Godall i Soriano nie będą kandydować
Były wiceprezydent FC Barcelony do spraw ekonomicznych Ferran Soriano potwierdził na konferencji prasowej, że nie będzie brał udziału w wyścigu o fotel prezydenta klubu. Taki sam komunikat przekazał inny potencjalny kandydat na prezydenta, Alfons Godall. Wybory odbędą się w czerwcu tego roku.
"W ciągu ostatnich dni przemyślałem problem i doszedłem do wniosku, że nie będę kandydował w wyborach w 2010 r., ze względu na wyzwania jakie mam przed sobą w Spanair (dop. red. hiszpańskie linie lotnicze). Choć nadal uważam, iż moja posada w Spanair może być łączona z posadą prezydenta FC Barcelony, to opinia akcjonariuszy wpłynęła na moją ostateczną decyzję. Kocham mój klub, ale teraz nie jest na to dobry moment."
Niemniej jednak Soriano powtórzył, że chce w jakiś konstruktywny sposób uczestniczyć w wyborach, ale w tej chwili nie zamierza być częścią żadnej kandydatury. Nie wyklucza natomiast, że na późniejszym etapie zdecyduje się poprzeć któregoś z kandydatów. Sam jednak na pewno nie będzie kandydował.
Ferran Soriano zapytany, czy dopuszcza możliwość kandydowania na prezydenta w przyszłości odpowiedział: "nigdy nie opuściłem Barçy. Pracowałem w klubie przez pięć lat i myślę, że służyłem klubowi w sposób uczciwy. Odszedłem wtedy, kiedy musiałem to zrobić, kiedy uznałem, że ludzie tego ode mnie oczekują. Za sześć lat? Kto wie jak się sprawy potoczą."
Media kreują na faworyta Sandro Rosella. Niedoszły kandydat na prezydenta uważa jednak, że: "nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte".
"Myślę że socios będą mieli jeszcze dużo do powiedzenia. Na tym etapie są tylko nazwiska, ale uważam iż na koniec ludzie z rozwagą oddadzą swoje głosy kandydatom. Nie myślcie, że socios będą się kierować jedynie wizerunkiem, ponieważ od tego kto wygra, zależeć będzie, czy nie powstanie ryzyko zaprzepaszczenia tego, co zostało zrobione dobrze do tej pory."
Godall również rezygnuje
Jak poinformował kataloński Sport, również Alfons Godall nie zamierza kandydować na prezydenta FC Barcelony. Wiadomość ta została później potwierdzona na stronie potencjalnego kandydata. Postanowił on porzucić projekt "+Barça" i nie brać udziału w kampanii prezydenckiej. Nie wykluczył jednak, że stanie się częścią innej kandydatury.
[źródło: barcaelections2010.blogspot.com/Sport]
"W ciągu ostatnich dni przemyślałem problem i doszedłem do wniosku, że nie będę kandydował w wyborach w 2010 r., ze względu na wyzwania jakie mam przed sobą w Spanair (dop. red. hiszpańskie linie lotnicze). Choć nadal uważam, iż moja posada w Spanair może być łączona z posadą prezydenta FC Barcelony, to opinia akcjonariuszy wpłynęła na moją ostateczną decyzję. Kocham mój klub, ale teraz nie jest na to dobry moment."
Niemniej jednak Soriano powtórzył, że chce w jakiś konstruktywny sposób uczestniczyć w wyborach, ale w tej chwili nie zamierza być częścią żadnej kandydatury. Nie wyklucza natomiast, że na późniejszym etapie zdecyduje się poprzeć któregoś z kandydatów. Sam jednak na pewno nie będzie kandydował.
Ferran Soriano zapytany, czy dopuszcza możliwość kandydowania na prezydenta w przyszłości odpowiedział: "nigdy nie opuściłem Barçy. Pracowałem w klubie przez pięć lat i myślę, że służyłem klubowi w sposób uczciwy. Odszedłem wtedy, kiedy musiałem to zrobić, kiedy uznałem, że ludzie tego ode mnie oczekują. Za sześć lat? Kto wie jak się sprawy potoczą."
Media kreują na faworyta Sandro Rosella. Niedoszły kandydat na prezydenta uważa jednak, że: "nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte".
"Myślę że socios będą mieli jeszcze dużo do powiedzenia. Na tym etapie są tylko nazwiska, ale uważam iż na koniec ludzie z rozwagą oddadzą swoje głosy kandydatom. Nie myślcie, że socios będą się kierować jedynie wizerunkiem, ponieważ od tego kto wygra, zależeć będzie, czy nie powstanie ryzyko zaprzepaszczenia tego, co zostało zrobione dobrze do tej pory."
Godall również rezygnuje
Jak poinformował kataloński Sport, również Alfons Godall nie zamierza kandydować na prezydenta FC Barcelony. Wiadomość ta została później potwierdzona na stronie potencjalnego kandydata. Postanowił on porzucić projekt "+Barça" i nie brać udziału w kampanii prezydenckiej. Nie wykluczył jednak, że stanie się częścią innej kandydatury.
[źródło: barcaelections2010.blogspot.com/Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (47)