Poszukiwanie przez Barcelonę idealnego partnera do linii ataku dla Leo Messiego trwa już pięć lat. W tym czasie klub wydał na napastników aż 205 milionów euro (wliczając cenę transferu Neymara), jednak kupieni gracze nie spełnili oczekiwań kibiców i działaczy. Czy Neymar okaże się w końcu strzałem w dziesiątkę?
Pierwszym z napastników, który miał być świetnym uzupełnieniem dla Leo Messiego, był Thierry Henry. Francuz zagrał jednak jedynie jeden sezon na oczekiwanym, wysokim poziomie. Potem pojawili się Ibrahimović i Villa, lecz Messi nie dogadywał się z żadnym z nich.
Jako zawodnika bramkostrzelnego ściągnięto także Alexisa Sáncheza, który kosztował prawie 40 milionów euro. W pierwszym sezonie w Barcelonie Chilijczyk spisywał się dość dobrze, lecz w drugim spadła na niego ogromna fala krytyki ze strony kibiców. Mówiło się nawet o jego ewentualnym odejściu z Camp Nou tego lata, jednak wiemy już, że Chilijczyk zostaje w stolicy Katalonii na kolejny rok.
Teraz do pomocy Messiemu sprowadzono Neymara. To, jak Brazylijczyk poradzi sobie w Barcelonie, jest wielką niewiadomą. Klub jednak mocno w niego wierzy, w końcu Neymar to drugi po Ibrahimoviciu najdroższy piłkarz w historii Barçy.
Komentarze (114)