Francuski rozgrywający Nikola Karabatić przyznał, że dostał ofertę z Paris Saint-Germain. Zawodnik szczypiornistów podkreślił jednak, że na razie czuje się „bardzo dobrze w Barcelonie”, z którą jest związany umową na kolejne dwa lata.
– To nic nowego, że Paris Saint-Germain chce mnie sprowadzić do siebie. Próbowali już dwa lata temu, kiedy podpisałem kontrakt z Barceloną. W tym samym momencie chcieli mnie zakontraktować, ale moją decyzją było przejście do Barcelony – powiedział.
Francuz, który poprowadził swoją drużynę do wygrania ostatniego mundialu, wyznał, że PSG „nigdy nie przestał” się nim interesować.
– Teraz ponownie próbują przekonać mnie, abym zagrał u nich w przyszłym sezonie. Myślę, że taki właśnie jest świat sportu. Chcą stworzyć świetny zespół i dobrym zawodnikom zawsze zdarzają się takie oferty. Kiedy grałem w Kilonii, Barcelona przybyła, aby sprowadzić mnie do siebie, chociaż miałem jeszcze kontrakt z niemieckim klubem. To jest świat sportu – dodał.
W każdym razie Karabatić powtórzył, że czuje się w obecnym klubie „bardzo dobrze”. Francuz ma jeszcze dwa lata umowy, a klauzula odstąpienia od kontraktu wynosi dwa miliony euro.
Aby skusić zawodnika, zespół z Paryża zaoferował możliwość zatrudniania jego brata Luki, a także trenera Noka Serdarusicia, którego Nikola uważa za drugiego ojca. Obydwaj panowie są obecnie związani z Aix en Provence.
– Każda oferta ma swoje zalety, ale powtarzam, że jest mi tutaj bardzo dobrze. Mam kontrakt do 2017 roku. Nie jest zabronione, żeby inne kluby składały mi oferty, a ja zawsze mogę ich wysłuchać. Mam nadzieję, że Barcelona także złoży mi dobrą ofertę. Teraz tutaj widzę moją przyszłość – powiedział.
Komentarze (15)