Leo Messi nie zwalnia tempa. Trzy mecze bez gola po czym od razu hat-trick. Argentyńczyk był bardzo zadowolony po spotkaniu z Mallorcą.
- Po raz kolejny zespół zagrał bardzo dobrze. Gole padły szybko, mecz został więc rozstrzygnięty wystarczająco wcześnie - powiedział Messi, który strzelił wczoraj najszybszego hat-tricka w swojej karierze. Wszystkie bramki zdobył na przestrzeni 29 minut.
W ostatnich dniach media krytykowały Leo za brak bramek. Piłkarz jest nieco zaskoczony tą sytuacją. - To brzmi absurdalnie, gdy po trzech meczach bez strzelonego gola, mówią że mam kryzys formy. Bramki mnie nie interesują, najważniejsze jest to, że drużyna wygrywa - zapewnił.
Messi wyjaśnił również, co oznaczał jego gest po pierwszym zdobytym golu, gdy na palacach jednej ręki odliczył do trzech. - Gdy wychodziłem z domu spotkałem znajomego i obiecałem mu, że będę celebrował w ten sposób. To oznaczało numer 123 - powiedział enigmatycznie Argentyńczyk.
Komentarze (33)