowa. Czas na wyjątkowy spektakl. Vaamoos!

Obejrzyj mecz z Athletikiem w jakości HD na kanale Eleven (kliknij tutaj)

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (49)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze