Wywiad z Yaya Toure
Yaya Toure jest ogromnym fanem Barçy, kocha piłkę nożną i spodziewa się, że będzie dużym wsparciem dla formacji pomocy za czasu jego pobytu w klubie. Reprezentant WKS jest pewny, że może śmiało wkomponować się w zespół.
W ekskluzywnym wywiadzie dla Barça TV i www.fcbarcelona.cat, piłkarz wspomniał, że przed podjęciem decyzji o dołączeniu do Barçy rozmawiał z Rivaldo i Gerardem. Byli gracze katalońskiego klubu polecili mu podpisanie umowy i przybycie do Barcelony, a sam młody reprezentant WKS stwierdził, że jest gotów do podjęcia tego wyzwania.
Co czułeś, kiedy byłeś prezentowany i przekroczyłeś próg Camp Nou po raz pierwszy?
"To była ogromna przyjemność. Pierwszy raz wywołuje zawsze oczarowanie, a ja byłem przy tym bardzo szczęśliwy. Cieszyłem się, że mogłem znaleźć się tu na stadionie, ponieważ widziałem go tyle razy w telewizji, a teraz wszystko stało się rzeczywistością i znalazłem się na nim. Jest ogromny."
Dlaczego wybrałeś grę dla Barçy?
"Ponieważ futbol nie jest niczym więcej niż grą, a Barça to zespół, który gra bardzo przyjemnie dla oka. Fantastycznie ogląda się poczynania tego zespołu w TV, nie chodzi o samą ogólną, prostą grę. Oni wiedzą jak stworzyć niezapomniane widowisko przez cudowne akcje, najlepszy futbol w Europie i dlatego wielkim wyróżnieniem jest bycie częścią tego wszystkiego."
Jak możesz krótko zdefiniować futbol Barçy?
"Jest to prosta, płynąca piłka z równocześnie wieloma umiejętnościami, to jest naprawdę bardzo prosty styl. Bardzo miło ogląda się Barçę, która jest przy tym bardzo skuteczna. W tej chwili są bez wątpienia najlepszym klubem w Europie."
Grałeś w jednej drużynie z Rivaldo w Olympiakosie i Gerardem w Monaco. Co mówili Ci na temat Barçy?
"Kiedy ich słuchasz, masz wrażenie, że to wszystko jest jak ze snu. Mówili o Barçy z miłością i po latach spędzonych tutaj, mają bardzo dużo do powiedzenia na temat klubu. Obaj twierdzą niezmiennie, że to wielki klub i na pewno żałują, że nie mogą już tu być."
Czy spełniły się Twoje marzenia?
"Osiągnąłem swój cel. Moim zamiarem była gra wśród świetnych piłkarzy w wielkim europejskim klubie i dziś dopiąłem swego. Ale jeszcze nie zrobiłem wszystkiego i mam przed sobą kolejne duże wyzwania. Z przyjściem tutaj czuję się świetnie, ale jestem tu po to, aby osiągać jeszcze większe rzeczy."
A jakie są twoje następne cele?
"Dla mnie, Afrykanina, niewiarygodne jest to, że trafiłem do Europy i tak znanego klubu jak Barça, której chcę się stać częścią w osiąganiu kolejnych sukcesów. Zależy mi na wygraniu Ligi Mistrzów, Copa del Rey i ligi hiszpańskiej. To dałoby mi ogromną satysfakcję."
Jesteś na to gotów?
"Tak, to wszystko jest związane z Barçą, jednym z największych klubów. Grałem także w greckiej lidze, gdzie konkurencja była naprawdę spora, ale poradziłem sobie. Zdaję sobie jednak sprawę, że w Barçy jest inny poziom. Myślę, że fizycznie jestem gotowy, aby stanąć do tego wyzwania."
W niedzielę powiedziałeś, że z Eto'o jesteście dobrymi kolegami. To na pewno pomoże Ci w aklimatyzacji do hiszpańskiej ligi.
"Tak, ponieważ czasami potrzebujesz takich rzeczy do wpasowania się. Bardzo ważny przy aklimatyzacji jest czynnik integracyjny. Myślę, że z Eto'o, Thuramem i Thierry Henry'm, wszystko pójdzie gładko."
Jakie towarzyszy Ci uczucie, gdy myślisz, że już niedługo będziesz grał u boku Ronaldinho, Eto'o, Messiego i Henry'ego?
"Jest to bardzo, bardzo silne uczucie, a także wiele różnych emocji, ponieważ uświadamiam sobie z jak wielkimi piłkarzami będę grał. Myślę, że nauczę się bardzo dużo i wydaje mi się, że razem osiągniemy nasze założone cele."
Oglądałeś prezentację Henry'ego?
"Tak, widziałem to w szpitalu, kiedy przechodziłem badania krwi. Myślę, że jest wyjątkową osobą i przyczyni się do wielu sukcesów klubu, choćby ze względu na swoje doświadczenie."
Twój brat musiał Ci pogratulować gry u boku Henry'ego...
"Tak! Rozmawialiśmy dziś na ten temat przez telefon i jest ze mnie dumny, ponieważ Barça jest obecnie największych klubem w Europie i tworzenie części tego zespołu jest czymś wielkim."
Co sądzisz o Franku Rijkaardzie jako trenerze?
"Jest dobry. Frank Rijkaard jest kimś kogo oglądałem w telewizji, kiedy byłem mały. Był wielkim graczem i wygrał wiele tytułów, a teraz wykonuje świetną robotę w Barçy. Dla mnie, ogromną przyjemnością i wyróżnieniem jest możliwość bycia tutaj i uczenia się od tak dobrego szkoleniowca."
[źródło: fcbarcelona.cat]
W ekskluzywnym wywiadzie dla Barça TV i www.fcbarcelona.cat, piłkarz wspomniał, że przed podjęciem decyzji o dołączeniu do Barçy rozmawiał z Rivaldo i Gerardem. Byli gracze katalońskiego klubu polecili mu podpisanie umowy i przybycie do Barcelony, a sam młody reprezentant WKS stwierdził, że jest gotów do podjęcia tego wyzwania.
Co czułeś, kiedy byłeś prezentowany i przekroczyłeś próg Camp Nou po raz pierwszy?
"To była ogromna przyjemność. Pierwszy raz wywołuje zawsze oczarowanie, a ja byłem przy tym bardzo szczęśliwy. Cieszyłem się, że mogłem znaleźć się tu na stadionie, ponieważ widziałem go tyle razy w telewizji, a teraz wszystko stało się rzeczywistością i znalazłem się na nim. Jest ogromny."
Dlaczego wybrałeś grę dla Barçy?
"Ponieważ futbol nie jest niczym więcej niż grą, a Barça to zespół, który gra bardzo przyjemnie dla oka. Fantastycznie ogląda się poczynania tego zespołu w TV, nie chodzi o samą ogólną, prostą grę. Oni wiedzą jak stworzyć niezapomniane widowisko przez cudowne akcje, najlepszy futbol w Europie i dlatego wielkim wyróżnieniem jest bycie częścią tego wszystkiego."
Jak możesz krótko zdefiniować futbol Barçy?
"Jest to prosta, płynąca piłka z równocześnie wieloma umiejętnościami, to jest naprawdę bardzo prosty styl. Bardzo miło ogląda się Barçę, która jest przy tym bardzo skuteczna. W tej chwili są bez wątpienia najlepszym klubem w Europie."
Grałeś w jednej drużynie z Rivaldo w Olympiakosie i Gerardem w Monaco. Co mówili Ci na temat Barçy?
"Kiedy ich słuchasz, masz wrażenie, że to wszystko jest jak ze snu. Mówili o Barçy z miłością i po latach spędzonych tutaj, mają bardzo dużo do powiedzenia na temat klubu. Obaj twierdzą niezmiennie, że to wielki klub i na pewno żałują, że nie mogą już tu być."
Czy spełniły się Twoje marzenia?
"Osiągnąłem swój cel. Moim zamiarem była gra wśród świetnych piłkarzy w wielkim europejskim klubie i dziś dopiąłem swego. Ale jeszcze nie zrobiłem wszystkiego i mam przed sobą kolejne duże wyzwania. Z przyjściem tutaj czuję się świetnie, ale jestem tu po to, aby osiągać jeszcze większe rzeczy."
A jakie są twoje następne cele?
"Dla mnie, Afrykanina, niewiarygodne jest to, że trafiłem do Europy i tak znanego klubu jak Barça, której chcę się stać częścią w osiąganiu kolejnych sukcesów. Zależy mi na wygraniu Ligi Mistrzów, Copa del Rey i ligi hiszpańskiej. To dałoby mi ogromną satysfakcję."
Jesteś na to gotów?
"Tak, to wszystko jest związane z Barçą, jednym z największych klubów. Grałem także w greckiej lidze, gdzie konkurencja była naprawdę spora, ale poradziłem sobie. Zdaję sobie jednak sprawę, że w Barçy jest inny poziom. Myślę, że fizycznie jestem gotowy, aby stanąć do tego wyzwania."
W niedzielę powiedziałeś, że z Eto'o jesteście dobrymi kolegami. To na pewno pomoże Ci w aklimatyzacji do hiszpańskiej ligi.
"Tak, ponieważ czasami potrzebujesz takich rzeczy do wpasowania się. Bardzo ważny przy aklimatyzacji jest czynnik integracyjny. Myślę, że z Eto'o, Thuramem i Thierry Henry'm, wszystko pójdzie gładko."
Jakie towarzyszy Ci uczucie, gdy myślisz, że już niedługo będziesz grał u boku Ronaldinho, Eto'o, Messiego i Henry'ego?
"Jest to bardzo, bardzo silne uczucie, a także wiele różnych emocji, ponieważ uświadamiam sobie z jak wielkimi piłkarzami będę grał. Myślę, że nauczę się bardzo dużo i wydaje mi się, że razem osiągniemy nasze założone cele."
Oglądałeś prezentację Henry'ego?
"Tak, widziałem to w szpitalu, kiedy przechodziłem badania krwi. Myślę, że jest wyjątkową osobą i przyczyni się do wielu sukcesów klubu, choćby ze względu na swoje doświadczenie."
Twój brat musiał Ci pogratulować gry u boku Henry'ego...
"Tak! Rozmawialiśmy dziś na ten temat przez telefon i jest ze mnie dumny, ponieważ Barça jest obecnie największych klubem w Europie i tworzenie części tego zespołu jest czymś wielkim."
Co sądzisz o Franku Rijkaardzie jako trenerze?
"Jest dobry. Frank Rijkaard jest kimś kogo oglądałem w telewizji, kiedy byłem mały. Był wielkim graczem i wygrał wiele tytułów, a teraz wykonuje świetną robotę w Barçy. Dla mnie, ogromną przyjemnością i wyróżnieniem jest możliwość bycia tutaj i uczenia się od tak dobrego szkoleniowca."
[źródło: fcbarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)