Nadchodzimy, Milanie!

IceMan

11 marca 2013, 19:50

259 komentarzy

Godzina zero zbliża się nieuchronnie. Atmosferę jutrzejszego spektaklu czuć już w powietrzu. Serce z każdą godziną bije coraz mocniej, by we wtorkowy wieczór punktualnie o 20:45 stanąć na chwilę i wsłuchać się w hymn piłkarskich bogów. „Katalońskie Koloseum” okryte bordowo-granatowymi barwami stworzy piekło dla herosów Allegriego, którzy do Barcelony przyjadą na wojnę. Przeżyje tylko zwycięzca.

Ty nie wie­rzysz w siebie, nikt in­ny nie uwierzy w Ciebie". Messi, Xavi, Iniesta, Puyol i inni noszący na co dzień herb Barçy na piersi, już nie raz dotknęli piłkarskiego nieba. Zwyciężali wszystko i wszystkich, byli na ustach całego świata stając się wzorem do naśladowania, sprawiając, iż wielu uwierzyło, że Barcelonę może pokonać tylko... tak, tak, sama Barcelona. Piękna gra, szacunek dla rywala bez względu na okoliczności, wierność historii i filozofii, wreszcie: sam futbol w stylu nieosiągalnym dla innych. Drużyna, która udowodniła, iż
nie istnieje. Dla wielu to wszystko umarło wraz z odejściem człowieka, który powiedział kiedyś, że „swój Klub kocha nad życie".

Jutro ta sama drużyna stanie przed najważniejszym meczem sezonu. Gra nie tylko o awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. Gra o honor, dumę i zamknięcie ust wszystkim tym, którzy przepowiedzieli koniec najwspanialszego zespołu w historii futbolu. Gra bez swojego lidera, zraniona lewym sierpowym na deskach San Siro, walczy o to, by podnieść się po ciężkim nokaucie. Staje do rewanżu by pokazać, że jeszcze Barça nie zginęła.

w to duszę. W to, w co wierzysz. W to, cze­mu od­da­jesz siebie, swo­je ser­ce. Jeśli wierzysz - zwyciężysz. Uwierz w siebie. To Ty masz naj­więcej możli­wości. Żyj i zwyciężaj. Dąż do te­go o czym marzysz, do te­go, cze­go prag­niesz. Wiem, że dasz ra­de, wierzę w Ciebie. wiara to potęga, to siła która poz­wa­la iść do przodu bez względu na to kim jes­teś, bez względu na to ja­ki masz ko­lor skóry i skąd pochodzisz. Osiągniesz to, cze­go tak bar­dzo prag­niesz, po­konasz wszys­tkie przeszko­dy. Wygrasz. Będziesz mistrzem. Zwyciężaj." Ci sami piłkarze, którzy byli na szczycie, stają przed kolejnym meczem, który może na zawsze pozostać w ich pamięci. Od momentu zakończenia pierwszego starcia z Milanem powtarzają, że wygrali już wszystko, ale nigdy nie dokonali wielkiej, niezapomnianej remontady. Nie udało się trzy lata temu z
, nie udało się w ubiegłym sezonie z Chelsea. Zawiedli, choć ani w pierwszym, ani w drugim przypadku barceloniści nie byli gorsi. Nadszedł czas, by stworzyć historię na nowo. Po ciosach zadanych przez Real, wielu dodatkowo zwątpiło w sukces na Camp Nou z Milanem.