Barcelona pokonała Espanyol 4:1 i zmierza po mistrzostwo Hiszpanii. Nagroda MVP trafiła w ręce Lamine Yamala.
Po pierwszej połowie można się było zastanawiać, czy wyróżnienia nie dostanie Ferran Torres, który w końcu się odblokował i zanotował dublet. Ostatecznie wygrał Lamine, który podawał Hiszpanowi przy obu trafieniach, a ponadto w drugiej połowie sam strzelił gola. Skrzydłowy zdołał zablokować wychodzącego z bramki Dmitrovicia i wpakował piłkę do siatki.
Lamine wykreował w tym meczu 2 duże szanse i miał 3 kluczowe podania. Zagrywał ze skutecznością 74% i zanotował 23 straty. Sześć razy uderzał na bramkę. Jak zwykle Lamine imponował w pojedynkach – wygrał ich aż 10 na 18 stoczonych.
Komentarze (8)