Sylvinho: Sprawa mistrzostwa leży w naszych rękach
Sylvinho wierzy, że jeżeli Barcelona wygra każde spośród ostatnich dziewięciu ligowych spotkań, to prześcignie Real Madryt i odbierze mu tytuł mistrzowski.
Brazylijski obrońca, który brał udział w sobotnim triumfie nad Realem Valladolid, dzięki któremu Duma Katalonii zmniejszyła stratę do lidera Primera Division do czterech punktów, uważa że ten mecz podbudował zespół. Podczas gdy wszyscy piłkarze powtarzali ostatnimi czasy, że wciąż wierzą, iż zwycięstwo w La Liga jest nadal możliwe, Sylvinho twierdzi, że słuszność tych teorii może potwierdzić jedynie boisko. Dodał także, że jeśli co tydzień piłkarze będą starannie wykonywać co do nich należy, mogą liczyć na ostateczny triumf, a samym mówieniem nie przekonają nikogo, przez co muszą załatwić wszystko na boisku.
Sylvinho przyznał, że był zauroczony występem Krkica, który dwukrotnie trafił w weekend, a zwłaszcza to, jak ważną postacią był w meczu przeciwko Valladolid wychowanek Barçy. Brazylijczyk powiedział, że był zadowolony z postawy Bojana; nie tylko przez wzgląd na jego umiejętności czysto piłkarskie, ale również charakter. Zdaniem obrońcy tak znakomita dyspozycja młodego piłkarza nie była tylko jednorazowym przebłyskiem. Brazylijczyk twierdzi, że nie należy zapominać też o innych, a zwłaszcza napastnikach, którzy nie pozostawili wychowanka Barcelony samego sobie, ale nieustannie mają na niego oko i pomagają mu stawać się coraz lepszym piłkarzem.
Odnosząc się do samego meczu, Sylvinho stwierdził, że zapachniało sensacją gdy goście strzelili gola, a po trzydziestu minutach na Camp Nou na tablicy świetlnej widniał remis, przez co po stronie Barcelony dawało się wyczuć napięcie. Taki obrót spraw spętał piłkarzom nogi i spowodował, że stracili troszkę głowę, w efekcie czego w ich poczynania wdarł się chaos. Drugą połowę Sylvinho ocenia dużo lepiej, gdzie dzięki szybko strzelonej bramce sprawy przybrały dobry obrót.
Jeśli chodzi o kwestię przedłużenia umowy, brazylijski obrońca twierdzi, że póki co lepiej się wstrzymać. Z podjęciem decyzji odnośnie swojej przyszłości woli zaczekać do zakończenia sezonu. Na razie jest zadowolony zarówno ze swojego ostatniego występu, jak i z relacji z innymi osobami związanymi z klubem.
[źródło: Goal]
Brazylijski obrońca, który brał udział w sobotnim triumfie nad Realem Valladolid, dzięki któremu Duma Katalonii zmniejszyła stratę do lidera Primera Division do czterech punktów, uważa że ten mecz podbudował zespół. Podczas gdy wszyscy piłkarze powtarzali ostatnimi czasy, że wciąż wierzą, iż zwycięstwo w La Liga jest nadal możliwe, Sylvinho twierdzi, że słuszność tych teorii może potwierdzić jedynie boisko. Dodał także, że jeśli co tydzień piłkarze będą starannie wykonywać co do nich należy, mogą liczyć na ostateczny triumf, a samym mówieniem nie przekonają nikogo, przez co muszą załatwić wszystko na boisku.
Sylvinho przyznał, że był zauroczony występem Krkica, który dwukrotnie trafił w weekend, a zwłaszcza to, jak ważną postacią był w meczu przeciwko Valladolid wychowanek Barçy. Brazylijczyk powiedział, że był zadowolony z postawy Bojana; nie tylko przez wzgląd na jego umiejętności czysto piłkarskie, ale również charakter. Zdaniem obrońcy tak znakomita dyspozycja młodego piłkarza nie była tylko jednorazowym przebłyskiem. Brazylijczyk twierdzi, że nie należy zapominać też o innych, a zwłaszcza napastnikach, którzy nie pozostawili wychowanka Barcelony samego sobie, ale nieustannie mają na niego oko i pomagają mu stawać się coraz lepszym piłkarzem.
Odnosząc się do samego meczu, Sylvinho stwierdził, że zapachniało sensacją gdy goście strzelili gola, a po trzydziestu minutach na Camp Nou na tablicy świetlnej widniał remis, przez co po stronie Barcelony dawało się wyczuć napięcie. Taki obrót spraw spętał piłkarzom nogi i spowodował, że stracili troszkę głowę, w efekcie czego w ich poczynania wdarł się chaos. Drugą połowę Sylvinho ocenia dużo lepiej, gdzie dzięki szybko strzelonej bramce sprawy przybrały dobry obrót.
Jeśli chodzi o kwestię przedłużenia umowy, brazylijski obrońca twierdzi, że póki co lepiej się wstrzymać. Z podjęciem decyzji odnośnie swojej przyszłości woli zaczekać do zakończenia sezonu. Na razie jest zadowolony zarówno ze swojego ostatniego występu, jak i z relacji z innymi osobami związanymi z klubem.
[źródło: Goal]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)