Barcelona - Mallorca 1:0, plan zrealizowany
Dzisiejszy mecz na Camp Nou pomiędzy Barceloną a Mallorcą, miał duże znaczenie dla drużyny gospodarzy. W przypadku zwycięstwa, Blaugrana mogła zwiększyć przewagę nad Realem, który przegrał wczoraj swój mecz z Racingiem Santander, mogła też spokojnie oczekiwać na wynik spotkania Valencia - Sevilla. Plan został wykonany, choć nie obyło się bez nerwów. Duma Katalonii miała sporo sytuacji, a bramkę zdobyła za sprawą obrońcy Majorki, Navarro od którego odbiła się piłka uderzona wcześniej przez Javiera Saviolę i odbita od słupka bramki Moyi.
Pierwsza połowa wyglądała tak jak miała wyglądać, zabrakło jednak tego co najważniejsze - bramek. W pierwszych dziesięciu minutach dogodne sytuacje mieli Zambrotta i Giuly, zabrakło jednak precyzji. W 14. minucie Márquez mógł wyprowadzić gospodarzy na prowadzenie, ale jego strzał zatrzymał się na słupku bramki Moyi. Przewaga Barçy była miażdząca, kolejnych sytuacji nie wykorzystali dwukrotnie Eto'o i następnie Deco i z szybką kontrą wyszli piłkarze Majorki. Szarżującego Jonasa nieprzepisowo powstrzymał Valdés i sędzia wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł sam poszkodowany i... bramkarz Barcelony obronił jego lekki strzał. Do końca pierwszej połowy gospodarze desperacko szukali okazji do zdobycia gola, ale wciąz brakowało precyzji albo szczęścia. W 38. minucie próbował Deco, dwie minuty później Giuly ale wszystkie strzały mijały bramkę albo bez problemu łapał je golkiper Mallorki.
Tak jak w pierwszej połowie, tak i w drugiej Barcelona naciskała rywala od samego początku. W 48. minucie Messi popisał się mocnym strzałem z 25 metrów, jednak bramkarz gości był na posterunku. Blaugrana praktycznie całą drużyną przebywała na połowie Majorki i mimo iż Messi i Eto'o robili co mogli, to wszystkie akcje były przerywane przez obrońców przyjezdnych na wysokości szesnastego metra. W 57 minucie na boisku pojawili się Xavi i Saviola, zastępując odpowiednio Thurama i Giuly'ego. Mallorca próbowała wyprowadzać kontrataki jednak duet Puyol - Márquez spisywał się bez zarzutu. W 66. minucie idealną okazję zmarnował Saviola. Znakomitym podaniem między obrońcami na dziesiąty metr obsłużył Argentyńczyka Xavi, jednak napastnik Barcelony strzelił wprost w Moye i następnie tak samo uczynił przy dobitce.
Kolejne minuty to wciąż napór Barcelony, ale z chaotycznych ataków niewiele wynikało. Zespół nie miał pomysłu jak przedrzeć się przez ustawioną na dwudziestym metrze blokadę zawodników Majorki. W 80. minucie wzdłuż bramki gości zagrywał Gio, ale wbiegający w pole karne Eto'o tylko musnął piłkę czubkiem buta i ta opuściła boisko. Pięć minut później goście wprowadzili na boisko piątego obrońcę, chcąc bronić korzystnego rezultatu. Ale na nic zdały się wszelkie zabiegi, bowiem w 89. minucie... Saviola znalazł się tam gdzie powinien. Rzut wolny z prawej strony boiska wykonywał Messi, najwyżej do piłki wyskoczył Xavi jednak jego strzał Moya wybił przed siebie, do piłki dopadł Saviola, który uderzył w słupek i piłka niefortunnie trafiła w Navarro, wpadając następnie do siatki gości. Jak wiele szczęścia miała w tej sytuacji Barça obrazowała radość całej ławki rezerwowtch gospodarzy z Frankiem Rijkaardem na czele. Wynik 1:0 utrzymał się już do końca spotkania i Duma Katalonii dopisuje trzy punkty do swojego ligowego dorobku.
Barça przez całe spotkanie przeważała, jednak po meczu został spory niedosyt. Blaugrana raziła chaotyczną konstrukcją akcji i nieskutecznością. Brakowało pomysłu na przebicie się przez zespół gości ustawiony na 16. metrze od własnej bramki. Bardzo ciężko gra się z drużyną, która broni się wszystkimi zawodnikami, jednak kandydat na mistrza kraju musi mieć pomysł lub szczęście do takich rywali. W tym meczu bez wątpienia zwycięstwo było szczęśliwe, ale zgodnie z pewnymi mądrymi powiedzeniami - szczęście sprzyja lepszym i zwycięzców się nie sądzi. Wyciągnięcie wniosków z dzisiejszego spotkania będzie jednak konieczne.
O przebiegu boiskowych wydarzeń czytaj także w relacji live.
Bramki:
1-0 F. Navarro 88' (sam.)
Składy:
FC Barcelona: Valdés; Zambrotta (Belletti, m.81), Puyol, Thuram (Xavi, m.59), Van Bronckhorst, Márquez, Deco, Iniesta, Giuly (Saviola, m.59), Messi, Eto'o.
RCD Mallorca: Moyà; Héctor, Nunes, Ballesteros, Fernando Navarro; Jonás, Pereyra, Basinas, Varela, Ibagaza (Jankovic, m.88), Arango (Víctor, m.74)
Arbiter: Ramírez Domínguez
Żółte kartki: Valdés 30', Navarro 32', Ballesteros 45'+1
Widzów: 70.441
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)