Joan Laporta, były prezydent FC Barcelony, na czwartkowej prezentacji dziennika Libero po raz kolejny nie ugryzł się w język i zaatakował obecny zarząd klubu.
"Zarząd zachowuje się jak niewdzięcznicy. Wszyscy oni są jak ludzie Nuñéza, działają w taki sam sposób. Przypomina to ciemną i mglistą przeszłość klubu. Niestety wygląda na to, że ona powraca". Zaraz potem dodał: "Na dzień dzisiejszy Barçie brakuje transparentności".
Zapytany o ostatnie deklaracje byłego prezydenta klubu José Luisa Nuñéza, Laporta nie miał wątpliwości: "Żałosne są deklaracje Nuñéza, który mówi niezrozumiale i oskarża nas o złe zarządzenie klubem. Ten człowiek bredzi. To jest nie do przyjęcia, nie można tego tolerować".
Na koniec skomentował polemiczną sytuację między Tito Vilanovą i Pepem Guardiolą. Był prezydent żałuje, że miało to zły wpływ na społeczność klubu."Sytuacja ta powoduje dyskomfort i smutek. Sprawia, że cierpią miłośnicy Barçy, ponieważ widzą, że zarówno Pep i Tito nie są z tego zadowoleni. W dodatku cierpią podwójnie, bo przeżywają chorobę Tito. Wszystko jest w ich rękach", zakończył.
Komentarze (98)