Oceny zawodników za rewanż z Sevillą
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Messi 7, a Bojan 5.5".
Oceniający: Challenger
Valdés - 6
Nie miał okazji do wykazania się. W przypadku bramkarza - to znakomicie! Okropne minięcie się z piłką z okazji dośrodkowania pod koniec drugiej połowy sprawia, że nie jest to mocna "szóstka".
Alves - 8
Na przestrzeni tygodnia Brazylijczyk zanotował 2 mecze różniące się od siebie pod każdym względem. Nie trzeba tego rozumieć. Wystarczy oceniać stosownie do zasług. Tym razem było ich niemało: zdominowanie swojej strony boiska, wyłączenie z gry Capela, fantastyczna asysta do Messiego i kilka innych cnych akcji oskrzydlających. Ósemka - raz!
Piqué - 7
Bezbłędny w obronie (ale nie zapominajmy, że okazji do popełnienia błędu miał mniej niż zwykle). Skutecznie wyprowadzał piłki ze strefy obronnej. Dobry występ.
Abidal - 6
Kilka udanych wybić piłki i... wystarczy. Udanie przyzwyczaja się do częstej w nadchodzącym sezonie gry na środku obrony.
Maxwell - 8
Nie pozwalał na wiele Navasowi i w skali całego meczu jego stroną boiska nie "poszła" ani jedna groźniejsza akcja Sevilli. Próbował wyjść do przodu i choć nie uchronił się od strat, należy uznać jego występ za bardzo obiecujący w kontekście nadchodzącego sezonu.
Busquets - 7
Skutecznie budował przewagę zespołu w środku pola. Rywale nie znaleźli na niego metody przez cały mecz.
Xavi - 8
Dyktował tempo gry Barçy i było to tempo, za którym rywale zupełnie nie mogli nadążyć. Genialnym podaniem do Messiego sprawił, że już w 25. minucie straty z Sewilli zostały odrobione. Czy po zdobyciu mistrzostwa świata można wyobrazić sobie lepszy wstęp do nowego sezonu? Chyba nie.
Keita - 6
Wspomagał Busquetsa. Dokładnym kryciem ograniczał poczynania ofensywne Sevilli. Zabrakło więcej kreatywności w ofensywie.
Bojan - 6
Jego starania przyniosły drużynie korzyść w kilku akcjach, ale spośród napastników Barecy w tym meczu był najmniej skutecznym. Niewykluczone, że było to głównym powodem tak wczesnej zmiany młodego napastnika Barçy.
Messi - 9
W pierwszej połowie był najbardziej aktywnym spośród tria napastników. Trochę mniej widoczny w drugiej odsłonie, ale nie przeszkodziło mu to w skompletowaniu hat-tricka. Znakomity mecz.
Pedro - 7
Stanowił permanentne zagrożenie dla rywali. Po znakomitym minięciu trzech z nich wypracował pierwszą bramkę dla zespołu. Od tego momentu Barcelonie grało się dużo łatwiej.
Iniesta - 7
Po jego wejściu gra ofensywna Barcelony zyskała na dynamice. Pokazał kilka wspaniałych wymian piłki z Villą, a na koniec wyłożył piłkę Messiemu w sytuacji, której nie można było zmarnować.
Villa - 7
Do pełni szczęścia zabrakło tylko bramki. Nie zmienia to faktu, że był to bardzo udany debiut Villi na Camp Nou. Strzelał, podawał i inicjował akcje. Idealnym podaniem do Iniesty przyczynił się do zdobycia czwartej bramki tego wieczoru. To może być sezon Davida Villi...
Adriano - grał za krótko, by zapracować sobie na ocenę.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie jest równoznaczne z "dla mnie Messi 7, a Bojan 5.5".
Oceniający: Challenger
Valdés - 6
Nie miał okazji do wykazania się. W przypadku bramkarza - to znakomicie! Okropne minięcie się z piłką z okazji dośrodkowania pod koniec drugiej połowy sprawia, że nie jest to mocna "szóstka".
Alves - 8
Na przestrzeni tygodnia Brazylijczyk zanotował 2 mecze różniące się od siebie pod każdym względem. Nie trzeba tego rozumieć. Wystarczy oceniać stosownie do zasług. Tym razem było ich niemało: zdominowanie swojej strony boiska, wyłączenie z gry Capela, fantastyczna asysta do Messiego i kilka innych cnych akcji oskrzydlających. Ósemka - raz!
Piqué - 7
Bezbłędny w obronie (ale nie zapominajmy, że okazji do popełnienia błędu miał mniej niż zwykle). Skutecznie wyprowadzał piłki ze strefy obronnej. Dobry występ.
Abidal - 6
Kilka udanych wybić piłki i... wystarczy. Udanie przyzwyczaja się do częstej w nadchodzącym sezonie gry na środku obrony.
Maxwell - 8
Nie pozwalał na wiele Navasowi i w skali całego meczu jego stroną boiska nie "poszła" ani jedna groźniejsza akcja Sevilli. Próbował wyjść do przodu i choć nie uchronił się od strat, należy uznać jego występ za bardzo obiecujący w kontekście nadchodzącego sezonu.
Busquets - 7
Skutecznie budował przewagę zespołu w środku pola. Rywale nie znaleźli na niego metody przez cały mecz.
Xavi - 8
Dyktował tempo gry Barçy i było to tempo, za którym rywale zupełnie nie mogli nadążyć. Genialnym podaniem do Messiego sprawił, że już w 25. minucie straty z Sewilli zostały odrobione. Czy po zdobyciu mistrzostwa świata można wyobrazić sobie lepszy wstęp do nowego sezonu? Chyba nie.
Keita - 6
Wspomagał Busquetsa. Dokładnym kryciem ograniczał poczynania ofensywne Sevilli. Zabrakło więcej kreatywności w ofensywie.
Bojan - 6
Jego starania przyniosły drużynie korzyść w kilku akcjach, ale spośród napastników Barecy w tym meczu był najmniej skutecznym. Niewykluczone, że było to głównym powodem tak wczesnej zmiany młodego napastnika Barçy.
Messi - 9
W pierwszej połowie był najbardziej aktywnym spośród tria napastników. Trochę mniej widoczny w drugiej odsłonie, ale nie przeszkodziło mu to w skompletowaniu hat-tricka. Znakomity mecz.
Pedro - 7
Stanowił permanentne zagrożenie dla rywali. Po znakomitym minięciu trzech z nich wypracował pierwszą bramkę dla zespołu. Od tego momentu Barcelonie grało się dużo łatwiej.
Iniesta - 7
Po jego wejściu gra ofensywna Barcelony zyskała na dynamice. Pokazał kilka wspaniałych wymian piłki z Villą, a na koniec wyłożył piłkę Messiemu w sytuacji, której nie można było zmarnować.
Villa - 7
Do pełni szczęścia zabrakło tylko bramki. Nie zmienia to faktu, że był to bardzo udany debiut Villi na Camp Nou. Strzelał, podawał i inicjował akcje. Idealnym podaniem do Iniesty przyczynił się do zdobycia czwartej bramki tego wieczoru. To może być sezon Davida Villi...
Adriano - grał za krótko, by zapracować sobie na ocenę.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)