Miejsce właściwe, ale nieodpowiedni czas. Wielu kibiców paryskiej drużyny z pewnością cieszyło się mogąc kibicować swojej drużynie w piątkowym meczu z Montpellier. Jednak niektórzy z nich z pewnością woleliby pojawić się na Parc des Princes we wtorek, by obejrzeć rozgrywane w ramach Ligi Mistrzów spotkanie Paris Saint-Germain z Barceloną. Niestety, nie udało im się zdobyć biletu.
„Szczerze mówiąc, wszystko to jest bardzo marnie zorganizowane" - komentuje zdenerwowany André, który zjawił się wraz z dwoma synami. - „Co najmniej trzydziestokrotnie próbowałem zamówić bilety przez serwis telefoniczny klubu. To była niewykonalna misja. Ostatecznie kupiłem bilety na mecz przeciwko Montpellier, ale to nie to samo".
U boku André stoi Farid, który przysłuchuje się powyższej rozmowie. „Mnie udało się zdobyć bilet" - wtrąca, - „ale przez trzy godziny musiałem stać w kolejce. Teraz moja wejściówka leży w szufladzie zamknięta na cztery spusty".
Jeśli nawet nie wszyscy fani Paris są sfrustrowani tym, że mecz PSG - Barça będą musieli obejrzeć w telewizji, to z pewnością łączy ich jedno - sprzeciw wobec swoistego fenomenu tego sezonu w Paryżu, czarnego rynku. „Takie ceny to rozbój w biały dzień" - denerwuje się Laurent. - „Jak można żądać takich pieniędzy za zwykły mecz piłkarski?"
Od 300 do 1300 euro za bilet na wtorkowy mecz
Nie ulega wątpliwości, że niektóre czarnorynkowe ceny biletów faktycznie są wręcz nieprzyzwoite. „Zapłaciłem 700 euro za miejsce w rogu stadionu" - żali się Sylvette. - „Tacy sprzedawcy po prostu nie mają wstydu". Czarny rynek dzięki Internetowi przeżywa prawdziwy renesans. Na znanej stronie aukcyjnej wczoraj wieczorem cena wejściówki osiągnęła pułap 422 euro, a licytacja jeszcze nie została zakończona. Tymczasem na Viagogo.fr, oficjalnej internetowej platformie wymiany biletów PSG, gdzie szczęśliwi posiadacze biletów na mecz Paris mogą je odsprzedać, ceny wejściówek na wtorkowy mecz oscylują od 300 do nawet 1300 euro.
„Uwielbiam Leo Messiego" - śmieje się William, - „ale za 500 euro mogę sobie zafundować podróż do Barcelony, dwie noce w hotelu i bilet na mecz Barçy na Camp Nou! Mimo to, jestem pewien, że znajdą się chętni na zapłacenie takiej kwoty".
Komentarze (37)