Cesc Fàbregas uznał wyższość Bayernu w półfinale Ligi Mistrzów i powiedział, że zdaje sobie sprawę, że cały zespół wymaga poprawy.
- To było niemożliwe. Dwumecz przegraliśmy w pierwszym spotkaniu. 4:0 naprawdę boli. Nie byliśmy w stanie dokonać remontady. Mieliśmy nadzieję, że szybko strzelimy bramkę i że wejdziemy w mecz, ale nie byliśmy w stanie tego zrobić, a gol Robbena mentalnie nas wykończył.
- Gramy przeciwko wielkiej drużynie. Gramy w określony sposób, a nasi rywale wiedzą jak grać lepiej. Przeciwnicy nie są głupi i za każdym razem lepiej nas rozpracowują.
- Musimy zrobić krok naprzód. Jeśli spojrzeć na kilometry, które przebiegliśmy i chęci, w tym względzie z nami nie wygrywają. Rywale byli silniejsi i trzeba im pogratulować. Bayern Monachium drugi rok z rzędu jest w finale,a to nie jest łatwe.
Cesc zapytany został o słowa Piqué, który stwierdził, że trzeba podjąć pewne decyzje. - Zawsze trzeba je podejmować, czy się wygrywa, czy przegrywa. Wszyscy chcemy uczynić krok naprzód i poprawić się. Niektóre nasze liczby z tego sezonu są wyjątkowe, ale to jest Barça, tu ludzie chcą tytułów - odpowiedział.
Komentarze (62)