Milito o Puyolu, Barçy i Realu
Marzenie obrońcy, z którego usług cztery lata temu w ostatniej chwili zrezygnował Real Madryt spełniło się. Wczoraj Gabriel Milito podpisał kontrakt z FC Barceloną i będzie mógł grając w jej barwach pokazać działaczom Blancos jak wielce się pomylili nie zatrudniając go z powodu możliwej kontuzji kolana (częściowo uczynił to grając w Zaragozie).
"El Mariscal" przeszedł pomyślnie testy medyczne i podpisał 4-letni kontrakt. Rocznie będzie zarabiał 2,5 miliona euro, a jego klauzula odejścia wynosi 90 milionów. Rano zawodnik wziął udział w konferencji prasowej i udał się by potrenować na Mini Estadi.
Argentyńczyk stwierdził, że Barcelona zawsze była jego pierwszą opcją, zaprzeczył jakoby stał się antimadritistą i wyliczał, czego może nauczyć się od swoich nowych kolegów, m.in. Carlesa Puyola. Joan Laporta oczekuje od byłego gracza Zaragozy "zdolności przywódczych i zaangażowania". Txiki Begiristain liczy, że nowy zawodnik będzie dawał "dobry przykład" w szatni.
W Sala París (jeden z obiektów na Camp Nou) Milito pojawił się w niebieskim, amerykańskim t-shircie i dżinsach. Jego pierwsze słowa dotyczyły Puyola. "Dla mnie to wielki zaszczyt móc z nim grać, ponieważ to jeden z najlepszych obrońców na świecie. Móc obcować z nim dzień w dzień jest bardo ważne, ponieważ nauczę się przy nim wielu rzeczy". Później Gabi mówił o "spełnionym marzeniu" - grze w Barçy. "To była moja pierwsza opcja. Zawsze chciałem grać w tej drużynie. Ci, którzy mnie znają dobrze to wiedzą. Na szczęście, z oczywistych powodów, pojawiło się zainteresowanie moją osobą. Wszyscy podzielamy zdanie, że Barcelona jest najlepszą ekipą na świecie". Zawodnik zaprzeczył, że na jego decyzję miał wpływ wrogi stosunek do Realu: "Podjąłem taką decyzję i to jest powód, dla którego reprezentuję Barcelonę. Tamto to już przeszłość", powiedział piłkarz.
Laporta prosił o "zaangażowanie i zdolności przywódcze, ponieważ potrzebujemy graczy z charakterem". Txiki z kolei miał na myśli, że jedną z największych zalet najnowszego nabytku Blaugrany jest "jego osobowość".
[źródło: Mundo Deportivo]
"El Mariscal" przeszedł pomyślnie testy medyczne i podpisał 4-letni kontrakt. Rocznie będzie zarabiał 2,5 miliona euro, a jego klauzula odejścia wynosi 90 milionów. Rano zawodnik wziął udział w konferencji prasowej i udał się by potrenować na Mini Estadi.
Argentyńczyk stwierdził, że Barcelona zawsze była jego pierwszą opcją, zaprzeczył jakoby stał się antimadritistą i wyliczał, czego może nauczyć się od swoich nowych kolegów, m.in. Carlesa Puyola. Joan Laporta oczekuje od byłego gracza Zaragozy "zdolności przywódczych i zaangażowania". Txiki Begiristain liczy, że nowy zawodnik będzie dawał "dobry przykład" w szatni.
W Sala París (jeden z obiektów na Camp Nou) Milito pojawił się w niebieskim, amerykańskim t-shircie i dżinsach. Jego pierwsze słowa dotyczyły Puyola. "Dla mnie to wielki zaszczyt móc z nim grać, ponieważ to jeden z najlepszych obrońców na świecie. Móc obcować z nim dzień w dzień jest bardo ważne, ponieważ nauczę się przy nim wielu rzeczy". Później Gabi mówił o "spełnionym marzeniu" - grze w Barçy. "To była moja pierwsza opcja. Zawsze chciałem grać w tej drużynie. Ci, którzy mnie znają dobrze to wiedzą. Na szczęście, z oczywistych powodów, pojawiło się zainteresowanie moją osobą. Wszyscy podzielamy zdanie, że Barcelona jest najlepszą ekipą na świecie". Zawodnik zaprzeczył, że na jego decyzję miał wpływ wrogi stosunek do Realu: "Podjąłem taką decyzję i to jest powód, dla którego reprezentuję Barcelonę. Tamto to już przeszłość", powiedział piłkarz.
Laporta prosił o "zaangażowanie i zdolności przywódcze, ponieważ potrzebujemy graczy z charakterem". Txiki z kolei miał na myśli, że jedną z największych zalet najnowszego nabytku Blaugrany jest "jego osobowość".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)