Co teraz, Leo?

Wiktor

15 listopada 2012, 21:21

Sport

88 komentarzy

Co teraz, Leo? Jaki będzie następny krok? Ponieważ będzie następny krok. I nie mam na myśli nowych rekordów, bo po przeskoczeniu Pele, przyjdzie czas na Torpedę Müllera, a nawet, niewątpliwie, Paulino Alcántarę czy Samitiera, którzy razem łączą tak wiele epok. Mam na myśli Messiego jako piłkarza.

Co jeszcze poza niezliczoną ilością bramek? Co więcej jako gracz? Na początku było obiecująco, później jeden ruch nogi zmienił się w slalom wkręcający obrońców podczas surfowania na środku ataku. Messi był zawodnikiem 20 goli na sezon, którego Pep Guardiola przekształcił w piłkarza totalnego i niepowstrzymanego strzelca. W ciągu tych pięciu lat, transformacja Argentyńczyka wykroczyła daleko poza pilnowanie zdrowego odżywiania i odpoczynku; dawka bombowego wysiłku, która pozwalała rozegrać 60 spotkań w roku bez przełączania się na tryb oszczędzania energii; i spartańska dyscyplina Juanjo Braua, który poświęca mu więcej minut dziennie na naprawę mięśni.

W ciągu tych pięciu lat, Messi przeszedł drogę od piłkarza do piłkarza w tej samej proporcji, jak jego 20 goli w sezonie prawie pomnożone przez 4. Prawdą jest również, że Pep Guardiola zrobił w tym kierunku wszystko, co w jego mocy już od pierwszego dnia pracy: stworzył Messisistema. Na początku to była gra na Xaviego, który uaktywniał Argentyńczyka. Xavi sam to wyjaśniał w bardzo wizualizacyjny sposób dla Süddeutsche Zeitung: "Gdy zauważam, że Messi nie ma kontaktu z piłką przez pięć minut, myślę: 'Tak nie może być. Nie może. Gdzie on?', wtedy łapię go i mówię: "No dalej, dalej, zacznijmy grać'. Wtedy Messi atakuje i nie widać obrońców. Tak, jakby ich w ogóle nie było. Ale później ponownie wraca do pomocy". Xavi, aktywator Messiego. Tak było w klubie przez długi czas. Potem przyszedł Cesc i można było szybko zauważyć zmianę, drużyna zaczęła omijać pośredni etap podawania do Xaviego, bezpośrednio uaktywniając Messiego. Nie zawsze to działało, bo Argentyńczyk był w ataku, blisko obrony, ale to pokazuje jak wiele znaczyli Xavi i Cesc w ewolucji modeli. Kolejnym krokiem był Messisistema.

Messi będzie strzelał gole, będzie wygrywał mecze, będzie Maradoną co trzy dni, będzie kreślił ścieżki na murawie i ustalał nowe rekordy. Ale co będzie jego następnym krokiem jako zawodnika? Jak rozwinie się jego rola w drużynie? Albo jak ewoluuje Tito? Nie znam na to odpowiedzi. Po prostu wyznaję moje wielkie zaciekawienie nad tym następnym krokiem. Czy pójdzie w stronę większego indywidualizmu, czy może skupi się na aspekcie taktycznej inteligencji stawiając na grę kolektywu? Prawdopodobnie przyszłość części zespołu zależy od odpowiedzi.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (88)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze